Dodaj do ulubionych

jak dobrać muzykę w kościele?

12.08.09, 11:58
Na naszym ślubie będzie skrzypaczka, śpiewaczka i organista. Organista zagra
prawdopodobnie marsz Mendelssohna na wyjscie - byc moze wraz ze skrzypaczka.
Skrzypaczka na pewno zagra Ave Maria. śpiewaczka natomiast zaspiewa na koniec
'podziękowanie dla rodziców - piekne to smile I teraz mam pytanie: co i kto ma
zagrać/zaspiewac w czasie mszy jeszcze? jak to połaczyć wszsytko, żeby nie
było przesytu. Czy Ave Maria zagrane na skrzypcach wyszłoby ładnie gdyby było
zagrane i zaspiewane? ehhh juz nie wiem... jakie macie w ogóle utwory na
slubie i kto je wykonuje?
Obserwuj wątek
    • callja Re: jak dobrać muzykę w kościele? 12.08.09, 21:31
      Zaspiewane podzekowanie dla rodziców??? Jakem muzyk ze sporym
      doświadczeniem, czegoś takiego nie znam!!! Owszem - śpiewaczka może
      zaspiewać np. "Agnus Dei" z "Mszy koronacyjnej" Mozarta
      (liturgicvzne i PIĘKNE) a w tym czasie - przekazania znaku pokoju -
      mzna wręczyć rodzicom symboliczne kwiaty i wyściskać ich serdecznie.
      Ale podziękowanie??? Chyba nie będzie śpiewała "Cudownych rodziców"
      w czasie liturgii... to juz by było grube przegięcie sad

      Na wejście może być zaspiewane "Rejoice greatly" z "Mesjasza"
      Haendla, albo np. "Laudamus Te" z Wielkiej Mszy c-moll" Mozarta.
      Oprócz tego oczywiście psalm, Veni Creator, skrzypcowe
      avemaryjkowanie zostawmy na Ofiarowanie (choć to nie do końca
      prawidłowe liturgicznie sad ) a na Komunię może zostać zaśpiewane
      np. "Panis angelicus" C. Francka albo "O salutaris Hostia" z "Małej
      mszy uroczystej" Rossiniego.
      • babka1234 Re: jak dobrać muzykę w kościele? 13.08.09, 09:07
        Nie, nie to nie jest żadne 'cudownych rodzicow' czy tym podobne badziewie... nie
        znam tytulu tego utworu, slyszalam go tylko raz na ostatnim slubie na jakim
        bylam wlasnie w wykonaniu tej pani i bardzo mi sie podobal. Jest to spokojny
        wzruszajacy utwor jak najbardziej nadajacy sie do zaspiewania w kosciele. I ma
        on byc zaspiewany na koncu mszy, juz po komunii.
        Jesli chodzi o pozostale utwory, to chyba chcialabym 'arie na strunie G' i Ave
        maria, tylko musze zapytac spiewaczki czy dalaby rade zaspiewac ave maria, czy nie.
        Dzieki za propozycje smile
        A co mogloby byc zagrane na wejscie i wyjscie z kosciola oprocz tradycyjnego
        marszu Wagnera czy Mendelssohna?
        • mynia0 Re: jak dobrać muzykę w kościele? 13.08.09, 13:09
          u nas teraz w modzie na wyjście Te Deum Charpentiera, na trąbkę i
          organy. rzeczywiście, brzmi dobrze, i znacznie lepiej od marszu
          Mendelssohna, a szczególnie jak organy sa w nieciekawym stanie, z
          odzywającym sie co 5 dźwiękiem, albo organista mało fachowy wink

          generalnie, ja, tak jak poprzedniczka równiez koncertujący muzyk ,
          mający przy okazji mase ślubów za sobą, uważam, że najgorsze, co
          moga zrobić młodzi to przesada. kwartet, śpiew, harfa, trąbka i
          skztypce na jednym ślubie to gruba przesada. polecam zatem umiar wink
      • glonik Re: jak dobrać muzykę w kościele? 22.08.09, 17:04
        callja napisała:

        O muzyce.
        Dla mnie Mozart tak, ale "Ave verum corpus.
    • callja Re: jak dobrać muzykę w kościele? 13.08.09, 23:52
      Powiem tak - jeśli śpiewaczk anie jest w stanie zaspiewac "Ave
      Maria", tokiepska z niej śpiewaczka wink Ostatnio panoszą się po
      kościołach panienki z kółek piosenkarskich w domach kultury tudzież
      zachwycone własnym "talentem" gwiazdy kościelnych scholek, dla
      takowych "wokalistek" avemaryjka może stanowić rzeczywiście duże
      wyzwanie wink

      A "Arii" Bacha radzę zrezygnować, po pierwsze jest oklepana do bólu,
      po drugie w 100% świecka i wręcz rozrywkowa (powstała jako
      muzyka... "do kotleta"!!!), po trzecie grana jest przy każdej
      możliwej okazji = kojarzy się mocno... z pogrzebami!!! Serio.

      Jeśli śpiewaczka podoła "Ave" to powinna podołać i "Let the bright
      Seraphim"z oratorium "Samson" Haendla, to świetna alternatywa
      Mendelssohna na wyjście. Inna alternatywa to "Alleluja" Mozarta (z
      motetu "Exsultate, jubilate")
      • anczija Re: jak dobrać muzykę w kościele? 14.08.09, 00:14
        do Callja i Mayla-dziewczyny rozumiem,ze jestesciescie muzykami i
        macie doswiadczenie w graniu podczas slubow. Szukam kogos kto moglby
        pieknie zagrac/zaspiewac podczas naszej uroczystosci(mile wiedziane
        skrzypce, trabka). Czy mozna od was otrzymac wiecej info o waszych
        ofertach i skad jestescie? Nasz slub bedzie na pogrniszu woj
        dolnoslaskiego z lubuskim. Ewentualnie czy mozecie kogos polecic.
        Piszcie na anczija@tlen.pl. Z gory bardzo dziekuje i pozdrawiam.
        • anczija Re: jak dobrać muzykę w kościele? 14.08.09, 00:16
          Przepraszam za przekrecenie Myniasmile
          • callja Re: jak dobrać muzykę w kościele? 14.08.09, 13:02
            Proszę o kontakt na maila gazetowego - myślę, że mogę pomóc, znam te
            tereny i muzyków tam pracujących wink
            • anczija Re: jak dobrać muzykę w kościele? 14.08.09, 15:37
              Callja,
              podaj swojego maila.
              • callja Re: jak dobrać muzykę w kościele? 15.08.09, 00:47
                Mail widać w podpisie - gazetowy smile
                • anczija Re: jak dobrać muzykę w kościele? 15.08.09, 10:06
                  callja-mail poszedl.wink
        • mynia0 Re: jak dobrać muzykę w kościele? 14.08.09, 23:29
          a nic nie szkodzi big_grin ja nie pomogę niestety, bo mam w Twoje strony
          jakies 700 km smile
          • anczija Re: jak dobrać muzykę w kościele? 15.08.09, 10:07
            oj, to faktycznie duza rozbieznoscsmiledzieki za odp!pa
    • mishka_j Re: jak dobrać muzykę w kościele? 15.08.09, 10:49
      U mnie może trochę nietypowo... Na wyjście preludium z Te Deum
      Charpentiera. Potem na pewno aria "Lascia ch'io pianga" z
      opery "Rinaldo" Haendla. Również Mozart, Rossini, Panis Angelicus
      Francka i Przybycie królowej Saby Haendla na wejście. Staram się
      teraz "upraszczać" i skracać, by nie przeciągnąć mszy do wieczora,
      ale jest z tego dla muzyka duża frajdasmile Mam też taki dylemat - ślub
      będzie "osadzony" lokalnie. Czy wypada w kościele na koniec, aby
      pojawiło się troszkę muzyki ludowej tego regionu? Jak sądzicie?
      Jedna pieśń.
      • mynia0 Re: jak dobrać muzykę w kościele? 16.08.09, 13:53
        byłam na takim ślubie - na dziękczynienie grała kapela góralska, i
        niespecjalnie mi się to podobało, może dlatego, że to nie był ten
        region uncertain do Tatr to ja mam ze 250 km smile i kapela brzmiała
        strasznie nienaturalnie. ale pozostały zestaw bardzo mi się
        podoba wink mówiąc szczerze, mam już dosyc śpiewania Ave Maria
        Schuberta, ostatnio przerzuciłam się na Ave Maria Cacciniego, ale
        wciąż młodzi chcą tego Schuberta ... na moim ślubie była piękna
        aria Ombra mai fu Haenda, z Xerksesa, ale Laschia... też jest
        uroczym utworem.
        • callja Re: jak dobrać muzykę w kościele? 16.08.09, 15:24
          Dziewczyny, litości!!! Haendel napisał mnóstwo pięknych arii o
          tekstach religijnych i wręcz z biblijnymi tekstami, a Wy wybieracie
          świeckie arie z jego oper, i to z tekstami mającymi się tak do
          zaslubin, ja wół do karety. Bo same pomyślcie:
          - "Lascia ch'io pianga" - nieszczęsna Almirena, porwana przez
          pożądająceą jej narzeczonego czarownicę Armidę, płacze w tej arii
          słowami "Pozwól mi opłakiwać mój los ciężki, pozwól wzdychać za
          utraconą wolnością. W bólu żyję teraz, i meki okrutne cierpię...".
          Czy tak czuje się Panna Młoda w czasie zaślubin przed obliczem
          Boga???
          - "Ombra mai fu" - w tej arii tytułowy król Persji opiewa cień
          swego ulubionego platana, który to miły chłodek pozwala mu tym
          słodziej marzyć, jak to zaraz zdumchnie narzeczoną sprzed nosa
          rodzonemu bratu... Z której strony by nie patrzeć - świetna wróżba
          dla Młodej Pary wink zwłaszcza pod wzgędem przyszej wierności Pana
          Młodego :-p

          Jeśli takie zakalce muzyczne doradzili Wam Wasi muzycy, to przyznam
          bez bicia, że najchętniej bym tych "kolegów po fachu" obłupała ze
          skóry za brak przygotowania do tematu i obrabianie ślubów jednego za
          drugim repertuarem nie dość że świeckim, to oklepanym do mdłości,
          wrrrrrrrrrrrr


          Jestem w stanie nawet na gorąco doradzić przepiękne i znane aria
          Haendlowskie (jeśli ma być ten a nie inny kompozytor) świetnie
          pasujące na liturgię ślubną. Jeśli ktoś zainteresowany...
          • mynia0 Re: jak dobrać muzykę w kościele? 17.08.09, 14:53
            callja, litości smile nie każdy zna sie na operze, nie każdy zna
            libretta i język włoski tudziez łacinę, utwory dobiera się raczej na
            zasadzie temu, co sie komu podoba wink i wtedy możesz do znudzenia
            tłumaczyc klientowi, że to nie pasuje, że to nieliturgiczne - klient
            wie swoje. to mu sie podoba i tyle. kiedys na próżno tłumaczyłam,
            że Ave Maria nie nadaje się na wejście, bo za smętne. ale klientka
            wiedziała swoje. w końcu stwierdziłam, że to nie mój ślub i niech
            sobie robi co chce. zaśpiewałam jej tę Ave Marię na wejscie, był
            prawie pogrzeb, ale to nie mój problem.

            mówiąc nawiasem, aria na strunie G Bacha też nie jest jakoś
            specjalnie nadająca się na ślub, bo była napisana na.. pogrzeb wink

            ja osobiście uciekłam od libretta Haendla w sposób bardzo prosty -
            arię ombra mai fu mi po prostu zagrano, a nie zaśpiewano smile Ty
            uważasz, że to gniot - a mnie się ta aria podoba. kwestia gustu. a o
            gustach się nie dyskutuje przecież.

            napisałaś gdzies wyżej o Alleluja z Exultate Jubilate - no widzisz,
            ja znowu uważam, że jest ona zbyt popisowa jak na ślub. w centrum
            uwagi ma byc para młoda, a ślub to nie koncert i miejsce na popisy
            koloraturowe - bo to przecież bardzo karkołomny utwór.

            i wiesz, każdy ma swój styl, swoje preferencje. nie za bardzo mi
            sie podobaja Twoje słowa i tym kiczu, bo to pojęcie względne. muzyk
            nie powienien sie tak ostro wypowiadać, nawet jeśli ma rację, w
            końcu - muzyka łagodzi obyczaje wink a przynajmniej powinna.

            niestety, trzeba pamiętać, że żaden z nas, muzyków nie ma patentu
            na nieomylnośc. patent mają młodzi - bo to ich ślub i moga robić, co
            chcą. sa naszymi klientami i to oni wybieraja. czasem się dadzą
            urobić na właściwa ścieżkę, a czasem nie. i stąd na przykład
            góralska kapela na ślubie nizinnym - masz rację, pasowało to jak wół
            do karety.
    • mishka_j Re: jak dobrać muzykę w kościele? 16.08.09, 21:23
      Droga Callja. Że lobbujesz tu na rzecz odejścia od "avemaryjkowych"
      opraw ślubnych - świetnie. Ale proszę, zostaw trochę wolności. Jeśli
      nie wszystkie My Panny Młode dostosujemy się do repertuaru, który Ty
      polecasz, świat się nie zawali. Mam wykształcenie muzyczne, w pracy
      zawodowej zajmuję się muzyką. Sama sobie wymyśliłam oprawę. I będę
      się jej trzymaćsmile Po pierwsze dlatego, że Pan Bóg się nie obrazi,
      słysząc arię z "Rinalda". Jest piękna. 3/4 ludzi na ślubie nie
      będzie wiedziało, o czym jest, a ci, co wiedzieć będą - muzycy -
      puszczamy do nich oko, żeby nie wszystko było superpoważnie. Reszta
      (i my też) będzie się cieszyć jej pięknym brzmieniem. Po drugie -
      liturgia zostanie dopełniona - chór zaśpiewa kilka jej części. W
      moim regionie ten repertuar będzie oryginalny i też o to mi
      chodziło. Ot, wszystko... Pozdrawiam Cięsmile
      • callja Re: jak dobrać muzykę w kościele? 16.08.09, 23:47
        A skąd wiesz, że Pan Bóg się nie obrazi??? Masz do niego
        bezpośrednią, gorącą linię, hę??? wink


        A skoro tak Ci zależy na tym, by w trakcie twojego ślubu była mowa o
        zdradzie przed- lub małżeńskiej, to droga wolna, zwlaszcza jeśli
        ksiądz jest na tyle niekumaty liturgicznie i muzycznie, że pozwala
        na taką a nie inną oprawę muzyczną ślubnej Mszy św... Dziwi mnie, że
        mając wykształcenie muzyczne = orientację w temacie, Ty posiłkujesz
        się hiciorem oklepanym do mdłości i w 100% świeckim, zamiast
        poszukac czegoś oryginalnego, mniej znanego i zgodnego z kanonami
        zatwierdzonymi przez Kościół. Przecież takeigo repertuaru jest
        mrowie!!! No, ale jesli wolisz tę samą oprawę, co wszędzie, to może
        i suknię założysz w tym samym fasonie, jak wczesniej pięc koleżanek
        do ślubu nosiło wink No ale skoro wyznacznikiem jest fakt że "ludzie i
        tak nie wiedzą o czym mowa"... no comment.

        Piszesz o wolności - chwila moment, skoro hulaj dusza, to dlaczego
        Panny Młode suną do ołtarza w sukniach, zamiast w dżinsach, przeciez
        wszak wolnośc mamy?
        • babka1234 Re: jak dobrać muzykę w kościele? 17.08.09, 08:23
          callja widac, ze znasz sie na tym smile Moze doradzisz mi jakies pasujace utwory
          liturgiczne, nie świeckie? Jesli nie chcesz tu, moze byc na maila gazetowego smile
          Bardzo bym prosila bo szukalam troche w internecie, ale niewiele znalazlam,
          zwlaszcza jesli chodzi o te liturgiczne
        • mishka_j Re: jak dobrać muzykę w kościele? 17.08.09, 10:02
          Jestem pewna swojego małżeństwa i trochę opery mu nie zaszkodzi.
          Jestem też pewna swoich wyborów muzycznych. I tu lepiej postawmy
          kropkę, zanim się Pan Bóg obrazi za złośliwościwink
          • callja Re: jak dobrać muzykę w kościele? 17.08.09, 18:19
            Może i opera nie zaszkodziłaby, ale np. w czasie zyczeń POD
            kościołem - wtedy nie byłoby zakalca treściowego...

            Powiem tylko na zakończenie - najbardziej zirytowała mnie beztrosko
            zaprezentowana przez Ciebie kilka postów wyżej postawa pod
            tytułem "ALE LUDZIE I TAK NIE WIEDZĄ CO TAM JEST ŚPIEWANE, TO NIECH
            SE SŁUCHAJĄ, I TAK IM SIĘ SPODOBA". No sorry, Winnetou, ale to
            postawa wypisz wymaluj jak u nie-sławnego posła Kurskiego : "co z
            tego, że kłamiemy, ciemny lud to kupi, i to jest nasz cel". Nie
            obraź się, ale to IMHO ewidentne lekceważenie otoczenia traktowanego
            jak przysłowiowa banda przygłupów i okłamywanego z pełną
            świadomością sad
            • glonik Re: jak dobrać muzykę w kościele? 22.08.09, 17:54
              callja napisała:

              > Może i opera nie zaszkodziłaby, ale np. w czasie zyczeń POD
              > kościołem - wtedy nie byłoby zakalca treściowego...
              >
              > Powiem tylko na zakończenie - najbardziej zirytowała mnie
              beztrosko
              > zaprezentowana przez Ciebie kilka postów wyżej postawa pod
              > tytułem "ALE LUDZIE I TAK NIE WIEDZĄ CO TAM JEST ŚPIEWANE, TO
              NIECH
              > SE SŁUCHAJĄ, I TAK IM SIĘ SPODOBA". No sorry, Winnetou, ale to
              > postawa wypisz wymaluj jak u nie-sławnego posła Kurskiego : "co z
              > tego, że kłamiemy, ciemny lud to kupi, i to jest nasz cel". Nie
              > obraź się, ale to IMHO ewidentne lekceważenie otoczenia
              traktowanego
              > jak przysłowiowa banda przygłupów i okłamywanego z pełną
              > świadomością sad

              Chwila na interpretację Twojego posta.
              Albo jeteś muzykiem filharmonikiem i dorabiasz na poboczu, albo
              jesteś "grajkiem".
              Jeśli jesteś muzykiem zawodowym i dorabiasz, to pewnie wiesz, że
              dyrygent - w tym przypadku - zleceniodawca - ma zawsze rację.
              A jeśli jesteś "grajkiem" to tym bardziej. Nawet jeśli perzsłanie
              konkretnych pieśni znasz, to się nie wywyższaj.
              Komuś podoba się melodia, fraza, a słów nie zna, to zmilcz i
              wykonaj swoją pracę, chyba że trafisz na zakompleksioną PM i wybór
              Twój będzie.
              Ja, ale to ja, bym chciała np. "Sanctus", bo mi brzmi monumentalnie,
              albo Floydów "The gunners dream", albo coś w wykonaniu chóru
              Aleksandrowa.
              Głupia jestem?
              • callja Re: jak dobrać muzykę w kościele? 22.08.09, 21:40
                Nie, gloniku, nie jesteś głupia. Jesteś wyłącznie zadufana w sobie i
                bezczelna.


                Idąc za Twoim tokiem rozumowania - skoro i tak "zleceniodawca" czyli
                np. Panna Młoda ma zawsze rację, to czy wybierając suknię o
                beznadziejnym dla niej fasonie i upierając się że tylko ta, ma
                spotkać się z kląskaniem krawcowej/ekspedientki w salonie??? Gdyby
                tak było, odsądzilibyście krawcową/ekspedientkę od czci i wiary, że
                nieszczera, niekompetentna etc. A jak muzyk zwraca uwagę, że to nie
                pasuje, tamto jest niedozwolone, to krzyk i oburzenie, że się
                wymądrzamy albo "wywyższamy".

                Nie wywyższam się, spokojnie uświadamiam. Na pogwałcenie sfery
                sacrum nie zamierzam się jednak zgodzić NIGDY, choćby obiecywano mi
                za to złote góry. A jeśli Panna Młoda dalej tupie nóżką, równie
                spokojnie oświadczam "w takim razie proszę szukać innego muzyka", bo
                też nie mam wewnętrzego przymusu udzielania się na ślubach za
                wszelką cenę. Nie podoba się - droga wolna. Nikt nie zrezygnował,
                jak dotąd wink
                • glonik Re: jak dobrać muzykę w kościele? 22.08.09, 23:53
                  callja napisała:

                  > Nie, gloniku, nie jesteś głupia. Jesteś wyłącznie zadufana w sobie
                  i
                  > bezczelna.
                  >
                  >
                  > Idąc za Twoim tokiem rozumowania - skoro i tak "zleceniodawca"
                  czyli
                  > np. Panna Młoda ma zawsze rację, to czy wybierając suknię o
                  > beznadziejnym dla niej fasonie i upierając się że tylko ta, ma
                  > spotkać się z kląskaniem krawcowej/ekspedientki w salonie??? Gdyby
                  > tak było, odsądzilibyście krawcową/ekspedientkę od czci i wiary,
                  że
                  > nieszczera, niekompetentna etc. A jak muzyk zwraca uwagę, że to
                  nie
                  > pasuje, tamto jest niedozwolone, to krzyk i oburzenie, że się
                  > wymądrzamy albo "wywyższamy".
                  >
                  > Nie wywyższam się, spokojnie uświadamiam. Na pogwałcenie sfery
                  > sacrum nie zamierzam się jednak zgodzić NIGDY, choćby obiecywano
                  mi
                  > za to złote góry. A jeśli Panna Młoda dalej tupie nóżką, równie
                  > spokojnie oświadczam "w takim razie proszę szukać innego muzyka",
                  bo
                  > też nie mam wewnętrzego przymusu udzielania się na ślubach za
                  > wszelką cenę. Nie podoba się - droga wolna. Nikt nie zrezygnował,
                  > jak dotąd wink

                  Tych "niktów" wielu było?
                  Retorycznie.
                  jesteś nieuprzejma.
                  Nie odpowiedziałaś na pytania: czy dyrygentowi też podskoczysz?
                  I - czy "Ave verum" mieści się w Twoim sacrum.
                  Chcę - nieśmiało - przypomnieć, że muzyka rozwijać się zaczęła przy
                  mecanacie Kościoła. Mogli pisać i Corelli i Bach i Haendel i Lully
                  iMonteverdi i obaj Scarlatti i... i...
                  Kiedy była "sacrum" a kiedy "rozrywkowa", bo przeca nie profanum, do
                  dziś się zastanawiam.
                  Po to piszą na tym Forum Dziewczyny - Kobiety, żeby wsparcie, a nie
                  zjebkę - dostać. ·
                  Tomelanko wybacz!
                  Poczytaj, co i JAK pisze Zia86. Najpierw Ona dostała wiele
                  nieprzyjemnych komentarzy, a teraz pomaga. Sympatycznie.
                  Nie pisze: "ale mendna kiecka", tylko wynajduje w zażyczonym kolorze
                  model, sugerując, że - być może - byłaby lepsza.
                  Ja se mogę być jak mnie określasz - bezczelna - ale to tylko wg
                  Ciebie.

                  PS A skoro jesteś tak blisko sacrum, to może dołożysz odrobinę
                  miłości do bliźniego.
                  Nawet, jeśli go nie lubisz. A właściwie tym bardziej.

                  PPS Nóżką nie tupię
                  PPPS Chyba bym nie chciała, żebyś mi zagrała tongue_out
                  PPPPS Aleksandrow i Sancctum za trudne?
                  • callja Re: jak dobrać muzykę w kościele? 23.08.09, 00:50
                    Jeśli piszę "nikt" to oznacza to NIKT. Raczej jasna sprawa. Jeśli
                    chcesz się doszukiwac drugiego dna, to Twoja decyzja wink

                    Z dyrygentami dyskutuję. Bez kłótni, merytorycznie.

                    "Ave verum" Mozarta - sama polecam ten przepiękny motet
                    eucharystyczny w różnych wątkach okołomuzycznych, NIGDZIE nie
                    napisałam, że jest nieodpowiedni na ślubną liturgię.

                    Co do pomagania na forum - jesli tylko mam możliwość i/lub wiedzę,
                    czynię to. Jeśli któraś z dziewczyn chwali się na forum kiecką nie w
                    moim guście lub nie pasującą do jej figury czy urody - po prostu się
                    w tych wątkach nie wypowiadam, bo też ani stylistką ani krawcową nie
                    jestem. W kwestiach muzycznych co innego, tu akurat teorię mam
                    przerobioną, a praktykę wieloletnią wink

                    Co do nieuprzejmości - vice versa, moja droga. Może blondynka ze
                    mnie, ale przytyku o "trudności" Aleksandrowa mój mały rozumek nie
                    pojmuje wink A co do chęci czy niechęci do mojego ewentualnego
                    współudziału wykonawczego w Mszy św. - może jednak zechciałabyś
                    najpierw cośkolwiek na własne uszy posłuchać, a dopiero potem
                    ferować sądy???
        • aggusia69 do callja 17.08.09, 15:40
          czy mogłabyś mi również przesłać na gazetowego maila proponowane przez Ciebie
          utwory.
          Pozdrawiam.
          • callja Re: do callja 17.08.09, 18:14
            Proszę o maila na moje konto gazetowe - w zależności od tego, jaką
            obsadą muzyków dysponujecie (sam organista, albo może w duecie z nim
            instrumentalista, może wokalista, a może chór...) doradzam ZUPEŁNIE
            INNY repertuar. Nie da się tak szerokiego zakresu utworów wrzucic do
            jednego gara wink
            • znow_wedrujemy Re: do callja 22.08.09, 12:08
              jeśli chodzi o Warszawę i okolice mogę z czystym sumieniem polecić grających i
              śpiewających u mnie na ślubiesmile
              • callja Re: do callja 22.08.09, 14:37
                Taaaa, polecasz ich wszędzie, na tym forum, na innych... Klimaty
                sielskie & co., niektórzy to lubią wink
                • znow_wedrujemy Re: do callja 23.08.09, 11:19
                  wybacz Pani Wszechwiedząca, ale na swoim ślubie nie miałam wcale sielskich
                  klimatów, ale Ty oczywiście wszystko zawsze wiesz najlepiej.
                  • callja Re: do callja 23.08.09, 12:31
                    Moja droga, kompleks Opatrzności & bessewisserstwo pozostawiam
                    innym wink za to jestem w stanie zauważyć, z jaką intensywnością
                    reklamujesz "swój" zespół gdzie się da wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka