zrozpaczona25
15.02.07, 11:44
Wykrzyczałam mu przed chwilą, że nie chcę go znać.... Nie wiem dlaczego, ale
krzyknęłam też, że obaczymy się w sądzie... W zamian usłyszałam, że skoro to
ja zrywam, to żaden sąd nie przyzna mi racji

A do tej pory tylko ja
poniosłam koszty. Boże nic od niego nie chce, niech mi nie zwraca pieniędzy
tylko on zaśmiał się cynicznie....

(((( Sukienkę też oddam za darmo, nie
zależy mi, tylko żal mi ciotki, która opłaciła nam przelot i wycieczkę ...

(((