Dodaj do ulubionych

odwolac wesele??

14.06.07, 14:22
Chyba chcialabym odwolac wesele. slub ma byc 20 pazdziernika. poki co mamy
wplacona zaliczke na sale 500zl wiec jak przepadnie tragedii nie bedzie. ale
pytanie czemu?
od poczatku marzyla mi sie cicha ceremonia zakonczona obiadem/kolacja z
najblizszymi w jakies restauracyjce. jednak rodzice namowili i przekonali do
wesela. szykuje sie wiec powoli impreza z poprawinami na 80 osob. z
wiekszoscia rodziny widzialm sie kilka lat temu. nie utrzymuje poza chrzestna
zadnych wlasciwie kontaktow. mieszkamy z dala od calej rodziny (200-500km).
Argumenty na nie i tak zawsze sie jakies znajda. ja poprostu cuje ze nie mam
na to ochoty. Najgorzej to z moimi rodzicami. Oni powiadomili juz rodzine o
slubie, nie wiem co powiedzieli o weselu. zaproszen poki co nie rozsylalam
wiec niby nie ma nic zoobowiazujacego, ale wizja poinformowania moich
rodzicow o tym ze zmienilismy plany... to bedzie wojna, lzy, szantaz i
wzajemne obrazanie sie. rodzice sa dosc trudni. Nie wiem co robic. na pewno
na weselu byloby milo ale wolalabym tego uniknac. nie zalezy mi na prezentach
i hucznej popijawie. mam raczej wizje intymnej uroczystosci. oj czuje ze
bedziemy chyba probowac odwolac to wesele. bedzie bolalo sad
wiem ze troche to chaotyczne ale jakos tak wyszlo
Obserwuj wątek
    • karolin-k Re: odwolac wesele?? 14.06.07, 14:37
      skoro nie chcesz wesela to nie rób go
      dlatego, że jeszcze bardziej je znienawidzisz w czasie przygotowań, a jest tego
      troche,
      rozsadzanie gości, marudzenie na menu, tort itp
      bedziesz już chciała, zeby ten koszmar się skończył

      może jesteś jedynaczką (moi rodzice też nie rozumieją pewnych naszych decyzji,
      bo oni by chcieli wszystkich znajomych zaprosic) i stąd tak trudno z rodzicami
      ale to w końcu Wasz dzień
      a rodzicom potem minie, np jak zabierzesz mame na poszukiwanie sukni (albo
      chociaz prześlesz jej do oceny)
      • patolini Re: odwolac wesele?? 14.06.07, 14:41
        Ja tez miałam takie mysli i na kilka dni przed slubem bylismy naprawdę bliscy
        spakowania sie i wyjazdu na ksiezyc. Ale ostatecznie jasno postawilismy sprawę:
        żadnych ludowych przyśpiewek, zadnych oczepin, zespołu, picia wódki z
        pantofelka, przeciagania jajek przez spodnie, rzucania wiankiem, rosołu z kury,
        wężyków przez salę i majteczek w kropeczki. I - podumowując - baaardzo jestesmy
        zadowoleni, bo rzeczywiscie cała rodzina dawno nie miała okazji się spotkać z
        radosnej okazjismile
      • joyeuse Re: odwolac wesele?? 14.06.07, 14:43
        jedynaczka nie jestem :0 niestety sukienke juz mam. kupilam tez troche pod
        mame, bo ja chcialam cos skromnego, a mam na halce z gorsemtem i kwiatkami.
        (kupilam taniutko na allegro) nie to ze mi sie nie podoba ale nie moj styl.
        wlasciwie to nie jest dla mnie bardzo istotna kreacja, bo nie to jest dla mnie
        wazne. pogadam dzis z narzeczonym i opracujemy strategie, bo nie widze sensu
        teraz robic wesele.
        • wrobelek0403 Re: odwolac wesele?? 14.06.07, 21:16
          dziewczyno droga, ile Ty masz lat??? matka Ci sukienke wybiera??? mysle ze masz
          problem z rodzicami i nadaje sie on na forum "psychologia". Takie narzucanie
          swojej woli dorosłemu dziecku nie jest normalne i byc moze [otrzebna jest
          terapia. Czy w innych sprawach Twoi rodzice tez narzucają Ci swoja wole???
          Nasi rodzice maja mnostwo pomyslow i propozycji, wszystkie analizujemy, ale
          ostatecznie robimy, to co my uznamy za sluszne, a juz na pewno nic wbrew sobie.

          zastanow sie przez chwile, bo moze po slubie Twoi rodzice zaczna narzucac Wam
          jak zyc i Twoj maz moze tego nie zdzierżyc.

          pozdrawiam
    • mika9983 Re: odwolac wesele?? 14.06.07, 14:40
      przykro mi kiedy czytam że na dorosłych ludziach mogą takie rzeczy wymusić
      rodzice... ja na szczęście nie mam takich doświadczeń. Ja na Twoim miejscu
      odwołałabym wesele, to ma być Wasz dzień i rodzice powinni się cieszyć że razem
      z Wami go spędzają, jeśli rodzice są nastawieni na huczną impreze to poradz im
      żeby urządzili swoją kolejną rocznice ślubu i zaprosili na nią 80 osób,a ty
      zapros najbliższych na ślub i obiad
      Powodzenia
      • joyeuse Re: odwolac wesele?? 14.06.07, 14:47
        no bez przesady. nie wymusili, ale usiedlismy i porozmawialismy i przekonali
        mnie do wesela. po 2 miesiacach czuje ze to jednak nie jest to co chce. na
        pewno moi rodzice bez walki sie nie poddadza.
        • piera16 Re: odwolac wesele?? 14.06.07, 21:35
          Wiesz ja mam teściową która decyduje o wszystkim spróbuj jej się postwić to 2
          wojna światowa to nic w porównaniu do tego co ona potrafi zrobić zrzędzi narzeka
          itd wiesz my dla świętego spokoju zostawilismy wesele ale jakoś udało nam się
          wynegocjować że będziemy tylko na 3 pierwszych tańcach a potem zmywamy się z
          mężem na cichą kolacje dla dwojga no cóż wolałabym jakiś obiad rodzinny ale wole
          to niż zmuszanie się do oglądania zachlanych twarzy ludzi odemnie z rodziny
        • horpyna4 Re: odwolac wesele?? 15.06.07, 09:25
          Jeżeli możecie, to zmieńcie termin ślubu i na razie ten ostateczny trzymajcie w
          tajemnicy. Pogadaj z chłopakiem, może wymyślicie jakąś chorobę (może ponosić
          przez jakiś czas bandaż na kończynie), będzie pretekst i nikt się nie będzie
          czepiał. A na nowy termin roześlijcie sami zaproszenia na ślub. Rodzicom
          wręczcie je osobiście i bez dyskusji, w razie czego trzymajcie się twardo, że
          tak ma być. Więcej asertywności, bo inaczej będą Wam wtrącać się w małżeństwo.
          Niestety, potulne zgadzanie się na wszystko, czego życzą sobie rodzice, jest
          przyzwoleniem na dalsze ingerencje. Pamiętaj o tym i przetnij pępowinę.
    • kataba79 Re: odwolac wesele?? 14.06.07, 14:48
      Nie daj sie spacyfikować rodzicom- spróbuj im przekazać to co nam napisałaś. To
      jest w końcu Twój dzień i Twoje wesele a nie rodziców. Jeśli już powiadomili
      rodzinkę to ją obdzwoń i przekaż ze zapraszasz ale na sam ślub (tylko do
      kościoła) i będzie Ci bardzo miło jakby przyjechali. Zaółóżę się że podziękuja
      i sie nie pojawią- może co niektórzy kartkę przyślą. My szykujemy sie do wesela
      na 90 osób i mimo że takie chcemy to czsami mam ochotę zrezygnować przez te
      przygotowania i wymyślanie różnych rzeczy. Więc jeśli tego nie chcesz-dużego
      wesela- to siie w to nie ładuj.
    • kotek.filemon Re: odwolac wesele?? 14.06.07, 14:55
      Trochę niepotrzebnie złożyliście już rodzicom jakieś obietnice. Przy każdym
      ruchu w stronę rezygnacji z wesela wyjdziesz w ich oczach na rozkapryszoną
      pannicę, która sama nie wie czego chce. Co nie znaczy, że nie masz racji.
      • mayagaramond Re: odwolac wesele?? 14.06.07, 15:32

        Moja droga - rob tak, zebys Ty byla zadowolona (zebyscie Wy byli zadowoleni).
        Wiem, latwo powiedziec trudniej zrobic. U mnie jest odrotnie - chcialam wesele,
        nie takie z piciem wodki i przetaczaniem jajkasmile, ale chcialam duzo impreze.
        Nasze rodziny sie nie znaja (moja w Polsce, jego w Niemczech), nasi znajomi sa
        troche rozsiani po swiecie i bylaby okazja ich zgromadzic, tym bardziej, ze
        niektorzy z nich tez znaja sie miedzy soba. Poza tym chcialam Niemcom pokazac,
        ze "polak tez potrafi" - tak, czasem dzialam jako ambasadorwink
        Ale z najrozniejszch powodow (glownie rodzinnych i finansowych) zdecydowalismy
        (czy tez ja dalam sie przekonac) sie na impreze na 35 osob, tu na miejscu gdzie
        mieszkamy. Przyjecie jest w sierpniu.
        W miedzyczasie sytuacja sie troche zmienila - przede wszystkim finansowa, bo
        pracuje na caly etat. I mowiac szczerze, gdybym mogla, to zmienilabym plany...

        Wiec idz na spacer, i na spokojnie odpowiedz sobie na pytanie - co chce? I jak
        to mowia Niemcy - posluchaj wlasnego brzuchasmile
    • rycerzowa Słowo się rzekło... 15.06.07, 00:21
      Popełniliście błąd, że daliście się namówić rodzicom na coś, czego nie chcecie.
      Teraz, moim zdaniem, już za późno.
      Jak sobie to wyobrażasz? Że mama będzie dzwonić i odszczekiwać?
      Przecież na pewno pochwaliła się już wszem i wobec.
      Byłoby jej beznadziejnie głupio i wstyd.

      Uroczysty obiad to był dobry pomysł, ale trudno, nie wypalił. W obecnej
      sytuacji rodzice łykaliby łzy upokorzenia (symboliczne, albo i nie) i wcale wam
      nie byłoby miło. Po co sobie do końca psuć dzień własnego ślubu?

      Może jakoś odcierpisz to wesele? Wcale nie musi być być banalne i kiczowate.
      • chicarica Re: Słowo się rzekło... 15.06.07, 07:04
        A ja myślę, że skoro mama nie uzgadniając tego z córką już rozgadała po rodzinie
        że będzie weselicho na 100 par, to niech teraz dzwoni i wszystko odkręca. Będzie
        to dla niej dobra nauczka na przyszłość, że nie należy córce organizować życia.
    • joyeuse koniec watku 15.06.07, 11:55
      Chcialabym zakonczyc watek bo sprawa juz sie rozwiazala. okazalo sie ze w
      miedzyczasie moj narzeczony zmienil swoje podejscie do wesela i jednak robimy.
      skoro tylko ja jedna nie chce wiec nie bede wszystkich zmuszac do swojej wizji.
      Moze to nie bedzie to o czym marze ale na intymna kolacje moj N. obiecal mi ze
      wybierzemy sie pozniej i w ten sposob sami po cichutku uczcimy ten dzien.
      Chcialam tez stanac w obronie moich rodzicow. to prawda ze bywaja trudni ale
      potworami nie sa. przy rozmowie jak powiedzielismy ze nie bardzo mamy ochote na
      wesele nie bylo krzyku ani szantazu, po prostu zawalili nas argumentami na tak
      i sie zgodzilismy. oczywiscie jakbysmy odwolali reakcja bylaby inna. w kazdym
      razie wszytsko dobrze sie skonczylo i dzieki za zainteresowanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka