Dodaj do ulubionych

Co jest z Wami?

27.07.09, 15:08
Przeglądam forum, czasem coś napiszę. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zamiast
miejsca, w którym można dostać dobre rady i podyskutowac o różnych pomysłach
na ślub i wesele, zrobiło się tu miejsce dla "panien młodych z piekła rodem".
Pojawiają się co prawda głosy - "zrobisz jak uważasz", ale sa nieliczne.
Na większość pytań o niestandardowe pomysły, zamiast rzeczowych odpowiedzi,
padają słowa krytyki. Bynajmniej nie konstruktywnej.

Dla przykładu dziewczyna pyta gdzie może zamówić jedną obrączkę, bo pan młody
nie będzie nosił. Proste pytanie a pod nim lawina pytań i dociekań jak to? czy
to wypada? itp.

Czy Wy tu wyżywacie swoje frustrajce i stresy przedślubne?
Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że większość forumowiczek to złożliwe zołzy.

Wszechobecne słowa krytyki na wiejskie wesele, tipsy, ołtaryzki, balony,
prośby młodych o pieniądze lub o to by zamiast kwiatów dać coś innego. A do
tego krytyka takich osób jak forumowa zia, bo jak to tak wydawać na wesele
50tys zł. I po co pałacyk i po co dj z oriestrą.

Co jest z Wami?


Obserwuj wątek
    • habibi83 Re: Co jest z Wami? 27.07.09, 15:09
      Dodam tylko, że jak ktoś ma potrzebę, to niech może w tym wątku się wyżyje i
      niech mu pójdzie na zdrowiesmile
      • tomelanka Re: Co jest z Wami? 27.07.09, 15:46
        podczytuje to forum od jakichs 3-4 lat, wiec niejedno tu widzialam, nie jest dla
        mnie nowoscia, ze to co tu sie dzieje, ma swoja specyfike a okreslane jest
        przeze mnie (i nie tylko)jako jedyna prawda prawdziwa, tzn. to, co podoba sie
        naszym forumowym guru moze byc zastosowane, inaczej jest to kicz, bazar i
        tandeta, panuje tu pewien okreslony styl (wiecie o co chodzi, drewniany parkiet,
        zywe kwiaty-jeden gatunek i w jednym kolorze, zespol grajacy tylko na zywo i nie
        spiewajacy disco-polo-jesli ktos chce inaczej to zaraz zostanie zjedzony smile i
        nie bulwersujcie sie bo tak jest smile ja wiem, ze to, co proponujecie jest w
        dobrym stylu i ze smakiem, ale nie kazdemu to odpowiada, niektórzy nie maja
        takich wymagan smile)

        jednym slowem-jest jak jest-dziewczyny na pewno doradza tak, ze nie trzeba sie
        bedzie wstydzic, ale kazdy robi jak uwaza smile przyzwyczajone sa, ze organizuje
        wesele, dobiera dodatki i menu pod ich dyktando i jak cos idzie nie wg ich wizji
        (choc to nie ich slub) to przeobrazaja sie w bridezillas big_grin. O ile stalym
        forumowiczkom mozna duuuuzo rzeczy wybaczyc, o tyle draznia mnie nicki wpadajace
        tu na chwile z postawa: robcie tak i siak, bo ja tak mowie, wasze wesela sa bez
        sensu, jestescie ciekawym zjawiskiem socjologicznym i w ogole to powinno sie wam
        tego zabronic tongue_out
        • stworzenje po prostu bezpiecznie 27.07.09, 15:52
          tomelanka napisała:

          > tandeta, panuje tu pewien okreslony styl (wiecie o co chodzi, drewniany parkiet

          drewniany parkiet - wyłącznie z pobudek czystego bezpieczeństwa uważam za
          najlepszy. Niestety widywałam na weselach gdzie babki się najnormalniej
          wywracały na śliskich płytkach. Więc myślę warto fundować ludziom bezpieczeństwo
          o ile się da takowe lokale namierzać na wesela,a nie potem skręconą nogę,a nawet
          gorzej itp. sad.
          • tomelanka Re: po prostu bezpiecznie 27.07.09, 16:00
            no ja wiem, dlatego mialyscie sie nie oburzac smile, panuje tu pewien poziom
            ponizej którego sie nie schodzi smile
            • lapwing123 Re: po prostu bezpiecznie 27.07.09, 16:40
              tomelanko świetnie to wszystko ujęłaś.
              ja uznałam, że już nie mam ochoty nic się tu wypowiadać i toczyć jakichś batalii
              słownych ani merytorycznych ani żadnych.
              są tu takie dziewczyny, które niby w dobrej woli a potrafią pokazać, że one to
              wyższe sfery a inni to plebs organizujące chałturę wink
              • wikea Re: po prostu bezpiecznie 27.07.09, 17:21
                Lawping, wiem o co Ci chodzi. Mam dokładnie takie samo zdanie co Ty w wiadomym
                wątku. Miałam tu przez chwilę swój wątek, zaniechałam dalszego pisania. Po
                prostu mi się nie chce. Jak widzę, że każdą tradycję trzeba dla zasady zmieszać
                z błotem, a kolejny wymyślony na siłę element ślubny chwalić wniebogłosy i
                rozpływać się nad kolejną skorupką czy papierkiem to ja wysiadam. Tak samo
                przerażają mnie określenia typu, po co zapraszam wujka którego rok nie widziała.
                Zapraszam, bo chcę. Zapraszam, bo dawno go nie widziałam, bo jestem ostatnio
                mocno zajęta, on też ma swoje sprawy. Zresztą nie ma co roztrząsać.
                Ślub mam za miesiąc, myślałam że właśnie teraz będę udzielać się 24 na dobę, ale
                szkoda mi chyba mojego dobrego humoru.
                A co do oceny czyiś budżetów...nasz sprawa ile wydajemy. Mój budżet przekrasza
                kosztorys Zii. Samo tak wyszło.Dodam, że mam przciętnie drogi lokal, nie mam
                zaproszeń po 50zł/sztuka, ani innej papeterii, pokazów sztucznych ogni.
                Skłamałabym, gdybym powiedziała, że będę mieć skromne wesele, ale organizując w
                Warszawie imprezę na ponad 100 osób na średnim poziomie, to niestety, ale tyle
                trzeba liczyć.Zjecie mnie?PS. mam wierszyk na zaproszeniach big_grin
                -
                Jak ja nie cierpię neurologii...
                • inka323f Re: po prostu bezpiecznie 27.07.09, 17:36
                  wikea napisała:

                  > PS. mam wierszyk na zaproszeniach big_grin

                  E, nie no kochana, jak masz wierszyk na zaproszeniach to 5 minut nawet z Toba
                  rozmawiac nie bedziemy. big_grinDDD

                  A tak na poważnie - mnie osobiscie sie wierszyki nie podobaja - żaden ze mnie
                  Mickiewicz i wolę prozę, ale skoro Tobie pasują, to Twoja sprawa, Twoje
                  zaproszenia i Twoja kasa. Nic mi do tego.

                  Pozdrawiam.
                • lapwing123 Re: po prostu bezpiecznie 27.07.09, 17:47
                  wikea, ty moja bratnio duszasmile ja wesele mam w sobotę smile 01.08.2009smile
                  na razie bez nerwów, ale jak tu czytam niektóre wypowiedzi to wrrr....
                  ja uważam, że wesele to wesele, a nie cyrk z piórami i armatami.

                  ja tez zapraszam wujków, ciocie itp. bo właśnie od tego są wesela (i niestety
                  pogrzeby), że widzimy się z rodzina dla której nie mamy czasu w normalnym
                  codziennym życiu.

                  również nie roztrząsam się nad detalami typu zaproszenia, a powiem, że zrobiły
                  furorę. wszędzie. u znajomych, u rodziny. kosztowały 5 zł za sztukę. ach i jest
                  wierszyk o kuponach lotto zamiast kwiatów.smile

                  sukienka? byłam w tej cudownej madonnie. moim zdaniem beznadziejne sukienki. i
                  nie chodzi tu o cenę, bo za swoja zapłaciłam dużo więcej niż przeciętna w madonnie.

                  budżet? ja za swój pewnie bym została zlinczowana, wyklęta, bo jak to nie robię
                  eleganckiego wesela (czytaj w restauracji) a przekraczam wszelkie normy? wink
              • rajunoja Re: po prostu bezpiecznie 27.07.09, 17:38
                lapwing123 z ust mi to wyjęłaś...
                i też rzadko się udzielam, czytam i czasem... ehh po prostu zamykam przeglądarkę
                i uśmiecham się do mojego N smile
            • kaamilka Tomelanka, odebrałaś mojego maila? n/t 27.07.09, 17:41

              • tomelanka Re: Tomelanka, odebrałaś mojego maila? n/t 27.07.09, 17:47
                kamilka, najpierw go napisz tongue_out
                • kaamilka Re: Tomelanka, odebrałaś mojego maila? n/t 27.07.09, 17:50
                  wysłałam Ci go przed weekendem - zaraz Ci wyślę kopię
                  • tomelanka Re: Tomelanka, odebrałaś mojego maila? n/t 27.07.09, 17:57
                    a jo, myslalam ze ci odpisalam, w kazdym razi odpisalam teraz smile
                  • ga_lapagos skad w Was tyle jadu ;) 27.07.09, 17:57
                    Skad w Was tyle jadu, to zdanie powtarzajace sie na tym forum, ja chyba sie juz przyzwyczailam i tego jadu nie widze.

                    Duzo dziewczyn dosc ostro wypowiada swoje zdanie, normy elegancji weselnej sa tu takie a nie inne. Ale uwazam, ze kazdy kto zglosi sie tu z prosba o porade w sprawie kwiatow, zaproszen, sprawdzonych adresow otrzyma porade czy pocieche w stresie przedslubnym. I za to lubie to forum.
                    • marina111 Re: skad w Was tyle jadu ;) 27.07.09, 20:10
                      NIe ma co dramatyzowac. Z grugiej strony amy przeciez spotkanie forumowe. BYło
                      takie wczesniej?? Watpie. Widocznie dziewczyny się dobrze dogaduja.

                      Ja robie wesele w sali weselnej, zaproszenia mam po 3.22zł, bedzie disco-polo i
                      wujek z akordeonem a suknie mam na kole. Pisałam to wiele razy i jakos mnie nie
                      zjedzono za to. Po za tym mnie osobiście troche kraca takie dyskusje smile (wiem,
                      wiem, chore smile
                      Nie wszystko wszystkim się musi podobać. Sa tu jednak osoby które zawsze
                      pomagaja, udzielaja rad.

                      A co w tym jest złego ze ktos pyta dlaczego ktos inny kupuje jedna obraczke? Ja
                      pytałam o to bo byłam ciekawa. Nie rozumiem takiego postepowania i pytałam zeby
                      zrozumiec. To zle????

                      Nie ma co dramatyzowac. Nikt nikomu nie kaze siedziec na forum
                      • ga_lapagos Marina 28.07.09, 09:18
                        Marina, pewnie nie ma co wyolbrzymiac.
                        Ja odkrylam to forum przez moja przyjaciolke, ktora wychodzila za maz w 2006 i powiem Ci ze wtedy dziewczyny bardzo sie zakolegowaly, odwiedzaly sie wzajemnie na slubach i spotykaly.

                        Potem wrocilam w zeszlym roku juz z mysla o wlasnym slubie, atmosfera wydala mi sie niezbyt dobra. Bylo kilka super sympatycznych babek (mojboze, szampanna, foczkaka i inne) ale pyskowki szybko wybuchaly po komentarzach Kasiulki ( mnie akurat podobalo sie to ze czasem ona potrafi przywolac do rozsadaku). Ale byla jeszcze inna forumowiczka wiecznie poszukujaca zaczepki, przemadrzala i nietolerancyjna, juz na szczescie sie tak nie udziela ale czasem krazy tu jak wolny elektron ciagle z tym samym skutkiem, wlasnie takie krytykanckie i czepialskie osoby MSZ psuja atmosfere na forum.
        • habibi83 Re: Co jest z Wami? 28.07.09, 22:48
          no tak sie w 100% zgadzamsmile
          • emily_valentine Re: Co jest z Wami? 28.07.09, 23:02
            Co jest z Wami?

            A co ma być?
            U mnie wszystko w najlepszym porządku. Po mału się kręci do przodu
            wink
            Dziękuję że pytasz big_grin
            • habibi83 Re: Co jest z Wami? 28.07.09, 23:05
              No widzę, że humor dopisujewink
              To dobrze smile
              • emily_valentine Re: Co jest z Wami? 28.07.09, 23:10
                A pewnie, że dopisuje!
                Za mąż się niedługo wychodzi!

                tongue_out
                • habibi83 Re: Co jest z Wami? 28.07.09, 23:50
                  mnie to paraliżuje lekkowink
                  obym nie zemdlała a kosciołek mały z raptem 2 okienkami, to nie będzie trudno o
                  brak powietrza big_grin
                  • emily_valentine Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 00:28
                    Zrób sobie bukiet-wachlarz. Powachlujesz się jak się zrobi gorąco wink
    • zia86 Re: Co jest z Wami? 27.07.09, 22:35
      Ja tam się szczególne atakowana nie czuje. tongue_out Tutaj po prostu trzeba
      przejść inicjacje. wink A tak na serio forum trzyma poziom i bardzo
      dobrze. Dziewczyny piszą szczerze, jeśli coś im się nie podoba i ok.
      Tak powinno być. Ja wole usłyszeć krytyke bo zastanowię się nad
      jakimś pomysłem 10 razy i może okaże się, że rzeczywiście coś było z
      nim nie tak. A jeśli uznam, że krytyka była bezpodstawna lub
      wynikająca z odmiennych gustów to go zrealizuje. Jednym słowem,
      dobrze, że ktoś mówi, że coś jest kiczem ale PM która jest przekonana
      do swojego pomysłu nie zrezygnuje z niego od tak. wink
    • budyniowa123 Re: Co jest z Wami? 28.07.09, 09:47
      Ja to forum lubię.
      Właśnie za to, że są też tematy inne niz tylko: jaki bukite, jaka bizuteria
      Nawet, jeśli czasami posypią się iskry- dużo można zrzucić nie na złośliwość
      tylko na to, że posty mogą być źle zrozumiane, często napisze się nie dokładnie
      to, co się miało na myśli, albo ktoś inaczej odczyta intencje.
      Poza tym na forum czasami ponoszą emocjesmile ale od tego jest forum.

      Mi się jedynie nie podoba (tak jak to wczesniej ktos napisał) że bywają ludzie,
      którzy wpadają na chwilkę, nawrzucają, nagadają bzdur, namącą i znikają.. ale
      cóż- też taki urok internetu.
    • marissith Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 07:43
      To ja jestem od jednej obrączki wink i szczerze mówiąc liczyłam na prostą
      odpowiedź gdzie ją można kupić a nie tysiąc pytań o powody. No cóż, widać nie
      wpasowałam się w panujący tu kanon. Jak będę miała jeszcze jakieś wątpliwości to
      najpierw sama się 1000 razy zastanowię zanim założę tu wątek. Poza tym nie wiem
      czy wpasuję się z budżetem, bo ja mam "tylko" 20 tys na wesele, więc armat nie
      będzie, pokazu ogni też nie, wydziwianych zaproszeń pod kolor zastawy stołowej
      też nie będzie.
      Powodzenia i mocnych nerwów
      • monikapers Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 10:39
        najbardziej nie lubie uzytego wyzej slowa "wydziwianych"
        jest w tym wlasnie nuta ocennosci, ze to nie do konca normalne, ze mozna
        sie bez czegos tam obyc itp
        czyli zaprzeczasz w pewnym sensie sama sobie, bo np Twoja obraczka, jak sama
        piszesz uznana zostala za wydziwianai musialas sie tlumaczyc wcale nie
        majac na to ochoty

        slowo pasuje do innego rownie dyskusyjnego w kwestii opisywania rzeczywistosci,
        a mianowicie normalne
        oni sa normalni, moje wesele bedzie normalne, herbata normalna, ubranie normalne
        i kwiatek normalny

        a jak masz przedzialek nie w ta strone nie jestes normalny, a wydziwiny
        ot takie tam definicje/nazewnictwa

        tak mi sie z rana wymyslilo
        smile
        • habibi83 Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 11:32
          myślę, że to nieporozumienie wynikające z innego rozumienia tego słowa, nie
          sądzę by ta osoba chciała zrobić przytyk do takich dokładnych przygotowańsmile
        • marissith Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 12:01
          Czepiasz się jednego słowa wyrwanego z kontekstu. Przeczytaj jeszcze raz: wydziwianych zaproszeń pod kolor zastawy stołowej
          tak, moja obrączka będzie "inna" możesz napisać "wydziwiana" - wisimito - ale nie będzie "wydziwiana pod kolor zastawy stołowej" ani innego elementu sali weselnej/wystroju kościoła/koloru kwiatka w butonierce wink

          matko kochana, nie dość, że siedzą tu wredne baby to jeszcze co druga "polonistka", i próbuje odgadnąć co autor miał na myśli pisząc, że... tongue_out
          • monikapers Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 13:47
            i o co taka awantura????
            o co te hasla o wrednych babach?
            o to, ze cos powiedzialam?
            czy w jakims slowie Cie urazilam albo wogole o Ciebie zahaczylam?
            a Ty, huzia na jozia, a potem natomiast, ze Ci wisi
            wlasnie widze, jak Ci wisi.....

            polonistyka nie ma nic do slowa wydziwny, a post traktowal o tym, ze go
            nie lubie, ot i tyle...
            • marina111 Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 15:02
              bosz... jak mnie zawsze smieszy to powiedzenie "huzia na jozia" big_grin big_grin big_grin ale się
              usmiałam smile
            • marissith Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 15:07
              jaka awantura? ja tam się uśmiałam wink
              • monikapers Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 17:00
                uhm, jasne
      • habibi83 Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 11:29
        mam nadzieję, że kupiłaśsmile
        • marissith Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 12:06
          Jeszcze nie kupiłam, bo właśnie wpadłam na pomysł, żeby zamiast diamencików w
          obrączce wstawić rubiny wink i teraz się zastanawiam nad tym, ale znając życie
          wrócę za kilka dni do pierwotnego zamysłu smile
          • emily_valentine Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 12:28
            marissith napisała:

            > Jeszcze nie kupiłam, bo właśnie wpadłam na pomysł, żeby zamiast
            diamencików w
            > obrączce wstawić rubiny wink i teraz się zastanawiam nad tym, ale
            znając życie
            > wrócę za kilka dni do pierwotnego zamysłu smile

            Koniecznie idź do Red Rubin! Oni mają taki zwyczaj, że zakuwają
            rubinek od środka, podobno na szczęście. Będziesz miała 2 w 1 - i
            brylanciki i rubinek wink
            Ja tak mam i w pierścionku zaręczynowym i w obrączkach smile
            • marissith Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 12:44
              emily_valentine dzięki smile
              a gdzie jest ten sklep? można u nich kupić jedną obrączkę?
              • emily_valentine Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 12:56
                Jest na pewno w Galerii Mokotów i w Arkadii.
                Nie wiem czy można kupić jedną obrączke, ale zawsze możesz
                powiedzieć, że swoją zgubiłaś i nie potrzebujesz dwóch wink
                Na pewno mogą zrobić 2 rózne - ja mam z brylancikami właśnie, mąż
                nie ma wcale bo nie chciał. I nie było z tym żadnego problemu smile
                • marissith Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 15:19
                  To przy okazji wizyty w stolicy zajdę do tego jubilera.
                  A tak OT - znalazłaś super zaproszenia, jestem pod wrażeniem i chyba się nimi
                  zainspiruję (jeśli nie masz nic przeciwko)
                  • emily_valentine Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 15:27
                    marissith napisała:

                    > A tak OT - znalazłaś super zaproszenia, jestem pod wrażeniem i
                    chyba się nimi
                    > zainspiruję (jeśli nie masz nic przeciwko)

                    smile
                    Ależ proszę bardzo, inspiruj się smile
                    W razie czego służę pomocą, bo właśnie przecieram szlaki smile
              • liselle Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 13:02
                A nie lepiej jednak kupić dwie i mąz po porostu potem nie będzie nosił. No bo
                jak na ceremonii- Ty mu włożysz, a on Ci nie? Dziwnie trochę.
                • marissith Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 15:15
                  łomatkokochana zaplułam monitor ze śmiechu wink
                  > Ty mu włożysz, a on Ci nie? Dziwnie trochę.
                  Wybacz ale ja mam tylko jedną (zboczoną) myśl po przeczytaniu tego co napisałaś wink

                  A tak na serio, to dostanie jakąś zwykłą, srebrną. Nawet pozwolę mu później datę
                  wygrawerować, żeby też miał pamiątkę ze ślubu.
                  • liselle Re: Co jest z Wami? 29.07.09, 16:14
                    Lol, fakt - mogło się skojarzyć smile Mały zboczuch ze mnie smile)

                    >A tak na serio, to dostanie jakąś zwykłą, srebrną. Nawet pozwolę mu później dat
                    > ę
                    > wygrawerować, żeby też miał pamiątkę ze ślubu.

                    acha - no to on Ci też włoży. wszystko pod kontrolą big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka