Dodaj do ulubionych

Moja Matka;/;/;/

10.05.08, 10:51
Witamsmile zainspirowana wątkiem jednej z forumek też postanowiłam sie
wyżalić tu na forum.

NIgdy z moja matka nie miałam dobrych kontaktów ale to co wyprawia
teraz to juz przechodzi ludzkie pojecie!! Zacznijmy od tego ze
postanowilismy ze wesele urządzimy sobie sami, na co oczywiscie juz
byl wielki foch ze jak to tak może być, że matka z ojcem nam zapłaca
( nie zgodziłam sie na to absolutnie bo moja matka nalezy do osob
które za jakis czas by mi wypomniały ze ona mi zaplacila za
wesele;/;/) wiec byla cisza do czasu;/ przyszedl temat sukni slubnej
i tu sie zaczeły dopiero jaja;/;/ suknie oglądałam z przyszłym panem
młodym i z 2 najlepszych przyciółsmile bo przymierzeniu ogromnej liczby
sukien wybór padł na Agnes model 1752 kolo ecru. A z racji ze czeka
sie na sukienke 4 miesiace, postanowilam po dlugim weekendzie
majowym zabrac matke i siostre na sciaganie miary i pokazanie im jak
sukienka wyglada na zywo ( na zdjeciu to calkiem inna sukienka) noi
tu zaczeły sie schody;/ noi zaczeło sie matka zaczeła ze czemu ta
sukienka taka skromna, czy nie bedzie mi wstyd ze kolezanka ktora ma
slub w tej sam dzien bedzie miała ladniejsza;/;/ ze jest wiesniacka
i pewnie cale nasze wesele bedzie wiesniackie i ze ona za wesele nie
zapłaci (czyli sytuacja pieniezdy sie rozwiazała na dobre) i jeszcze
kwestia czemu ta sukienk jest taka tania ( płace 2 tys. i nie
patrzylam na cene sukienka miała mi sie podobac i byc ta jedyna i
tyle) i wtedy juz moje nerwy siegneły zenitu;/;/ ale ja spokojna i
opanowana złozylam zamówienie,zapłaciłam połowe ceny i czekam na
moja sukienkesmile MOjej matce najbardziej pasowaloby zebym miała
sukienke na 4 kołach i 50 falbanach wielka jak niewiem co;/;/ co
jest 100% przeciwieństwem tego co mi sie podoba! noi teraz matka
jest wielce obrazona, ale to jeszcze nic, zaraz po tym incydencie
brała od kolezanki adres innego salonu z sukniami i chciala mnie tam
zabrac!!!! Poprostu juz brakuje mi słow;/;/;/ juz mam dosc tego
wszystkiego;/;/;/
Obserwuj wątek
    • mell24 Re: Moja Matka;/;/;/ 10.05.08, 11:01
      Zadam Ci podstawowe pytanie: skoro wiedziałaś jaka jest Twoja Mama, po kiego
      diabła brałaś ją z sobą do salonu?????? jest to dla mnie absolutnie
      niezrozumiałe...W sumie sama sobie naważyłaś piwa... Przecież mogłaś wszystko
      załatwić sama ( choć tak na prawdę masz jeszcze siostrę, 2 przyjaciół i
      narzeczonego do pomocy, więc sama na siebie zdana nie jesteś)a Mamie pokazać się
      w dniu ślubu - nawet gdyby jej się nie podobało jak wszystko zorganizowałaś, nie
      byłoby już odwrotu... Myślę, że wielu tu Twojej winywink Na przyszłość radzę nie
      "wtajemniczać" mamy, chyba, że chcesz żeby wybierała Wam garnitur dla Pana
      Młodego, fryzurę i makijaż dla Ciebie itdwink Na Twoim miejscu powiedziałabym
      Mamie, że chcę jej zrobić niespodziankę i że zrobię wszystko sama, a ona niech
      tylko ogląda efektywink
    • karolinkab Re: Moja Matka;/;/;/ 10.05.08, 11:12
      Ale problem tkwi w tym, że moja matka wogule nie wyobrazała sobie ze
      mogłabym tej sukni przed kupnem nie zobaczyc;/;/ i oczywiscie byla
      obrazona ze nie wybieralam sukienki z nia tylko z narzeczonym i
      znajomymi "bo to nie wypada"
      • babeczka15 Re: Moja Matka;/;/;/ 10.05.08, 11:45
        Olej mamuśkę, pewnie się powścieka i jej przejdzie... a sukienka jest super, bo
        oglądałam na necie smile mi sie bardzo podoba, sama mogłabym taka mieć smile nie
        ulegaj jej pod żadnym pozorem
    • dorotasalas Suknia 10.05.08, 14:07
      Suknie jest bardzo ładna... I napewno będziesz super w niej
      wyglądała...

      Nie pozwól sobą manipulować i tak trzymaj, nie poddawaj sie smile
      • mell24 Re: Suknia 10.05.08, 19:20
        Wybacz kochana, ale to już jest problem Twojej Mamy, że nie potrafi się pogodzić
        z faktem, że jesteś dorosłą kobietą, która wychodzi za mąż, a nie dwulatką,
        którą trzeba prowadzić za rączkęwinkCo znaczy, że Twoja Mama MUSI zobaczyć Twoją
        sukienkę? Zobaczyć powinna ją na ślubie, ewentualnie na błogosławieństwie, jeśli
        takowe planujeciewink Nie daj się sobą manipulować! Bo już zawsze będziesz jej
        ulegać dla świętego spokoju... Dziwnie mi to pisać, ale rodziców też trzeba
        wychować czasemwink Powodzenia! I bądź wytrwała, a zobaczysz, że Mama się w końcu
        przyzwyczaiwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka