patt9 11.10.07, 20:25 Czy u ktorejs z Was na weselu gral ten dj?? czekam na opinie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robczo Re: dj Mariusz Wójcicki z Radia Wawa 16.10.07, 17:12 Mariusz Wójcicki poprowadził nasze wesele 13.10.2007 ( 56 osób w restauracji carska w legionowie) - ze smakiem, klasą i humorem. Wszyscy wspaniale się bawili - zarówno Ci młodzi jak i starsi. Mariusz przygotował genialne niespodzianki,a inteligentne żarty wywoływały salwy śmiechu. Bylismy zmuszeni przedłuzyć imprezę gdyz goscie nie chcieli zejść z parkietu. warto było . Mariusz dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
robczo Re: dj Mariusz Wójcicki z Radia Wawa 16.10.07, 17:22 aha zapomnieliśmy dodać że Mariusz bardzo profesjonalnie wykonuje swój zawód. Elegancki i kulturalny do końca. IWONA I ROBERT Odpowiedz Link Zgłoś
agorecki Re: dj Mariusz Wójcicki z Radia Wawa 15.11.07, 20:11 Mariusz, dziękujemy jeszcze raz za świetną zabawę, za stworzenie wspaniałego klimatu naszej imprezy, za zaangażowanie, za przemiłe niespodzianki, za świetne zrozumienie tego, czego oczekiwaliśmy od muzycznej oprawy naszego wesela!! To było to, o co nam chodziło! I wzruszająco, i porywająco, żal nam było schodzić z parkietu i tracić każdy kolejny przebój ale to już wiesz, już Ci o tym pisaliśmy. Drodzy Państwo, naprawdę gorąco polecamy! Goście byli zachwyceni, nie schodzili z parkietu, unosili kciuki do góry i już w pierwszej godzinie imprezy informowali nas, że się cudownie bawią, choć wcale o to nie pytaliśmy ponieważ...sami się bawiliśmy.Wiele osób chciało wiedzieć, jak udało nam się kogoś takiego znaleźć. Właściciel lokalu dbający o całokształt imprezy snuł plany zorganizowania z Mariuszem najbliższego Sylwestra. Szczegółów przebiegu wesela nie zdradzamy - będą mieli Państwo przemiłą niespodziankę. Mariusz jest didżejem z klasą, didżejem w garniturze, didżejem nawiązującym ciepłe kontakty z gośćmi, didżejem dbającym o to, aby nie było obciachu i kiczu. Wszystkim życzymy udanego wesela i niezapomnianych wrażeń. Nasze wesele zorganizowaliśmy 29 września 2007. Edyta i Artur Odpowiedz Link Zgłoś