Dodaj do ulubionych

problem ogromnej wagi

19.03.08, 18:12
dosłownie-bo służy mi mieszkanie z N. Przez trzy miesiące przytyłam
6 kg. z 66 na 71 a nawet 2. Jak zatrzymać a nawet odwrócić ten
proces. 1maja mam pierwszą przymiarke sukni a ślub w lipcy. krwacowa
zdejmowała ze mnie miare w lutym. wtedy ważyłam jakieś trzy kg
mniej. Co ma teraz zrobić. Pioinformować ja o dodatkowych cm?
wolałabym jakoś się ich pozbyć do czasu przymiarki. A co jesli
przytyję jeszcze więcej po pierwszej przymiarce i suknia nie bedzie
sie nadawała. jak opanować to wszystko. ktos tak miał? jakiś rady?
Obserwuj wątek
    • athandavan Re: problem ogromnej wagi 19.03.08, 18:15
      Mniej poznych kolacji.
      Mniej jedzenia na miescie.

      Wiecej ruchu (aerobik, plywanie, badminton, co lubisz).
      Wiecej owocow i warzyw.

      Powodzenia!!!
    • olimpia_b81 Re: problem ogromnej wagi 19.03.08, 19:27
      wiecej sexu
      • agaa-hcm Re: problem ogromnej wagi 21.03.08, 12:15
        no wiesz, tak przed slubem?:-p
    • tres_jolie Re: problem ogromnej wagi 19.03.08, 19:36
      Chleb zastąp pieczywem wasa albo waflami(takie jak na ciasto)
      Dużo owoców.
      Kolacja o 18:00 lub 4 godziny przed snem. Jak nie możesz to chociaż
      jedz musli na kolacje- jest sycące.
      I 6weidera.

      Masz 1,5 miesiąca, więc wrócisz do wagi, a z doświadczenia wiem, że
      jeśli odrzucisz chleb, to schudniesz bardziej. Idzie wiosna(chociaz
      u mnie biało) więc będziesz miała owoców i warzyw pod dostatkiem.
      Powodzenia!
      • hanulllka Re: problem ogromnej wagi 19.03.08, 19:55
        5 posiłków dziennie, ale mniejszych! Warzyw dużo, owoców mniej (cukier),
        ogranicz chipsy, kolorowe napoje gazowane, ziemniaki, nie słódź herbaty i kawy,
        makarony zastąp ryżem, dużo wody mineralnej i dużo ruchu, Gwarantuje spadek
        wagi. Aha kategoryczny zakaz jedzenia po 19!!! I podjadania między posiłkami
        również. I jabłko to też posiłek. Powodzenia. Ja też się zmagam ze zbędnymi
        kilogramami, więc wiem co czujesz.
    • kasiaaaa24 Re: problem ogromnej wagi 19.03.08, 19:56

      Przede wszystkim wyrzuć z jadłospisu białe pieczywo. I podstawa, nie
      jedź po 18. Masz jeszcze trochę czasu. Może wysiadaj jeden
      przystanek wcześniej i dochodź. Słodzone soki z kartonu i colę
      zastąp wodą, a poza tym zobaczysz sama, że stres przed ślubem też
      się przyczyni do powrotu do poprzedniej formy smile Może to Cię nie
      pocieszy, ale mój narzeczony przez 3 lata mieszkania razem przytył
      20 kilo( i w końcu wygląda jak facet, bo jak się poznaliśmy, to przy
      wzroście 180 cm ważył 59 kg) Nie przejmuj się, będziesz pięknie
      wyglądać w dniu ślubu.
    • peggy_brown_69 Re: problem ogromnej wagi 19.03.08, 23:22
      Lenka, przede wszystkim musisz byc dobrze zmotywowana. Nieraz sie
      chce, ale jak przyjdzie co do czego, to sie nie ma sil z soba
      walczyc. Moze cwicz z kolezanka, moze jakies forum o
      cwiczeniach/body building'u itp.? Jedno jest pewne - musisz byc
      systematyczna i konsekwentna. To nie jest latwe, ale chciec to moc wink
      Dwie podstawowe zasady: ruch + wlasciwa dieta.
      Dieta: dziewczyny juz duzo pisaly o diecie i ja podobnie Ci radze.
      Obfite sniadanie z weglowodanow zlozonych (musli), po kilku
      godzinach zdrowa przekaska (jablko lub marchewka), po kilku
      godzinach obiad - wyzuc zupelnie ziemniaki, makaron, jezeli ryz, to
      ciemny i nierozgotowany (wszystkie rozgotowane potrawy maja wysoki
      indeks glikemiczny, co nie sluzy sylwetce), po kilku godzinach
      kolejna mala przekaska lub od razu kolacja (w zaleznosci o ktorej
      chodzisz spac). Ostatni posilek 4 godz. przed spaniem. Zrezygnuj z
      chleba. Jedz duzo warzyw (najlepiej swiezych, nieprzetworzonych
      chemicznie), uwazaj na owoce - na diecie jeden owoc dziennie w
      zupelnosci wystarczy. Zadnego podjadania miedzy posilkami. Nie
      chodzi o to, zeby sie glodzic, tylko zeby jesc racjonalnie.
      Calkowicie odstaw soki i napoje. Nie mysl o tej diecie jak o
      dopuscie Bozym, mopysl: jem zdrowo i smacznie. Pozytywne nastawienie
      da Ci sile, aby byc konsekwentnym smile
      Ruch: to jest bardzo wazne. Sama dieta pomoze, ale w polaczeniu z
      ruchem da o wiele lepsze efetky. Ruch powoduje, ze spalanie w twoim
      organizmie jest przyspieszone, czyli chudniesz smile Ten stan utrzymuje
      sie w organizmie do 48h, czyli co dwa dni powinnas cwiczyc (ew. 3
      razy w tyg.). Wedlug mnie, najlepsze byloby bieganie. Nie forsuj
      sie. Biegnij na 60% swoich mozliwosci. Chodzi o to, zeby tetno bylo
      lekko podwyzszone - wtedy spala sie tluszcz. Spalanie kalorii i
      tluszczu to nie to samo. Tobie chodzi o tluszcz, wiec biegnij
      powoli. Stopniowo zwiekszaj czas biegania. Zacznij od 20 min biegu.
      Nie mysl, ze nie dasz rady! Jak biegniesz powoli, to to wcale nie
      jest niewykonalne! Napewno Ci sie uda! smile O wiele latwiej sie cwiczy
      w 2 osoby. Wiesz wtedy, ze ktos juz tez zaplanowal dzien pod
      cwiczenia i trudniej jest sie wycofac, bo masz zobowiazanie w
      stosunku do kogos. Zmierz swoje obwody przed rozpiczeciem
      calej 'akcji' i po 2 tygodniach - na 100% zobaczysz roznice! To cie
      dodatkowo zmotywuje.
      Trzymam kciuki! Na pewno Ci sie uda! Kobiety przed wlasnym slubem
      potrafia sie baaardzo dobrze zmotywować wink
    • peggy_brown_69 Re: problem ogromnej wagi 19.03.08, 23:23
      Ojej, nawet nie wiedzialam, ze tak bardzo sie rozpisalam...
      Sorry... :]
    • lenkaaaa Re: problem ogromnej wagi 20.03.08, 10:16
      dzięki dziewczyny za odzew. czuję sie zmotywowana. muszę zacząć
      działać bo jeszcze ptrzypomniło mi sie ze zamieniłam w sukni
      zapięcie sznurowane na suwak ukryty pod guziczkami. a w tej
      sytuacji, jeśli nie utrzymam wagi, trudniej będzie dopasować suknie.
      wiele z tych rad, o których piszecie dawno wcieliłam w życie. pije
      3litry wody-zero kolorowych , gazowanych, wysiadam przystanek
      wcześniej, nie słodze herbaty, jem tylko ciemne pieczywo wasa.
      niestety mam sidzącą prace i momo wszystko mało czasu na ruch i
      jakąś aktywność. do tego późne kolacje, bo to jedyny posiłek, który
      możemy zjeść razem z N i są efekty. Szkoda mi mojego ciałka, bo
      widocznie traci jędrność i się rozmiękcza a przecież popadnie w
      jeszcze gorsze tarapaty np. podczas ciąży. no nic zaczynam dziłać
      • eulalia11 Re: problem ogromnej wagi 20.03.08, 11:54
        Zastosuj dietę Stillmana - przez 7 dni 6-7 kg spada, coiało staje
        się jędrne. Dietka opisana w Leksykonie!!
        • pelagia_pela Re: problem ogromnej wagi 20.03.08, 12:50
          Tylko nie stosuj tego co poleca Ci eulalia - stracisz tylko wode i
          nadrobisz wszystko z nawiazka.

          Peggy pisze madrze - niski indeks glikemiczny to jest to! Zajrzyj
          tez na forum diety South Beach - dosyc rozsadnie tam jest.
          • emrem Re: problem ogromnej wagi 20.03.08, 13:00
            A ja polecam racjonalną dietę, najlepiej rozpisaną przez dietetyka,
            np. takiego z serwisu Vitalia. Można schudnąć ok. 1 kg tygodniowo. I
            nie jest to aż tak trudne. Mnie się udało zrzucić już 4kg (w 1,5
            miesiąca, bo ustawiłam sobie tempo na poziomie 0,7 kg/tydz.).

            Powodzenia! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka