Dodaj do ulubionych

Sprywatyzowana przychodnia

17.06.10, 08:22
Byłem wczoraj u lekarza, w przychodni. Kolejeczka niewielka. Wizyta
na określoną godzinę. Miałem czas, rozpocząłem lekturę gazety.
Siedząca obok mnie starsza pani bardzo grzecznie zaczęła mnie badać
co ja sądzę o tej całej prywatyzacji. Powiedziałem jej w dużym
uproszczeniu, że jestem za a wszyscy politycy to mącą nam w głowach,
oszukują, boją się powiedzieć nam prawdę. Starsza pani z głebokim
westchnieniem orzekła, że ona zagłosuje na Kaczyńskiego bo on do
tego nie dopuści i ochroni biednych starszych ludzi przed płaceniem
np. za wizytę w takiej porządnej ale sprywatyzowanej przychodni, jak
ta nasza, tak w ostatnich latach odremontowanej, gdzie ma różne bez
kłopotów zlecane zabiegi, analizy itp.. Wtedy to powiedziałem, że ta
przychodnia, jak 90% w Polsce, zostala już sprywatyzowana i to przez
Kaczyńskiego jak był premierem. Starsza pani dziko spojrzała na mnie
i szybciutko pobiegła do pani rejestratorki sprawdzić ten fakt. Pani
rejestratorka potwierdziła to ze stosownym , pozytywnym komentarzem.
Poczułem, że być może ta pani zmieni swoje poparcie dla Kaczyńskiego
bo kłamie w temacie prywatyzacji. Starsza pani chwilę pomyślała,
nagle rozpromieniona oświadczyła głośno, że trzeba głosować na
Kaczyńskiego jeśli chcemy by w szpitalach było tak dobrze jak w
naszej przychodni! :)
pzdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: bosman czy słyszysz empi jak wciagam powietrze nosem? IP: *.centertel.pl 17.06.10, 08:33
      a wiesz dlaczego? Wyczuwam smrodek dydaktyczny w Twoim tekściku. Ech, co te
      wybory mogą zdziałać.....
      Spoko, ja też od 6 lat "należę" do prywatnej przychodni (nie piszę jakiej bo
      wytniesz jako reklamę) i sobie chwalę.
      • empi Re: czy słyszysz empi jak wciagam powietrze nosem 17.06.10, 08:39
        dydaktyczny smrodek? Dlaczego smrodek? Dydaktyka tu potrzebna, gdyż
        niewiedza w społeczeństwie wielka a żadna partia, żadna siła
        polityczna nie bierze na siebie obowiązku wyjaśnienia tego żonglując
        określeniami wytrychami, komercjalizacja, komunalizacja itp. Powiedz
        ilu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że np. MPK jest sprywatyzowane?
        pzdr.
        • Gość: bosman to nazwę to inaczej: IP: *.centertel.pl 17.06.10, 08:52
          kampania, kampania, kampania... . Tak lepiej?
    • tajnos.agentos Re: Sprywatyzowana przychodnia 17.06.10, 08:38
      Hehe! Potwierdzam, takie postawy wcale nie są rzadkością - wręcz przeciwnie i
      dowodzi tylko tego, jaką sieczkę z mózgów potrafi ludziom zrobić durna wyborcza
      propaganda... Po co nazywać rzeczy po imieniu, poważnie podchodzić do problemu,
      jeśli wszystko można spłycić do kilku chwytliwych komunałów i bzdur, a przecież
      od dawna już przysłowiowe wróble na dachu ćwierkają, że problem polskiej służby
      zdrowia leży nie w jej strukturze własnościowej, tylko w systemie
      finansowania
      .:(
      • Gość: bosman popieram, moim zdaniem.... IP: *.centertel.pl 17.06.10, 08:53
        głównym problemem nasze służby zdrowia jest NFZ.
        • empi Re: popieram, moim zdaniem.... 17.06.10, 09:43
          Bosmanie, problem w ilości środków w zasobach NFZ i racjonalnym
          gospodarowaniu nimi. Reszta służby zdrowia powinna pracować w
          warunkach konkurencji gdzie poprzez sprzedaż świadczeń zdrowotnch
          można pozyskiwać pieniądze ubezpieczonych obywateli, szpitale
          powinny kierować się zdrowych rachunkiem ekonomicznym a nie uprawiać
          tzw. polityki zdrowotnej. Tymczasem chce się udawać,
          zapewnienie "full sevice" dla obywateli przy ograniczonych środkach
          NFZ. Wzrost wszelkich kosztów, obciążeń załatwiać poprzez zadłużanie
          szpitali. Czy bylbyś zadowolony gdyby ktoś wpadł na pomysł nie
          zwiększając Tobie np. emrytury zapewnić Ci dostatek zobowiązując do
          zakupów w jednej sieci sklepów gdzie asortyment i ceny byłyby
          kontrolowane przez państwo a awentualne długi dotować z budżetu czy
          sprzedawać handlarzom?
          pzdr.
          • Gość: JB Nóż się otwiera IP: *.lublin.mm.pl 17.06.10, 10:37
            W kraju,gdzie swobodnie dziala kłamliwa telewizja i radiostacja
            torunska, w kraju, gdzie telewizja ,ponoc publiczna ,ma jedna barwe
            polityczną ,ludzie maja prawo głupiec. Nie porównuję tego zjawiska
            do totalitaryzmow XX wieku,ale często nóż mi się otwiera w
            kuchennej szufladzie. Tez chodze do sprywatyzowanej przychodni
            lekarskiej. Jest więcej niz dobrze. Zyc,nie umierac.
          • Gość: bosman mnie empi nie musisz IP: *.centertel.pl 17.06.10, 11:18
            tłumaczyć rzeczy oczywistych.
            • elan13 Re: mnie empi nie musisz 18.06.10, 23:59
              Gość portalu: bosman napisał(a):

              > tłumaczyć rzeczy oczywistych.

              Jak widać, na wezwanie swojego starszego - empiego, gmina się
              zaktywizowała i jest oczywiście jednomyślna. Słusznie zatem (z jego
              punktu widzenia) kieruje swój apel Donald Tusk - "Proszę wszystkich
              Polaków o głosowanie na Komorowskiego". Głosy pejsatych Komorowski
              już ma!

              Ale Polacy nie sa tacy durni, zeby posłuchać Ryżego.

              A w sprawie prywatyzacji służby zdrowia kłamał Komorowski. a nie
              Kaczyński, co stwierdził sąd apelacyjny!
              • tajnos.agentos Re: mnie empi nie musisz 19.06.10, 11:36
                elan13 napisał:

                > Głosy pejsatych Komorowski
                > już ma!

                Mylisz się, parchu. Tylu "pejsatych" w Polsce nie ma.

                > Ale Polacy nie sa tacy durni, zeby posłuchać Ryżego.

                Oczywiście, parszywcu. Polacy zaślepieni przez różne tam wyroby
                kaczoropodobne oraz inne to w sumie margines.

                > A w sprawie prywatyzacji służby zdrowia kłamał Komorowski. a nie
                > Kaczyński, co stwierdził sąd apelacyjny!

                Kłamiesz, gudłaju. Sąd apelacyjny nic nie stwierdził, tylko
                przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia i uściślił procedury
                dowodowe tak, by tacy jak Ty nie mogli manipulować.
    • janostrzyca Empi wali propagangę. Ja podaję fakty. 17.06.10, 12:24
      Prywatne praktyki lekarza rodzinnego działają na podstawie kontraktu
      z NFZ, więc wcale nie są "prywatne" bo wiszą u sakiewki podatnika.

      Prywatne praktyki lekarza rodzinnego działają na podstawie
      kontraktu z NFZ i tzw "stawki kapitacyjnej" tj. zryczałtowanej kwoty
      wypłacanej przychodni za jednego pacjenta, który wybrał daną
      przychodnię. Jest to niezależne od tego czy pacjent w ogóle chodzi
      do lekarza, czy też nie. To oznacza, że prywatne praktyki najlepiej
      zarabiają na nieleczeniu.

      Stawka kapitacyjna to ryczałt, który jest przyznany przychodni
      niezależni e od ilości wizyt i zleconych badań. Dlatego lekarze
      w "prywatnych" praktykach jak ognia unikają pisania zleceń badań ,
      za które płacą ze swojego kontraktu. Wolą leczyć na czuja lub wysłać
      do szpitala.

      Uwaga! Oszczędności poczynione w ten sposób stanowią zysk
      przedsiębiorcy prowadzącego przychodnię. Lekarze zatrudnieni u
      prywaciarzy mają narzucone normy, ile badań mogą napisać
      miesięcznie, żeby stworzyć oszczędności na koniec roku, które
      zostają w kieszeni właściciela przychodni jako zysk.

      Z tej pogoni za zyskiem biorą się liczne przypadki zgonów pacjentów
      na zawał, zapalenie płuc, i z innych błahych ale nierozpoznanych
      przyczyn.
      • Gość: JB Re: Empi wali propagangę. Ja podaję fakty. IP: *.lublin.mm.pl 17.06.10, 12:36
        Wiem i o tym, a NFZ trzeba tak podzielic, by była konkurencja
        wzajemna.
        • janostrzyca NFZ nie jest tu winny tylko chciwość 17.06.10, 12:46
          Po przydaku śmierci pacjentki z powodu nie wykrycia zapalenia płuc
          (błahe prawda?) Magdalena Mil, rzecznik Narodowego Funduszu Zdrowia
          w Olsztynie mówi:
          - "Zgodnie z prawem, stawka kapitacyjna [pieniądze dla lekarza
          rodzinnego na "obsługę" jednego pacjenta - red.] jeżeli nie zostanie
          wykorzystana w ciągu roku, zostaje u lekarzy, nie trzeba jej zwracać
          do NFZ"

          Ten mechanizm opisałem w poprzednim wpisie i na blogu (z linkmi).
          Ten mechanizm jest zabójczo niebezpieczny dla pacjentów, ale nie
          zależy tylko od NFZ, tylko od chciwości przedsiębiorców prowadzących
          przychodnie.
      • qqbek Panie Janie... to nie fakty, to demagogia! 17.06.10, 12:48
        janostrzyca napisał:

        > Prywatne praktyki lekarza rodzinnego działają na podstawie
        kontraktu
        > z NFZ, więc wcale nie są "prywatne" bo wiszą u sakiewki podatnika.

        Idąc tym tokiem rozumowania, firma Irex (biorę za przykład) nie jest
        prywatna, bo pieniądze za obsługę linii autobusowych dostaje od ZTM
        na podstawie wygranego przez siebie przetargu.

        > Prywatne praktyki lekarza rodzinnego działają na podstawie
        > kontraktu z NFZ i tzw "stawki kapitacyjnej" tj. zryczałtowanej
        kwoty
        > wypłacanej przychodni za jednego pacjenta, który wybrał daną
        > przychodnię. Jest to niezależne od tego czy pacjent w ogóle
        chodzi
        > do lekarza, czy też nie. To oznacza, że prywatne praktyki najlepiej
        > zarabiają na nieleczeniu.

        Też racja. Tyle, że każdy ma prawo przenieść się z praktyki dennej do
        takiej o wyższym standardzie usług. Słowem, miast rejonizacji
        państwowej służby zdrowia mamy dziś demokrację, w której za pomocą
        własnych nóg oceniasz standard usług.
        Jeżeli przychodnia nie leczy, leczy źle, lub czeka się do niej w
        wielogodzinnych kolejkach, to raczej pacjentów nie przyciągnie.

        > Stawka kapitacyjna to ryczałt, który jest przyznany przychodni
        > niezależni e od ilości wizyt i zleconych badań. Dlatego lekarze
        > w "prywatnych" praktykach jak ognia unikają pisania zleceń badań ,
        > za które płacą ze swojego kontraktu. Wolą leczyć na czuja lub
        wysłać
        > do szpitala.

        I? Twierdzisz, że nie można zrobić podstawowej diagnostyki u lekarza,
        to zmień przychodnię na taką, która ci tego nie utrudnia.

        > Uwaga! Oszczędności poczynione w ten sposób stanowią zysk
        > przedsiębiorcy prowadzącego przychodnię. Lekarze zatrudnieni u
        > prywaciarzy mają narzucone normy, ile badań mogą napisać
        > miesięcznie, żeby stworzyć oszczędności na koniec roku, które
        > zostają w kieszeni właściciela przychodni jako zysk.

        To jak to w końcu jest? Są prywaciarzami, czy też nie?
        Co do badań- nikt nie każe u oszczędnych się leczyć (jak wyżej).

        > Z tej pogoni za zyskiem biorą się liczne przypadki zgonów
        pacjentów
        > na zawał, zapalenie płuc, i z innych błahych ale nierozpoznanych
        > przyczyn.

        Z roku na rok wydłuża się w Polsce średnia długość życia. To nie
        spekulacja "Faktzeitung" a solidne dane statystyczne zbierane przez
        GUS. Pijani lub niekompetentni lekarze leczyli, leczą i leczyć będą
        nadal. Tabloidy i nastawione na sensacje media zawsze traktować będą
        takie przypadki jako pożywkę dla szerzenia taniej sensacji. Pozytywna
        jest za to działalność stowarzyszeń takich jak "Primum Non Nocere",
        które nagłaśniając takie sprawy pozwalają wyeliminować czarne owce z
        lekarskiego grona.
        • Gość: bosman z racji ilości wiosen.... IP: *.centertel.pl 17.06.10, 13:42
          jestem dosyć częstym gościem w mojej przychodni i nie narzekam ani na kolejki,
          ani na dostęp do specjalistów, ani na dostępność badań. Nawet jeśli czasem muszą
          to być świadczenia "od ręki".
          • Gość: Ursus Re: z racji ilości wiosen.... IP: *.nplay.net.pl 19.06.10, 13:12
            jestem dosyć częstym gościem w mojej przychodni i nie narzekam ani na
            kolejki, ani na dostęp do specjalistów, ani na dostępność badań. Nawet jeśli
            czasem muszą to być świadczenia "od ręki".

            Być może psychiatrią rządzą inne reguły, ale uwierz mi <bosmanku>, dla wielu,
            zwłaszcza starszych i uskarżających się na dolegliwości czysto fizyczne ludzi,
            wykonanie niektórych, niezbędnych badań wiążące się z wielomiesięcznym
            oczekiwaniem, to istna gehenna.
            Pozdrawiam.
            • wampir-wampir Re: z racji ilości wiosen.... 19.06.10, 14:52
              Gość portalu: Ursus napisał(a):

              > jestem dosyć częstym gościem w mojej przychodni i nie narzekam
              ani na
              > kolejki, ani na dostęp do specjalistów, ani na dostępność badań.
              Nawet jeśli
              > czasem muszą to być świadczenia "od ręki".

              > Być może psychiatrią rządzą inne reguły, ale uwierz mi <bosmanku>,
              dla
              > wielu,
              > zwłaszcza starszych i uskarżających się na dolegliwości czysto
              fizyczne ludzi,
              > wykonanie niektórych, niezbędnych badań wiążące się z
              wielomiesięcznym
              > oczekiwaniem, to istna gehenna.

              Te ciągnik, w tym wątku jest mowa o prywatnych przychodniach, w
              których starsi ludzie nie wyczekują w kolejkach, bo ich tam nie ma.
              Przepisz się do takiej imbecylu, to ci szybko zoperują hemoroidy i
              znów będziesz mógł powiedzieć wikaremu oral be, anal cacy.

              > Pozdrawiam.

              Ja także, a jakże. Katabasowi też przekaż.
              • Gość: Ursus Re: z racji ilości wiosen.... IP: *.nplay.net.pl 19.06.10, 16:29
                Te ciągnik, w tym wątku jest mowa o prywatnych przychodniach, w
                których starsi ludzie nie wyczekują w kolejkach, bo ich tam nie ma.
                Przepisz się do takiej imbecylu, to ci szybko zoperują hemoroidy i
                znów będziesz mógł powiedzieć wikaremu oral be, anal cacy.

                1. Obawiam się <wampirku>, że nazbyt pochopnie, nie po raz pierwszy zresztą,
                usiłujesz obarczyć adwersarza, w tym wypadku mnie, własnymi niedoskonałościami i
                przypadłościami. A to raczej nieładnie, zwłaszcza, że mój wpis nie był
                skierowany do Ciebie.
                2. Rozumiem, że Twój wkład w tematykę wątku tyczy dyskomfortu (hemoroidy) jaki
                odczuwają przedstawiciele Twojego środowiska w pewnych sytuacjach życiowych.
                3."...oral be, anal cacy..."
                Jestem całkowicie przeciwny, lansowaniu jakichkolwiek, a tym bardziej
                nietypowych zachowań seksualnych, na forum publicznym.
                4. Popracuj nad kulturą osobistą. Długa droga przed Tobą, ale zawsze trzeba mieć
                nadzieję, że pojawi się w końcu światełko w tunelu...:)
                Pozdrawiam
            • tajnos.agentos Re: z racji ilości wiosen.... 19.06.10, 15:08
              Gość portalu: Ursus napisał(a):

              > Być może psychiatrią rządzą inne reguły,

              Traktorek znów na wolności? Przepustka na wybory?:D

              ale uwierz mi <bosmanku>, dla
              > wielu,
              > zwłaszcza starszych i uskarżających się na dolegliwości czysto
              fizyczne ludzi,
              > wykonanie niektórych, niezbędnych badań wiążące się z
              wielomiesięcznym
              > oczekiwaniem, to istna gehenna.

              Nie mów, naprawdę??? W Waszym dzienniku to wyczytał? A co to ma
              wspólnego z tematem wątka? Wiem, wiem! Tyle samo, co nawalił tu
              meches, ale tak dla przyzwoitości, to traktorek by mógł odwiedzić
              parę zwykłych prywatnych przychodni, gabinetów oraz innych zakładów
              z umowami z NFZ - weźmy choćby taki Tehand, bo do obejrzenia na
              przykład zespołów w Karczmiskach, czy w Puławach już nie namawiam -
              za daleko i na wieczorne egzorcyzmy traktorek by nie zdążył. Jak na
              własne gały zobaczy, może mniej bzdur będzie wypisywał.

              > Pozdrawiam.

              No pewnie.
              • tajnos.agentos Re: z racji ilości wiosen.... 19.06.10, 15:13
                Brak prywatyzacji, a przynajmniej uczciwej komercjalizacji może
                prowadzić tylko do tego, co widzimy od wielu lat: co sprytniejsi
                lekarze będą wykorzystywać struktury "państwowe" (np. laboratoria)
                do trzepania kasy w prywatnych, opłacanych wyłącznie z kieszeni
                pacjentów praktykach.
                • wampir-wampir Re: z racji ilości wiosen.... 19.06.10, 17:16
                  tajnos.agentos napisał:

                  > Brak prywatyzacji, a przynajmniej uczciwej komercjalizacji może
                  > prowadzić tylko do tego, co widzimy od wielu lat: co sprytniejsi
                  > lekarze będą wykorzystywać struktury "państwowe" (np. laboratoria)
                  > do trzepania kasy w prywatnych, opłacanych wyłącznie z kieszeni
                  > pacjentów praktykach.

                  Brak prywatyzacji czy niech już będzie, jak inaczej się nie da -
                  komercjalizacji po wejściu w życiu unijnej uchwały doprowadzi do
                  bankructwa systemu opieki zdrowotnej. Ci co dzis nie wybierają
                  przychodni i szpitali, które nie podpisały kontraktu z NFZ-etem, za
                  dwa lata będą mogli sobie na to pozwolić, bo w zwiąku ze zwrotem
                  części kosztów wizyt i zabiegów ceny dla nich spadną. To spowoduje,
                  że źle zarządzane i byle jakie ZOZ-y poupadają, a NFZ zbanrutuje, bo
                  będzie musiał bulić za leczenie u prywaciarzy. Dwa lata to nie jest
                  dużo. Trzeba jak najszybciej rozpocząć wprowadzenie reform,
                  które "urynkowią" opiekę zdrowotną w Polsce.
        • janostrzyca Mylisz się qqbek 17.06.10, 15:50
          Opisałem patologiczny system finasowania dostępu do usług prywatnych
          lekarzy rodzinnych, który zachęca właścicieli przychodni do
          chomikowania pieniędzy przeznaczonych na diagnostykę i traktowania
          ich jako zysku. Potwierdza to cytat z rzeczniczki NFZ.

          To, że w Lublinie może jest nieco lepiej niż na prowincji, wynika z
          tego, że jest od psa praktyk rodzinnych a do tego szpitale,
          pogotowia etc gdzie można się zgłosić po ratunek.

          Wymuszanie na lekarzach zatrudnionych w prywatnych praktykach
          robienia oszczędności na diagnostyce kosztem pacjentów jest faktem.
          Wystarczy popytać.


          • wampir-wampir A ja bym chciał... 17.06.10, 18:01
            Państwu zakomunikować, że podjęta nie dawno i kompletnie
            niezauważona unijna uchwała powoduje, że już za dwa będziemy mogli
            się leczyć nie tylko u prywaciarzy, którzy mają kontrakty z NFZ-
            etem, ale i u tych, którzy ich nie mają, bowiem NFZ będzie zmuszony
            zwracać nam pieniądze za wizyty i zabiegi gdziekolwiek je sobie
            wybierzemy, także za granicą, w wycenionej przez siebie wysokości.
            Mnie np. bardzo to cieszy, bo jako depresiak zdrowy fizycznie w
            przychodniach nie bywam, raz na dwa lata robię sobie kompleksowy
            przegląd organizmu we wrocławskim Dolmedzie, a do mojej pani doktor
            też chodzę prywatnie. Już za dwa lata pieprzony NFZ będzie mi musiał
            zwrócić przynajmniej część wydawanych na badania i wizyty pieniędzy.
            Oczywiście można sobie odpuścić prywatyzację, ale czy to w nowej
            rzeczywistości nie przyczyni się do bankructwa tego systemu? Moim
            zdaniem tak.
            • wampir-wampir Re: A ja bym chciał... 17.06.10, 18:02
              Te, ciągniki, daruj sobie poprawki - wiem, że niedawno pisze się
              razem, spację wcisnęła moja kotka :-)))
              • Gość: aron Re: A ja bym chciał... IP: 91.200.94.* 17.06.10, 19:09
                konieczna jest lustracja majątkowa lekarzy i reedukacja moralna a
                tego Komorowski na pewno nie zrobi
                • qqbek Re: A ja bym chciał... 17.06.10, 19:14
                  Gość portalu: aron napisał(a):

                  > konieczna jest lustracja majątkowa lekarzy i reedukacja moralna a
                  > tego Komorowski na pewno nie zrobi

                  Ty to byś w ogóle ludziom pod kołdrę zajrzał i za figlarne pozycje karał.
                  Jak ktoś jest lekarzem, to:
                  1. zamiast zbijać bąki uczył się solidnie
                  2. dostał się na oblegany kierunek na studiach i na nim utrzymał
                  3. dokonał cudów by dostać się a specjalizację i ją skończył.

                  A busiarz nadal na KRUS-ie?
                  Lekarz przynajmniej ZUS i podatki płaci a obibok aron płaci 516 zeta na kwartał
                  "składki ubezpieczeniowej" (co w wypadku składek ZUS-owskich nawet nie pokrywa
                  składki zdrowotnej!).

                  No chyba, że reedukowałeś się już "moralnie" i przeszedłeś na ZUS aronku?
                  • Gość: aron Re: A ja bym chciał... IP: 91.200.94.* 18.06.10, 05:12
                    czy ja ci bronię kupić hektary?
                    • sothink Re: A ja bym chciał... 18.06.10, 06:46
                      a bronił ci ktoś iść na medycynę? buhahahahahaha, jak ciebie łatwo
                      zgasić:)
                • tajnos.agentos Re: A ja bym chciał... 18.06.10, 08:59
                  Konieczna jest lustracja majątkowa busiarzy na KRUSie i reedukacja moralna ale
                  tego kacza banda na pewno nie zrobi.
                  • sothink Re: A ja bym chciał... 18.06.10, 11:20
                    kwota jaką zasilani są rolnicy(z których ułamki coś produkują) jest
                    gigantyczna przy kasie dla lekarzy. Także wpierw likwidacja KRUS i
                    dopłat dla rolników nierobów, a potem można brać się za lekarzy.
                    • tajnos.agentos Nie przesadzaj... 18.06.10, 13:30
                      ...Między rolnikiem, a ciemnym chłopkiem - roztropkiem na KRUSie jest zasadnicza
                      różnica.:P
                      • sothink Re: Nie przesadzaj... 18.06.10, 18:47
                        przecież wyraźnie pisze o rolnikach-nierobach czyli pseudorolnikach
                        którzy albo siedzą na ukrytym bezrobociu albo prowadzą pozarolniczą działalność gospodarczą. Takim zmienić KRUS na ZUS i zero dopłat
                        krajowych czy unijnych.
                        • tajnos.agentos Re: Nie przesadzaj... 19.06.10, 11:26
                          Oczywiście. Tacy osobnicy są pospolitymi oszustami i złodziejami.
                          Jeśli ściga się kogoś, kto chachmęci z podatkami, dlaczego nie wziąć
                          do galopu tych łobuzów, pasożytujących na pieniądzach podatników?
          • tajnos.agentos Re: Mylisz się qqbek 18.06.10, 08:58
            janostrzyca napisał:

            > To, że w Lublinie może jest nieco lepiej niż na prowincji, wynika z
            > tego, że jest od psa praktyk rodzinnych a do tego szpitale,
            > pogotowia etc gdzie można się zgłosić po ratunek.

            Gdybyś od czasu do czasu bywał na prowincji, zapewne szybko byś się przekonał,
            że w temacie przychodni i lekarzy specjalistów tam bywa tak samo, a nawet lepiej
            jak w dużych miastach - bo mniejszy tłok. Bywa także gorzej - wszystko zależy od
            właściciela danego zakładu leczniczego, ale pacjent zawsze może pójść do
            konkurencji.:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka