Dodaj do ulubionych

Problem z rodzicami

24.07.06, 11:03
Witam mam mały problem, 02.09.06 mam ślub a moi rodzice prawie codziennie (od
tygodnia) nagadują na mojego narzeczonego.
Twierdzą, że on nie jest dla mnie, że nie są zadowolenie i że nie będzie to
dla nich szczęśliwy dzień.
Co robić - nie mogę już psychicznie wytrzymać z nimi...sad
Obserwuj wątek
    • quali1 Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:04
      powiedz im delikatnie ze tak naprawde to ma byc twoj szczesliwy dzien
      • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:07
        słuchaj to nie pomaga, bo oni twierdzą, że jestem ślepo zakochana i nie widzę
        jego wad. Owszem widzę, ale ja też mam wsoje i najważniejsze, że obydwoje
        siebie akceptujemy i chcemy być z sobą, ale to ich nie pociesza, w ogóle
        twierdzą, że po roku będzie rozwód...
        • sierpniowe_popoludnie Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:10
          Nie dzwoń, nie pisz, odetnij się. Jak mają Ci robić przykrość to lepiej unikać
          kontaktów. Wiem, że to rodzice i trudno, ale czasem tak trzeba. Dorosła jesteś
          i masz prawo decydować za siebie!
          • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:11
            tylko ja z nimi mieszkamsad(
            • mia1986 Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:12
              po ślubie też będziecie z nimi mieskzać? to masz przekichane, współczuje4
              • resetka Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:59
                współczuję..
                jesli rozmowy nic nie dąły to po prostu jak zaczynają swoje wykłady to...nic nie
                mów, nie wdawaj sie w dyskusjea zobaczysz ze znudzi im sie to gadanie.
                Trzymaj się i uszy do góry!
            • sierpniowe_popoludnie Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:14
              ups, to masz problem! A jak będzie po ślubie? Gdzie będziecie mieszkać? Bo jak
              z Twoimi rodzicami to widzę problem sad

              Może spróbuj powiedzieć im, że masz prawo decydować za siebie, że nie jesteś
              już małą dziewczynką, że to Ty zakładasz rodzinę a nie oni i nawet jeśli czegoś
              nie widzisz (wad narzeczonego) to bierzesz odpowiedzialność za swoje czyny...
            • szara82 Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:17
              Misia, ale oni mają się czego doczepić tak poważnie? Nie wiem, że ma kogoś na boku, pije, bije? Bo jak tylko tak gadają, żeby gadać to są chyba toksyczni... Może spytaj się o co dokładnie chodzi i spróbuj ich z błędu wyprowadzić.
    • dark8 Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:14
      Znam to z własnego podwórka, szczególnie mój tato, który wymarzył sobie dla mnie
      Bóg wie, jakiego księcia. Powiedziałam mu, że to jest mój wybór, że go kocham i
      z nim mam zamiar spędzić życie.Dodałam, że bardzo mi przykro, jak słucham tych
      jego wywodów i nie mam zamiaru więcej tego wysłuchiwać. Od tamtej pory nie
      słuszałam nic negatywnego na jego temat. Widzę, że pomału stara się z nim
      "zapoznać" i ostatnio jak rozmawiałam z moim kuzymen, to powiedział, że tato
      jest zadowolony z przyszłego zięcia. Łudzę się, że zmienił do niego stosunek.
      Postaw sprawę jasno, że nie chcesz słuchać przykrych uwag i zobaczysz jak na to
      zareagują. Przecież chcą Twojego dobra.
      Powodzenia.
    • lulu29 Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:15
      misia jeżeli ty mieszkasz z rodzicami to wydaje mi sie ze oni moga mieć racje z
      tym rozwodem po roku . Tak was będą męczyć , skłucać że to naprawde jest wysoce
      prawdopodobne . Nie mozecie sie wyprowadzic ? np. do wynajmowanego mieszkania .
      • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:20
        słuchajcie na szczęście mieszkać będziemy sami u niegow mieszkaniu na Grochowie
        a ja jestem z Pruszkowa, więc luzik.
        Wczoraj powiedziałam, że mam dość ich słuchania i tych wywodów, to wzieli się
        na sposób..., że matka płacze a mnie jej łzy nie ruszają...
        • slinshine Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:22
          • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:25
            nie mam brata, jego ślub był ponad 6 lat temu.
            • slinshine Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:29

    • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:21
      np za dużo pije - normalnych napoi, jest za często zmęczony, niby jest
      beszczelny - dowiedzialam sie wczoraj po 2 latach znajomości, egoistyczny itd...
    • joasia.sadowska Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:27
      czasami rodzice widza wiecej niz sami zainteresowani smile
      aczkolwiek zarzuty TwoICh Rodzicow sa conajmiej dziwne uncertain
      • joasia.sadowska Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:28
        a nie mozesz sie przeprowadzic do narzeczonego ?
        • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:29
          odpada przed ślubemsad(
          • joasia.sadowska Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:29
            a dlaczego?
            • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:30
              nie zgodzą sie a jak sama sie przeniose to mi jeszcze na ślub nie przyjda nie
              poblogoslawią itd
              • joasia.sadowska Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:40
                matko jedyna, aile Ty masz lat?, ze Rodzice sie musza na przerpowadzke zgodzic?
                • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:41
                  25smile))
                  • joasia.sadowska Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:44
                    o matko!
      • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 11:28
        powiem Wam, że mawetnice chce mi sie wracać dziś dodomu popracy...
        • woi.mi Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 12:02
          No ale chyba nie musisz wracać po pracy prosto do domu,chyba bywasz u
          narzeczonego.Przychodż do domu jak rodzice już śpiąsmile
          • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 12:13
            jasne jak śpią wydzwaniałaby co chwile, a nie daj Boże jak zbyt długo nie
            odbieram.....
            • malgorzata_i_mistrz Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 12:18
              Misiu, tak na moje oko, to Twoi rodzice są toksyczni, a Ty bardzo od nich
              zależna; i żadne forumowe rady Ci nie pomogą. Forum może powiedzieć "wyprowadź
              się" (i ma rację swoją drogą, też uważam, że to jest najlepsze rozwiązanie), ale
              to, co dla większości kobiet w Twoim wieku jest oczywistością (mieszkają, gdzie
              chcą; wracają, kiedy chcą; a rodzice decydują we własnych sprawach, nie w
              sprawach swoich dzieci), dla Ciebie będzie niemożliwością. Myślałaś nad
              profesjonalną terapią?
              • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 12:21
                nie
                • malgorzata_i_mistrz Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 12:22
                  IMHO powinnaś.
    • slubujacy Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 12:23
      A co im odbilo na miesiac przed slubem?
      Wczesniej nie bylo problemow?

      Jesli nie bylo to przeanalizuj co sie wydarzylo ostatnio miedzy nimi? Moze
      wchodzac im dzien dobry nie powiedzial...
      • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 12:31
        nie właśnie nie wiem o co chodzi, generalnie zdarzało się ,że coś nie pasowało,
        ale nie wszystko na raz
    • melampyrum Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 12:28
      A długo znacie się z narzeczonym?
      Musisz być pewna, że te wady, które Ty sama u niego dostrzegasz nie zepsują
      Waszego związku. A jak jest się zakochanym to wielu rzeczy się nie widzi. Wiem
      coś o tym. A rodzice czasami mają rację...
      • misia_k Re: Problem z rodzicami 24.07.06, 12:32
        Wierze w to, że będzie wszystko w porządku i akceptuje go takim jaki jest
    • agnie_cha1 ciągle powracajacy problem z rodzicami 24.07.06, 19:31
      Mam dokładnie ten sam problem i własnie dojrzewam do decyzji o odcieciu
      pepowiny czyli wyprowadzce z domu. Moi rodzice też nie lubią mojego
      narzeczonego sad ale doszłam do wniosku, ze to nie oni maja go kochać ale ja. A
      popieram post, ze zamieszkanie z rodzicami to 1 krok do rozwodu. Dlatego ja
      wolę ze swojej nauczycielskiej pensji płacić za wynajem mieszkania a nie
      mieszakć z moimi rodzicami.
      Pozdrawiam i trzymaj sie mocno.
      Jakbys chciała pogadać to pisz na gazetowego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka