Dodaj do ulubionych

Apel do zapraszających

01.03.07, 21:36
Witajcie,
Czasem spotykam tu wątki z pytaniami, kiedy zapraszać na ślub, więc mój apel do wszystkich: Tak wcześnie, by wszyscy zainteresowani mogli przybyć na Wasz ślub. Zwłaszcza, jeśli macie go w okresie urlopowym lub podczas długiego weekendu. Ja właśnie dziś dowiedziałam się o ślubie kuzynki, ma być 28.04, gdybym wiedziała wcześniej może nie zaplanowałabym wyjazdu w tym terminie, chciałabym być na jej ślubie, ale niestety nie uda się i jest mi przykro z tego powodu. Podobnie było w ubiegłym roku z czerwcowym długim weekendem, ale wtedy udało się wyjazd przełożyć, tym razem nie.
Pozdrawiamwink
Obserwuj wątek
    • monalisa.pl Re: Apel do zapraszających 02.03.07, 09:40
      dlatego my w rodzinie dajemy zaproszenia na wielkanoc a znajomi i tak wiedza
      kiedy slub i kazdy raczej dopisze. slub mamy 7 lipca a to okres urlopów wiec
      dlatego chcemy porozdawca juz za miesiac zaproszeniawink
    • aalata Re: Apel do zapraszających 02.03.07, 09:59
      my mamy slub 9.06, a zaproszenia rozdalismy juz w styczniu i kilka na poczatku
      lutego. mamy gosci zza granicy, wiec musielismy ich uprzedzic wczesniej.
      niektorzy z Polski byli zaskoczeni takim wczesnym zapraszaniem, ale mam
      nadzieje, ze przynajmniej wszycy dopisza. choc znajac zycie pewnie znajda sie
      tacy, ktorzy wybiora dlugi "bozocialowy" week end na inne atrakcje...
      pozdrawiam.
    • agnrek Re: Apel do zapraszających 02.03.07, 10:02
      Popieram w 100%. My rok temu dostaliśmy zaproszenie na 4 tygodnie pzred ślubem-
      tydzień wcześniej sami się pobieraliśmy, poza tym ten ślub był na drugim końu
      Polski, więc jakoś młoda para nie zainteresowała się tym, ze być może musimy
      ustalić wcześniej urlopy.
    • nionczka Re: Apel do zapraszających 02.03.07, 10:33
      My zaproszonych gosci uprzedzilismy z poltorarocznycm wyprzedzeniem. Z
      wiekszoscia jestem w kontakcie przez maila i skype´a i caly czas im powtarzalam,
      ze maja czuc sie zaproszeni i rezerwowac termin a zaproszenia papierowe wyslemy
      w wielkanoc (na czerwiec).
      • mam6lat Re: Apel do zapraszających 02.03.07, 10:51
        a mój brat (!)
        postanowił "romantycznie" utrzymac swój ślub w tajemnicy
        - umowił kosciól, restaurację na konkretny termin,
        o ślubie poinformował,
        gdy my juz mieliśmy podpisana umowy z klientem - na ten własnie termin;
        brat wie,
        ze świadczymy usługi ślubne
        i terminy mamy zaklepywane czesto z rocznym wyprzedzeniem;
        no i porazka - niestety prawdopodobnie rodzina do nas będzie miała pretensje za
        nieobecność;
        kuzyn męża sprawę załatwił inaczej - planując ślub
        nieoficjalnie zaprosił nas, prosząc o rezerwacje tego terminu;
        myślę, ze to dobry pomysł - puszczenie info o slubie z dużym wyprzedzeniem, a
        oficjalne zapraszanie potem....
        sami na pomysł ślubu wpadliśmy z nienacka
        i zorganizowalismy go w ciągu 10 czy 11 tygodni - a gosci zapraszaliśmy
        dosłownie w osotaniej chwili,
        o dziwo nie przybył tylko 1 wój (obrazony na ciocię)
      • talula19 Re: Apel do zapraszających 02.03.07, 10:54
        No właśnie, a ja o ślubie kuzynki dowiedziałam się wczoraj, zaproszona jeszcze nie jestem, ale na pewno będę; nawet nie wiedziałam, że ma narzeczonego, co prawda, jeszcze niedawno nie miała, szybki ślub z wiadomych powodów, ale już wszystko przygotowane, więc pewnie najbliższa rodzina od jakiegoś czasu wiedziała, reszta widocznie nie. Rok temu zostałam zaproszona na ślub 2 tygodnie przed (ślub był podczas długiego weekendu czerwcowego, na który też miałam zaplanowany wyjazd). Dla mnie takie zachowanie jest po prostu niegrzeczne i stawia mnie w bardzo trudnej sytuacji, dlatego o tym piszę, byście mogli uniknąć rozżalenia potencjalnych gości.
        • 19niunia75 Re: Apel do zapraszających 02.03.07, 15:08
          Mi sie wydaje, ze jak ktos zaprasza na dwa tyogdnie przed slubem to robi to z
          nadzieja, ze taka osoba nie przyjdzie, a zaprasza bo tak wypada, bo
          przeciez ,,trzeba" zaprosic wszystkie kuzynki i kuzynow, nawet jak sie ich nie
          widuje. To jest bardzo niegrzeczne. Moze takiej osobie sie wydaje, ze jest
          grzeczna, bo przeciez zapraszala, a niegrzeczna by byla gdyby w ogole nie
          zaprosila. Tak mi sie tylko wydaje, bo ja mysle, ze lepiej nie zaprosic kogos,
          jesli sie nie ma na to ochoty, niz takie rzeczy robic. Poszlas na ten slub i
          zrezygnowalas z wyjazdu?
          • talula19 Re: Apel do zapraszających 02.03.07, 16:59
            Tak właśnie zrobiliśmy, przełożyliśmy wyjazd w Bieszczady na kwiecień/maj tego roku i poszliśmy na ślub, na wesele natomiast nie, choć moi rodzice niemal nas o to błagali (to był ślub chrześnicy mojej mamy). Wtedy zrobiłam to dla rodziców, ale zgadzam sie z Tobą, choć to przykre. Tym razem zaś niczego nie zamierzamy odwoływać i po prostu wyjedziemy na urlop, choć już ktoś z rodziny pytał, czy na pewno nie możemy wyjazdu przełożyć lub odwołać....ehhhwink
    • a1ma save the date 02.03.07, 16:50
      Zapraszamy teraz, na trzy miesiące przed ślubem, ale dokładnie rok temu,
      9.06.2006 wysłaliśmy do wszystkich kartki "save the date" - więc są oficjalnie
      poinformowani smile
      • hanwar :/ 03.03.07, 17:47
        Co do zpraszania na tydzień-cztery przed ślubem mam swoją teorię. Zazwyczaj o
        potwierdzenie przybycia prosi się na miesiąc przed uroczystością.Jak goście nie
        dopiszą, a miejsca porezerwowane, to Młodzi zapraszają kogoś z "listy
        rezerwowej".My dwa lata temu też dowiedzieliśmy się o ślubie/weselu znajomych
        tydzień wcześniej, będąc prawie na walizkach przed wyjazdem na weekend.
        Zostaliśmy i poszliśmy na ten ślub.Było nieźle, ale z perspetywy patrząc już
        więcej nie będziemy dostosowywać się do spóźnialskich.
        My ślub mamy pod koniec kwietnia.O terminie trąbiliśmy od zaręczyn (teraz ponad
        1,5 roku).Goście z zagranicy dostali zaproszenia w październiku-grudniu, a już
        niektórzy musieli kombinować z urlopem (tam się go planuje na rok
        wcześniej).Reszta gości dostała w grudniu-styczniu i juz niektórzy "marudzili",
        że planuja weekend majowy, 9 dni wolnych, ciepłe kraje, więc nie przyjdą.Wśród
        gości mamy też takich, u których porody się szykują na ten termin, więc lipa z
        przyjazdem.U innych jakieś rocznice rodzinne, więc też coś tam.Wszystkim nie
        dogodzisz.Termin wybiera się trochę wcześniej, potem życie wszystko komplikuje
        i modyfikuje. Wcześniejsze danie zaproszeń z perspektywy gościa na pewno
        ułatwia zorganizowanie czasu i pieniędzy (kreacja, fryzjer, ew.prezent),więc
        powinnyśmy szanować swoich bliskich i znajomych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka