microb66
14.10.09, 09:40
Chyba WODR chodzi raczej o bezpieczeństwo przechodniów a nie
zdających. Ja zdawałem na prawo jazdy w styczniu 1988 r - wiało, był
mróz i ślisko i nikt z tego powodu nie przekładał egzaminu. Maluch,
na którym zdawałem nie miał praktycznie ogrzewania ani opon
zimowych, a odpalał się kijem od szczotki. Teraz produkuje się
półkierowców.