Dodaj do ulubionych

Górołazi z Lublina i okolic łączmy się

29.06.11, 17:25
Sama od lat uprawiam turystykę górską jednak często borykam się z problemem znalezienia ekipy na wyjazd.Może są także inni osamotnieni górołazi w naszym regionie?dobrze było by nawiązać jakiś kontakt,co w przyszłości pozwoliło by na szybsze znalezienie kogoś na wspólny wyjazd.
Obserwuj wątek
    • perkoz_dwuczuby Re: Górołazi z Lublina i okolic łączmy się 29.06.11, 17:46
      A znasz się może na ptakach?
      • qqbek Re: Górołazi z Lublina i okolic łączmy się 29.06.11, 17:51
        perkoz_dwuczuby napisał:

        > A znasz się może na ptakach?

        Kurde... kolejna inkarnacja ptaśka, akurat gdy koleżanka pyta o kogoś, kto mógłby z nią śmignąć po Orlej Perci...
        Ja lubię łażenie po górach... ale jestem uwiązany :)
        Wyprawy owszem, ale niestety to najczęściej ja je organizuję wśród znajomych :)
        • wampir-wampir Re: Górołazi z Lublina i okolic łączmy się 29.06.11, 18:31
          Jeśli koleżanka ma ochotę na wspólne łazikowanie, to ja bardzo chętnie. Właśnie kolega mi się wykruszył z przyczyn pracowych i nie mam z kim jechać w Gorgany. Przełom sierpnia/września wchodziłby w grę. Warunki spartańskie, góry dzikie, puste i niebezpieczne, ale bardzo piękne. Wszystko trzeba mieć swoje i trzeba mieć wprawę. Namiot ja mogę nosić.
          • Gość: folkatka Re: Górołazi z Lublina i okolic łączmy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 19:25
            Na jedziecie?
            A moge sie wybrac z Wami?
            Nie jestem taka straszna jak można to wywnioskowac po moich postach :)
            PS mam swoj namiot. Dobrą kondycje również.
            • Gość: folkatka Miało być: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 19:26
              NA ILE JEDZIECIE?
              • wampir-wampir Re: Miało być: 29.06.11, 19:34
                Planowaliśmy z kumplem na jakieś dwa tygodnie, ale on nie dostanie urlopu w tym czasie. Możemy spróbowac skompletować ekipę na forum - tylko mówię od razu, ja tych gór nie znam, a one są bardzo słabo oznakowane, kolega już raz tam był. Strasznie bym chciał pojechać, ale się boję sam.
                • Gość: folkatka Re: Miało być: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 19:55
                  Ja też nie wiem, czy będe mogla w tym czaise, ze względów czysto pracowych. Nie jestem w stanie przewidzieć.
                  Ale gorgany brzmia kusząco....
                  • wampir-wampir Re: Miało być: 29.06.11, 20:09
                    Ja mam czas już zaklepany, gdzieś się na pewno wybiorę, ale nie wiem czy dam radę właśnie w te góry w tym roku.
                    • Gość: folkatka Re: Miało być: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 20:15
                      Jakby nie było: miło sie dowiedziec że interesuja Cie góry!
                      • wampir-wampir Re: Miało być: 29.06.11, 20:19
                        Owszem, bardzo. W młodości się nawet wspinałem z linami i karabinkami. Głównie w Tatrach.
                        • Gość: folkatka Re: Miało być: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 15:32
                          Chodziłam przez rok na wspinaczke skałkową, ale potem, z powodów finansowych musiałam wybierać, czy chce sie wspinac czy chce jexdzic konno. No i odezwała sie krew moich azjatyckich przodków i wybrałam to drugie...
                          • wampir-wampir Re: Miało być: 01.07.11, 17:01
                            Gość portalu: folkatka napisał(a):

                            > Chodziłam przez rok na wspinaczke skałkową, ale potem, z powodów finansowych mu
                            > siałam wybierać, czy chce sie wspinac czy chce jexdzic konno. No i odezwała sie
                            > krew moich azjatyckich przodków i wybrałam to drugie...

                            Ja na skałkach nie ćwiczyłem, miałem kumpla taternika i on mnie wyszkolił tam od razu. A zrezygnowałem z przyczyn finansowych kiedyś z innego fajnego sportu. Latałem na szybowcach w Radawcu. Z braku już nie kasy, a czsu nie odnawiam tej zabawy, ale czasem tęsknię. Kto wie... :-)))
            • i-zaa Re: Górołazi z Lublina i okolic łączmy się 30.06.11, 14:08
              Miło mi ,że Lublin się uaktywnił ,ja oczywiście zakochana jestem w karpatach wschodnich parę razy już byłam a Gorgany poznałam od najgorszej strony bo przeszłam pasmo Arszycy ale i tak urzekły mnie niesamowicie i wrócę tam jak najszybciej(obawiam się jednak ,że termin sierpień/wrzesień już nieosiągalny).Teraz planuję wyjazd do Rumunii wstępnie ekipę już mam, wyjazd w ostatni tydzień lipca.A dzikość gór mnie nie przeraża miałam już okazję zabładzić w terenie przygranicznym z Rumunią -super sprawa.
              • wampir-wampir Re: Górołazi z Lublina i okolic łączmy się 01.07.11, 14:31
                A co byście powiedziały na rosyjskie Chibiny? Nie w tym roku, a w przyszłym np.? Mam dziką ochotę na wyprawę. Można by się przygotować, opracować trasę tak żeby jak najwięcej poza górami zobaczyć i dograć terminy. Kupa czasu jest. Pomyślcie :-)))
                • Gość: folkatka Re: Górołazi z Lublina i okolic łączmy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 15:31
                  O, jak najbardziej! Jak nie umrę ani nie zachoruje poważnie przez ten rok, to czemu by nie?
                  • zubelz Re: Górołazi z Lublina i okolic łączmy się 01.07.11, 18:12
                    Góry w lecie?. Nieee!. Bieszczady jesienią !!!. Latem Jezioro Solińskie a jesienią Bieszczad!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka