nie chcialabym dyktowac gosciom, gdzie kto ma usiasc, ale kilka osob z
najblizszej rodziny zadeklarowalo, wrecz zakazało brania talerzyka dla ich
najmlodszych dzieci, nieprz.3 lat. no i tu nasuwa mi sie pytanie: czy te
dzieci, jesli nie dostana talerzyka to eee, dostana chociaz krzeslo?

wiem
moze głupie pytanie ale nie mam pojecia jak to wyglada, no i wlasnie a propos
tych winietek: co zrobie jesli nie zdecyduje sie na winietki, a goscie którzy
nie chcieli talerzy dla dzieci usiada przy stole ze swoimi pociechami? i nie
bedzie miejsca dla innych dorosłych gosci? chyba jednak kupie te talerze dla
wszystkich, choc wydaje mi ie to bezsensowne w przypadku np 1,5 rocznego
dziecka, jakies uwagi?