Dodaj do ulubionych

Zwyczaje weselne i nie tylko

23.07.08, 14:12
Witam,
pewnie w różnych częściach Polski wygląda to inaczej, ale czy istnieją u Was
zwyczaje powiązane ze ślubem, które wywołują u was dreszcz grozy?
U mnie jest zjawisko zwane "poltabend" - głównie zauważalne na wioskach -
przyjeżdżają przebierańcy na wozie z górą szkła i tłuką to wszystko
nieszczęsnej pannie młodej przed domem tydzień przed ślubem...
Należy ich jeszcze z to poczęstować ciastem i alkoholem i to nazywają dobrą
zabawą smile
Obserwuj wątek
    • kaamilka Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 14:24
      U mnie zwie się to polter i całkowicie z tego zrezygnowałam, co było
      powodem do obrażenia się na mnie połowy firmy.
      • biala-kawa Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 15:14
        U mnie nie ma to nic wspólnego z firmą. To raczej samozwańcza inicjatywa
        sąsiadów i to mnie przeraża najbardziej... Bo jedno, że ja nie chcę, a drugie że
        oni i tak mogą przyjechać...
        • kaamilka Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 15:18
          Ja powiedziałam wszystkim jasno i wyraźnie: poltru nie ma! Koniec.
    • maiwlys Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 15:05
      W moich okolicach (Dolny Śląsk) nie spotkałam się ze zwyczajami
      które zapadłyby mi w pamięc, na pewno błogosławieństwo (ale to w
      większości rejonów)...
      a nie jednak mi się przypomniało - tzw. "bramy" , robią ci
      przeszkodę i musisz zapłacić alkoholem na przejście...

      Natomiast u mojego Przyszłego jest ich zapewne więcej, z racji tego,
      że do Śląsk - kołacz się piecze ipóźniej roznosi tym co nie byli
      zaproszeni na wesele albo na nim nie byli. Trzaskanie szkła - do
      podobno do Młodego przyhcpdza kumple tłuką szkło i muszą się napić
      razem w wieczór przed slubem, ale nie wiem ile z tego prawdy a na
      ile mój Przyszły chce się napić z kumplami.
      Opowiadał mi o jeszcze innych zwyczajach, ale jakoś nie zakodowałam.
      • mallina Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 20:53
        na Slasku szklo sie tłucze TYLKO pannie mlodej, dzien przed slubem.
        zwyczajowy jest poczestunek ciastem i alkoholem.
        gdy podczas tłuczenia szkla obecny jest przyszly pan mlody moze on pomoc
        przyszlej zonie w sprzataniu
        • mallina Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 20:55
          a, ten alkohol to raczej symbolicznie, a nie tak by sie wszyscy uchlali, w koncu
          nastepnego dnia jest slub i wszyscy powinni byc w formiesmile
    • maiwlys Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 15:06
      Na pewno nie wchodzi w grę zignorowanie ludzi z pracy, nalezy
      przynieśc ciasto na poczęstunek.
      • kaamilka Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 15:17
        Sylwia, sądzisz że mama mnie nie wychowała...? Przyniosłam do biura
        i ciasto, i kawę, i wódkę. Ale im koniecznie zależało, żeby przyjść
        do nas, tłuc kilogramy butelek i zarzygać mi ogródek...
        • maiwlys Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 15:41
          Ale zachłanni no wiesz! W mysl zasady daj palec to rękę wezmą! big_grin
        • maiwlys Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 15:44
          W moim poście o ignorowaniu współpracowników chodziło mi bardziej o
          to, że na Śląsku (tak teściowa to przedstawiła) tam nie wchodzi w
          grę takie zignorowanie! u mnie na luzie, ja zaniose jakies ciasto bo
          stwierdziałam że ładnie będzie, ale wczesniej to nie miałam takich
          planów.
      • biala-kawa Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 15:20
        Ciasto dla ludzi z pracy i sąsiadów to u nas też standard. Dodatkowo zazwyczaj
        daje się również gościom ciasto albo alkohol po weselu, jak już wychodzą.
        Kiedyś spotkałam się z wykupywaniem panny młodej przed błogosławieństwem co mi
        się też nie do końca podobało... Psuło jakoś atmosferę całości...
        Aha... no i przeważnie młodych wyprowadza z domu orkiestra.
        • maiwlys Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 15:42
          Oj z ta orkiestra mi mi się strasznie to nie podoba, ale nie o tym
          co mi sie nie podoba miało być smile
          O wykupowaniu Panny Młodej też słyszałam.
          • biala-kawa Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 16:09
            Jak się tak dobrze zastanowię, to lista z tym co mi się nie podoba jest
            zdecydowanie dłuższa od tej, ze zwyczajami które mi odpowiadają wink
    • costabryka Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 16:35
      Ja z podkarpacia jestem, ale nie znam (albo tak mi sie wydaje) specyficznych dla
      tego regionu zwyczajow. Czesto u mlodego w domu zbiera sie orkiestra, rodzina,
      swiadkowa, znajomi i takim orszakiem jada do mlodej. Tam nastepuje wykupywanie
      panny mlodej od tzw. drozek ew.swatow /marszalkow/a obecnie swiadkow -jakie kto
      funkcje wyznaczy. Na jednym z wesel spotkalam sie tez z tym ze swiadkowa i
      jeszcze inne dziewczyny przyszly po pana mlodego i go wykupywaly, poszedl
      biedaczek za tort, butelke wodki i sloik dzemu big_grin (ale szczegolow nie znam).
      Jest blogoslawienstwo, placzliwe oczywiscie, z krzyzykami, usciskami, o
      przescieradlach i wodzie swieconej nie slyszalam, ale fotograf, kamerzysta i
      masa ludzi pcha sie zeby to zobaczyc. Robi sie bramy, na bramach trzeba dac
      wodke, a niektorzy bramiarze nawet sie przebieraja i maluja. Po wyjsciu z
      kosciola mloda pare obsypuje sie ryzem lub/i pieniazkami, pozniej zyczenia.
      Goscie jadac na wesele uzywaja klaksonow! i to kto glosniej i dluzej. Zwykle
      powitanie chlebem, sola i wodka. Spotkalam sie takze z tymi durnymi wierszykami
      na przywitanie... Na koniec wesela goscie dostaja szyszki (zwykle ciasto, a
      czasem butelke wodki). To chyba tyle, jak cos sobie przypomne to dopisze.
    • biala-kawa Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 23.07.08, 17:08
      Przypomniały mi się prezenciki dla gości. U nas się tego nie praktykuje, w
      Warszawie widziałam, że już tak, natomiast po weselu nie daje się wspomnianych
      już ciast i alkoholu.
      • mugatu podkarpacie 23.07.08, 21:35
        Jestem z małopolski, ale znam zwyczaje na podkarpaciu, bo mam tam
        rodzinę. Jest taki zwyczaj - wyjątkowo wśród tych postów - bardzo
        sympatyczny moim zdaniem. Panna młoda wraz z świadkową w drodze z
        kościoła na salę rzucała dawniej ciastka specjalnie pieczone przez
        świadkową na tę okazję (tzw. szyszki)a teraz cukierki. Wszystkie
        dzieci wiedzą, że jak jest wesele to trzeba wypatrywać orszaku przy
        drodze smile
        • costabryka Re: podkarpacie 24.07.08, 00:03
          fakt, zapomnialam o tym. nie wiem jak dawniej, ale obecnie cukierki rzucaja
          dzieciom matki panien mlodych, choc dawno juz nie widzialam zeby ktos to
          praktykowal. niestety chyba zwyczaj zamiera. znajac moja mame to Ona go podtrzyma smile
        • dana26062 Re: podkarpacie 25.07.08, 18:33
          wesele ma sie pamietac goscie dostaja szyszke i jest pamiatka tez dla goscia.to
          nie duzy wydatek a przy tym fajna zabawa!
        • dana26062 Re: podkarpacie 25.07.08, 18:45
          szyszki rozdaje zazwyczaj swaszka ale także państwo młodzi w ten sposób wyrażają
          podziękowanie za przybycie na wesele

          polecam bloog szyszkiweselnedanuta.bloog.pl
          • biala-kawa Re: podkarpacie 26.07.08, 23:29
            Piękne są smile
            Mnie się ten zwyczaj bardzo podoba. Sympatyczne.
    • 18_lipcowa1 tzw brama weselna czyli szczyt wiochy 23.07.08, 23:24
      nie musze wyjasniac o co chodzi chyba.
      • kaamilka Re: tzw brama weselna czyli szczyt wiochy 23.07.08, 23:28
        dla mnie jest gorsze wyprowadzanie młodych przez orkiestrę -
        żenująca makabra
        • mugatu brama jest od nas niezależna 24.07.08, 08:56
          Pojawienie się bramy po drodze jest od nas niezależne więc nie wiem
          po co koleżanka się zżyma. Natomiast zgodzę się z Tobą Kamila.
          Wyprowadzanie młodych przez orkiestrę służy tylko i wyłącznie temu,
          żeby przypadkiem żaden sąsiad nie zapomniał się gapić przez okno.
          Żenujące. Zresztą dobry zespół potrzebuje czasu, żeby ustawić
          nagłośnienie na sali, zrobić małą próbę - zwłaszcza w sali,której
          nie zna, a nie latać za młodymi.
        • maiwlys Re: tzw brama weselna czyli szczyt wiochy 24.07.08, 09:03
          Oj znowu sie zgadzam z toba kamila, ale to nie nowość smile
          • premeda Re: tzw brama weselna czyli szczyt wiochy 24.07.08, 09:19
            Popieram, że to szczyt wiochy, zwłaszcza, ze z tego co widziałam to
            na wioskach przebierają się najgorsze pijaczki, żeby załapać się na
            darmową wódkę i później taki obszczymurek obejmuje młodą, bleeee
          • kaamilka Re: tzw brama weselna czyli szczyt wiochy 28.07.08, 14:30
            Nie wiem, czy to dobrze o Tobie świadczy, Sylwio droga ma! Wszak
            wiadmo, że wychodząc za mąż dostałam również w prezecie worek jadu i
            złośliwości, jak raczyły zauważyć i rzec niektóre forumki!
    • biala-kawa Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 24.07.08, 09:16
      A co myślicie na temat "czegoś starego, nowego, niebieskiego, pożyczonego i
      pieniążkiem w bucie"? Amerykańskie? Czy planujecie się o to wszystko zatroszczyć?
    • ania-1209 Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 24.07.08, 11:23
      a ja ciekawe zasady znalazlem w sieci smile
      wesele.plock.pl/wesele-3.html
    • karolinakarolina1 Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 25.07.08, 22:12
      U mnie (świętokrzyskie) nie ma zwyczaju z szyszkami weselnymi. Właśnie
      obejrzałam sobie takie w internecie i wydaje mi się, że to kiepski prezent dla
      gości. Co zrobić z taką szyszką?? Macie na ten temat inne zdanie?
      • costabryka co mozna zrobic z szyszka? 26.07.08, 01:37
        jesli szyszka jest cisto, to najlepiej je zjesc lub obdarowac kogos kto nie byl
        na weselu. wg mnie najlepsze rozwiazanie bo najprostsze. jesli wraz z
        podziekowaniem za przybycie goscie dostaja upominki, to raczej po to zeby je
        zachowac. a swoja droga w tym dniu to goscie daja prezenty mlodej parze a nie
        odwrotnie, mlodzi co najwyzej dziekuja za wspolne spedzenie tego dnia/wieczoru.
        • dana26062 Re: co mozna zrobic z szyszka? 26.07.08, 09:57
          szyszka to male cudenko dla goscia i szacunek dla niego za przybycie na
          wesele.tego sie nie je?to jest bardzo fajne bo para mlodych dostaje duza szyszke
          takiego zwiastuna przyszlosci...to trzeba zobaczyc.
      • dana26062 Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 26.07.08, 10:02
        co miasto to obyczaj? trzeba to zobaczyc.to sa obyczaje ktorych sie nie trzeba
        wstydzic...
        • foxy Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 27.07.08, 11:12
          Zwyczaje w Małopolsce- to chyba najbardziej bramy jakie się robi
          przed jadącą młodą parą, należy się wykupić- cukierki, wódka czy
          jakies drobne. W kwestii `orkiestry` wyprowadzajacej młodego a potem
          i młodą z domu zgadzam się z resztą- porażka. Jeszcze na wsi to
          rozumiem młodzi są u siebie na podwórku, jest miejsce i wogóle. No
          ale juz na osiedlach molochach to tylko chyba po to żeby sąsiedzi
          się gapili. Sama mieszkam na takim osiedlu i mam cotygodniowy ubaw-
          bo wstyd się przyznać ale ja też wiszę na oknie hehehsmileNo cóż-
          babska ciekawość.
    • cotti Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 28.07.08, 14:01
      A gdzie praktykowane są błogosławieństwa?
      Bo u mnie niespecjalnie, natomiast przyszła teściowa (spod Warszawy) upiera się,
      że to musi być.
      Na szczęście wesele jest na moim "terenie", a tam moja Mama rządzi big_grin
      • kaamilka Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 28.07.08, 14:34
        Uważaj tylko, żeby tą Twoją "rządzącą na swoim terenie mamę" Twój
        szanowny małżonek szybko nie pogonił.
      • szukammieszkania2008 Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 28.07.08, 20:33
        Na Opolszczyźnie jest błogosławieństwo jest błogosławieństwo i mi się ta
        tradycja bardzo podoba.
    • makbecik Re: Zwyczaje weselne i nie tylko 12.09.08, 20:04
      dzień ślubu jest po to by cały świat huczał głośno o szczęściu i miłości
      młodych. Tradycje powstały więc po to by pomóc w tym huczeniu. Nienaturalnym dla
      mnie jest rezygnowanie z nich, bez względu na to czy są to bramy, czy tłuczenie
      szkła czy cokolwiek innego. Zauważyłam, że powoli robi się ze ślubów prywatę.
      Jak niedługo ktoś wymyśli wirtualne śluby on-line dla zachowania prywatności to
      niejednego takie rozwiązanie usatysfakcjonuje.

      Ludzie! To przecież jest tylko jeden dzień. Niech się bawią wszyscy dookoła.
      Jeśli nie na weselu to chociaż praktykując tradycje. Niech o waszym ślubie
      będzie głośno... nie tylko przez jeden dzień ale i resztę życia smile

      Oczywiście co innego jeśli taki burak robi to by nie świętować a się pospolicie
      urżnąć. Ale, moi drodzy, taki sobie sami naród wychowaliśmy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka