Dodaj do ulubionych

Sukienka i inne

01.07.09, 10:27
Dziewczyny,
która sukienka na ślub cywilny, który jest ślubem jedynym? Z facetem zresztą póki co też jedynym. Ale do rzeczy. Biorą pod uwagę fakt, że rodzice M w dalszym ciągu (dla zainteresowanych mój post na ten temat) mnie nie akceptują i na ślubie pewnie nie będą, nie licząc na ich minimalną pomoc (niekoniecznie finansową) chcemy tego ślubu tylko dla siebie, minimalnie, bez kredytów i 100 osób. Znowu odbiegam od tematuwink Kobieta takie stworzenie co chce wyglądać zjawiskowo. M uznał, że jak nie ma garnituru Zegny, to już wyglądać nie będzie (uśmiech duży do tego).
Która sukienka lepsza w zaistniałych okolicznościach buntu betonu?
Mam słabość do Odzieżowego Pola, stąd wybór padł na sukienki od nic.
Sukienka 1
Sukienka 2
Mam nadzieję, że debiut z dodawanie linków będzie owocny.
Niestety z butami też problem, typowe ślubne mi się nie podobają, wszystkie pozostałe, które chciałabym mieć są póki co poza zasięgiem
finansowym. Na ten przykład wink
Buty
Skąd ciekawe buty, dobrej jakości, za rozsądną cenę? Mogą nie być przyzwoicie tanie, ale też bez przesady jak w linku.
Ot co!
Czekam na wskazówki, rady i słowa krytyki.
Ka
Obserwuj wątek
    • firlipatka Re: Sukienka i inne 01.07.09, 10:36
      Sukienki super smile A skad je wytrzasnelas?
      • kasiasjs Re: Sukienka i inne 01.07.09, 10:39
        odzieżowe pole, zjadło mi h w słowie nichwink
        • firlipatka Re: Sukienka i inne 01.07.09, 11:14
          moglabys podac link ?
          • kasiasjs Re: Sukienka i inne 01.07.09, 11:18
            Bardzo proszęwink
            Odzieżowe Pole
            Wszystko moim zdaniem mają rewelacyjne. Taka stara miłość do OP.
    • marina111 Re: Sukienka i inne 01.07.09, 12:18
      Jakoj je odwrotnie ponazywałas ale ja bym wybrała ta druga, biała.
      jest słodka i moim zdaniem bedziesz wygladała zjawiskowo.
      Odpowioednie dodatki i bedzie slicznie.
      • monikapers Re: Sukienka i inne 01.07.09, 12:20
        wszystko zalezy jaka jestes-druga wersja jest urocza ale do konkretnego typu
        urody i figury, zalezy ile masz lat, wzrost, kolory, styl, etc
        • kasiasjs Re: Sukienka i inne 01.07.09, 12:28
          Jaka jestem nikt nie wiemwink
          Niskie dziewczę, 162 cm, drobna, bez przesady, w granicy 51 kilogramów. Włos
          ciemny, kasztanowy, cera lekko muśnięta słońcem. Lat 24, bliżej 25wink Styl
          odpowiedni do okoliczności. Foremna jestem i standardowa. W figurze rzecz jasna.

        • emily_valentine Re: Sukienka i inne 01.07.09, 12:34
          Obie propozycje b. fajne. I te kolaże też - jak się takie robi?

          Ja na Twoim miejscu wybrałabym jednak suknię ślubną. Oczywiście nie
          jakąś przesadzoną, tylko prostą skromną wersję, ale jednak suknię
          ślubną. Skoro będziesz wychodzić za mąż raz, to dlaczego masz sobie
          odmawiać sukni ślubnej? Poza tym zrobisz trochę na złość teściom.
          Może jak zobaczą kiedyś Wasze zdjęcia ze ślubu to pożałują swojej
          decyzji. To, że ślub ma być skromny i cywilny nie wyklucza sukni
          ślubnej i nie skazuje tylko i wyłącznie na cywilną wersję. Byłam na
          ślubie, gdzie wszystkich gości było raptem 11 (łącznie z PM) i nie
          odmówili sobie tylko z tego powodu ani strojów typowo weselnych, ani
          przyjęcia, ani dobrej zabawy. A wszystko kosztowało ok. 7 tys.
          • kasiasjs Re: Sukienka i inne 01.07.09, 12:42
            Emily,
            też stawiam na ślubną, wysyłam mojego M na zwiady do Odzieżowego Pola po pracy,
            może przeceniliwink chłopina pracuje obok i przerąbane ma.
            Kolaże są autorstwa Odzieżowego Pola, wklejone ze strony. Uśmiałam się, mam
            bardzo podobny pierścionek zaręczynowy, tak, tak z perłą.
            Cywilny, kilka najbliższych osób, dla przyjaciół grill, działka, pełen luz.
            Szukam butów, nie wiem czy ja taka wybredna, ale nic mi się nie podoba. Nic! Źle
            wyprofilowane czy po prostu brzydkie.
            Emily swoją drogą Twoja sukienka była pierwszą, która mi wpadła w oko, pięknie
            klasyczna, bez paskudnych dodatków. Jestem na takwink
            Tym czasem trzymam kciuki żeby przecenili, owink
    • szampanna Re: Sukienka i inne 01.07.09, 13:07
      świetne kiecki, wybrałabym tę drugą chyba.
      jest zdecydowanie ślubna smile
      • monikapers Re: Sukienka i inne 01.07.09, 13:12
        moim zadniem jednak slubna do grilla i dzialki nie pasuje, nawet ta 2 propoz.
        tez nie bardzo, dlatego dopytuje o szczegoly bo widzicie, ze kontekst jest b.wazny
        ja bym szla w druga wersje, ew. na tego grilla sie przebrala w cos kolorowego
    • small_cloud Re: Sukienka i inne 01.07.09, 13:14
      Co do butow proponuje ALDO. Kupowalam wielokrotnie i jestem b.
      zadowolona.
      • kasiasjs Re: Sukienka i inne 01.07.09, 13:20
        grill to po wszystkim, nie spinam się żeby wyglądać na nim jak PM. Ma być
        fajnie, z kochającymi ludźmi. To najważniejsze. Sukienka na obiad z najbliższymi
        a potem grill w trochę większym gronie. Marzy mi się przez parę godzin być PM,
        głos rozsądku podpowiada jednak opcję rozsądniejszą, uniwersalną. Jak tutaj być
        mądrym do diabła?
        • szampanna Re: Sukienka i inne 01.07.09, 13:24
          no na obiad to jak najbardziej - będzie trochę luźniej niż w
          formalnej ślubnej, a jednak elegancko. A na grilla albo się
          przebierzesz, albo zostaniesz w tej - niech też widzą, że szczególna
          okazja. W końcu chyba nie będziesz jadała w niej kiełbachy na
          plastikowym talerzyku? wink
    • small_cloud Re: Sukienka i inne 01.07.09, 14:25
      Moze takie?

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1871593,2,1.html
      • kasiasjs Re: Sukienka i inne 01.07.09, 15:12
        Buty bardzo ładne, ale czy wygodne? Mam złe doświadczenia z wyprofilowaniem
        butów Aldo. Wiesz jak to z nimi jest?
        • small_cloud Re: Sukienka i inne 01.07.09, 15:24
          wlasnie ja w aldo pomykam od dwoch lat. Mam ich trzy pary, jedne na
          kosmicznym (jak dla mnie) obcasie 10 cm w kolorze "skory" co ponoc
          kopytko wydłuza. Jak wlozylam zelowe wkladki aby podbicie nie meczyc
          to hulalam na weselu kolegi ze hej smile
    • kasiasjs buty 01.07.09, 16:53
      w taki razie po uporaniu się ze wszystkimi zobowiązaniami, które sypią się na
      mnie jak tynk z sufitu, udam się do ALDO na przeszpiegi poszukiwawczewink mając
      cichą nadzieję, że nie wyjdę z kolejną jakże wielce potrzebna parą butów.
      • stworzenje Re: buty 01.07.09, 19:29
        z sukien zdecydowanie druga smile.Jest elegantsza jako na pannę młodą,pierwsza to
        bardziej jak dla gościa smile.
    • maybeasia sukienka i buty 01.07.09, 20:13
      Zdecydowanie rozowa sukienka. Buty jakies eleganckie do cywilnego, a na grilla na przyklad takie:

      https://www.zappos.com/images/755/7555123/6901-944793-d.jpg
      • emily_valentine Re: sukienka i buty 01.07.09, 21:14
        Ponieważ zbieram zdjęcia sukienek podobnych do mojej, a piszesz, że
        Ci się podoba smile, to podzielę się taką:

        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/123958ffdf5f607a.html

        Być może potrzeba trochę wyobraźni żeby dostrzec podobieństwo wink
        Wydaje mi się, że to udane połączenie sukni ślubnej na ślub cywilny.
        I elegancka i dobra na popołudniowe party przy grillu smile
        • kasiasjs Re: sukienka i buty 01.07.09, 21:22
          Emily,
          jest piękna, skąd to cudo?
          • emily_valentine Re: sukienka i buty 01.07.09, 21:35
            Oscar de la Renta
        • kasiasjs Re: sukienka i buty 01.07.09, 21:38
          Emily,
          zobaczyłam Oscar de la .. Rentawink już jasna, że nie może być inaczej niż cudnie.
          Ah gdyby tak była w moim zasięgu. Poszukiwania czas zacząć, 30 dni plus jeden
          dzieńwink taki jest plan ślubu, więc może jutro wpadniemy na pomysł załatwienia
          wszystkiego i sukienka będzie potrzebna od zarazwink
          • emily_valentine Re: sukienka i buty 01.07.09, 21:40
            www.oscardelarenta.com/?folderId=/collections/bridal/spring2009#lookId=0&

            Zobacz też tył sukni.
            Ostatecznie można dać do uszycia wink
            • kasiasjs Re: sukienka i buty 01.07.09, 21:51
              Padłamwink
              numer 10, 14 i 6 z tej samej kolekcji.
              Dajcie mi wodywink
              • emily_valentine Re: sukienka i buty 01.07.09, 21:54
                Zobacz w takim razie kolekcję na 2010 smile
                Jest tylko jedna krótka sukienka, ale całkiem niezła.
                • kasiasjs Re: sukienka i buty 01.07.09, 22:16
                  Siedzę, szukam i dostałam małpiego rozumuwink
                  To przekleństwo!
                  • emily_valentine Re: sukienka i buty 01.07.09, 22:27
                    hehe, skąd ja to znam? wink
                  • kasiasjs Re: sukienka i buty 01.07.09, 22:38
                    Pomijając retoryczny ton pytania pozwolę sobie odpowiedzieć
                    Autopsjawink
                    • emily_valentine Re: sukienka i buty 01.07.09, 22:39
                      Albo jakiś wirus przenoszony drogą ślubną wink
                      • emily_valentine Re: sukienka i buty 01.07.09, 22:40
                        tylko bez skojarzeń tongue_out
                        • kasiasjs Re: sukienka i buty 01.07.09, 23:00
                          Zaraz tam skojarzeniawink
                          Emily dla mnie ten ślub to wielka niewiadoma, jedyne czego jestem pewna to mężczyzna. Nic więcej. Nie wiemy co z teściami, czy nie popsują oraz co najważniejsze czy się pojawią. Dla nich ślub cywilny to nie ślub a ja jestem pozbawioną wartości, nadmiernie zreformowaną dziewuchą. Do tego mam za dużo "mądrych" i "liberalnych" poglądów ich zdaniem. Pani socjolożka, kulturoznawczyni co im dziecko na stronę zła przeprowadziła. Eh
                          Odbiegłam trochę od tematu, ale mnie gryzie i ściska to wszystko, że żadnej pomocy z ich strony, tylko plucie mi twarz. Między innymi czekamy, może się ogarną, jednak na cuda nie liczymy, nie widzę też sytuacji serdeczności na ślubie. Robię to jednak dla M, to jego rodzice cholera i nieważne jak mnie broni, boli.
                          Trochę odświeżyłam bolesny temat, pozmieniało się na gorsze, ale wygadanie zawsze pomaga. a co!
                          • emily_valentine Re: sukienka i buty 01.07.09, 23:10
                            No moja teściowa też się nie popisała. Jak wróciliśmy ze ślubu
                            cywilnego stwierdziła, że "ślub cywilny to nie ślub, kiedy będzie
                            kościelny?". No trochę poczeka, bo 3,5 roku wink
                            Rodzice męża są mocno kościółkowi. Mąż zreszta też, skoro ma takich
                            rodziców. Ślub kościelny biorę przede wszystykim ze względu na
                            niego. Mnie samej cywil w zupełności wystarcza smile

                            A może zróbcie tak jak my - ślub za granicą. Tylko Wy i świadkowie +
                            ci co będą chcieć. Fundnąć wszystkim tanie linie i jakiś hotel na 2-
                            3 dni i po sprawie.
                            • kasiasjs Re: sukienka i buty 01.07.09, 23:21
                              Emily zastanawialiśmy się nad tym, ale z myślą o moich najbliższych czytaj mama, babcia i reszta, zdecydowaliśmy się na Polskę. Będziemy musieli jakoś przeżyć niezadowolenie betonu, jeśli się zdecydują. Rodzice mojego M nie są jakoś specjalnie wierzący, więcej w tym hipokryzji i pokazówy. M był wychowywany w wierze katolickiej bez możliwości wyboru, mi wybór dano, jaka decyzja została podjęta pewnie się domyślasz. Przez wybór rozumiem wiek, kiedy się poznaje alternatywy. M pomimo znajomości alternatyw, przy podjęciu decyzji byłby skreślony. Chcieliśmy wszystko załatwić normalnie, grzecznie, mądrymi argumentami, że nie chcemy kłamać i inne takie, ale o wartości cywilnego nie dali się przekonać.
                              Nadmiar stresu mamy przez ludzkie ograniczenia.
                              Dla odmiany dużo miłości i wsparcia ze strony mojej rodziny. Tej nadmiernie pokręconej i tolerancyjnej. Patologia jednym słowem.
                              Gdzie braliście ślub? My stawialiśmy na Portugalię, takie moje marzenie.
                              • emily_valentine Re: sukienka i buty 01.07.09, 23:40
                                W konsulacie w Paryżu smile

                                Uważam, że powinniście robić po swojemu. Można się do czegoś tam
                                nagiąć, dla świętego spokoju, ale niech każdy przeżyje swoje życie
                                po swojemu. Musicie znaleźć taki argument, że beton zgłupieje. Dla
                                przykładu powiem, jak sobie poradziłam z moją mamą, gdy całe życie
                                słyszałam, że mam nie słuchać takiej to a takiej muzyki - w końcu za
                                którymś razem powiedziałam, że taka jest muzyka mojego pokolenia i
                                takiej będę słuchać. O dziwo zadziałało i od tamtej pory miałam
                                spokój. Przykład może mało adekwatny do ślubnej sytuacji, ale wiesz
                                o co chodzi. Na każdego trzeba znaleźć patent. Najlepiej z uśmiechem
                                wbić szpilę i nie pozwolić na zejście powietrza wink
                                • kasiasjs Re: sukienka i buty 02.07.09, 00:01
                                  Niestety argument, że każdy ma swoje życie i niech szanują nasze wybory został zbrukany. Teściowej (a kysz) wróciła depresja, lamenty i żale. Żenada. Emily, nie ma takiego argumentu, który nie zostałby umniejszony czy zdegradowany. Nie mówię o logicznej polemice, na taką nie mogę liczyć. Niby ludzie wykształcenia a...może lepiej nie powiem. Beton jest beton. Mam intensywne napady agresji myśląc o ich ingerencji w nasze życie, o szantażu emocjonalnym, o głupocie po prostu. Nie pomagają w niczym, z niczego nie potrafią się cieszyć, umniejszają i są minimalistami - sknerami, tego już nie trawię. Mówię oczywiście o tym co przekracza wszelkie granice, jak udawanie głupiego, że po co żonie kupić prezent. Takie tam dziwne akcje.
                                  Póki co beton się grzeje w ciepłych krajach, mam parę dni spokoju.
                                  Czasami chciałabym żeby betonowi zabrali telefony, samochody i inne materialne rzeczy, które przyczyniają się do ranienia.
                                  A kysz beton!
                                  • emily_valentine Re: sukienka i buty 02.07.09, 00:12
                                    Wiesz co, a może jakieś konsultacje z negocjatorem / psychologiem?
                                    Oczywiście w sprawie - jak sobie radzić z betonem? No musi być jakiś
                                    wytrych i na nich! Jak nie - to trudno. Przynajmniej nie będziesz
                                    mieć żalu do siebie, że nie próbowałaś. Czasem może lepiej postawić
                                    kogoś przed faktem dokonanym. Im więcej czasu mają na rozmyślanie,
                                    tym gorzej dla Was. A czy oni też tak to przeżywają jak Ty? Czy
                                    robią to z czystej zlośliwości, głupoty czy coś? A może argument, że
                                    może ich syn nie jest ich biologicznym dzieckiem, bo inaczej by się
                                    wtedy zachowywali? Sorry za drastic kontrargument smile
                                    • kasiasjs Re: sukienka i buty 02.07.09, 00:22
                                      Świetny argument, rewelacja. Nie przeżywają, są zawzięci, jak to ludzie przekonani o swoich racjach. Myślę, że są ograniczeni, uciekali od ludzi i nie wiedzą czym są zmiany pokoleniowe czy własne wybory. Negocjatorami mieli być moi rodzice, w szczególności mama, ale stanęło na tym, że M odwaliło na punkcie teściowej i jej sportowego samochodu, nie będą z nią rozmawiać.Także M jest pod wpływem dwóch pokaleczonych czarownic, co stają na głowie żeby betonowi dziecko z doła, wstydu i zawodu wykopać. Póki co olewamy i czekamy aż coś się wykrystalizuje. Jesteśmy w trakcie przeprowadzki, po pół roku uciekłam z mieszkania władcy teścia, M w nim mieszkał i wróciliśmy już razem do mnie, bez władcy i teścia tym bardziej. Nie muszę mówić jaka była reakcja. Brak słów.
                                      Swoją drogą, skoro mam takie genialne zdolności, to czemu nie wykorzystam ich na szerszym polu? Niech palą mnie na stosiewink
                                      • emily_valentine Re: sukienka i buty 02.07.09, 00:36
                                        Dobry ruch, odciąć się od betonu - niech zatęsknią. Może w tym
                                        czasie poglądy im się zmienią wink
                                        A co do tych 2 czarownic, trzeba teściom dać do zrozumienia, że są
                                        manipulowani przez innych i zapytać czy naprawdę nie mają swojego
                                        zdania? Taka trochę podpucha wink Wiesz, socjotechnika i takie tam.
                                        • kasiasjs Re: sukienka i buty 02.07.09, 00:52
                                          Ah, będą mi płacić żebym czarów nie odprawiała i będzie na sukienkę Oscara i
                                          wymarzony samochód, taki do jazdy po torze, 300 konny. Rozmarzyłam się, jak
                                          cudnie przed snem.
                                          • monikapers Re: sukienka i buty 02.07.09, 01:31
                                            babki, nie nakrecajcie sie, ja troche tego nie lapie, jak sie jest doroslym i
                                            zyje SWOIM zyciem nie ma juz takich problemow, wiem, co mowie, nigdy nie
                                            ulegalam ani rodzicom ani tesciom, moj N tez stanowczo nie wchdzil w dyskusje,
                                            ZADNE, z takimi toksyczniakami trza jak z dziecmi, stanowczo, konsekwentnie i
                                            bez nerwow.
                                            Pojda sobie w koncu swoja droga, tylko czy o to wlasnie chodzi?
                                            Tez mielismy milion pomyslow i wizji na NASZ slub, ma byc tak i smak i srak
                                            nigdy nawet tego nie podchwycilismy
                                            slub cywilny odbyl sie podobnie, jak u emi, bez rodzicow bo uznalismy ze to nasz
                                            slub
                                            a ze bylo bosko zrobilismy sobie to po raz 2-i, tymrazem z full elegance i mysla
                                            o rodzicach, nawet juz sie nie odzywali
                                            NIC nie bylo, jak chcieli
                                            czytam na forum, ze takie scenariusze nie sa juz rzadkoscia
                                            pzdr
                                            • monikapers Re: sukienka i buty 02.07.09, 01:36
                                              i sprostowanie bo zabrzmialo groznie, relacje z Rodz mamy bardzo bardzo OK ale
                                              dystansu nigdy nie zmniejszylismy, wiedzielismy, ze moze to obrocic sie
                                              przeciwko nam i w efekcie zepsuc owe relacje, a tak, kazdy zyje swoim zyciem i
                                              szanuje przestrzen i pomysl na zycie drugiej strony, nawet, jesli to wlasne dziecko
                                              jest wiec i miejsce na wsparcie i szacunek
                                              ale przyznaje, praca zmudna i bez konsekwencji ani rusz
                                            • kasiasjs Re: sukienka i buty 02.07.09, 01:44
                                              To prawda, że swoim, niepodważalna, ale całe takie akcje nie trafiają w próżnię. Teraz to już nie są dyskusje o ślubie, ale o wyeliminowanie mnie z życia ich syna. Dobrze, że syn mądry i widzi. Przykro mi jak jasna cholera, bo poza tym, że lekko pokręcona to fajna babka jestem, czego nagle nie widzą. Skromna również, ah, oh. Ślub to jasne, że dla nas przede wszystkim, ale po części chcemy być też z tymi najbliższymi, pomijając możliwość bycia rodziców MN. Nakręcanie nie do końca, bardziej żal, że tak ranią faceta, którego kocham. Facet się męczy bo to jego rodzice, których nie znał tak okrutnych i podłych. Cała filozofiawink Spokojnej nocy życzę drogie Panie.
                                              • monikapers Re: sukienka i buty 02.07.09, 01:57
                                                nie za dobrze to rokuje, musisz to poukladac lub wyjasnic/ustawic, nie ma tak
                                                nigdy, ze on jest tylko z Toba i za Toba, takie akcje koncza sie czeso tak, ze
                                                zostaje jednak z rodzina
                                                powie Ci po latach, ze to Ty chcialas tego slubu
                                                kurcze latwe to to nie jest ale zabierze sie za porzadki
                                                moze tez nie jestes taka cacy? moze tez podburzasz albo chciaz sie jezysz? ile
                                                masz Ty lat?
                                                • kasiasjs Re: sukienka i buty 02.07.09, 02:11
                                                  Lat za chwilę 25. Nie mam na co się jeżyć, bo na co? Na rodziców? Nie ma sensu, czasem wbrew sobie staram się tłumaczyć i snuć barwny scenariusz. Jak widać bezskutecznie. Nie widzę szans na układanie/ustawianie/wyjaśnianie. W ich mniemaniu nie ma czego, rozmawiać na ten temat nie chcą, pociągają tylko nosem. Mnie widzieć zresztą też nie chcą. Obiektywnie nie mam jak, po prostu. Cacy nie jestem, jaka byłabym nudna, ale akurat w tej sytuacji staram się wytężyć całą moją dyplomację i empatię. Ślubu nie chcemy obydwoje, przyczyn jest wiele. Gdyby zdarzyło się tak, że któraś ze stron chce, sprawa pozostaje otwarta. Nie chcę i wolę, póki co, nie rozpatrywać tego w aspekcie przegranej - wygranej. Kto z kim zostanie. Mam nadzieję, że nie będę musiała nawet o tym myśleć. Kolejny pozytywny scenariuszwink
                                                  • monikapers Re: sukienka i buty 02.07.09, 02:13
                                                    wlasnie o to chodzi, zeby nie bylo winnych i ukaranych, zeby nie bylo wygranych
                                                    i przegranych
                                                    skad wiesz jednak, ze Cie nie chca?
                                                    co maja do Ciebie?
                                                    i skoro nie chcecie slubu po co to planujecie?
                                                  • kasiasjs Re: sukienka i buty 02.07.09, 02:19
                                                    Chcemy ślubu, chodzi o to, że tylko cywilny ma to być ślub, kościelnego nie bierzemy pod uwagę. Cała afera stąd, że forma im nie pasuje i słowa przysięgi, bo to nie miłość a czysta umowa prawna.
                                                    Do mnie mają tyle, że moje wartości nie mają podwalin wiary katolickiej, tym samym wartościami nie są. To, że mnie nie chcą zostało wprost powiedziane, albo rodzice albo ona. Jestem nieistniejącym elementem w życiu ich syna.
                                                  • monikapers Re: sukienka i buty 02.07.09, 02:27
                                                    dlatego dopytuje, bo jesli 'jestes nieistniejacym elementem' dla ich syna a
                                                    Twojego faceta, to po co sie z Toba zeni?
                                                    pytalas go?
                                                    i co, jestes tym elementem bo nie chcesz koscielnego?
                                                    a jak by byl koscielny element bylby juz pozadany?
                                                  • kasiasjs Re: sukienka i buty 02.07.09, 09:15
                                                    Nikt nie przypuszczał, że to się tak skończy, czytaj zostanę przeklęta na wieki. Moje relacje z jego rodzicami na początku znajomości były dobre. Do czasu, kiedy dowiedzieli się, że nie chcemy ślubu kościelnego. Od tego czasu jestem zła, właściwie jesteśmy. To nie jest tak, że wbijam M do głowy brak ślubu kościelnego z młotkiem w ręce. Decyzje jest wspólna, dogadana. Żeni się ze mną chyba z jedynego racjonalnego powodu, który można podać. Miłości - taką mam nadziejęwink
                                                    jest jeszcze wiele innych aspektów, ale Ty jako kobieta pewnie wiesz co się na nie składa. Cała historia. Nie ma kościelnego - jestem zła. Stąd nasze zdziwienie i niezrozumienie dla rodziców M.
                                                    Cała historia, która opiera się na wąskim światopoglądzie, niestety.
                                                  • monikapers Re: sukienka i buty 02.07.09, 11:52
                                                    nigdy nie jest tak czarno-bialo, wez gleboki oddech i ogranij wszystko szersza
                                                    perspektywa, pytalam o wiek bo doswiadczenie i dystans tu sa podstawa ale w
                                                    wieku 25 latwo nie bedzie-pozatym po co Wam slub w tym wieku? smile mlodzi bardzo smile
                                                    ile razem jestescie?
                                                  • kasiasjs Re: sukienka i buty 02.07.09, 12:38
                                                    Rok. Nie mam problemów z szerszą perspektywą i odcieniami szarości, póki co na
                                                    tą okoliczność wyczerpały mi się pomysły. Pomimo moich nielicznych lat;p Nie
                                                    neguję wieku jako wyznacznika doświadczenia i dystansu, ale bez przesady. wink
                                                    Póki co uciekam, miłego upalnego dnia.
                                                  • monikapers Re: sukienka i buty 02.07.09, 13:33
                                                    Krotki dystans.... Ale skro chcecie/pragniecie, wasza milosc pokona wszystko smile
                                                    mam nadzieje......
                                                    i Ty ja miej
                                                    a swoje rob
                                                  • kasiasjs Re: sukienka i buty 02.07.09, 18:18
                                                    dzięki wielkiewink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka