mali_bu
24.05.04, 23:15
Na ulicy Głębokiej lokalny kamiennicznik rozwiesił swoje plakaty, tj raczej
dyktowe tabliczki z naklejonym plakatem. I już po dzsiejszym drobnym deszczu
część z nich się poodklejała i zaśmieciła okolicę. A to dopiero początek. Czy
ktoś daje zgodę na takie zaśmiecające ogłoszenia??
Później pozostaną same dykty do których już nikt się nie przyzna, bo będzie po
wyborach.
To samo ma się z panem motorowcem.
Własna promocja rodem z początku tandetnych lat 90.
Nie powinni się dostać do Brukselii, skoro tak ich interesuje Polska, region,
miasto i jego wizualny wizerunek.