Dodaj do ulubionych

Błogosławieństwo przed ślubem- szopka???

12.08.06, 22:58
Witam,
Ślub bierzemy konkordatowy i będzie msza w kościele ale,moja
Narzeczona uparła się, aby przed ślubem zrobić błogosławieństwo przez
Rodziców.Niestety ja jestem innego zdania i uważam, że jest to błazenada i
totalna wieś.
Uważam, że msze odprawia ksiądz i dodatkowe zabiegi, obrzędy są nie na miejscu.
A co Wy o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • tysia.w Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 12.08.06, 23:09
      Błogosławieństwo to tradycja i symbol. Dostajesz od rodziców błogosławieństwo.
      to w pewnym sencsie pozegnanie i zyczenia. nie wydaje mi sie zeby to była
      szopka, ale jesli ty tak myslisz to powinienies porozmawiac z narzeczoną. Moze
      znajdziecie jakis kompromis. powodzenia
      • ravna Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 13.08.06, 00:21
        Ja również uważam, że błogosławienstwo rodziców to nie żadna szopka. Oni w ten sposób chcą dla nas jak najlepiej i błogosławia na nową drogę życia. Dla nich to też przeżywają i zazwyczaj zawsze kręcą się im łzy, bo wiedzą że zaczynamy nowy etap w życiu, zakładamy nową rodzinę i chcą by było to życie dobre. Ja nawet nie wyobrażam sobie tego, że rodzice nas by nie pobłogosławili. Dla nas jest to ważne. Każdy natomiast podchodzi do tego tak jak czuje i każdego jest to indywidualna sprawa. Zostaje Tobie rozmowa z narzeczoną i podjęcie decyzji, może Ona myśli podobnie jak Ty albo wręcz odwrotnie jest to dla niej też ważne. Zdecydujeci sami to jest Wasz ślub i wszytko zależy od Was jak chcecie żeby sie odbywał. Pozdrawiam
        • miaau Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 13.08.06, 09:02
          my bylismy tylko z rodzicami i nasymi swiadkami, a rodzice zlozyli nam poprostu
          zyczenia, troche sie wzruszyli, wbrew moim opbawom bylo fajnie wink

          PS.bylo bez klekania czy calowania krzyza
      • nenulka21 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 16.08.06, 22:51
        ejjj bo jak ludzie juz maja troche kasy w rece to im odbija calkiem wiem cos o
        tym kiedys bylam z kims takim zaraz jak dostal fajna prace..przestal chodzic do
        kosciola po pol roku ja stracil wtedy w tym samym czasie...koles prosty skromny
        na takim samaym stanowisku byl..wierzacy jakos mu nie odbilo..i juz 3 raz
        dostal awans..i zarabia teraz 8 tysiecy jak na chlopaka 23 letniego chyba spoko
        co??? jak myslisz ASiu?? hmmm??
        • t_r_h Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 22.08.06, 22:12
          Powiem Ci ze przyklad poprostu rewelacyjny. Tylko co ma piernik do wiatraka.
          Pewnie to samo co dobra praca z chodzeniem do kosciola (cvhyba ze ksiadz
          pomoze).
          Zastanow sie.
          Pozdrawiam
    • joasia.sadowska Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 13.08.06, 09:00
      troche szopka wink
      a dopytales gdzie to blogoslawienstwo ma byc?
      poniewaz zwyczajowow odbywa sie ono w domu, a nie wkosciele smile
    • mysza_klapsiara Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 13.08.06, 09:25
      Ja też nie chcę błogosławieństwa, bo wygląda to dziwnie. Ale szanuję osoby,
      które pielęgnują ten zwyczaj. I jeśli mój Narzeczony chciałby, aby
      błogosławieństwo się odbyło albo któreś z rodziców, to zgodziłabym się. Pozdrawiam.
      • mania805 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 13.08.06, 10:09
        Wszystko chyba zależy od tego jak u Was wygląda to błogosławieństwo i czy macie
        dobre kontakty z rodzicami. My sobie nie wyobrażamy żeby nasz ślub obył się bez
        tego elementu. Dla nas jest to również okazja by w kameralnym gronie
        podziękować rodzicom za wszystko, bo nie będziemy robić "przedstawienia" na
        weselu.
    • lanka_cathar Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 13.08.06, 10:19
      Byliśmy i jesteśmy tego zdania co Ty. U nas nie było błogosławieństwa, i nawet
      teściowa nie starała się prostestować.
      • esmeralda_pl Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 13.08.06, 10:28
        ja też nie chcę błogosławieństwa... widziałam to dwa razy i dla mnie to ył
        kiepskiej jakości teatr
        • lady_wawa Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 13.08.06, 11:09
          Kochanie ,,mar_kan'' Ty chcesz tego co ja tylko o tym nie wiesz i nie pisz mi,
          że to obciachowe bo to tylko tradycja.
          Pamiętasz jak mówiłeś, że trzeba się umieć zachować w każdej sytuacji ??
          No więc po co tyle krzyku smile
    • twitti Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 13.08.06, 20:16
      ja tez uwazam ten zwyczaj za dziwny ale dla mnie i to bedzie bardzo wruszajaca
      chwilasmile
      • hanna26 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 13.08.06, 22:27
        Dla mnie również to szopka. Wiadomo przecież, że nasi rodzice życzą nam jak
        najlepiej i nie wyobrażaliśmy sobie, żeby trzeba było to jakoś specjalnie
        artykułować. Ale gdyby mój mąż (wtedy narzeczony) uważał inaczej i gdyby mu
        zależało, to bym się na to zgodziła. Na szczęście byliśmy zgodni w naszych
        odczuciach.
    • agawia84 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 14.08.06, 02:02
      u mnie błogosławieństwo w formie wierszyka wygłosi babcia. Wczoraj już mi
      zakomunikowała, że nie mam wyjścia bo ona musi i już! Boi się tylko że się
      rozpłacze i dla tego będzie ćwiczyć! Chce zacząć jakieś 3 miesiące przed
      ślubem! W mojej rodzinie ten wierszyk mówiła już 4 moim kuzynkom i za każdym
      razem głos jej się łamał więc mówi,że jak poćwiczy to może się uda!
      • agawia84 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 14.08.06, 02:03
        mój suwaczek <a href="suwaczki.waszslub.pl/waszslub.php?d=2007063000700730"
        target="_blank"> mój suwaczek </a>
    • ladnapanna nie szopka, ale tradycja! 14.08.06, 08:05

    • nenulka21 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 16.08.06, 22:34
      wy jestescie tandetna szopka zrobcie sobie slub jak wisniewscy to bedziecie
      kiczowaci i suepr ekstra ;] co za debile ja jestem ludzie ;/ ja jestem
      wlascicielem firmy jestem dobrze ustawiona mam mase kasy..moj facet tez...a
      dla nas blogoslawienstwo to podstawa wspolczuje twojej lasce ze wychodzi za
      takiego bubka jak ty ja bym zerwala zareczyny!!!!!!!!
    • nenulka21 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 16.08.06, 22:37
      a i jeszcze ci powiem tak mam kuzynke wybujana laseczka wogole ona
      blogoslawienstwa nie chce slow jana pawla nie chce nad stolem wlasnie urodzila
      chore naa serce dziecko z wodoglowiem....nie zycze ci zle...ale...nic nie bede
      mowic...wiesz co nie bierz slubu wogole przeciez to kicz klekac przd ksiedzem
      nie myslisz tak a to dziwne....
      • melanika Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 16.08.06, 22:43
        Nie wierzę... to straszne sad
      • aska90 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 16.08.06, 22:44
        wlasnie urodzila
        > chore naa serce dziecko z wodoglowiem....nie zycze ci zle...ale...nic nie bede
        > mowic...
        I choroba dziecka to Twoim zdaniem wynik braku błogosławienstwa czy tego, ze
        słowa Jana Pawła II nie będą nad stołem?
        Tym razem bez szacunku: szkopuł w tym, nenulko, ze Kościół katolicki udziela
        ślubu ludziom w pełni władz umysłowych - wnioski wyciagnij sama...
      • t_r_h Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 22.08.06, 22:15
        To juz chyba jakis obled. Blogoslawienstwo jest wedlug Ciebie kluczem do
        szczesliwego zycia. Zastanow sie troszeczke.
        Pozdrawiam
    • wegierka111 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 16.08.06, 22:44
      mar_kan napisał:

      > Witam,
      > Ślub bierzemy konkordatowy i będzie msza w kościele ale,moja
      > Narzeczona uparła się, aby przed ślubem zrobić błogosławieństwo przez
      > Rodziców.Niestety ja jestem innego zdania i uważam, że jest to błazenada i
      > totalna wieś.
      > Uważam, że msze odprawia ksiądz i dodatkowe zabiegi, obrzędy są nie na miejscu.
      > A co Wy o tym sądzicie?


      Masz rację - to szopka i wiocha, a nawet mega-wiocha. Tak samo zresztą ten caly
      slub koscielny-konkordatowy, to tez mega-wiocha, obcich jak cholera. Cała wieś
      Cię bedzie paluchami wytykac, jakis Ty niemodny i w ogole wiocha!!!

      O ludzie!

      • nenulka21 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 16.08.06, 22:53
        wegierka masz racje kurde co za koles...jak sie zamknie w pokojuz z zona i
        rodzicami bez kamery to sie sam rozbeczy chyba ze mu sie z matka nie uklada
        hehehehe i mu zal;p hehehe
      • melanika Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 16.08.06, 22:55
        rozumiem, że masz inne zdanie, ale czemu w ten sposób? sad
        • nenulka21 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 16.08.06, 22:56
          malanika do niego mowisz czy do mnie sad
          • esmeralda_pl Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 09:50
            puk puk puk - dudni pustak
    • ginny22 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 09:36
      Zalezy, jak wygląda to błogosławieństwo. Bo jeśli to klękanie przed rodzicami
      na pokaz do kamery, to rzeczywiście jest to wiocha jakich mało. Ale jeśli po
      prostu zyczenia od rodziców przed slubem, na osobności, bez sztucznego
      ceremoniału, to dlaczego nie?
      • twitti Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 09:38
        u mnie nie bedzie przy tym ani kamerzysty (ktorego w ogole nie bedzie), ani
        fotografa. Krotkie blogoslawienstwo przy najblizszych i szybko do kosciolasmile
        • ashton Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 09:40
          Nic na siłę.
          Jeśli ktoś uważa to za zbędną "szopkę" - nie ma sensu klękać wbrew sobie i
          ocierać fikcyjne łzy...
    • arieska Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 10:04
      Dla mnie to rowniez zbedna szopka. Nigdy czegos takiego w mojej rodzinie ani
      wsrod znajomych nie bylo. O blogoslawienstwach rodzicow dowiedzialam sie z tego
      forum i uwazam za zupelnie niepotrzebne, tak jak szopki z podziekowaniami dla
      rodzicow na weselu. To chyba zalezy od tradycji w danej rodzinie, ale dla mnie
      to juz lekkie dziwaczenie. Z rodzicami na co dzien powinno sie dobrze zyc i
      okazywac im milosc,a nie bawic sie w jakies obrzedy przy okazji slubu. Ale sporo
      osob to praktykuje i nie wiem, czy zdolasz przekonac narzeczona smile
      • twitti Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 10:08
        no wlasnie, jesli jej rodzicom bardzo na tym zalezy to nie mozna im tego
        odmowic!jesli to jest praktykowane od lat, to ciezko zmienic ich tradycje. U
        mnie w rodzinie jeszcze nie bylo slubu, wiec jestem pierwsza, mama chyba nie
        zna tego zwyczaju, ale uwazamy ze to ladny zwyczaj, bardzo cieply i rodzinny.
        pod warunkiem ze nie oglada tego potem kupa ludzi na fotkach i filmach.
        • beata2802 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 22.08.06, 17:11
          > no wlasnie, jesli jej rodzicom bardzo na tym zalezy to nie mozna im tego
          > odmowic!

          Hej, to chyba nie w tę stronę!

          To państwo młodzi proszą rodziców o błogosławieństwo, a rodzice mogą go
          udzielić lub nie. Zwykle poproszeni udzielają. smile

          Ale nie słyszałam jeszcze, zeby to rodzice o to prosili. smile
    • aserath Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 11:01
      dla mnie to też szopka i dla moich rodziców takze. Ale teśścoiwa się uparła i
      zrobila to błogosławieństwo. Przeżyłam. Dla niej to bylo ogromnie ważne i sie
      sama wzruszyła, także już wolałam to przeżyć, niż zeby się obraziła.
      nie jest zle. pomyslcie i tak na ile kompromosów idziecie wtym dniu
      • twitti Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 11:04
        hmm.. ja ide tylko na dwa - blogoslawienstwo i podwiazka od swiadkowej. i
        koniec. Reszta wbrew regulom.
      • szara82 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 11:08
        Jakby patrzeć na to tylko materialnie, rzeczowo, to i ślub, i wesele, i błogosławieństwo, a nawet msza to szopa i teatr. Ale niektórzy znajdują w pewnych rzeczach głębszy sens, symbolikę, całowanie krzyża coś dla nich znaczy, a rodzicom dostarcza niezapomnianych wzruszeń tan moment - może więc warto przemyśleć kilka spraw?
        • twitti Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 11:10
          ladnie napisanesmile
        • ginny22 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 14:14
          A oczywiście nie przyjdzie ci do głowy, że dla rodziców to też może być szopka -
          jestem z nimi w na tyle dobrych relacjach, że nie potrzebujemy specjalnych
          ceremonii, by wiedzieć, że dobrze mi zyczą. Błogosławieństwo nie jest
          obowiązkiem przy ślubie, tylko kwestią uznaniową, zależną od tradycji i potrzeb
          danej rodziny.
    • pinia82 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 11:27
      Wydaje mi sie ze "większość" osób nie chodzi do kościoła, albo wierzy ale nie
      praktykuje. Jednak jak przychodzi do ślubu to oczywiście idą do kościoła - bo
      tak robią wszyscy...i to dopiero jest szopka (widziałam wiele takich sytuacji
      na własne oczy) jak podczas mszy ślubnej młodzi i rodzina nie bardzo wie kiedy
      co mowic, kiedy klękać i kiedy wstac?! więc po co im ten ślub kościelny? na
      pokaz? tak samo jest z błogosławienstwem. ja uwazam je za "element" tego
      sakramentu i wcale nie musi odbywac sie na pokaz,lecz kameralnie w obecnosci
      najblizszej rodziny a nie kamerzysty i fotografa!
      • ashton Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 17.08.06, 14:19
        Filmowanie błogosławieństwa - to jest szopka, jak dla mnie...
    • kasica1980 dla mnie to ważna sprawa 17.08.06, 14:17
      ja bez błogosławieństwa nie wyobrażam sobie tej uroczystoścismile.
      • twitti kazdy robi jak chce 17.08.06, 14:21
        tylko trzeba uszanowac rodzinne tradycje. Jesli komus na tym nie zalezy to w
        porzadku. Nie ma sensu na sile nic robic. Ale jesli np. dla rodzicow jest to
        wazny moment to mu tego nie odbierajmysmile
        • esmeralda_pl Re: kazdy robi jak chce 17.08.06, 15:48
          no pewnie - kazdy wyraża swoją opnię... no niektórzy mieszją innych z błotem bo
          maja kupę kasy i w ogóle
          • lady_wawa Re: kazdy robi jak chce 18.08.06, 12:28
            No i się posypało a chciał się doradzić i myślał, że jak sobie wejdzie na to
            forum to sobie popisze tak jak my kobietkismile
            Mój narzeczony jest bardzo przewrażliwiony i wydawało mu się, że takie rzeczy
            jak to błogosławiństwo to obciach, ale ja już mu wiele przetłumaczyłam, że to
            należy do jednych z obrzędów naszej wiary a skoro bierzemy ślub komkordatowy to
            trzeba się liczyć i z takimi rzeczami. Jego uraz do błogosławieństwa jest
            spowodowany tak jak u wielu osób tym co zobaczył na filmach z innych ślubów jak
            się nieraz młodzi tym krępują np. całowaniem krzyża '', ale ja uwarzam, że każdy
            robi jak mu się podoba i wcale nie musi być kamery przy tym błogosławieństwie to
            ma być w końcu dla nas a nie dla ludzi smile
            • hanna26 Re: kazdy robi jak chce 18.08.06, 14:47
              lady_wawa napisała:

              że to
              > należy do jednych z obrzędów naszej wiary a skoro bierzemy ślub komkordatowy
              to
              > trzeba się liczyć i z takimi rzeczami.

              Wydawało mi się dotychczas, że jestem w miarę praktykującą katoliczką, która
              zna zasady i obrzędy, należące do naszej wiary, ale pierwsze słyszę, żeby
              Kościół Katolicki zaliczał do nich błogosławieństwo rodziców. Może przytoczysz
              stosowny paragraf prawa kanonicznego? Bo dla mnie ten obrzęd nie ma wiele
              wspólnego z religijnością. Na pewno nie należy on do sakramentu małżeństwa.
          • beata2802 Re: kazdy robi jak chce 22.08.06, 17:14
            > no pewnie - kazdy wyraża swoją opnię... no niektórzy mieszją innych z błotem
            bo
            >
            > maja kupę kasy i w ogóle

            skąd się wziął temat pieniędzy?
    • nenulka21 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 18.08.06, 15:58
      esmeralda jak ci pierdzielne zaraz jeszcze eden taki podtekst...to dopiero cie
      z blotem zmieszam
      • anka786 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 18.08.06, 16:16
        nie ma sie co klocic,niech kazdy robi co chce.Ja w kazdym razie uwazam to za
        zbedne ceregiele eeeeeeeeeeeeeeeee tam
    • pinia82 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 18.08.06, 18:04
      na mojej karteczce do spowiedzi byl taki tekst (cyctat) ze rodzice błogosławią
      parę młodą przed wyprowadzeniem z domu natomiast goście składają życzenia pod
      kościołem bądź w krużganku po mszy ślubnej
    • msikk Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 18.08.06, 22:25
      uważam że to na MAXA szopka !!!
      uważam że wkońcu powinniśmy odejść od tej głupiej tradycji... beznadziejna i
      wiejska na maxa !!!!
      • lady_wawa do hanna 26 19.08.06, 21:37
        Ty chyba mylisz rytuały mszalne i liturgiczne z obrzedami pozakościelnymi,
        które to są tradycją w wierze KK i się utrzymują a niemuszą być zapisane w
        prawie kanonicznym. Wiele jest takich obrządków, które się wywodzą z naszej
        wiary bo to taka trdycja jak np.polewanie wodą na dyngusa czy przyjmowanie
        obrazu do domu.
        Przeczytałaś coś w prawie kanonicznym o tych rzeczach ?
    • kasiaczek_84 Re: Błogosławieństwo przed ślubem- szopka??? 20.08.06, 10:10
      Najpierw do obrończyń wiary i kościoła katolickiego (a także tradycji): nienawiść, która zieje z waszych postów zdecydowanie się z tą waszą wiarą nie zgadza. Wam to nawet słowa papieża nad głowami już nie pomogą.
      A teraz co do szopki. Błogosławieństwo (takie z klękaniem, całowaniem krzyża i formułą odwołującą się do Boga) jest częścią wokołoślubnej tradycji i nie jest częścią religii katolickiej. Jako takie jest rzeczywiście tradycją czysto ludową (czyli jest "wiochą" jeśli ktoś chce to tak nazwać). Dla mnie błogosławieństwo jest zupełnie niepotrzebne, gdyż zmuszali by się do niego zarówno nasi rodzice, jak i my. Coś co jest raczej rozmową i złożeniem życzeń zdecydowanie tak, jednak trudno nazwać to błogosławieństwem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka