Dodaj do ulubionych

karteczki z nazwiskami na stołach

    • czarodziejkakubusia Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 11:20
      A my będziemy mieć wizytówki na stołach,jak najbardziej i uważamy,że to świetny
      pomysł.Rok temu byliśmy na weselu,gdzie wyniknęła niemiła sytuacja w związku z
      samowolnym zajmowaniem miejsca przy stole przez gości.Nie to jest powodem
      robienia przez nas wizytówek,ale ostatnio tamta młoda nas o to spytała,bo
      chcieli nam to doradzić i też uważają,że jest jak najbardziej wskazane.Kierunek
      zaś sadzania będzie
      nestępujący:młodzi,rodzice,świadkowie,rodzina,przyjaciele.Nawet jeśli z rodziną
      nie zawse ma się dobry kontakt i spotyka się coponiektórych tylko na ślubach-
      szacunek się należy.Ponadto,nasi przyjaciele też chcieliby siedziec obok
      siebie,co dzięki wizytókom będzie możliwe.Inaczej może się zdarzyć,że kilku z
      nich będzie siedzieć gdzieś indziej.A para młoda- i tat na weselu jest
      mobilna...
      • ma-la Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 11:43
        U nas karteczki jak najbardziej beda. Postaramy posadzic Gosci, zeby byli
        zadowoleni ( choc mysle, ze nie bedzie lekko). Chcemy uniknac przepychanek przy
        stole przy zajmowaniu miejsc.
    • memphis90 Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 13:00
      "najbardziej rozczarowana byla mloda para -
      > przy ich stole zamiast ich przyjaciol porozsiadaly sie ciotki i nastoletni
      > kuzyni i za nic w swiecie sie nie chcieli przesiasc.."

      Nie wyobrażam sobie jak można wypraszać gości od stołu i próbować ich
      zainstalować przy innymuncertain Dla mnie to już szczyt grubiaństwa. Jak się nie robi
      karteczek, to trzeba się z tym liczyć, że rodzina rozsiądzie sie wg. swojego
      uznania. Można poprosić świadków o rozsadzanie, wskazywanie miejsc. Ja "walczę"
      z moją rodziną o karteczki- żeby uniknac przykrych sytuacji.
    • emisia21 Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 13:11
      Moim zdaniem to niezbyt dobry pomysł, byłam na weselu z karteczkami i wyszło
      tak ze młodzi porozsadzali swoje rodziny oddzielnie na weselu panowała
      rywalizacja rodzin, kto głosniej spiewa itp, pomijając fakt że obok siebie
      siedziały osoby skłocone bądz nieprzepadające za soba, lepiej uniknąc takich
      sytuacji, zauwazylam ze na innych weselach ludzie dogaduja sie i zajmują sobie
      nawzajem miejsca w takim gronie jak im odpowiada
      pozdrawiam
      • biedroneczqa Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 13:20
        winietki, sa świetnym pomysłem, u mojej siostry ten sposób usadzenia gości,
        świetnie się sprawdził. Polecam.
    • olenka_a karteczki! 30.04.07, 16:08
      U nas będa karteczki, chociaz moja mama kręci nosem. Ona jednak nie była nigdy
      na weselu z karteczkami i nie wie jakie to jest przydatne, szczególnie jesli
      młodzi dobrze dobiora towarzystwo.
      Nie lubię natomiast zamieszania i wyścigu gdzie kto pierwszy usiądzie. Zdarzyło
      się nam juz wylądowac wśród towarzystwa, którego zupełnie nie
      znaliśmy...kiepsko się bawiliśmy. Innym razem do naszego towarzystwa i kolegi-
      singla dołączono niezbyt atrakcyjną nastolatkę, która była "przewidziana" dla
      naszego kolegi. Co pół godziny przychodziła mama młodego poprosić Krzysia, żeby
      zajął się Anią. To był koszmar dla tej dziewczyny i dla kolegi. Tak więc przy
      stosowaniu karteczek nalezy się dobrze zastanowić kogo obok siebie zadzać.
    • wrobelek0403 Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 16:19
      wyłącznie winietki, jak ktos sie chce obrazic to jego sprawa,ale zasadniczo jest
      wiecej plusow usadzania gosci - nikt sie bedzie lecial do stolu, zadna para nie
      zostanie z dwoma miejscami na dwoch koncach sali i zaden nastolatek nie bedzie
      musial siedziec z ciotkami,smile

      pozdrawiam
    • gatta26 Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 16:35
      A ja karteczkom mówię zdecydowane NIE, chociaż początkowo planowałam je mieć na
      własnym przyjęciu. Zrezygnowalam jednak po kilku ślubach na których były
      karteczki i co niektórzy goście w towarzystwie innych czuli się jak piąte koło u
      wozu ( w tym ja). Karteczki moim zdaniem sprawdzają się, kiedy na weselu jest
      głównie rodzina (znająca sie od wielu lat), ale kiedy mamy pomieszanych
      znajomych, którzy na weselu pierwszy raz widzą się na oczy, to później nie
      wychodzi to najlepiej. Albo rozmowa się nie klei i ludzie więcej czasu spędzają
      np. na tarasie sali, żeby tylko nie siedzieć w milczeniu, ale przez nieuwagę
      mozna posadzić blisko siebie osoby niezbyt sie lubiące ( o czym wcześniej np.
      nie wiemy, bo nie wszyscy mówia głośno o swoich antypatiach). Oczywiście jest
      też opcja optymistyczna, że wszyscy znajdują wspólny język i świetnie się
      bawią.Różnie jednak może być. Ja z karteczek w każdym razie zrezygnowałam. Liczę
      na kulturę i takt moich gości, którzy nie będę się rozpychać i "rzucać" na
      miejsca, których przecież dla wszystkich wystarczy.
    • kocurki_dwa Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 16:43
      Wg mnie To beznadziejny pomysł. Ja bym np, nie chciała szukać swojego" miejsca
      gdzie będzie np 100 osób jeżeli chodzi o wesele.Goście w połowie imprezy i tak
      często zmieniają miejsca.
      • olenka_a Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 16:48
        Byłam na kilku weselach z karteczkami. Na większości z nich goście robili
        spacery wokół stołów i szukali pochyleni swoich nazwisk na winietkach.
        Zajmowało to trochę czasu, oczywiście przepychanki tez były.
        Bawiłam się jednak tez na takim weselu, gdzie wszystko poszło sprawnie, bo
        starszy i brat młodego szybko i bardzo sprawnie pokierowali gości na właściwe
        miejsca. Ponadto świetnie pousadzali gości, my znaliśmy tylko kilka osób, bo
        byliśmy "przyjazdni", a mimo to czuliśmy się bardzo dobrze w gornie
        przydzielonych nam osób.
        Odpowiednie usadzenie gości to wielka sztuka.
        • kocurki_dwa Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 16:54
          smile U mnie raczej takie coś odpada , zawsze było ze rodziny siadają blisko "swoich"
          smile
          Wielki Finał ...30.06.2007
          www.suknie.krakow.pl/Obrazki/102.jpg
          • msmarta Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 18:19
            A prosze powiedzcie mi jak napisac karteczke dla osoby towarzyszacej, ktorej
            nie znam..........np. prosze kuzynke z osoba towarzyszaca i jak wtedy
            napisac????
            Dziekuje z gory za pomoc
            • dagps Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 20:36
              jak bylam zaproszona jako towarzyszaca, to moj partner mial dwie karteczki ze
              swoim imieniem i nazwiskiem, wiadomo ze jedna dla mnie
            • ahkoscian Re: karteczki z nazwiskami na stołach 30.04.07, 20:40
              karteczki z imionami zdecydowanie tak!
              ale chciałam zwrócić Waszą uwagę na kilka drobiazgów dot. w/w, pomysłów:
              - byłam ostatnio na weselu, gdzie z jednej strony karteczki było imię i nazwisko
              gościa a z drugiej strony sentencja np. "Zona dobra, nieszpetna, która mało mówi
              i mało je, jest prawdziwym skarbem. przysłowie perskie"
              nawet nieznajomi "wymieniali się" z uśmiechem sentencjami zapoznając sie w ten
              sposób
              - zwyczaj jest zwyczajem: u nas młodzi siedza wsrod znajomych, przyjaciol, osob
              młodych...natomiast rodzina siedzi dalej
              - tak jak pisałam - karteczki tak i dlatego zastanawiam sie jakie zasady
              uwzglednic przy rozmieszczaniu np. zameznych bylych juz nazeczonych, ktorzy
              wstapili w nowe zwiazki...
              latwe to nie bedzie ale warto nad tym pomyslec troche...
              mam zagwozdke - mamy 3 osoby wsrod znajomych ktore znaja sie bardzo dobrze i
              zarazem sa "dusza towarzystwa". czy rozdzielic ich??? mh... i stworzyc
              potencjalnie 3 osrodki dobrej zabawy?? mh...
              A
            • olenka_a Re: karteczki z nazwiskami na stołach 01.05.07, 09:16
              Ja też byłam osoba towarzyszącą i na stole były dwie karteczki z imieniem i
              nazwiskiem mojego partnera. Wyszło elegancko, moim zdaniem.
    • hanwar my mieliśmy karteczki.... 01.05.07, 09:12
      .....i bardzo dobrze się sprawdziły.nawet na początku nie było wielkiego
      zamieszania przy szukaniu, a ludzie byli w większości zadowoleni z lokalizacji
      (do mnie żadne zażalenia przynajmniej nie dotarły, nikt się z nikim nie pobił,
      nikt nie przesiadał i prawie wszyscy bawili się do samego rana).z resztą
      wcześniej trochę podpytaliśmy się znajomych o ich życzenia, co do
      rozmieszczenia....
      • aga07 Re: my mieliśmy karteczki.... 02.05.07, 10:24
        My też planujemy karteczki.Po naszym boku znajomi z jednej i drugiej strony.Stoły po środku rodzina "młoda" a stoły "zewnętrzne" rodzina "stara"...
      • kamelia04.08.2007 a u nas też będą na 100% 02.05.07, 10:32
        byłam ostatnio na bardzo duzym weselu, szampan na powitanie był podany w sali
        do tanczenia, panstwo młodzi czekali na gości, orkiestra zapraszała do toastu,
        a część gości była w sali ze stołami i "trzymała" miejsca, potem było
        zamieszanie, bo goście niektórzy chcieli siedzieć razem, ale juz nie było
        takich miejsc, beznadziejnie..
    • nessie1161 Re: karteczki z nazwiskami na stołach 02.05.07, 14:30
      Uważam, ze karteczki absolutnie muszą być, a mloda para z rodzicami powinni tak
      pokombinować, by kazdy siedzial obok kogoś znajomego. Prznajmniej na początku,
      potem wiadomo, że goście mogą się przemieszać. dlaczego? Bylam na dwóch
      weselach, gdzie nie bylo karteczek. Na pierwsze przyjechaliśmy ostatni,
      ponieważ państwo mlodzi nie wyslali wcześniej żadnej mapki dojazdowej, a
      biliśmy z daleka. Nie mogliśmy znaleźć sali i zgubilismy orszak. w efekcie jak
      przyszliśmy to zostaly dwa miejsca w dwóch różnych krańcach sali. przy próbach
      usadzenia się na inny wolnych krzeslach byliśmy 'przepędzani" przez jakieś
      ciotki czy kuzynów slowami, że tutaj jest zajęte, że ktoś tu siedzi. Państwo
      mlodzi zaczynają pierwszy taniec a my stoimy jak glupi. Zmyliśmy się z tego
      wesele jak najprędzej, ponieważ czuliśmy się glupio i obco. Na drugim weselu
      też bylo trochę lepiej, bo byliśmy w większej grupie, ale też musieliśmy się
      parę razy przesiadać, bo ktoś tam koniecznie musi siedziec obok kogoś tam.
      Kiedy są karteczki nie ma wątpliwości i osoby kulturalne je uszanują, a jak się
      ewentualnie poprzesiadają później, gdy zabawa się rozkręci to inna sprawa. ale
      przynajmniej na początku nikt nie będzie się czul jak piąte kolo u wozu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka