bruyere
02.09.06, 12:55
Mam taki problem kto Waszym zdaniem powinien zapłacić za hotel- wygląda to
tak, że wszyscy goście pana młodego muszą spać w hotelu- ode mnie wszyscy na
miejscu,moja rodzina nie za bardzo jest przy kasie i tak tata haruje na nasze
wesele od paru miesięcy... , wydaje mi się, że teściowie chociaż powinni
spytać czy to oni powinni płacić, a jak na razie cicho sza...W dodatku
wściekłam się wczoraj, bo okazało się, że zabraknie zaproszeń, bo rodzice K.
przypomnieli sobie, że chcieli zaprosić 6 znajomych! Bosz mam tego dosyć
przecież dwa razy robiliśmy listę gości i pytaliśmy czy chcą jeszcze kogoś
zaprosić.Lokal jest na 80 osób i nie mogę zaprosić prawie żadnych moich
znajomych a tu 6 zupełnie zupełnie obcych ludzi mi ludzi!!Nie chodzi o to że
ich nie znam, bo większości rodziny młodego też jeszcze nie poznałam, ale nie
rozumiem chęci chwalenia się ślubem syna przed znajomymi zupełnie obcymi dla
młodych, przecież można im pokazać zdjęcia, film...A ja będę się musiała
wdzięczyć do zupełnie obcych osób, choć nie mogłam zaprosić wszystkich z
mojej rodziny!!Wczoraj kupiliśmy garnitur, teściowie nie widzieli, ale jak
usłyszeli cenę 800 to stwierdzili, że to jakiś badziew(dodam, że kupiony w
Sunset Suits),a wcześniej też jak usłyszeli, że
koszula+kamizelka+garnitur+fular będą kosztować niecały tysiąc to kazali mu
kupić droższy:o, bo o zgrozo to za tanio- dodam, że tego wcześniejszego tez
nie widzieli,a jak zobaczyli, to stwierdzili, że świetnie wygląda, ale...
może poszukałby czegos innego bo może znajdzie coś co będzie miało lepszą
jakość tkaniny..Ręce i nogi mi opadają, nie wiem, ale myślę, że skoro ich na
to stac to powinni sfinansować hotel swoim gościom, albo w ogóle sami płacic
za swoich, a my za swoich...Bo niestety,my dopiero skończyliśmy się uvzyć i
to rodzice finansują nam wesele,a o skromym przyjęciu nie może być mowy, bop
się wszyscy poobrażają.Już nie wiem co robić, bo moich rodziców nie stac na
to żeby płacić dodatkowe 2-3 tysiące za hotel...Doradźcie coś bo ja już nie
mam nerwów...