Gość: Konkretny
IP: *.ipt.aol.com
07.01.03, 13:14
Przy tobie, Rzeszo
Historia
Ofertę utworzenia kolaboracyjnego rządu polskiego złożyła III Rzeszy w lipcu
1940 r. grupa polskich polityków. Co jeszcze kryją niemieckie archiwa?
Czyżbyśmy mieli do czynienia z kolejnym, po Jedwabnem, sensacyjnym odkryciem,
które zmusi nas do zrewidowania wyobrażeń o postawach Polaków podczas II
wojny światowej? Z odkrytych w berlińskim archiwum przez prof. Bernarda
Wiadernego, wykładowcę Uniwersytetu Europejskiego we Frankfurcie, dokumentów
wynika, że grupa znaczących polskich polityków o orientacji piłsudczykowskiej
i narodowej wystąpiła do rządu III Rzeszy z ofertą współpracy. Artykuł
profesora oraz kopię dokumentu publikują paryskie "Zeszyty Historyczne",
które za kilka dni będą dostępne w Polsce.
Zdaniem Wiadernego to najpoważniejsza "próba kolaboracji z Trzecią Rzeszą".
Zgadza się z nim historyk Dariusz Baliszewski. - Koncepcja współpracy z III
Rzeszą nie była obca wielu polskim politykom - mówi - ale pozostawała w
sferze teorii. Ten dokument świadczy, że zrobiono krok, by ją zrealizować.
Memorandum, napisane po francusku, zaczyna się od konkluzji, że klęska
Francji w czerwcu 1940 r. radykalnie zmieniła sytuację Starego Kontynentu.
Dlatego powinno dojść do "odbudowy Europy". Jak zauważa Wiaderny, to
sformułowanie uznawało niemieckie panowanie na kontynencie i wprost
nawiązywało do określenia "Aufbau", ewentualnie "Wideraufbau", lansowanego w
nazistowskiej propagandzie. Wojna - argumentowali autorzy memorandum -
postawiła społeczeństwo polskie w trudnej sytuacji, sprzyjającej wzmacnianiu
się wpływów sowieckich. Ich ograniczenie leży w interesie Niemiec i Polski.
Można to osiągnąć - pisali - dzięki zmianie pozycji Polski. Pierwszym krokiem
miało być przekonanie Polaków do okupacji niemieckiej, a drugim - utworzenie
rządu kolaboracyjnego. Autorzy sugerowali, że tę ideę poprą środowiska
narodowców, ludowcy oraz część socjalistów. Na końcu napisali, że mogą udać
się do Włoch, by stamtąd rozpocząć swe dzieło.
Inicjatorem propozycji był płk Jan Kowalewski, przed wojną szef sztabu w
Obozie Zjednoczenia Narodowego (OZON). Podpisali je: Stanisław Cat-
Mackiewicz, wybitny publicysta II RP, znany germanofil i antykomunista;
Ignacy Matuszewski, jeden z czołowych piłsudczyków; Tadeusz Bielecki, po
śmierci Dmowskiego przywódca Stronnictwa Narodowego; Jerzy Zdziechowski,
polityk narodowo-demokratyczny i wiceprezes Centralnego Związku Przemysłu,
Górnictwa, Handlu i Finansów (tzw. Lewiatana); Emeryk Hutten-Czapski, poseł
na sejm z ramienia BBWR i przewodniczący Związku Ziemian; Jerzy Kurcjusz,
działacz ONR-ABC, i Stanisław Strzetelski, na emigracji we Francji zastępca
przewodniczącego polskiego Związku Dziennikarzy. Według posła niemieckiego w
Lizbonie memorandum poparł, ale go nie podpisał, także Jan Szembek, w latach
1932-1939 zastępca ministra spraw zagranicznych Józefa Becka, a na emigracji
zagorzały przeciwnik rządu Sikorskiego. - Wszyscy w Instytucie Literackim
byli zaskoczeni - wyjaśnia Zofia Herzowa.
Józef Lubiński