Dodaj do ulubionych

i co ja mam zrobić?

10.09.06, 08:00
Witam,mam problem zmoją świadkową...Ślub jest 23 września,a wczoraj
dowiedziałam się,że świadkowa rozstała się ze świadkiem i za żadne skarby nie
chce go widzieć, a tym bardziej stać z nim w kościele i bawić się na weselu!
dodam tylko że byli ze sobą ok 4 lata i tworzyli zgraną parę,a ja nie
przewidziałam takiej możliwości że mogą się rozstać...
Obserwuj wątek
    • awsr Re: i co ja mam zrobić? 10.09.06, 09:00
      o kurka wodna. to faktycznie masz problem.

      a swiadek jak sie na to zapatruje?



      aczkolwiek swiadkowa zachowuje sie troche jak dzieciak.

      gdybym ja byla w takiej sytuacji to poszlabym do kosciola, zostala na weselu
      do oczepin i zmylabym sie do domu.
    • agnrek Re: i co ja mam zrobić? 10.09.06, 10:03
      Oj, jakbym swoją historię słyszała! Ja rozstałam się ze świadkiem na 3 tygodnie
      przed ślubem naszych znajomych. Panna młoda też się obawiała, co to będzie.
      Zapewniłam ją, że będziemy świadkować oboje (jak ustaliliśmy), będziemy
      zachowywać się odpowiednio, rozstanie niczego nie skomplikuje.
      Tak więc Twoja świadkowa zachowuje sie niegrzecznie, bo to jej problem, a nie Twój.
      • inga34 Re: i co ja mam zrobić? 10.09.06, 10:29
        dokładnie tak! Bardzo nieładnie zachowuje się Twoja świadkowa, angurek - masz
        rację!
      • agnrek Re: i co ja mam zrobić? 10.09.06, 10:32
        Ja myślę, że oni sami powinni sie porozumieć, w końcu zostali poproszeni o
        pełnienie ważnej funkcji, albo jedno z nich rezygnuje albo zachowują się jak
        dorośli ludzie.
    • kalinazkalinowa Re: i co ja mam zrobić? 10.09.06, 10:22
      to może spotkaj się z nimi i zapytaj ich czy w tej sytuacji są w stanie
      świadkować razem czy nie
      • dwazera Re: i co ja mam zrobić? 10.09.06, 15:48
        a co się stało że się rozstali?Jeśli to coś poważnego (zdrada,inne świństwo) to
        nie dziwię się,że mogą nie chcieć się znać.Nie rozumiem tego poglądu,że tylko
        uczucia młodych się liczą a reszta ma stać w szeregu,choćby się waliło i paliło
        • noovka Re: i co ja mam zrobić? 10.09.06, 16:08
          witam ponownie. Sprawa jeszcze bardziej się skomplikowała...Świadkowa jest moja
          przyjaciólką od piaskownicy a świadek jak zaczęła się z nim spotykać
          zaprzyjażnił się z nami. Wiecie, to była taka para na fajne imprezy, wyjazdy,
          wakacje, kino i poprostu do pogadania.Dziś mój przyszły mąż ma wieczór
          kawalerski a świadkowa zrobiła aferę że jej exa ma nie być na imprezie bo jak
          tak to ona sie obrazi na cały świat i świadek jako człowiek bardziej rozważny
          dla świętego spokoju przeprosił mojego misia i powiedział że nie chce się
          pogrążać i nam coś psuć,( bo dodam że chcąc nie chcąc jesteśmy w to zamieszani)
          i tak sprawa wygląda...jak dzieci!
          pogadam z nią jeszcze, może za dwa, trzy dni trochę ochłonie i spojrzy na
          sprawę trochę inaczej.
          A zerwali ze sobą wczoraj, podobno problemy się nawarstwiały od dawna(trudne
          charaktery)
          • szara82 Re: i co ja mam zrobić? 10.09.06, 18:00
            Noovka, powiedz świadkowej że jej współczujesz, ale nie jest ona pępkiem świata i spytaj czy mimo wszystko mogłaby świadkować. Za dwa-trzy dni - dobrze komibujesz dając jej odpocząćsmile Trzym się!
          • greene3 Re: i co ja mam zrobić? 11.09.06, 21:42
            ojoj
            trzymam kciuki aby Wam się powyjaśniało
            na wszelki wypadek może pomyślcie o awaryjnej parze świadków
            smutno - jedni się łączą na wieki inni rozstają
            c'est la vie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka