Dodaj do ulubionych

D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumowiczó

08.02.04, 11:21
Z racji tego,że macierzyste forum lubelskie oblazła zaraza ( wszyscy wiedza
jaka - wiadome siły i określone środowiska) i że wielu uczestnikom
przeszkadzala obecnośc tzw. " tematów wolnych " i nasze umawianie się na piwa
oraz rozbudowane relacje z tych piw postanowiliśmy przenieśc się cześciowo na
forum alternatywne, gdzie bez skrępowania generujemy o d** maryny.
Zapraszam :)

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16223
Obserwuj wątek
    • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 10.02.04, 08:43
      A jak jak zwykle niezorientowana;) Pamiętajcie, ze ograniczonym to trzeba jak
      krowie na miedzy:)
      • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 10.02.04, 20:11
        :))
        Ronju, słoneczko, skąd nadajesz?
        A sloneczko pięknie dziś swieciło...a po południu sypało fajno ;)
        • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 11.02.04, 08:29
          A zez Warszawy:-)
          W ramach buntu przeciwko wyzyskowi w pracy:-)

          A u nas całą noc padał śnieg i dziś piekne słońce oświtliło te
          kilkunastocentymetrową warstwę śniegu...
          Wszystko białe, każda gałązka pod puchową kołdrą, bajka, nie stolyca:-)

          Wczoraj tez słonce śweciło...
          Oby jak najdłuzej ten śnieg się utrzymał, ale coś mi się wydaje, ze szybko to
          niestety stopnieje...
          • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 11.02.04, 14:05
            Ronju, u nas też mocno wieczorem sypało. Jest mnóstwo sniegu i tak gdzieś -4. A
            teraz słońce świeci. Jerst cudownie na dworze.

            Buntuj się, nie daj się ;)))
            • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 12.02.04, 08:17
              W Wwie też pogoda koi złe uczucia... Wczoraj ostro mrozik trzymał, bo jak
              rzadko kiedy stopy mi przemarzły na wieczornym spacerze...
              Ale te ośnieżone sosny, drózki całe w śniegu, wille pochowane w zakopanych w
              śniegu ogrodach - codziennie rano widziane - to jest to!:)
              Oj, Lucy, oby ten śnieżek w Świdniku i Lublinie do weekendu i w weekend
              wytrzymał! Żeby odwilż wcześniej nie przyszła...
              Dawno ni jeździłam konno, bo uczyłam się do sesji na studium podyplomowym, ale
              teraz to bym pojeździła w śniegu;-)
              Pozdrawiam!
              • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 12.02.04, 11:19
                Ronju, jest pięknie. Słoneczko świeci, snieg się skrzy w mrozie -10. Dzisiaj
                czwartek to może nagła odwilż nie przyjdzie? A kiedy przyjeżdżasz, jutro
                wieczorem czy w sobotę?
                • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 13.02.04, 08:33
                  Dziś wieczorem, jak zwykle:DDDD
                  Łoj, pochmurno, oby to nie zwiastowało odwilży... Niech się nie waży!:)
                  Fajnie, ze ten śnieg tak sobie jeszcze leży. Bardzo mi się to podoba:) W sumie
                  tez bym sobie tak poleżała.
                  Zwłaszcza dziś:) Byłam wczoraj na noc u koleżanki, położyła wcześniej swojego
                  malucha spać i przegadałyśmy pół nocy obie z oczami na zapałkach:)
                  I teraz chce mi się spac:)
                  Ale fajnie tak po studenckiemu gadać sobie o swoich ideałach i o tym co bedzie
                  z nami dalej:)
                  • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 13.02.04, 13:25
                    Ronju, zjeżdżaj szybko bo śnieg leży i mrozik jest.A jak mi powiedziały
                    zaprzyjaźnione duszyczki z Gdańska u nich odwilż i chlapa. Żeby tylko tu nie
                    przyszło to swiństwo. Ale jakaś zmiana bedzie jak nic bo mnie drugi dzień glowa
                    boli. Głowa, która prawie nigdy nie boli, może tylko wtedy jak ma zmartwienie ;)
                    teraz zmartwienia brak:)
                    • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 14.02.04, 21:06
                      Ech, Lucy, jak dziś pieknie zapadało śniegiem swiat:)
                      Wyglądam teraz przez okno na ośniezoną ulicę i w świelte latarni widzę, że
                      dalej sypie:)
                      Pieknie jest;)
                      Kocham zimę, a jej chłód zdaje się, zatrzymuje jej piękno, konserwuje:)
                      Trafiłam z jazda konna idealnie w godzinke, kiedy nieco mniej sypało:)
                      • anatemka Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 15.02.04, 05:10
                        pięknie, zasypało, sypie, wieje. Za dwie godziny wychodzę z pracy i będę nad
                        ranem w mróz, zawieje i ciemność... pięknie, k.., pięknie.
                        • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 16.02.04, 01:23
                          anatemka napisała:

                          > pięknie, zasypało, sypie, wieje. Za dwie godziny wychodzę z pracy i będę nad
                          > ranem w mróz, zawieje i ciemność... pięknie, k.., pięknie.

                          Dyżur nocny???:(
                      • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 16.02.04, 01:22
                        Mam nadzieję Ronju, że się "napasłaś" sniegiem za wszystkie czasy? Nie wiadomo
                        jak będzie za tydzień. Miłego poniedziałku Ci życzę:))))
                        • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 16.02.04, 08:51
                          Tobie tez, Lucy:)
                          Choć u mnie z poniedziałkami średnio, bo nie dość że strasznie niewyspana to
                          do weekendu tak daleko!
                          Ale śniegu było, mrrrrrrrrrrrrrrrr, w sam raz:) Tylko słońca mogło być trochę
                          więcej!
                          Teraz to zamawiam śnieg za 2 tygodnie! Ach,ach, tak długo bez lubelszczyzny!
                          • kaz133 Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 16.02.04, 22:06
                            A u mnie weekend jeszcze trwa.
                            Dzisiaj swietujemy "Dzien Prezydentow" i jest piekna sloneczna pogoda:)))
                            Casey
                            • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 17.02.04, 07:59
                              A jest tyle sniegu co u nas, ha?:P
                              I można się w nim tarzać?:)))
                              • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 17.02.04, 11:38
                                Ronju, juz jest odwilż:((
                                Na dworze jest całkiem przyjemnie tylko żeby tej ciapy nie było pod nogami ;)

                                Wrrrr! Okropny rachunek dostałam za prąd:(((
                                Chyba przyjdzie mi pożegnać się z komputerkiem, telewizorem, pralką, lodówką
                                itd, zapalać świece i przy tym siedzieć:(
                                :))
                                • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 18.02.04, 08:40
                                  U nas też odwilż. Moja droga do autobusu przypomina jazde figurową na łyżwach.
                                  Myślę, że jednak nie wyglądam tak wdziecznie jak łyżwiarki wykonując te
                                  taneczne pas... Pewnie dlatego, że nie mam takich ładnych kostiumów:)))

                                  Hm... Świntuchy z tych zakładów energetycznych!!! No!
                                  • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 18.02.04, 11:28
                                    Dalej odwilż:(((
                                    Muszę iść zapłacić za psa. W Warszawie kosztuje to cały... 1
                                    ZŁOTY /złotóweczka/ a u nas 45zł. Co za niesprawiedliwość:(((
                                    • maruda13 Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 18.02.04, 12:00
                                      lucy_z napisała:

                                      > Dalej odwilż:(((
                                      > Muszę iść zapłacić za psa. W Warszawie kosztuje to cały... 1
                                      > ZŁOTY /złotóweczka/ a u nas 45zł. Co za niesprawiedliwość:(

                                      no przeginka rzeczywiście. A na co idą te pieniądze z podatku za psa?? (tego to
                                      chyba nikt nie wie)
                                • maruda13 Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 18.02.04, 11:58
                                  Co z tym prądem?? Ja wczoraj dostałam rachunek za prąd i się załamałam :-( Dwa
                                  razy wyższy niż zawsze... Nic z tego nie rozumiem, im więcej oszczędzam tym
                                  więcej płace... A jak wam się podoba cena naszej wody??
                                  • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 18.02.04, 16:50
                                    Ja też własnie tym prądem sie załamałam. Też oszczędzam. Wszędzie lampki do
                                    czytania, żadnych żyrandoli nie używam. Trudno nie prać czy nie oglądać
                                    telewizji.
                                    Kolega nasz nam wytłumaczył, że to jest rozliczenie od października faktyczne,
                                    bo w grudniu to było płacone zaliczkowo, no i były podwyzki. A na rachunku cuda
                                    są. Płaci się jeszcze dodatkowo za przesyłanie, opłaty jakies stałe i zmienne,
                                    abonament. Mozna się załamać!

                                    A za psa to ja nie wiem za co płacę. Slowo honoru. Przecież jedzenie ja daję,
                                    weterynarza tez opłacam:)) To tak się placi jak za posiadania telewizora, nawet
                                    jak nie ogladasz a masz.
                                    • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 19.02.04, 09:02
                                      Oj, to u mnie w domu też pewnie załamali się rachunkiem za prąd;((((

                                      Paskudna odwilż, błeeeeeeee. Trochę niby rano śniezkiem rpzysypało swiat, ale
                                      chyba to na długo nie zostanie...

                                      Ciekawe, czy dziś ten zapowiadany mróz bedzie... Jak nic, trzeba w kominku
                                      napalić, coby cały dom ogrzać i koty wcześnie z dworu zgarnąć...

                                      :)
                                      • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 19.02.04, 16:42
                                        Ronju, a skąd koty masz? Mróz u nas i snieg bo wczoraj wieczorkiem padało.
                                        Bardzo przyjemnie dzisiaj na dworze było. Cały Świdnik obleciałam, różne sprawy
                                        musialam załatwiać.
                                        No i po przyjściu usmażyłam górę faworków:))
                                        A moja kotka bryka. Psu skacze na grzbiet, na pysk ;) Biedna psina chowa się. A
                                        jeszcze jest taka bezczelna, że pies sobie wygrzeje miejsce a ona go przegania
                                        i w takie ciepłe miejsce się kładzie ;)
                                        • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 20.02.04, 09:11
                                          Na stancji mam trzy koty o niespozytej energii, które pasjonują się wzajemnymi
                                          antypatiami...
                                          Dwie kotki, czarną i białą i szarego kota (niesamowiecie mi się ten pręgowaniec
                                          podoba - taki sportowy, podkasany kot o długich łapkach, niesamowicie ruchliwy
                                          i z taki pomysłami, ze aż strach:))).
                                          Ubaw nie z tej ziemi, jest co poobserwować:)

                                          Mróz chwycił, w kominku paliłam, ale koty akurat wtedy włóczyły się po dworze.
                                          Mają taki rytm, ze dopiero po 22 zapadają się w fotele i w sen. Wcześniej
                                          rozrywkują się - tzn. uganiają się za orzechami po całym domu, czaja się na
                                          siebie na fotelach i schodach i skaczą na siebie nawzajem, ściagają serwety ze
                                          stołów no i towarzyszą każdemu cżłowiekowi, który idzie do kuchni:)))
                                          • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 21.02.04, 11:21
                                            Ronju, nie ma Cię w Świdniku a jest tak pięknie:))
                                            • ryza_malpa1 Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 22.02.04, 16:12
                                              A słoneczko wczoraj przygrzało..nawet wypuściłam sie na przechadzke do
                                              zatłoczonego przy sobocie Starego Lasu.
                                              Ja chce wiosny, niech już nie będzie śniegu- wolę chlapę i deszcz a ciepło niż
                                              słońce i zimno - moze dlatego, że ostatnio latam po miesice od biblioteki do
                                              bibioteki a stamtąd na starówkę:) i mam dość zmarznietych paluszków i nosa.
                                              A przeciez za dwa złote nie będe się wozić...:(
                                              • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 23.02.04, 08:05
                                                Tu tez na szczęście słoneczko mnie rozpieszczało:)))
                                                I tez mi się wiosny zachciało. Lubię zimę, ale długą i nieprzerwaną,a potem jak
                                                się robi ciepło, to niech zostanie:))))
                                                No, teraz trzymam kciuki za sobote - ma być ładnie - ze słoneczkiem i
                                                niebieskim niebem - nieważne czy ze śniegiem, czy z rpzległymi polami
                                                wygrzewajacymi sie w przedwiosennym słoncu:)
                                                I niedziela tez ma być łądna.
                                                Za to do piątku moze być jak chce - wsyztsko scierpię:)))
                                                • lucy_z Re: Małpko:)) 23.02.04, 11:09
                                                  Małpeczko, cieszę się że tu zaglądnęłaś:))
                                                  Ja zaglądam do Was czasami na forum, na które mnie zaprosiłaś. Tak może
                                                  brzydko, bo się nie odzywam ;))
                                                  Mam nadzieję, że dobrze się czujesz????Uważaj na siebie:))

                                                  Czy Ronja, która rzadko bywała na forum zna te miłą wiadomość???
                                                  • ronja Ale ziiiiiiiiiiiiiiiiiiiima!:DDDDDDDDDD 24.02.04, 08:43
                                                    Zna, zna, albowiem najpierw została zarzucona ta wieść na forum lublin.
                                                    :)))

                                                    Taki śnieg dziś puchata pierzyną przykrył sosny i brzozy... A jemiołuszki
                                                    uprawiają nurkowanie w śniegu z gałezi na gałąż:) Pięknie dziś było brnąć bez
                                                    te śniegi w tym bajkowym swiecie na autobus. Specjalnie wyszłam przed czasem i
                                                    poszłam naokoło:)
                                                    Oby nie stopniał nam ten śnieżek, a jeżeli ma topnieć, to już na ciepłą i
                                                    nieprzerwaną wiosnę!
                                                  • lucy_z Re: Ale ziiiiiiiiiiiiiiiiiiiima!:DDDDDDDDDD 24.02.04, 08:55
                                                    Ronju:))
                                                    U nas wczoraj sypało i sypało o czym pewnie wiesz. Też jest mnostwo śniegu.
                                                    Widzę, ze pod domem jeździł traktorek i odgarniał śnieg, tyle go jest.
                                                    Zimno to chyba nie jest tak bardzo bo -3 stopnie. Drzewa stoja w pierzynkach.
                                                    Nie wiem tylko czy do soboty to się utrzyma.
                                                    :)))
                                                  • ronja Re: Ale ziiiiiiiiiiiiiiiiiiiima!:DDDDDDDDDD 25.02.04, 08:46
                                                    A u nas niezły mróz był dziś w nocy. I oszroniło drzewa:)
                                                    Ale podobno dziś ma nyć na plusie, wiec całe to nasze białe dobrodziejstwo
                                                    szlag trafi,ech...:)
                                                    Niech w zamian wiosną sypnie i ogrzeje, a nie będę miała im za złe:)
                                                    Dziś piękne niebieściutkie niebo nad Warszawą...

                                                    A co do tego,c y wiem, jaka jest gdzie pogoda, to nie za bardzo. Jakoś ostatnio
                                                    odeszło mnie od oglądania wszelkiego rodzaju wiadomości, a co za tym idzie i o
                                                    pogodzie zapominam... Termometru u nas w domku nie ma, więc czasami
                                                    niespodzianki mi się trafiają, jak np. 2 tygodnie temu, gdy było 16 stopni
                                                    mrozu, a ja na długi spacer się umówiłam:) Alez zmarzłam...:)

                                                    Z serii Co nasze koty wymyślają: Wracam wczoraj zmęczona z pracy, otwieram
                                                    drzwi od domu, żaden kot nie skorzystał i nie wszedł ze mną. Siadam w kuchni,
                                                    przygotowuję sobie żarcie, a za oknem po kratach rumor. Wpatruję się w ciemność
                                                    i widzę, że tam po kratach łażą dwie zmory futrzaste głośnym hałasem chcące
                                                    zwrócić uwage na siebie. No jakże to ja tu sobie jem, a one głodne na mrozie.
                                                    Jak moge być taka okrutna. Nałożyłam wiec tym dwom zawieszonym głowami w dół i
                                                    wpatrzonym w mój talerz potworom żarcie do misek i poszłam do drzwi, a te dwa
                                                    pluszaki na wyścigi dookoła domu do drzwi, które pierwsze wpadnie. Otwieram
                                                    nawołując kicikici, a tu koleżanka przy drzwiach stoi. Tak mnie to ubawiło, ze
                                                    na moje kicikici ją zwabiłam do domu. Zmory tymczasem zaparkowały dopiero w
                                                    miskach:)
    • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 25.02.04, 12:21
      Witaj Ronju:))
      To, że wiesz jak u nas jest to mialam na mysli kontakt z domem telefoniczny.
      A dzisiaj słońce pięknie swieci i tez jest mróz a własciwie mrozik.
      A moja kocia wczoraj spadła z regału. Ostatnio było to jej ulubione miejsce do
      spania. Wskakiwała z parapetu a zeskakiwała, jak się wyspała z drugiej strony
      regału na kanapę.
      Nie wiem co tam na tym regale wczoraj jej się sniło bo autentycznie spadła i
      był wielki huk, az się pies wystraszył i uciekł do drugiego pokoju. ja
      wyleciałam z kuchni a kicia sama też przestraszona poleciała za psem i
      przycupnęła w kąciku. Może się i potłukła. W każdym razie przeprosiła się z
      koszykiem swoim i na regał nie ma ochoty wchodzić. A właziła tam non stop:))
      • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 26.02.04, 08:10
        No, u nas też łażą po wszystkim co najwyzej, zwłaszcza że wciąż bywają miedzy
        nimi animozje, więc obchodza siebie szerokim łukiem po regałach, pawlaczach,
        lodówkach. Czasami i po szafkach kuchennych i talerzach się obchodzą:)
        Ale dziś piękny wschód słońca pod Mińskiem widziałam, gdzie u koleżanki w
        stadninie na noc byłam:)
        I przez płot musiałam rano skakać, bo brama przymarzła:)))
        • ryza_malpa1 Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 26.02.04, 08:16
          Lucy!
          Ty nas zwyczajnie w świecie podsłuchujesz!!!! :)
          A ja czyje sie już dobrze choć ostatnie dwa miesiące to był jakiś koszmar
          nocny:)
          Ale "usmiech dziecka wynagrodzi mi wszystko " (?????) :|

          Musze dzis i jutro jechac do Warszawy więc prosze Ronje o prognoze pogody :)
          • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 26.02.04, 12:02
            Dziś dość bezchmurne niebo, słońce i temperatura tuż powyzej zera, a że mróz
            był w nocy, to i chodniki są suche.
            Jutro trochę cieplej, ale za to śnieg ma być, lecz czy bedzie?:)

            Najfajniejszą prognoza pogody jest to, ze jutro już piatek :DDDDDDDDDDD
            • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 26.02.04, 20:51
              :)))
              Dzisiaj na dworze było..było...cudownie:))
              • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 27.02.04, 08:11
                Niestety, po pracy, około 18 trudno to stwierdzić o takiej porze roku:(
                Ale za jakiś miesiąc...:)
                Jak tam, śnieg stopniał w Świdniku?
                • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 27.02.04, 11:47
                  Ronju, nawaliło tyle sniegu, że sobie nawet nie wyobrażasz. Jest pieknie:)))
                  W nocy była awaria prądu na moim osiedlu. Późno rano dopiero przywrócono prąd.
                  :))
                  • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 27.02.04, 12:47
                    O kurcze, a spodziewałam się że jednak śniegu ni będzie...
                    Ale super!!!
                    Na lubelszczyźnie, jak zazwyczaj miłe niespodzianki:)
                    • kaz133 Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 28.02.04, 01:32
                      Ale ja nadal nie widze zadnej faktycznej informacji na temat zawarty w tytule
                      watku;)))))))
                      Casey
                      • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 29.02.04, 10:25
                        Tytuł jest specjalnie taki, dla zmylenia przeciwnika:DDDD
    • ronja Śnieg! Śnieg! 29.02.04, 10:30
      Lucy! Widzisz to co się dzieje za oknem?:)))
      Jeszcze godzina takiego szału sniegowego i ludzie będą odkopywali samochody
      zastanawiając się,c zy odkopuja swój czy sąsiada:)
      Wprawdzie na konikach dzis nie pojeżdże, ale za to jak bielutko i puszyście na
      dworze:) W powietrzu również:)

      A wczoraj byłam na wycieczce pieszej wzdłuż doliny Kosarzewki, od Bychawy do
      Pszczelej Woli. Ech, ile się napatrzyłam na snizne zaspy, slonce migoczące w
      załamaniach sniegowych nad rzeczką, na ruiny, na zamraznięte stawy i drzewa
      obsypane śneigiem, również na flirtujace wiewiórki (wiosna jednak idzie:).
      Przyjemnie tak nawdychać się osniezonego przedwiosnia na wzgórzystej
      lubelszczyźnie.

      Pozdrowienia:)
      • lucy_z Re: Śnieg! Śnieg! 29.02.04, 12:08
        Witaj Ronju:))
        Jak Ty dzisiaj wrócisz? Busikiem? Może lepiej pociągiem?
        Wczoraj znajomi wracali z Warszawy do Świdnika to do Ryk bylo mleko. Nic nie
        było widać.
        Chciałaś snieg to masz w nadmiarze:))
        Aż się wierzyć nie chce, że to koniec lutego.
        • ronja Re: Śnieg! Śnieg! 29.02.04, 18:41
          Jade jutro skoro świt pociągiem. W ten sposób nie marnuję całej niedzieli na
          pakowanie sie denerwowanie się, ze już mi się weekend kończy:)
          Mam nadzieję, że pociagi rano będą kursowały:)
          Ach, jak przyjemnie było dziś łazic po takiej ciągle odświeżanej olśniewającej
          bieli:)
          • lucy_z Re: Śnieg! Śnieg! 01.03.04, 11:25
            O! I to jest najlepsze rozwiązanie, pociąg. Nie spóźnił się?
            Sypie snieg dalej ale i słoneczko prześwituje.
            Miłego dnia:))
            • lucy_z Re: Małpko 01.03.04, 11:31
              Małpko, czasami zerknę do Was ale jakos nie mogę się wpasować ;))
              Kiedy dzidziusia mamy się spodziewać?
              Wyjazdy do Warszawy i innych miast to teraz daruj sobie!Wytrzymaj jeszcze ;)
              :)))
              • ronja Re: Małpko 02.03.04, 07:37
                Wczoraj faktycznie słoneczko prześwitywało, dziś u nas prószy śnieg, dobrze ze
                zdążyłam dojechać do pracy, zanim się rozpadało:)
                Oj, żeby śnieżek na lubelszczyżnie do niedzieli dotrzymał:)
                Jestem taka zmęczona poniedziałkiem, ze ni emoge się doczekać wieczora przy
                kominku i dobrej książce:)

                No własnie, właśnie, Ryża, ale nie znikniesz potem zupełnie z neta? Wpadniesz
                raz na jakiś czas o małej/małym poopowiadać?:)
                • lucy_z Re: Śnieg 02.03.04, 18:40
                  Dzisiaj nic nie padało. W nocy było ok.-5 stopni a w dzień kolo 0. Na
                  chodnikach jest jeszcze snieg ubity tylko na ulicy chlapa. Może ten stan się
                  utrzyma do soboty, kto wie?
                  A mnie się chce wiosny!!!:)

                  Z wyczynów kotki to to, ze wczoraj zwaliła mi doniczkę z fajnym kwiatkiem i
                  wszystko się rozsypało i kwiaty i ziemia. Musiałam na nowo sadzić!
                  Urządzała polowanie na gawrony za szybą:)
                  • palker Re: Śnieg 03.03.04, 01:57
                    Mój pracowy kolega nie mógł się zdecydować, czy hodować koty, czy dokarmiać
                    gołębie. Jak sypał gołębiom okruszki na parapet zaokienny, jego koty urządzały
                    polowanie na ptaszki. Skończyło sie oczywiście tragicznie bo kot skoczył za
                    gołębiem i się zabił.
                    • ronja Re: Śnieg 03.03.04, 07:51
                      Hm, mój skoczył za motylem z 3 piętra i przeżył... Znaczy się, miał szczęście...

                      Lucy, a u nas dziś piękna szklanka na ulicach, autobusy zatrzymywały się sporo
                      za przystankiem wdziecznie przy tym tańcząc...
                      Ale jak olśniewająco słońce swiecie i jakie niebo niebieskie niebieskością, że
                      aż oczy bola i że chce się powędrować gdzieś za maisto...

                      Ja też chcę, zeby wiosna już do nas zawitała, tylko nich wreszcie przyjdzie i
                      zostanie:) Bo z pogody to chyba najbardziej irytują mnie te zawieje zimowo-
                      wiosenne w kwietniu, kiedy zimno jak diabli, raz słonce a raz gęsty śnieg...
                      Ale taki urok naszego przedwiosnia:)
                      • lucy_z Re: Śnieg 03.03.04, 10:45
                        ronja napisała:



                        > Lucy, a u nas dziś piękna szklanka na ulicach, autobusy zatrzymywały się
                        sporo
                        > za przystankiem wdziecznie przy tym tańcząc...
                        > Ale jak olśniewająco słońce swiecie i jakie niebo niebieskie niebieskością,
                        że
                        > aż oczy bola i że chce się powędrować gdzieś za maisto...

                        Ronju, Ty sobie nie wyobrażasz jak dzisiaj rano kurzyło. Nic nie było widać,
                        taki snieg padał a zaczął wczoraj wieczorem. Wszystko jest zasypane, nawet
                        ulice, które wczoraj były juz czarne. A w tej chwili słońce świeci:))
                        • ronja Re: Śnieg 03.03.04, 12:33
                          No, zamruczałam z zadowoleniem:0
                          Już jutro się napatrzę znów na duuużo sniegu:)
                          A u nas na przemian słonce i chmury - jak w opisywanym rano kwietniu:)
                          • lucy_z Re: Śnieg 03.03.04, 12:49
                            ronja napisała:

                            > No, zamruczałam z zadowoleniem:0
                            > Już jutro się napatrzę znów na duuużo sniegu:)
                            > A u nas na przemian słonce i chmury - jak w opisywanym rano kwietniu:)

                            Ronju, to juz jutro przyjeżdżasz? Wyszłam na dwór to wieje przejmujący wiatr i
                            mimo slońca jest zimno.
                            :)))
                            • ronja Re: Śnieg 04.03.04, 11:15
                              Ach, śnieżku, śnieżku, czekaj na mnie. Już o 16.30 będę w Lublinie:)
                              • lucy_z Re: Śnieg 04.03.04, 13:12
                                ronja napisała:

                                > Ach, śnieżku, śnieżku, czekaj na mnie. Już o 16.30 będę w Lublinie:)

                                A..do tej godziny to wytrzyma ;)))
                                • ronja Re: Śnieg 05.03.04, 09:16
                                  Zachwyciło mnie wczoraj stare miasto w Lublinie z metrowymi zaspami
                                  odgarnianego śniegu!:) Przejścia przez te zaspy do knajp na jednego buta:)
                                  A dziś to olśniewające słońce! Łapię aparat i ruszam dalej na wschód:)
                                  Tak mi się ten snieg podoba!
                    • lucy_z Re: Śnieg 03.03.04, 10:50
                      palker napisał:

                      > Mój pracowy kolega nie mógł się zdecydować, czy hodować koty, czy dokarmiać
                      > gołębie. Jak sypał gołębiom okruszki na parapet zaokienny, jego koty
                      urządzały
                      > polowanie na ptaszki. Skończyło sie oczywiście tragicznie bo kot skoczył za
                      > gołębiem i się zabił.

                      Och Palkerku, jaką mi przyjemność zrobiłeś przychodząc tu. Bardzo tęsknię za
                      Wami i bardzo, bardzo mi smutno:((

                      Moja kicia poluje teraz za szybą a w lecie, w szeleczkach to jest uwiązana na
                      długiej smyczy, pożyczonej od psa ;)
                      • palker Re: Śnieg 04.03.04, 00:23
                        a jak myślisz, dlaczego ja tu przyszedłem :-(
                        • lucy_z Re: Śnieg 04.03.04, 13:07
                          :)) Bardzo mi miło:))
                      • palker Re: Śnieg 04.03.04, 00:36
                        na razie tylko tu mnie znajdziesz:
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=297
                        • lucy_z Re: Śnieg 04.03.04, 13:08
                          palker napisał:

                          > na razie tylko tu mnie znajdziesz:
                          > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=297

                          Wie, wiem ;) Byłam i widziałam Was :))
                          • lucy_z Re: Śnieg się topi 09.03.04, 08:34
                            Zapowiadają jeszcze opady ale chyba nie u nas? Jest fajno, jest ciepło tylko
                            mnóstwo wody pod nogami.
                            • ronja Re: Śnieg się topi 09.03.04, 09:10
                              A ja przyjechałam po takim fajnym śnieżnym weekendzie do Warszawy i okazuje
                              się, ze tu śniegu nie ma! Poza paroma kupkami brudnego błota na chodnikach!
                              Zawsze mówiłam, ze Lublin to inna strefa klimatyczna:)
                              • lucy_z Re: Śnieg się topi 09.03.04, 09:51
                                Ronju, może wywieźli z Warszawy? ;))
                                Wypoczęłaś chociaż u nas?
                                • ronja Re: Śnieg się topi 09.03.04, 16:20
                                  No jasne, ze wypoczęłam! Zapomniałam o wszystkim, nawet o tym, o czym powinnam
                                  pamietać:)
                                  • lucy_z Re: Ronju 10.03.04, 19:01
                                    ronja napisała:

                                    > No jasne, ze wypoczęłam! Zapomniałam o wszystkim, nawet o tym, o czym
                                    powinnam
                                    > pamietać:)

                                    Ronju, powódź jest pośniegowa ;) Wszystko się roztapia i zalewa chodniki.
                                    Ale snieg jeszcze na trawnikach leży. W Lublinie to przejść się nie da, u nas
                                    jako tako:)
                                    • ronja Re: Ronju 15.03.04, 08:27
                                      Ale jak sie włóczyłam w sobotę po polach i lasach lubelszczyzny to jeszcze
                                      grzęzłam w sniegu. Właściwie tam to jeszcze zima, a nie już wiosna:)
                                      • lucy_z Re: Ronju 15.03.04, 10:38
                                        ronja napisała:

                                        > Ale jak sie włóczyłam w sobotę po polach i lasach lubelszczyzny to jeszcze
                                        > grzęzłam w sniegu. Właściwie tam to jeszcze zima, a nie już wiosna:)

                                        A kiedy wracałaś?
                                        Chyba jednak ta wiosna nadchodzi bo swieci cudownie słonce, jest ok.6 stopni i
                                        na gwałt wszystko wreszcie się roztapia.
                                        Na koniku jeździłaś???
                                        • ronja Re: Ronju 15.03.04, 12:59
                                          Na koniku na ujeżdżalni, a włóczyłam się po bezdrożach pieszkom:)
                          • palker Re: Śnieg 09.03.04, 22:29
                            zapraszam Cię Lucy do ogladania najnowszego albumu ze zdjęciami:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=11233573
                            • lucy_z Re: Palker 10.03.04, 18:55
                              palker napisał:

                              > zapraszam Cię Lucy do ogladania najnowszego albumu ze zdjęciami:
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=11233573


                              Dziękuję za zaproszenie ale... już bez zaproszenia tam byłam ;))
                              Zdjęcia wspaniałe jak zwykle!:)A jak duzo tam kapliczek:)
                              Nie przypuszczałam, że w Warszawie mogą być tak zaniedbane domy.Serce się
                              kraje:(( Żeby tak ktoś je odremontował to byłoby cudo. Takie też widziałam w
                              Gdańsku:( A lublinianie narzekają i myślą, ze to tylko tu tak jest.
                              MNie tez serce boli jak w Lublinie coś sie wali, jakiś dom się sypie:((
                              • ryza_malpa1 Re: Palker 17.03.04, 18:32
                                E,nie tylko tu...w Brukseli też jest mnóstwo starych domów , które wyglądają o
                                niebo gorzej niż w Lublinie. I to w samym turystycznym centrum. I dziury są nie
                                gorsze niż u nas...tylko ze tam nikt nie ma wstydu.

                                Tak czytam sobie Wasze pogaduszki i myślę - jaki śnieg? Jakie zawieje? Jakie
                                odkopywanie samochodówZ???

                                Nareszcie jest ciepło i nawet urywam sie nieco wcześniej z pracy, żeby sie
                                ponapawać...a dzis widziałam na jakimś zapewne południowym zboczu pierwszą,
                                zieloniutka trawkę...taką tycią na razie...I w poniedziałek w saskim było
                                jeszcze całkiem biało a dziś...już tylko nedzne płatki porozkładane po
                                krzakach:))) Cieszy mnie to ogromnie a jeszcze bardziej to, ze na piatek
                                zapowiedzili pierwsze wiosenne burze - mam nadzieję że hałaśliwe i hojne:)

                                A już nieługo będzie mozna pojechac na wieś, wytaszczyc pomiedzy kwitnące
                                jabłonie w sadzie krzeselko albo leżaczek , siedziec, popijać, podjadac i
                                podczytywać coś a wieczorem zapalić ognisko albo grilla i na nim upiec całą
                                wielka główke czosnku, która sobie potem rozsmaruję na grzance z
                                bagietki..niam, niam....i bedę ziać!!!!!
                                Niestety piwo do tego w tym roku odpada:((((((((((((((((((((((((((((((
                                • lucy_z Re: Ryża 17.03.04, 23:21
                                  Mówisz, że w Brukseli też???;) Tochę mi lżej, że nie tylko u nas, ale tylko
                                  trochę.
                                  Ryżeńka, a kiedy mamy oczekiwać maluszka? Będziemy z Ronją myślami Cię
                                  wspierać:)))
                                  • ryza_malpa1 Re: Ryża 19.03.04, 08:23
                                    No, to jeszcze się nawspieracie.
                                    Dziecie bowiem powiję w okolicach 19 sierpnia :))) O ile wszystko pójdzie
                                    zgodnie z planem:)
                                    • ronja Re: Ryża 19.03.04, 16:30
                                      Konie juz mają się po co schylać, gdy łażą leniwie w wiosennym słońcu po
                                      wybiegach, a to ciepło o którym pisałam na wątku o wiosnie jest przjmujące:)
                                      Tak przyjemnie się w nim grzać, gdy ciepły wietrzyk dmucha:)
                                      Zaraz w głowie setki pomysłów na wiosenne piesze i rowerowe wycieczki się
                                      pojawiają:)
                                      Choć tydzien temu w sobotę jeszcze w śniegu po kostki, miejscami po kolana się
                                      grzęzło:)
                                      • lucy_z Re: Ronju 19.03.04, 20:54
                                        Ronju, jesteś w Świdniku?
                                        Na jutro, niestety, zapowiadają deszcze:(
                                        A może jednak do nas nie dolecą?
                                    • lucy_z Re: Ryża 19.03.04, 20:56
                                      ryza_malpa1 napisała:

                                      > No, to jeszcze się nawspieracie.
                                      > Dziecie bowiem powiję w okolicach 19 sierpnia :))) O ile wszystko pójdzie
                                      > zgodnie z planem:)

                                      To ma być "lwica" czy "lew"? Bardzo dobry znak. mam dwa "lwy w domu":))

                                      • ryza_malpa1 Re: Ryża 19.03.04, 22:06
                                        A tego to jeeszcze nie wiadomo. Na dwoje babka wróżyła :)
                                        • kaz133 Re: Ryża 20.03.04, 00:26
                                          ryza_malpa1 napisała:

                                          > A tego to jeeszcze nie wiadomo. Na dwoje babka wróżyła :)

                                          Alez prawdziwych babek juz nie ma..............,zas te wspolczsne same maja
                                          podobne lub zblizone problemy;))))
                                          Casey
                                        • lucy_z Re: Ryża 20.03.04, 10:31
                                          ryza_malpa1 napisała:

                                          > A tego to jeeszcze nie wiadomo. Na dwoje babka wróżyła :)

                                          Aaaaa..a może bliźniaki, co?:))
                                          • ryza_malpa1 Re: Ryża 20.03.04, 15:25
                                            E, bliźniaki napewno nie, widziałm na usg że jest jeden egzemplarz.
                                            POleciałam na badanie jak hm` przysłał mi arykuł u " rodziła szescioraczki
                                            przez tydzień" czy coś w tym stylu a jetbang nastraszyył trojaczkami swojej
                                            znajomej :)
                                            Na szczęście ich domysły w moim przypadku były mocna przesadzone:)
                                            • ronja Re: Ryża 22.03.04, 12:27
                                              Nie przejmuj się, podobno tylko 5% ludziuff rodzi się w terminie, jesli chodzi
                                              o pierwsze ciaże:)
                                              Moje koleżanki uprawialy mycie okien i trzepanie dywanów coby szybciej
                                              dzieciaka miec na zewnętrzu:)
                                              • ronja Re: Ryża 24.03.04, 08:08
                                                O jak by się cżłowiek w taką pogodę zawinął w kocyk na kanapie z ciekawą
                                                książką i herbatką!:)
                                                A tak udaję, ze ta książka wystająca z plecaka wcale mnie nie nęci:)
                                                • lucy_z Re: Ryża 24.03.04, 08:46
                                                  ronja napisała:

                                                  > O jak by się cżłowiek w taką pogodę zawinął w kocyk na kanapie z ciekawą
                                                  > książką i herbatką!:)
                                                  > A tak udaję, ze ta książka wystająca z plecaka wcale mnie nie nęci:)

                                                  Ronju, w jaką pogodę???
                                                  U nas słoneczko swieci i jest ciepło, jak na razie.
                                                  • ryza_malpa1 Re: Ryża 24.03.04, 21:17
                                                    E, bylo ciepło ale zaczęło zalatywac chłodkiem :(
                                                    A w piatek ma być śnieg z deszczem i wstrętnie:((( Brrr...
                                                    Ale do następnej soboty pogaoda ma wrócić i na ślubie ma mi świecic słonko,
                                                    zebyśmy mogli zrobic sobie zdjęcia w kazimierskich plenerach :)
                                                  • ronja Re: Ryża 25.03.04, 13:58
                                                    A jaka będzie pogoda w ten weekend, bo człowiek planuje soboe włóczenie po
                                                    polach, lasach, jazdę konną, rowerki itd. a tu wyjdzie, ze najlepszą fromą
                                                    spedzenia weekendu będzie kocyk iksiążka:)
                                                    Z netowych prognoz wróżę szaro, deszczowo, mgliście czyli zabieram warszawską
                                                    pogodę do Lublina:(((
                                                  • lucy_z Re: Ryża 25.03.04, 19:00
                                                    ronja napisała:


                                                    > Z netowych prognoz wróżę szaro, deszczowo, mgliście czyli zabieram warszawską
                                                    > pogodę do Lublina:(((

                                                    Ronju, no, no!!!;)
                                                  • lucy_z Re: Ronja 25.03.04, 20:16
                                                    No i pada:((
                                                  • ronja Re: Ronja 26.03.04, 07:46
                                                    A u nas deszcz ze śniegiem...
                                                    I wiatr, i zimno, niby te rękawiczki już w szafie, a jeszcze by się w nich
                                                    pochodziło...
                                                    I znów Warszawa zamglona, Pałaca nie widać...
                                                    Brrr, oby jakoś się rozpogodziło na mój powrót do Lublina!
                                                  • lucy_z Re: Ronja 26.03.04, 12:15
                                                    ronja napisała:


                                                    > Brrr, oby jakoś się rozpogodziło na mój powrót do Lublina!

                                                    Oby, bo też tak byle jak:(((
                                                    Ubierz sie ciepło bo tylko 0 stopni.
                                                  • ryza_malpa1 Rozpaczliwy post piatkowy...buuuuuu :( 26.03.04, 16:30
                                                    Tak jest, a dzis widzialam z okna nad Starym Miastem całkiem prawdziwą zawieję
                                                    snieżna ...Brrrr...najchętniej bym się z domu nie ruszała ale ..."sorry winetu,
                                                    byznes is byznes" a jak wiadomo byznesy najłatwije załatwiac w kanjpie a jak w
                                                    knajpie to przy piatku....buuuuu...a jak ...buuuu...przy piątku
                                                    to...buuuu...przy piwku ....a ja nie moge pic piwka co zniechęca mnie do
                                                    wyjścia z drugoej strony :(((((((


                                                    Buuuuuu...:(
                                                  • lucy_z Re: Rozpaczliwy post piatkowy...buuuuuu :( 26.03.04, 19:12
                                                    No współczuję:((
                                                    Jeszcze troszke wytrzymasz. Gorzej lato będzie Ci znosić. Oby nie było upalne.
                                                    Piwo to małe piwo przy tym ;))
                                                    lucy
                                                  • ronja Re: Rozpaczliwy post piatkowy...buuuuuu :( 27.03.04, 16:51
                                                    Oj, Małpko, nie tak troszkę chyba, bo przecież dzieciaczek nie bedzie chciał
                                                    zapewne pić piwa z mamy mlekiem:)
                                                    Ale z tego co widzę po koleżankach, to piwo staje zupełnie bez znaczenia wobec
                                                    tego:))))
                                                  • ryza_malpa1 Re: Rozpaczliwy post piatkowy...buuuuuu :( 27.03.04, 22:27
                                                    Jaaasne, " wszystko wynagrodzi mi usmiech dziecka". Zieeew.

                                                    ;)
                                                  • ronja Re: Rozpaczliwy post piatkowy...buuuuuu :( 28.03.04, 00:10
                                                    Ja tam nie wiem, ale wszystkim moim koleżankom, które urodziły dziecko -
                                                    odbiło - w pozytywnym tego słowa znaczeniu:)
                                                  • ryza_malpa1 Re: Rozpaczliwy post piatkowy...buuuuuu :( 30.03.04, 22:30
                                                    E, wstyd sie przyznac ale ja jestem emocjonalnym gupikiem.
                                                    Niedawno ze zdziwieniem odkryłam, ze świat jest pełen małych dzieci więc
                                                    zaczęłam sie im z uzasadniona w tych warunkach ciekawością przyglądać.
                                                    Wnioski które mi sie nasuwają brzmia okrutnie: małe dzieci poza nielicznymi
                                                    wyjątkami sa brzydkie i mało rozumne.


                                                    Ja mam chyba męsa psychike i dziecko zaczyna być dla mnie inetersujące jak się
                                                    można już nim dogadać :(
                                                    Poza tym:
                                                    nie placzę ze wzruszenia na usg
                                                    nie " wyczekuję godzinami na cudowne kopniaczki"
                                                    nie ograniczyłam swojej diety o wszytkie te straszne rzeczy jak małą kawa,
                                                    serki plesniowe itp bo doszłam do wniosku, że umarę z glodu
                                                    Chyba jak na Małpe Polke zdecydowanie za mało sie poświęcam oraz wykazuje
                                                    niedostateczne rozczulenie moim stanem :(
                                                  • lucy_z Re: Rozpaczliwy post piatkowy...buuuuuu :( 30.03.04, 23:10
                                                    ryza_malpa1 napisała:


                                                    > Chyba jak na Małpe Polke zdecydowanie za mało sie poświęcam oraz wykazuje
                                                    > niedostateczne rozczulenie moim stanem :(
                                                    >
                                                    Masz rację Małpeczko, nie daj się zwariować ;) Na to masz czas i to przyjdzie.
                                                    U jednych normalnie to przebiega u innych z fanatyzmem ale kocha się mocno bo
                                                    to twoje:))
                                                  • ronja Re: Rozpaczliwy post piatkowy...buuuuuu :( 31.03.04, 07:59
                                                    Przerażę Cię: ponieważ sama jestem kopnieta, mam również kopnięte koleżanki,
                                                    wśród nich były nawet takie, co piły i jeździły konno w ciąży, w zasadzie to
                                                    wszystkie jeździły konno:), włóczyły się po górach, samochodami jeździły 130
                                                    km/h bez pasów of kors (bo dziecku by zaszkodziły...) itp., przy usg
                                                    zastanawiały się, kiedy po pojawieniu się potomka na świecie bedą mogły jakąś
                                                    porządną przeszkódkę konno skoczyć;
                                                    po porodzie jednakże odwalało im w kierunku rozczulania się przy kąpieli
                                                    małego/małej itp:)))...
                                                    Więc nie zarzekaj się:DDD

                                                    Ale to rzecz jasna indywidualna sprawa:DDD
    • ronja Ryża!!! Jak było na ślubie?:) 05.04.04, 16:45
      Że słońce piękne, to wiem. A forumowicze dopisali?
      • lucy_z Re: Ryża!!! Jak było na ślubie?:) 05.04.04, 17:21
        ronja napisała:

        > Że słońce piękne, to wiem. A forumowicze dopisali?
        O matko!!!????????
        Dałam plamę? To teraz był slub? Myslałam, ze za tydzień?
        • ryza_malpa1 Re: Ryża!!! Jak było na ślubie?:) 06.04.04, 20:33
          E tam plamę, na mydle powidle , na watku o spotkaniu w Kazimierzu sa zdjęcia,
          na których równiez uwieczniono licznie przybyłyvh forumowiczów :)
          • lucy_z Re: Ryża!!! Jak było na ślubie?:) 06.04.04, 22:23
            ryza_malpa1 napisała:

            > E tam plamę, na mydle powidle , na watku o spotkaniu w Kazimierzu sa zdjęcia,
            > na których równiez uwieczniono licznie przybyłyvh forumowiczów :)


            O to lecę:))))
    • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 25.04.04, 09:47
      Taki ładny wątek nam odpłynął:) Idealny, bo po tytule nikt nie mógł się
      zorientować o co biega:)
      • zo_h Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 25.04.04, 10:27
        Hehehehe no nie do końca :P.
        • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 25.04.04, 10:30
          Wszelki duch...;)
          Ronja, gdzie Cie nosiło, co???????????????:)
          • zo_h Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 25.04.04, 10:36
            Ją pewnie nigdzie nie nosiło, ale kto wie czy wierzchowiec, którego dosiadała
            nie miał w tej kwestii odmiennego zdania i czy przypadkiem nie poniósł naszej
            białogłowej w siną dal ;).

            Pozdrawiam :D.
            • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 25.04.04, 19:56
              Oj działo się działo, ale może teraz będę miała trochę wiecej czasu na
              pisywanie na forum:)
              Buziaki dla wszystkich!:)
              • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 26.04.04, 17:16
                Uściski Ronju:)) Dawaj znak życia;)
                • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 26.04.04, 18:29
                  prosze bardzo:)
                  Sprawdozdawczo ze spaceru przed chwilą: zawilce i fiołki wciąż kwitną w lasach
                  wokół Świdnika
                  Konie na wybiegach rżą i wygłupiają sie jak to zawsze na wiosnę
                  A słonce zachodząc przebłyskuje spośród drzew:)
                  • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 28.04.04, 09:24
                    Ale pogoda cudna, miód!;))))))
                    • palker Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 29.04.04, 14:54
                      pozdrawiam z Warszawy zabitej dechami na amen (z okazji szczytowania).
                      Ja szykuję się juz do UE
                      • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 29.04.04, 19:47
                        Hi, hi:)))
                        Miałam wieści z Warszawy. Faktycznie, pusto i zabite wszystko dechami;)
                        • palker Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 04.05.04, 11:43
                          za to pierwszą majówkę w UE mogę zaliczyć do udanych :-)
                          • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 04.05.04, 18:21
                            Oj cudowne te zdjecia:) Też byłam na łonie i obserwowałam ptaszki, a po drodze,
                            jak jechalismy to mijalismy bociany. Co to za piękny miesiąc ten maj, tylko
                            dlaczego taki krótki?:)
                            • kaz133 Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 05.05.04, 02:23
                              Dlaczego krotki? Dopiero sie zaczal.;))))
                              Casey
                              • lucy_z Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 05.05.04, 08:41
                                kaz133 napisał:

                                > Dlaczego krotki? Dopiero sie zaczal.;))))
                                > Casey

                                Kaziu, ten miesiąc jest najpiekniejszy w całym roku i szybciutko mija. Myslę o
                                przyrodzie, takiej rozkwieconej. Wiosna powinna trwać przynajmniej pół roku;)
                                • kaz133 Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 06.05.04, 02:41
                                  lucy_z napisała:

                                  > Kaziu, ten miesiąc jest najpiekniejszy w całym roku i szybciutko mija. Myslę
                                  o przyrodzie, takiej rozkwieconej. Wiosna powinna trwać przynajmniej pół roku;)

                                  I wowczas moglaby sie znudzic. Co za duzo to nie zdrowo;))))
                                  • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 07.05.04, 20:49
                                    A ja w długi weekend wisiałam na skałkach:))) W życiu bym nie pomyslała, że się
                                    wespnę na jakowąś scianę i to nie raz!:)
      • ryza_malpa1 perwersje ryżej wiosną..... 07.05.04, 16:52
        ..uj, nie ma to jak w majowe popołudnie zalatwiać sprawy banokwo-urzędowe - o
        ile bankowców w okienkach zostawiam w spokoju, bo to cięzka praca i mało płatna
        to na urzednikch nie zostawiam suchej nitki - podczas załatwiania spraw
        urzędowych budzi sie we mnie potwór prowokowany widokiem nadętych bab którym
        się wydaje, ze wszytko od nich zależy ( złudzenia) i że podatnik powinien za
        nie sam wszystko załtawić.Ha! Nie ze mna te numery bruner!
        Załatwianie spraw urzędowych wprowadza mnie w bojowy nastrój i od razu po
        wejsćiu w zatęchłe pokoiki uderzam w dyskusje .... Bojowy nastrój i adrenalina
        nie opuszcza mnie do konca dnia, poprawia ukrwienie...i w ogóle...
        Bójcie się wy tam w poniedziałek w Urzedzie Pracy!!!!!!
        • lucy_z Re: perwersje ryżej wiosną..... 07.05.04, 18:05
          Witaj Ryża:))
          Skoro Ci to poprawia humor i krązenie to dyskutuj, kłóć się:))
          Myslę, że jak Cię zobaczą to bardzo miło Cię załatwią /pozytywnie/:))
    • ronja Re: D*** Maryny czyli dla zaprzyjaźnionych forumo 20.05.04, 20:21
      Przyznam się bez bicia, ze po to miedzy innymi ten wątek podbijam, żeby mieć
      łatwy przeskok do mydła i powidła:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka