Dodaj do ulubionych

Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bystr...

01.04.10, 15:41
Wędkarze zasyfiają Zalew Zemborzycki i powinni być stamtąd w diabły
pogonieni na prywatne łowiska.

Każdego dnia na zalwem siedzi kilkuset obiboków, pijących piwo i
wrzucających do wody wiadra zanęty. Zostawiają po sobie syf, puste
puszki i rocznie tony (dziesiątki ton?) gnijącego w wodzie szajsu.

I to niby nie szkodzi Zalewowi?
Obserwuj wątek
    • Gość: mariusz. sz Re: Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bys IP: 91.123.164.* 01.04.10, 17:26
      Spotkaj się zemną PAJACU, najlepiej nad zalewem i powiedz mi prosto w oczy to co
      napisałeś w komentarzu.
    • franio10 Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bystr... 01.04.10, 17:37
      Wędkarze nie protestują przeciwko kajakarzom tylko przeciwko budowie
      trasy kajakowej i regulacji rzeki, że takowa wpływa negatywnie na
      środowisko nawet emerytowany inżynier powinien wiedzieć. Choć za
      czasów, które ten Pan pamięta jak widać najlepiej psucie rzek było
      powszechne i aprobowane. Jeśli chodzi o tarło pstrągów i masową
      turystykę kajakową na górnym odcinku Bystrzycy to specjaliści z UP w
      Lublinie już się wypowiedzieli w licznych pismach do władz
      samorządowych i przed kamerą telewizyjną. Co do bezzasadności proszę
      autora tego artykułu by wrócił na ziemię zapoznał się z problemem i
      później pisał. Trasa kajakowa istnieje spływy mogą się odbywać od
      Prawiednik do ujścia Bystrzycy. Trochę rzetelności, proszę.
      • mario-z Re: Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bys 01.04.10, 18:05
        franio10 żebyś nie wiem jak jasno 6łumaczył to i tak to nic nie da, niektóre
        tępe bezmózgie makówki tego nie zrozumieją bo nie chcą zrozumieć.

        franio10 napisał:

        > Wędkarze nie protestują przeciwko kajakarzom tylko przeciwko budowie
        > trasy kajakowej i regulacji rzeki, że takowa wpływa negatywnie na
        > środowisko nawet emerytowany inżynier powinien wiedzieć. Choć za
        > czasów, które ten Pan pamięta jak widać najlepiej psucie rzek było
        > powszechne i aprobowane. Jeśli chodzi o tarło pstrągów i masową
        > turystykę kajakową na górnym odcinku Bystrzycy to specjaliści z UP w
        > Lublinie już się wypowiedzieli w licznych pismach do władz
        > samorządowych i przed kamerą telewizyjną. Co do bezzasadności proszę
        > autora tego artykułu by wrócił na ziemię zapoznał się z problemem i
        > później pisał. Trasa kajakowa istnieje spływy mogą się odbywać od
        > Prawiednik do ujścia Bystrzycy. Trochę rzetelności, proszę.
    • shadowofeclipse Wszystko można byle z głową. 01.04.10, 19:13
      Może warto wytypować niezależnego mediatora w konflikcie Wędkarze vs. Kajakarze.
      Myślę że warto zainteresować sprawą Greenpeace, spływy kajakowe kształtują
      świadomość ekologiczną mieszkańców Lublina a dobrze zorganizowane miałby
      minimalny wpływ na środowisko naturalne.
      Jeżeli chodzi o zostawiane śmieci to mniej zostawią kajakarze niż mieszkańcy
      terenów wokół rzeki którzy każdego dnia odprowadzają swoje ścieki do rzeki.
      • gammaruspulex Organizacje ekologiczne temat znają 02.04.10, 00:05
        Afera – bo to już jest afera – związana z prόbą zawłaszczenia
        Bystrzycy przez specjalistόw od wyciągania unijnej kasy jest już
        znana w całej Polsce i obserwowana przez kilka organizacji
        ekologicznych, w tym także o międzynarodowym zasięgu. Czy trzeba
        doprowadzić konflikt do takiego momentu, aby wypowidzieli się unijni
        komisarze? Czy na tym ma polegać promocja naszego regionu?
        • Gość: jędrzej Re: Organizacje ekologiczne temat znają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 09:14
          Właśnie tak, niech zobaczą jak nasi włodarze marnują unijne środki by
          ktoś(właściciel wypożyczalni kajaków)miał dużą kasę. Wystarczy że kupi kajaki
          większość staroci za grosze z krajów europy zachodniej, złoma do ich ciągania
          nad wodę i kasa płynie. Nawet nie mają firm organizujących spływy a
          WYPOŻYCZALNIE KAJAKÓW. Bo by mieć firmę która organizuje spływy trzeba by było
          wydać dużo pieniędzy i załatwiać sporo zezwoleń np pozwolenie wodno-prawne.
      • tajnos.agentos Re: Wszystko można byle z głową. 02.04.10, 07:54
        Konflikt między wędkarzami i kajakarzami odbywa się wyłącznie w tępej pismackiej
        mózgownicy. Tu chodzi wyłącznie o chapnięcie unijnej kasy na już w założeniu
        poronione inwestycje.
    • lizardos Gazeta zmierza do zawłaszczenia Bystrzycy 01.04.10, 19:54
      Problem z artykułami w Wyborczej jest taki, że uparcie lansują tezę
      kajakarską. Stoją na straży jednej opcji i w gruncie rzeczy zależy im na
      konflikcie. A jeśli konfliktu nie ma to go wykreują - jak tu właśnie.
      Tak więc ile by się nie tłumaczyło, że wędkarze nie są przeciwni kajakom,
      tylko zabudowie rzeki i ile by się nie tłumaczyło, że wędkarzy popierają nawet
      sami kajakarze TO GAZETA I TAK WIE LEPIEJ.
      • bassy Re: Gazeta zmierza do zawłaszczenia Bystrzycy 01.04.10, 22:29
        Tak to własnie jest. Ktoś chce zarobić kasę i wmawia ludziom, że
        kajakarze i wędkarze to dwie wrogo nastwione do siebie nacje. W
        rzeczywistości ten ktoś udaje tylko dlatego przyjaciela kajakarzy bo
        widzi w tym zysk. Podpieranie się w tym przypadku osobą inżyniera
        wydaje się nie na miejscu. Nie wspomnę już o dowodzeniu, że ryby
        odbywają w Bystrzycy tarło. Proponuje wizytę podczas tarła
        niedowiarkom.
        • grzecho_pl Re: Gazeta zmierza do zawłaszczenia Bystrzycy 01.04.10, 22:54
          Nigdy jeszcze nie czytałem na stronie Gazety tak stronniczego i nierzetelnego artykułu !!!

          Gazeta zamiast być niezależnym i bezstronnym komentatorem ustawiła się w charakterze strony konfliktu.
          Można sobie wzdychać jak to pięknie kiedyś było. Faktycznie było w lubelskim odcinku Wisły pływały łososie i jesiotry zanim nie zostały wytępione bezmyślną działalnością człowieka.
          Taką właśnie bezmyślną działalność w chwili obecnej popiera i firmuje Gazeta.
          Głośno klaszcze urzędnikom, którzy chcą zniszczyć dziki górny odcinek Bystrzycy.
          To nic, że teraz się nie nadaje do spływów kajakowych, po przeoraniu za unijne pieniądze będzie w sam raz.
          Czysty ciemnogród i to na stronie prasy, która mieni się postępową.

          Wstyd...
        • grzecho_pl Re: Gazeta zmierza do zawłaszczenia Bystrzycy 01.04.10, 22:59
          Na tym spornym odcinku Bystrzycy znajduje się najlepsze w regionie łowisko ryb łososiowatych. Nie ma tam żadnych wędkarzy moczących kija, ani sypiących zanęty, jak to się co niektórym dyskutantom wydaje. Ryby łososiowate można łowić wyłącznie metodami sportowymi, na przynęty sztuczne spinningowe i sztuczne muchy, które mogą być uzbrojone jedynie w haki bezzadziorowe. Wielokilometrowe fragmenty rzeki objęte są całorocznym zakazem zabierania złowionych ryb. Obowiązuje na nich zasada złów i wypuść. Wielu wędkarzy stosuję tą zasadę dobrowolnie na całym łowisku.

          W konflikcie nie chodzi o blokowanie rozwoju regionu przez jakiś nawiedzonych ekoterorystów. My nie negujemy całego projektu, postulujemy jedynie o rozwiązanie kompromisowe polegające na przeniesienie początku trasy jedynie o ok. 13km w dół rzeki do Prawiednik.

          Nie każda inwestycja jest racjonalna z punktu widzenia ekonomicznego. Tak jest właśnie z projektem trasy kajakowej na górnym odcinku Bystrzycy. Pasuje tam ona jak pięść do nosa. I jest forsowana wbrew wszelkiej logice przez garstkę lokalnych polityków i kliku biznesmenów, którzy chcą na tym zarobić. Teraz jeszcze po ich stronie stoi "bezstronna" Gazeta Wyborcza.

          Na tym fragmencie rzeki od 30 lat funkcjonuje łowisko pstrągów i lipieni. Korzysta z niego rocznie ok. 2 tys. wędkarzy. Tą formę turystyki teraz autorzy projektu chcą całkowicie zrujnować i w jej miejsce urządzać spływy kajakowe. W chwili obecnej rzeka się do tego nie nadaje, bo jest zbyt płytka, zrośnięta krzakami, leżą w niej powalone i zatopione drzewa. To też autorzy projektu zamierzają zmienić. Przeorają rzekę i zmienią ją w kanał. Nie bacząc przy tym, że występuję tam kilka gatunków fauny objętych ochroną, w tym gatunki zagrożone całkowitym wyginięciem. Wszystko za unijne pieniądze, które przecież powinny być wydawane z dbałością o ochronę przyrody !!!

          Jak już inwestycja zostanie dopięta. To znikną znad rzeki wędkarze, bo nie będą już mieli czego tam szukać . Nie wiem ilu kajakarzy zechce takim kanałem pływać, ale tłumów bym się nie spodziewał.

          Projekt przewiduje więc zastąpienie już istniejącej i prosperującej gałęzi turystyki inną, która wcale nie musi się tam przyjąć. Taką politykę nazwałbym próbą wyważania już otwartych drzwi.
          • lizardos Re: Gazeta zmierza do zawłaszczenia Bystrzycy 01.04.10, 23:06
            Wszystko to już zostało powiedziane i... wszystko zostało zignorowane.
            Jedynym chyba sensownym rozwiązaniem będzie pozwanie Gazety przed sąd o
            pomówienia i żądanie przeprosin w samej Gazecie na pierwszej stronie. Jedynie
            tyle zostaje...
    • gammaruspulex Ktoś chce zawłaszczyć świadomością czytelnikόw 01.04.10, 23:55
      Dawno już nie czytałem rόwnie nierzetelnego tekstu!!!
      Czytelnikom usiłuje się wcisnąć, że w Bystrzycy nie ma pstrągόw oraz
      że kajaki nie kolidują z uprawianiem wędkarstwa. I jako przykład
      przedstawia się... Bystrzycę koło cukrowni oraz... Wisłę. Tymczasem
      spόr dotyczy odcinka Bystrzycy POWYŻEJ PRAWIEDNIK. Jest to zupełnie
      odmienny charakter rzeki, ktόra nie ma mulistego ani torfowego dna,
      jak tam ktoś napisał. Ktoś, kto tam nie był, niech nie pisze głupot
      i nie wprowadza czytelnikόw w błąd. Pisze ten ktoś o kiełbiach
      łowionych na miejskim odcinku, niech się wybierze w gόrę, zobaczy
      pstrągi. Niech się pofatyguje do biura ZO PZW, dostanie informację z
      pierwszej ręki; wykaz tarlisk, zdjęcia trących się pstrągόw, wyniki
      kilkuletnich obserwacji. Żądanie, aby pracownicy naukowi udowodnili
      obecność pstrągόw jest więcej niż śmieszne. Kompromituje i autora
      tego tesktu, i gazetę, ktόra takie bzdury zamieszcza. Zresztą,
      proszę zapoznać się z opinią Katedry Hydrobiologii Uniwersytetu
      Przyrodniczego na ten temat. Została rozesłana do lubelskich
      urzędόw, także do Starostwa, choć obawiam się, czy ktoś ją tam
      przeczytał ze zrozumieniem. Prezentowany upόr świadczy wręcz o
      czymś przeciwnym.
      Mogę przyznać rację autorowi w tym, że kajaki nie będą przeszkadzały
      na odcinku Bystrzycy koło dawnej cukrowni, a nawet i wyżej, przy ul.
      Plażowej, Wapiennej, Nadbystrzyckiej aż do Zalewu. I niech tam sobie
      pływają. Niech pływają nawet koło Zemborzyc. Spόr dotyczy zupełnie
      innego odcinka!
      Mogę zrozumieć czyjeś stronnicze podejście do tematu (nie wnikając
      nawet w motywy), trudno mi jednak zrozumieć tak rażący brak
      profesjonalizmu dziennikarskiego i taką nierzetelność przekazu.
      Czytelnicy na szczęście nie kształtują opinii jedynie na podstawie
      doniesień tej gazety i mają możliwość skonfrontowania
      przedstawianych im tam wiadomości. Najlepiej niech sami wyciągną
      wnioski dotyczące przedstawianego tematu, jak rόwnież niech ocenią
      wiarygodności gazety.
    • caddisfly Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bystr... 02.04.10, 00:06
      Nie widziałem i nie czytałem w życiu niczego bardziej stronniczego niż ten artykuł. Panie inzynierze - o jakiej Pan Bystrzycy pisze? Proponuję troszkę doczytać i zorientować się w temacie. Aby zobaczyć trało lipieni zapraszam na sporny odcinek już teraz. Na tarło pstrągów w listopadzie. I dla ścisłości - jesteśmy przeciw marnowaniu naszej pracy, przeciw niszczeniu rzeki, przeciw zagładzie ekosystemu i syfowi, który pojawi się wraz z kajakową chołotą, bo nikt inny nie będzie pływał tą rzeką na spornym oddcinku w spływach zorganizowanych. Kajakrstwo - prawdziwe - to spotkanie z przyrodą, wyzwanie, przygoda, a nie bezsensowny spływ autostradą rzeczną, rzeką przypominającą holenderskie kanały. Tyle w temacie powyższego nazwijmy to, artykułu. Najchętniej zaprosiłbym Pana na Spotkanie Pstrągarzy Lubelszczyzny - 11.04.2010 w Prawiednikach - ale wątpię by Pan znalazł czas by tam przyjechać i zorientować się w temacie. Dla Pana informacji - spływy kajakowe bez żadnych przeszkód mogą odbywać się i odbywają na rzece w dół od Prawiednik. Powyżej no cóż....bez komentarza.

      Pozdrawiam
      Krzysztof Komoszka
      lubelskiepstragi.eu
      • Gość: Szewer Re: Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bys IP: 83.238.56.* 02.04.10, 00:43
        Oj, oj, oj a ja miałem Gazetę za naprawdę poważne pismo.
        Pany "Redaktory" od siedmiu boleści - KOMPROMITACJA!!!
        Pojęcia nie macie o przyrodzie, ekosystemie czy ichtiologii.
        Piszecie debilne teksty pod zamówienie.

    • grzecho_pl GW a sprawa kiełbia 02.04.10, 07:09
      Wiem, że takie komentarze niewiele wnoszą do dyskusji, ale skoro artykuł ma poziom 1 kwietniowy, to trzeba się do niego dostosować.

      Po przeczytaniu tekstu jestem spokojny o populację kiełbia w naszych okolicach. Jeśli nawet zabraknie go w Bystrzycy to i tak przetrwa. W co niektórych głowach występuje bowiem całymi ławicami i co roku podchodzi do obfitego tarła...
    • tajnos.agentos Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bystr... 02.04.10, 07:51
      Czegoś mi w tym artykule zabrakło... Aha, już wiem: wzmianki "artykuł
      sponsorowany". Do zawłaszczenia rzeki zmierzają ani wędkarze, ani kajakarze,
      ani nawet myśliwi, tylko gminne urzędasy.
      • gammaruspulex urzędasy 02.04.10, 09:03
        Mam nadzieję, że wyborcy właściwie ocenią starania tych urzędasów i
        wystawią rachunek w najbliższych wyborach samorządowych.
    • gammaruspulex Zawłaszczanie, przywłaszczanie, absorpcja środków 02.04.10, 08:55
      Zawłaszczanie, przywłaszczanie, absorpcja środków

      Jednym słowem prywata.
      Nie chodzi o dobro ogółu, ale o zaabsorbowanie – jak to się ładnie
      mówi – unijnej dotacji.
      Wygląda na to, że cały ten napuszony projekt zaczyna się i kończy...
      w Gminie Strzyżewice...
    • Gość: bosman jedno pytanie: IP: *.centertel.pl 02.04.10, 14:26
      a kto mi zabroni zrzucić na wodę Bystrzycy (załóżmy niedaleko od źródeł, w
      miejscu gdzie już kajak popłynie)kajak w dowolnym miejscu i spłynąć sobie do Zalewu?
      • grzecho_pl Re: jedno pytanie: 02.04.10, 16:13
        Gość portalu: bosman napisał(a):

        > a kto mi zabroni zrzucić na wodę Bystrzycy (załóżmy niedaleko od źródeł, w miejscu gdzie już kajak popłynie)kajak w dowolnym miejscu i spłynąć sobie do Zalewu?

        nikt Ci nie zabroni, co prawda będziesz przeszkadzał lipieniom, które teraz mają tarło...

        ale jak już się uprzesz to po drodze będziesz ten kajak musiał kilkadziesiąt lub nawet kilkaset razy z wody wyjmować i z powrotem wodować, bo wodzie jest masę przeszkód uniemożliwiających spływ /głownie zatopionych drzew, jest też parę jazów i kładek/
        na takie atrakcje zdecyduje się jedynie garstka najtwardszych kajakarzy
        ale nie o takich przecież autorom projektu chodzi, tylko o tzw. niedzielnych kajakarzy, a im się targać kajaków nie będzie chciało, więc żeby pływali trzeba rzekę przeorać i wyczyścić z wszystkiego co blokuje spływ...
        w efekcie dziką i piękną rzekę zmieni się w kanał

        • Gość: slawek Re: jedno pytanie: IP: *.opera-mini.net 02.04.10, 19:36
          Ja jestem wlasnie takim dzikim kajakarzem ktory lubi przenosic kajak.juz w latach 80tych wedkarze,szczegolnie ci lowiacy z lodek wyzywali wulgarnie kajakarzy lub rzucali kamieniami.teraz takich reakcji mniej ale jak sie zdarzy zawsze sie nie patyczkuje (bo mam prawo plymac kajakiem)-wysiadam i wale w ryj jak nie przeprosi.zazwyczaj dziala to bardzo wychowawczo,jak mnie jakis wedkarz raz spotkal to drugi raz nie podskoczy.a powyzej zalewu bywam 2razy w roku.
          • Gość: Piotr G. Re: jedno pytanie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 19:59
            Ten artykuł to stek bzdur wyssanych z palca , w dodatku poparty argumentami nie mającymi nic wspólnego z rzeczywistością to science fiction . Do tej pory miałem dobre zdanie o tej gazecie , ale po przeczytaniu artykułu tego dziennikarzyny mam wrażenie że czytałem gazetę " Fakt " oni zawsze mijają się z prawdą . A co do Sławka to radzę nie używać pięści bo to może skończyć się w sądzie albo jeśli trafisz na silniejszego to on ci wytłumaczy gdzie jest twoja kultura .
          • Gość: a Re: jedno pytanie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 20:08
            Wędkarstwo stało się już ogólnopolską plagą. Te tony śmieci i zanęty
            naprawdę zostają w naszych wodach. Zresztą wśród wędkarzy pełno jest
            półdzikiego buractwa. Ja też bywam wędkarzem i kajakarzem, zwykle
            jednak żegluję i po prostu ważne jest dla mnie to, co dzieje się nad
            wodą.
            • Gość: Piotr G. Re: jedno pytanie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 21:51
              demotywatory.pl/1332720/Szok
            • tajnos.agentos Re: jedno pytanie: 02.04.10, 23:13
              Wodniactwo stało się już ogólnopolską plagą. Nie ma już wodniaków z
              prawdziwego zdarzenia. Te tony śmieci i odchodów naprawdę zostają w
              naszych wodach. Zresztą wśród wodniaków pełno jest półdzikiego
              buractwa. Ja też bywam wodniakiem i wędkarzem, zwykle jednak chodzę
              po lesie z aparatem fotograficznym albo na grzyby, bo choć tu
              jeszcze nie ma tyle tej swołoczy. Powinno się to bydło zamknąć w
              miastach i nie wypuszczać. Niech sobie siedzą w smrodzie, czytają
              durne gazetki i plują na siebie wzajemnie, skoro lubią.:P
            • Gość: wędkarzbarbarzyńca Re: jedno pytanie: IP: *.centertel.pl 03.04.10, 11:17
              Hahaha... Wystarczy przejechać sie na Mazury. Grupy wodniaków
              żeglują po jeziorach, wszyscy mają ekologiczne toalety, wieczorami
              palą ogniska wyłacznie w wyznaczonych miejscach, śpiewają szanty i
              grają na gitarach. Piją tylko kefir i maślankę. TAK WŁAŚNIE JEST.
              Walczą z nimi hordy wędkarzy poubieranych w skóry zabitych przez
              siebie zwierząt. Weź się chłopie obudź.
          • Gość: wędkarzbarbarzyńca Re: jedno pytanie: IP: *.centertel.pl 03.04.10, 11:31
            No i OK. Pływaj sobie, masz do tego prawo. Nie sądzę natomiast byś
            wyciągał drzewa z rzeki i chciał ją zamienić w kanał. Skoro nazywasz
            siebie dzikim kajakarzem to chyba właśnie ta dzikość Cię pociąga w
            Twoim hobby. Mnie też. Dlatego łowię pstrągi na dzikich rzekach, a
            nie wysiaduję nad zalewami, kanałami itp. Nie pociągają mnie ryby
            łowione przy zrzutach ścieków, tak pewnie jak i Ciebie pływanie w
            stadzie "pikników" po "autostradzie".
            PS. Nigdy nie rzucałem kamieniami, ale radzę nie
            próbować "argumentów fizycznych" z ludźmi łowiacymi pstrągi.
            Przeważnie są sprawni fizycznie :-).
            • Gość: slawek Re: jedno pytanie: IP: *.opera-mini.net 03.04.10, 18:43
              odnoszac sie bezposrednio do artykulu-dobrze byloby jakby autor na przyszlosc pisal na trzezwo.a idac dalej-tak sobie mysle ze odwiecznym sposobem na pogodzenie roznych grup jest znalezienie wspolnego wroga.aby zjednoczyc wedkarzy i kajakarzy wystarczy zatem zglosic do rady miasta wniosek o:
              -Poglebienie koparkami bystrzycy od strzyzewic do zalewu
              -wybetonowanie brzegow
              -zakazanie lowienia tam ryb i plywania kajakami
              -dopuszczenia na tym odcinku do ruchu tylko skuterow wodnych,bo splywy skuterami sa super!(splyw skuterem-dziwnie brzmi,ktos nazwie to inaczej?)
              -uchwalenie ze kazdy kto protestuje przeciw skuterom jest bardzo fuj!
              no i jak?
              • tajnos.agentos Re: jedno pytanie: 06.04.10, 08:07
                Gość portalu: slawek napisał(a):

                > no i jak?

                Niezłe, ale co z płetwonurkami?:)
    • hornethornet dziadek co to za dziadostwo... 02.04.10, 17:12
      Dziadek Ty chyba nie wiesz o czym piszesz a już na pewno Twoja wiedza
      skończyła się na latach 50tych i już tam sobie pozostań. Jeżeli tego nie wiesz
      to ja Cię informuję ze w Bystrzycy są pstrągi i lipienie tak duże ze zatopiły
      by ten twój %$#@&^* kajak a Ciebie zjadły... gwarantuje skoro nie zrobił tego
      wyimaginowany sum z puław to one na pewno to zrobią...
      Na degradację pięknej rzeki przez pseudokajakarzy nie damy nigdy zgody, nie z
      przekory czy niechęci ale dlatego ze tak trzeba.
    • lipionn Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bystr... 03.04.10, 10:31
      Ten artykuł to DNO. Autor tekstu powinien na koniec napisać -Komuno wróć, tak
      tęsknię. Czasy , o których pisze autor nijak się mają do dzisiejszych. Wtedy
      meliorowano, niszczono rzeki ale wiele zakątków przyrody było niezniszczonych.
      Dzisiaj zostały ostatnie przyczółki a wiele rzek ma niezagojone rany decyzji z
      tamtych czasów. Powstawały takie durnoty jak Włocławek, który bezpowrotnie
      zniszczył populację jesiotrów i łososi wiślanych. Zginęło wówczas wiele
      cennych przyrodniczo gatunków najgorsze jest to, że bezpowrotnie. Ciekawe, ze
      ci żyjący wciąż nie wyciągneli wniosków, oni nadal chcą niszczyć. A jak nie
      daj Boże ktoś próbuje się przeciwstawić powstają paszkwile jakości tego
      artykułu powyżej. Dziadziusia zebrało na wspominki, może by lepiej spróbował
      naprawić choć troszkę tego co zniszczył. W Wiśle brzan już prawie nie ma, sumy
      są bardzo nieliczne a bystrzycę w górnym biegu można przeskoczyć. Kiedyś
      rzeczywiście była duża ale za komuny postanowiono ją poprawić.
      Zresztą autor tekstu powinien się wybrać na film "Avatar". Przekaz filmu jest
      czytelny, tam podobnie jak u nas w realu niszczy się przyrodę dla kasy.
    • dmychu Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bystr... 03.04.10, 11:06
      Bystrzyca jest dobrem wspólnym. Wędkarze chcą tylko by pozostała ona dzika. Inni chcą ją zniszczyć i zmienić. Zwałki konarów w wodzie to rybie domy, jak ktoś ma ochotę na porównanie niech sobie zerwie dach w swoim domu. To prawda, że ryb kiedyś było więcej. Ale od tamtego czasu nasz kraj został znacząco zmeliorowany i osuszony, ryby nie tylko nie mają tyle wody co kiedyś, ale też mniej jest kryjówek i tarlisk. Rybność wód z dawnych lat wynikała z lepszej retencji dorzeczy, większej ilości dzikich rzek, innego charakteru rolnictwa itd. Wędkarze chcą zablokować ten niekorzystny kierunek. Jak ktoś chce pływać kajakiem bez przeszkód niech pływa sobie w kanale Wieprz - Krzna. Dzikie rzeki to nie jest dobre miejsce na robienie masowej turystyki kajakowej, ponieważ masowe działania powodują, że coś co jest dzisiaj unikatowe jutro stanie się wymięte i pospolite. Dzikie rzeki to miejsca na spływy kajakowe samotnych twardzieli, survivalowców, których nie martwi przeniesienie kajaka przez zwalone drzewo gdzie mieszka wielki pstrąg. Dzikie rzeki to nie miejsce na masowe sporty wodne. Od tego są kanały i tory regatowe. Proszę sobie znaleźć inną wizytówkę Lubelszczyzny i odczepić się od Bystrzycy. Niech ta rzeka pozostanie taka jaka jest - dzika i wolna od zgiełku śmiecących kajakarzy. Prawdziwi kajakarze i tak wtopieni w naturę będą odwiedzac dzikie rzeczki. Masy turystów niech dalej drepczą w Zakopanem i sopockim molo. Niech wiele urokliwych i cichych miejsc bez rozdymanej infrastruktury i reklamy żyje swoim życiem... Dziękuję wędarzom za obronę rzeki przed "poprawianiem". Natura tego nie potrzebuje.
      Z wyrazami szacunku
      Krzysiek
      • tajnos.agentos Re: Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bys 03.04.10, 11:13
        Wszystkimi kończynami pod tym się podpisuję.:)
    • Gość: wędkarzbarbarzyńca Re: Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bys IP: *.centertel.pl 03.04.10, 11:44
      Jeżeli śmiecą należy ich ukarać, jeżeli piją alkohol w miejscu
      publicznym także. Jeśli chodzi o zanęty też uważam, ze powinny mieć
      certyfikat- jeśli mają negatywny wpływ na srodowisko powinny być
      zakazane. Sprawa jednak nie dotyczy Zalewu Zemborzyckiego, a
      Bystrzycy. Tam łowi nieco inny gatunek wędkarzy. Nie używają zanęt,
      nie siedzą na stołkach pijąc piwo, a chronią rzekę przed
      DEWASTACJĄ... i co uważasz ich za obiboków?
    • maxx76 Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bystr... 03.04.10, 13:24
      zastanawia mnie ile autor dostał za pisanie takich głupot? kiedyś owszem,
      pływały kajaki ale nikt nie mówił o regulacji koryta!pływano na odcinkach na
      których się dało i w razie przeszkody przenoszono i spławiano kajaki dalej...
      chyba logiczne! Ale teraz parę euro da się wydębić z Unii i dla tych
      przysłowiowych kilku srebrników można w świetle prawa z Bystrzycy zrobić drugą
      Czechówkę! Może niech sobie popływają Tą właśnie ,tylko czy będą chętni? I
      pomyśleć że to dla kilkunastu chętnych w sezonie... smutne i jakże polskie.
      • Gość: kajakasz bolo Re: Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bys IP: 89.167.14.* 03.04.10, 15:43
        Kajaki będą? A wiecie dlaczego? Bo są super! super jest wójt, super ma pomysły,
        ma super kumpli i rodzine w gazecie. A jak zrobi czystą rzeke to nawet gondolą
        sobie popływam. nie sam . z wójtem i redaktorem . będą wiosła śmigały im w
        rękach. kocham ich. mają głowy nie od parady. na karku i w ogóle. przeciesz
        kończyli studia to są z nich nieźli mózgowcy. wy też możecie. nie macie gondoli
        ? Wystarczy kasa z unii. a wtedy popłyniemy wszyscy.
        • gammaruspulex Popłyną 03.04.10, 17:24
          Popłyną, na pewno popłyną.
          Przy najbliższych wyborach.
          :)
        • grzecho_pl Re: Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bys 06.04.10, 21:58
          Bolo "kajakaszu" z Tobą to jest na prawdę śmieszna sprawa, bo choć Ci się wydaje, że jesteś po stronie wójta i Gazety, to jesteś po naszej stronie :)

          Nieświadomie wyrządziłeś swoim łebskim kolegom niedźwiedzią przysługę.

          Bo widzisz jeśli to prawda co piszesz to nam bardzo pomogłeś, a gdy Cię czytam to wychodzisz mi na prostolinijnego faceta, który wali prosto z mostu to co wie i bez zbędnych refleksji.

          Twoja teza: Gazeta pisze artykuły pod dyktando urzędników, z którymi łączą redakcję więzy rodzinne.

          Bardzo ciekawe.

          Myślę, że aż tak ciekawe, że warto powiadomić o tym centralę GW. Ciekawe co tam powiedzą na takie lokalne układy.

          Tłumaczy to bardzo dziwne i ewidentnie stronnicze postępowanie lubelskiego oddziału Gazety w tym konkretnym sporze. Gazeta bowiem była zawsze uczulona na kwestie ochrony środowiska naturalnego. I wszelkie próby jego degradacji pod pretekstem wykorzystywania środków unijnych, które powinny służyć jego ochronie. Przypomnę choćby sprawę Rozpudy. A gdy w Lublinie mamy tego typu spór, z niezrozumiałych dla mnie względów Gazeta zajęła pozycje po drugiej stronie barykady.

          Dziękujemy Ci Bolo "kajakaszu"
          • Gość: slawek Re: Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bys IP: *.opera-mini.net 07.04.10, 06:55
            Jesli mowa o rospudzie to jest to rzeka wzorowo zagospodarowana pod wzgledem kajakarskim.w augustowie mozna kupic dokladne mapki,sa przygotowane miejsca biwakowe,smietniki,pnie drzew sa usuwane w okolicach gdzie sa domy(grozba podtopien wiosna).wedkarze i kajakarze zyja tam w zgodzie,zreszta widac czasem jak ktos lowi z kajaka:)
            • gammaruspulex Rospuda 07.04.10, 18:20
              Rospuda została tu przypomniana jako symbol skandalu na skalę
              europejską, jako symbol oślego uporu samorządowcόw i ogromnej
              determinacji przyrodnikόw. A także symbol klęski jednych i wygranej
              drugich. I niech to będzie przestrogą.
              Rospuda to także symbol braku zrozumienia dla wartości, jaką ma
              przyroda i bezsensownego przeciwstawiania przyrody potrzebom ludzi,
              jakby to ludziom przyroda nie była potrzebna. W tamtym sporze nie
              chodziło zresztą o kajaki, ani nawet o samą rzekę, ale o unikalne
              torfowisko w dolinie rzeki.
              Jako kajakowa trasa Rospuda była znana od dawna. Sam zorganizowałem
              na niej spływ na początku lat 70. Wtedy jednak kajaki nie stanowiły
              jak dzisiaj problemu, jeden spływ na wiele, wiele dni. Dziś jest
              odwrotnie, proporcje są zachwiane i pojemność środowiska
              przyrodniczego przekroczona. Stanowi to problem. Przypomnę, Rospuda
              jest kilkakrotnie większą rzeką niż Bystrzyca na spornym odcinku!
              Na dolnej Rospudzie można rzeczywiście łowić z kajaka... płotki.
              W omawianym tutaj przypadku nie chodzi jednak o płotki, ani kiełbiki
              nawlekane na wierzbowe witki, jak to rzewnie wspomina szacowny
              emeryt. Nie chodzi o jakieś tam łowienie jakichś ryb, ale o
              wędkarstwo pstrągowe i dobrze zorganizowane pstrągowe łowisko. Jedno
              ma się do drugiego tak, jak powiedzmy... pływanie świńskim korytem
              po wiejskiej sadzawce do regat Sydney – Hobart.
              • zubelz Re: Rospuda 07.04.10, 18:50
                Kolego nie obrażaj starszego człowieka bo ma całkowitą rację.Przegiąłeś teraz i
                to dokładnie.Myślisz że "jesteś elitą". Nie, jesteś idiotą i szkodnikiem i nie
                pisz więcej w tym temacie bo przyniesiesz więcej szkody jak pożytku. Nie tylko
                pstrąg jest rybą. Poczytaj,popytaj a potem się wypowiadaj.
    • zubelz Re: Wędkarze zmierzają do zawłaszczenia rzeki Bys 06.04.10, 21:50
      Czytając o pomysłach "na Bystrzycę" przypomniałem sobie pewien artykuł jaki
      kiedyś czytałem, lecz nie mogłem przypomnieć sobie gdzie to było, no i
      znalazłem. www.port21.pl/mesa/article_1646.html Może ten przykład dotrze
      wreszcie do urzędasów.
    • Gość: taki_tam Gazeta ma zywotny interes w tym aby oczerniać bo.. IP: *.subscribers.sferia.net 09.04.10, 01:38
      jest adwokatem w swojej sprawie. Jeżeli ktoś śledzi sprawę od początku to może przeczytać artykuł "Spór o Bystrzycę. Czy kajak pstrągowi zaszkodzi?" z dnia 2010-02-17. Cytat:

      (...)Tej wiosny Bystrzyca ma zacząć się zmieniać w atrakcyjny szlak kajakowy. M.in. dzięki staraniom "Gazety" udało się uruchomić taki spływ na lubelskim odcinku rzeki, potem MOSiR umieścił w swojej ofercie również spływ po Bystrzycy od Prawiednik do Zalewu Zemborzyckiego.(...)

      Niech GW określi się czy jest interesariuszem w tej sprawie czy nie. Sądzę że tak jak w przypadku istniejacej trasy, tak i w przypadku tej jest. Jaki ma interes? Nie wiem - kasa z reklam za liczbę użytkowników odwiedzających stronę z "nośnym tematem"? Pieniądze od lobby kajakowego? A może instytucje związane z całym tym interesem zrezygnują z usług GW - np ogłoszeń?

      Skoro Pan redaktor tak chętnie przytacza fakty historyczne i zdjęcia, to proponuję mu zabrać swój tyłek, wójta i starosty i zrobić sobie wspólne zdjęcie w trzech kajakach na spornym odcinku - ciekawe czy uda wam się je ustawić burta w burtę. Następnie porównać swoje zdjęcie z historycznym, siąść na chwilkę i pomysleć.

      Panie redaktorze - proszę nie porównywać górnej Bystrzycy do środkowej Wisły - nie ten kaliber. To jak porównanie Wieprza do dolnej Amazonki - po tej ostatniej pływają statki pełnomorskie. Co będzie następnym projektem za unijna kasę? "Krasnystaw morskim portem przeładunkowym A.D. 2012"? I co? Napisze Pan wtedy że po dolnej Amazonce pływają pełnomorskie statki, to po Wieprzu też się da? Tu się naprostuje, tam się wyklepie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka