Dodaj do ulubionych

Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich zostało?...

14.03.12, 07:12
A "Wisła", a "Kalinka"?
Obserwuj wątek
    • 1_monterro a Tip Top 14.03.12, 07:32
      na Racławickich i słynne wino na szklanki ?
      • tow.janwinnicki Re: a Tip Top 14.03.12, 11:40
        Kilka lat temu najlepsze pierogi ruskie z wody 'na miejscu'. Bezdyskusyjnie.
    • empi Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został 14.03.12, 07:56
      a knajpa na Hanki Sawickiej, mordownia "I kategorii" w samym Śródmieściu. Nazwy nie pamiętam. Z otwrtych drzwi "cuchło okrutnie", jak to określali przyjezdni. :)
      pzdr.
      • Gość: bosman ta mordownia empi to... IP: *.centertel.pl 14.03.12, 09:55
        "Restauracja Wiejska" czyli potocznie "u chama". Fakt. To była mordownia :-)
    • gawor4 bez Czechowianki ta lista byłaby niepełna 14.03.12, 08:00
      to była knajpa za czasów późnego Gierka. Jak tam nie było piwa to znaczy że w całym mieście też. Z Czechowianki najbardziej pamiętam mewy, które w locie łapały pasztet podrzucony do góry. Grubozmielony pasztet był obowiązkowy jako zakąska do piwa. Nikt jego nie jadł bo był ohydny, ale mewy miały wyżerkę.
      • Gość: bosman podawali pasztet... IP: *.centertel.pl 14.03.12, 09:57
        albo mielonego kotleta (o składzie niezbadanym) czy też ser żółty(tak zjełczały) utytłany w czerwonej, ostrej papryce. Ech...
    • Gość: -nnn- Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 08:20
      "czarny frak" a jaki ma być?
      • Gość: bosman może być biały n/t IP: *.centertel.pl 14.03.12, 12:32
    • gorant Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich zostało?... 14.03.12, 08:35
      Mnie wciaz zastanawia czyim pomyslem byly te slynne zakąski czy to ogolna ideologia dawnych czasow czy zmowa szefow tych lokali dzis wystarczy piwo nawet bez zakąski
      • Gość: bosman ustawa antyalkoholowa... IP: *.centertel.pl 14.03.12, 10:28
        nakładała obowiązek podawania alkoholu wyłącznie z zakąską. W niektórych, lepszych knajpach podawali setę gorzały wyłącznie do drugiego dania. Ale gdy miało się "zaprzyjaźnionego" kelnera...
      • Gość: kuba Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został IP: *.vlan358.dengo.lubman.net.pl 15.03.12, 09:26
        To był sposób (oczywiście absurdalny) władzy na walkę z alkoholizmem wśród Polaków. Twierdzono ,że nie ladnie to wygląda jak ludzie piją wódkę w barach ( często/zawsze sama wódka pod ogórki) i sposobem na bardziej kulturalne spożycie miało być obowiązkowo podawane jedzenie, do którego raczej nikt nie przykładał uwagi. Dlatego często takie jedzenie nie było nawet ruszane a wódeczka lała się dalej.
        • Gość: maruda kłania się mistrz Bareja IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 10:18
          zestaw obowiązkowy - dwie kawy i dwie wuzetki ;)
    • Gość: gosc1 Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został IP: *.lubzel.com.pl 14.03.12, 08:38
      Do listy dorzucić należałoby kanjpę na Czwartku - zdaje się "Pod Skarpą" ... do dziś pamiętam zapach piwa i słodkawy smak wafla ... na "spacerze" z ojcem heheeh ...

      No a z późniejszych - ale za to istniejących do dziś ... Księżycowa ;)
      • Gość: bosman stoi do dzisiaj... IP: *.centertel.pl 14.03.12, 10:29
        jako hala targowa na Ruskiej.
    • Gość: J-k Dwa w jednym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 08:43
      Obecny stan kamienicy, w której mieściła się Stylowa to przykład jakości "kultury przestrzennej" i "ochrony zabytków" w naszym mieście.
      • Gość: bosman ta kamienica nie jest zabytkiem IP: *.centertel.pl 14.03.12, 13:44
        postawiona w latach `50 podczas odbudowy starego miasta po zburzonym getcie.
        • Gość: J-k Re: ta kamienica nie jest zabytkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 14:35
          Wiem, że nie jest zabytkiem, ale znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej. Inna sprawa, że cała pierzeja placu Zamkowego, w której znajduje się ta kamienica powinna być wpisana do rejestru zabytków. No ale niestety jak wspomniałeś została wybudowana w latach 50-tych, czyli jest czymś w rodzaju ideologicznego architektonicznego bękarta z bierutowskiego łoża. Podobnie jak PKiN w Warszawie (ten na swoje szczęście został wpisany do rejestru).
    • mmarek58 Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich zostało?... 14.03.12, 08:51
      W Kaczuszce był kotlet pożarski a nie schabowy. W Śródziemnej nie było tak jak opisujecie, mogło tak być w sąsiednim małym barku.
      • Gość: aaa Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został IP: *.home.aster.pl 14.03.12, 09:08
        Kawiarnia Malinowa na Świerczewskiego i z tych późniejszych - Mieszczka na Grodzkiej.
        • Gość: Ursus Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został IP: *.nplay.net.pl 15.03.12, 17:45
          Kawiarnia Malinowa na Świerczewskiego i z tych późniejszych - Mieszczka na Grodzkiej.
          Malinowa...To dopiero była mordownia..!:)
          Podobne klimaty (choć znacznie bardziej kameralnie) można było odnaleźć w "Ewie" na Kołłątaja.
          No i jeszcze "Nora"... Ale to już inna klasa...:)
          Pozdrawiam.
          • Gość: karol Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 15.03.12, 17:52
            Dosiądę się. Chyba nikt nie wspomniał o Przystani na rogu Zemborzyckiej i Kunickiego. Prawdziwa mordownia. Byłjeszcze na Kunickiego lokal typu podobnego jak Przystań, a mieścił się w tym budynku, gdzie potem był Głodny Królik obok SP 1.
    • Gość: bleee... autor!!! IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.12, 10:03
      ...proponuję porzucić banał tematyczny i napisać artykuł SŁYNNE KIBLE PRL-u...

      ps.: ...chodzi oczywiście o szalety miejskie w Lublinie, a nie np. więzienia... temat i ewentualne wspomnienia forumowiczów mogą być wielce użyteczne (pomocne...) dla władz miasta... bleee...
    • Gość: bosman kilka słów uzupełnienia IP: *.centertel.pl 14.03.12, 10:50
      1. Na piętrze na Głębokiej była kawiarnia okupowana przez studentów polibudy z racji piwa. Knajpa była na parterze po lewej stronie od wejścia, na prawo był bar - jadłodajnia.
      2. "Polonia" była w tej różowej (na zdjęciu) kamienicy
      3. "Śródmiejska" - mordownią była w latach wczesnych`70, do przebudowy gdy wejście było od strony Narutowicza a na środku knajpy stał wielki kaflowy piec. Na rogu pokazanym na zdjęciu był barek "Dorotka". Potem przebudowano i połączono wszystko razem, wejście zrobiono od Osterwy a lokal w założeniu miał być wyższej klasy. Jakiś czas tak było, mieli świetną garmażerkę, z czasem jednak obniżyli loty z powodów aprowizacyjnych.
      4. "Karczma Lubelska" to nic innego jak słynna Litwa - "Litewska", zmieniono nazwę po remoncie - ta sama kuchnia co Europa, pełniła rolę baru ale z gorzałą i piwem.
      5. "Grand Hotel" - na zdjęciu pokazujecie kawiarnię "Lubliniankę". "Powszechna", ze słynnym Panem Gieniem na bramce, była bardziej na prawo, za wejściem do hotelu. Funkcjonuje do dzisiaj jako restauracja hotelowa.
    • Gość: bosman autorzy: piszecie PRL,"kultowe" a zapominacie... IP: *.centertel.pl 14.03.12, 11:14
      o:
      1. "Victorii" - trwa do dzisiaj ale to już coś zupełnie innego
      2. "Bar Centralny" - słynny cebar - do 17,00 jadłodajnia, po 17 knajpa jak sie patrzy, kufle fruwały jak jaskółki gdy się chłopaki ze śródmieścia "rozochocili"
      3. "Wisła" - obok Saskiego (dzisiaj EMPIK) - knajpa wojska i milicji tzw. Konsumy. Dobre żarcie, tania wódka
      4."W-Z" - knajpa na rogu 1 Maja i Armii Czerwonej (dzisiaj Fabryczna). Budynek już nie istnieje, rozebrany podczas przebudowy klina. To dopiero była mordownia. "Śródmiejska" przy niej to cicha zatoka. Obok z wejściem od 1 Maja był barek, tzw. wąskie drzwi. Wpadało się tam na "lornetę i meduzę" (setka i galaretka) na stojaka.
      5. "Zamkowa" - knajpa na rogu Lubartowskiej i Tysiąclecia. Położona w suterenie, wejście z narożnika. Renoma? - "domowa" knajpa wiary z Lubartowskiej i Starego Miasta. Budynek rozebrany przy przebudowie Al.Tysiąclecia.
      6. "Pod Basztą" na Królewskiej 6 - też wesoło bywało. Towarzystwo jak w "Zamkowej" czy "W - Z".
      7. "Gerwazy" na ul.Grażyny- wówczas jedyna knajpa na LSM. Knajpa młodzieży i studentów.
      8. "Bar Bistro Maleńki" - na Narutowicza vis a vis ul. Wschodniej. Podawali pyszną golonkę i niezłe obiady. W godz. 13 do 17 obiady abonamentowe.
      9. "Bistro" - ul.Chopina, knajpa taryfiarzy i gliniarzy tajniaków z Okopowej.
      Gdyby Panowie redaktorzy potrzebowali jeszcze jakiejś "fachowej" pomocy to służę.
      • Gość: maruda Re: autorzy: piszecie PRL,"kultowe" a zapominacie IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 12:20
        Może nie typowa knajpa, ale miejsce przyjazne studentom z Zana - Skierka i Bachus, i chyba Czarcia Łapa umknęła gdzieś (albo niedowidzę ;))

        smakował mi kotlet po lubelsku z surówką z rzepy w Słupskiej i forszmak w kokilkach- nie pamiętam gdzie, natomiast wyjątkowo fatalne skojarzenie (pojedyncze) mam z Przystanią - kelnerka rodem z Barei wymieniła nam bardzo brudny obrus na mniej brudny- z sąsiedniego stolika ...
        • Gość: bosman forszmak w kokilkach to była... IP: *.centertel.pl 14.03.12, 12:30
          specjalność "Europy". Było to bardzo zacne danie.
          A`propos obrusów: w czasach słusznie minionych kursował taki dowcip:
          - ile stron ma obrus w knajpie?
          - nieskończenie wiele. Najpierw jedna, potem druga a potem która czyściejsza.
        • Gość: lublinianka Zapomniałeś o "Unii" w hotelu "Unia" IP: *.dynamic.mm.pl 14.03.12, 16:53
          W peerelowskich knajpach zawsze fascynowała mnie przemiana kategorii lokalu w ciągu dnia: np. przed południem i po południu kategoria II, a wieczorem I. Wszystko w tym samym lokalu, z tym samym wyposażeniem i personelem (nie wiem, czy na wieczór coś zmieniano poza położeniem obrusów na stoły).
          Żal mi "Stylowej". W latach 60. była to restauracja prima sort - niezłe jedzenie, świetny personel (duńscy goście moich rodziców z kelnerem rozmawiali po niemiecku), fajne miejsce (szatnia i toalety na dole, sala restauracyjna na piętrze - przez okna widok na Zamek).
        • Gość: jbarska Re: autorzy: piszecie PRL,"kultowe" a zapominacie IP: *.lublin.mm.pl 15.03.12, 12:47
          Forszmak b. dobry serwowano w Europie.
      • Gość: pirat Re: autorzy: piszecie PRL,"kultowe" a zapominacie IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 13:16
        bosman zapomniłeś o MOTELU na Prusa który otworzono 1970r tam była pełną gęba kultura
        • Gość: bosman fakt, zapomniałem :-) IP: *.centertel.pl 14.03.12, 13:33
          nie bywałem tam za często. Piszesz o kawiarni czy restauracji? W kawiarni było owszem, niczego, chyba jedna z pierwszych w Lublinie gdzie pokazała się Coca-Cola. W knajpie - na parterze bywało różnie ale mieli dobrą kapelę, porównywalną z "Europą" czy "Powszechną". Pozdrawiam.
      • Gość: mmm Re: autorzy: piszecie PRL,"kultowe" a zapominacie IP: *.nplay.net.pl 14.03.12, 13:36
        Była i wciąż istnieje jeszcze "Jagienka" na LSM.
      • folkatka Re: autorzy: piszecie PRL,"kultowe" a zapominacie 15.03.12, 14:26
        3. "Wisła" - obok Saskiego (dzisiaj EMPIK) - knajpa wojska i milicji tzw. Konsumy. Dobre żarcie, tania wódka

        Ale tam juz nie ma Empiku, tylko Rossman.
        • Gość: bosman fakt, przeniósł... IP: *.lublin.mm.pl 15.03.12, 20:51
          się do "Plazy".
    • Gość: henio1946 Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został IP: *.nplay.net.pl 14.03.12, 14:22
      ja to się zawsze doprawiłem na choina była mała dla kierowców pryta na szklaneczki a dzisiaj napił bym się trybunalskiego bo to co dziś dają to siki
    • psotnik.kolatek Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich zostało?... 14.03.12, 14:35
      PIKOLO. Istniala jeszcze calkiem niedawno, teraz zmienila wlasciciela, a od dluzszego juz czasu "jedzie" na obiadach z pomocy spolecznej. Nawet nie wiem czy nazwa zostala zachowana? Zywili zawsze tanio i w sumie podobno smacznie. Ale miala w swojej historii okresy zywcem przeniesione z saloonu z czasow goraczki zlota;-).
      • Gość: aron Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został IP: *.paradowski.pl 14.03.12, 18:12
        można też zrobić temat pociągi PRLu i udać się na dworzec pofotografować, bo autobusy z PRLu chyba już się wykruszyły ( najstarsze graty PKSu mają po ok. 20 lat).
    • mariox Z lokali typu "Killer-Bar" dodam jeszcze: 14.03.12, 18:13
      Z lokali typu "Killer-Bar" dodam jeszcze:
      1. Pod Skarpą
      2. Bar Lubelski
      3. Bar Kawowy "Bronowicki"

      Z takich porządniejszych - jeden z nielicznych, w miarę cywilizowanych (jak na tamte czasy):
      1. Trzosik (dzisiaj Złoty Osioł)
      • Gość: jbarska Re: Z lokali typu "Killer-Bar" dodam jeszcze: IP: *.lublin.mm.pl 15.03.12, 00:13
        Na Narurowicza byla niezla ,tania knajpa o nazwie "Maleńki" (blisko Granicznej)ale najlepsze zarcie w powojennych dziejach Lublina miała "Ludowa" na Wieniawskiej,blisko Krak.Przedm. Chyba tylko ja,80 plus,o niej pamiętam. Strasznie zalowalam jak ją zamknięto bodaj w 1950 r.
        • Gość: jbarska Re: Z lokali typu "Killer-Bar" dodam jeszcze: IP: *.lublin.mm.pl 15.03.12, 12:53
          Nikt nie pamioeta o Karasiu na Pstrowskiego i o Pospiechu na Lubartowskiej,gdzie karmiono tanio i niezle,
          • Gość: bosman o "Maleńkim" pisalem wyżej n/t IP: *.lublin.mm.pl 15.03.12, 20:54
        • folkatka Re: Z lokali typu "Killer-Bar" dodam jeszcze: 15.03.12, 14:25
          Byłą też jakas knajpa w poblizu Krakowskiego Przedmieścia, właśnie w tamtych latach- koncówka lat 40 - która miala opinię wyjątkowo fatalną. Wacław Gralewski na łamach "Kameny" opisywał, że, kiedy chciał sie wybrać gdzieś z gościem z Warszawy, a wszystkie inne knajpy były pozamykane, z dusza na ramieniu zaprowadził go właśnie tam. Był jednak tak przerażony samym faktem swojej obecnosci w tym miejscu, ze pobyli tam jakies pięć minut. Na odchodnym pożegnano ich serią z automatu. Potem sie okazało, że był to dźwięk spuszczanej rolety okiennej. Siła sugestii.
          • dociek Przeżyłem... 15.03.12, 18:00
            Czytając większość opisów dawnych lokali zastanawia mnie, bo wszak bywało się tu i tam, dlaczego ja jeszcze żyję? Bo jeżeli nie ponure i plugawe towarzystwo w lokalu, sorry ... "komuszej knajpie" nie dopadło mnie w trakcie tzw. konsumpcji, to powinny mnie już dawno wykończyć trunki i zakąski.
            • Gość: karol Re: Przeżyłem... IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 15.03.12, 18:06
              Też się dziwię. Byliśmy bardziej odporni. Teraz, gdyby pokoleniu młodziaków typu internauty o nicku polska to_dziki kraj postawić saturator, to wieszczę temu przedsięwzięciu klapę...
            • Gość: bosman przecież Ty doćku wiesz... IP: *.lublin.mm.pl 15.03.12, 20:59
              i ja wiem, że w wielu tych knajpach było naprawdę dobre żarcie. Niejednokrotnie lepsze od żarcie w wielu dzisiejszych tzw. dobrych lokalach. I kelnerzy byli z prawdziwego zdarzenia, ale wielu "średnich" z tamtych czasów przerasta o głowę dzisiejszych gó...arzy bez pojęcia.
              • dociek Re: przecież Ty doćku wiesz... 15.03.12, 21:40
                Wiem i dlatego zakpiłem, bo tu czytam tylko o zaschniętym serze żółtym i starym majonezie...
                • Gość: bosman i tak dobrze... IP: *.lublin.mm.pl 15.03.12, 21:58
                  że małolaty nie zeszli na ocet i musztardę na pustych półkach :-)
                  • Gość: Lublinianin Re: i tak dobrze... IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 23:57
                    Być może , że się mylę ale Karczma Słupska była zawsze Karczmą Słupską--nigdy "Pod Fafikiem". Ta ostatnia istnieje do dziś i mieści się naprzeciwko "Karczmy" , obecnie "Słupskiej". Nie mylić-proszę.
                    • Gość: Lublinianin. Re: i tak dobrze... IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.12, 00:04
                      Mój poprzedni wpis dotyczy foto Nr 12: "Słupska". Natomiast w pośpiechu przeszukując foto nie znalazłem "Wisły". Kto pamięta? Kiedyś całą rodziną weszliśmy - jak codziennie--do "Wisły" a tu w specjalnym okienku siedzi pani: "poproszę legitymację"! No to wyciągamy nasze legitymacje pracownicze uczelni a pani śmieje się: "o! to nie takie"! Okazuje się , że przez jakiś czas nasza "Wisła" stała się ..... restauracją milicyjną a my nie milicjonery.
                      • Gość: bosman pisałem o "Wiśle"... IP: *.centertel.pl 16.03.12, 12:55
                        na początku "wspominków".
                    • dociek Re: i tak dobrze... 16.03.12, 00:33
                      Gość portalu: Lublinianin napisał(a):

                      > Być może , że się mylę ale Karczma Słupska była zawsze Karczmą Słupską--nigdy "
                      > Pod Fafikiem". Ta ostatnia istnieje do dziś i mieści się naprzeciwko "Karczmy"
                      > , obecnie "Słupskiej". Nie mylić-proszę.

                      Widać, za krótko tu żyjesz... ;-) Zanim wkroczyła nowość, w postaci "Karczmy Słupskiej", była i "Pod Fafikiem". Przy okazji, o ile pamiętam Karczma Słupska powstała wzorem innych tego typu gastronomicznych lokali spółdzielczych w kraju, wg jednego wystroju i nawet z podobnym jadłospisem, po sukcesie takiego lokalu urządzonego bodajże właśnie w Słupsku... Jeszcze dziś wspominam, jak siedząc na drewnianym siedzisku w sąsiedztwie lakierowanych kół niczym z wozu drabiniastego (jeżeli ktoś kojarzy, cóż to za wóz), smakowałem z zachwytem polewkę kminkową z diablotką. Pyszna była, sycąca, acz gazopędna niezmiernie.
                    • dociek Re: i tak dobrze... 16.03.12, 00:41
                      A lokal po drugiej stronie ul. Sowińskiego, któremu przypisujesz pierwotną nazwę Karczmy Słupskiej - czyli restauracji "Pod Fafikiem", nazywa się "TipTop" i w pierwszej wersji pełnił funkcję raczej kawiarni (jako dopełnienie "Fafika"), bo obecnie jest prywatną jadłodajnią z całkiem niezłymi pierogami.
    • dorotaw1000 Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich zostało?... 16.03.12, 12:52
      rozmarzyłam się... na początek piwo w "Nocie" na Mani Skłodowskiej, potem kontynuacja "u Szwagrów" na miasteczku...
      ewentualnie wątróbka z ziemniaczkami w "Słupskiej", gdzie kelnerki (nieświadomie) zabawiały mnie opowieścią o szczurze który wpadł w obieraczkę do tychże kartofli i co z tego wynikło
      ehhh, to se ne wrati
    • dociek Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został 16.03.12, 13:07
      A ktoś pamięta Gerwazego i Świteziankę? Gerwazego przy ul. Grażyny uruchomiła LSS na zasadzie modnego wówczas systemu "ajencyjnego". Ajent bardzo się starał i jedzenie było super, a w lokalu tłumno od mieszkańców ówczesnego osiedla LSM. Wspominam z rozkoszą radość dla podniebienia - danie: zraz Wojskiego ze śliwką i prażoną kaszą gryczaną. Potem niestety pogoniono ajenta i systematycznie obniżano loty, aż do stanu alkoholowej nory z konsumpcyjnymi dodatkami. I tym sposobem atrakcyjna restauracja została z lokalu zamieniona w zakład produkcji gastronomicznej "Gerwazy". A "Świtezianka" mająca status bezalkoholowego baru - jadłodajni, tuż przy wjeździe na osiedle Mickiewicza od Filaretów, w której można się było najeść normalnego jedzenia za grosze, jest zastąpiona od lat przez sklep ze sprzętem elektrycznym AGD.
      • Gość: bosman pamietamy, doćku... IP: *.centertel.pl 16.03.12, 13:11
        pamiętamy.
      • Gość: Andrzej Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.14, 16:34
        Zraz Wojskiego był super!Smak niezapomniany od 40 lat do dzisiaj.Mała poprawka.Nie było w nim śliwki tylko bity zraz w sosie (ogórek,kiełbaska.boczek,papryka) plus ziemniaczki z porcją kaszy gryczanej (wszystkich ten zestaw dziwił) plus czerwona papryka konserwowa i sałatka z czerwonej kapusty.Może ktoś zna dokładny przepis.Będę wdzięczny.Próbowałem zrobić to z pamięci.Było dobre ale nie to samo.Może brakowało tamtego "Okocima" lub "Żywca". A jakie były flaczki! Smaki są niezapomniane.Ceny były do przyjęcia nawet na studencką kieszeń ok.14-16 zł. (mniej niż schabowy) I komu to przeszkadzało?! Następny właściciel zniszczył wszystko poza pozostałym w pamięci smakiem i wspomnieniami.
        • Gość: mieszkaniec LU Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.14, 13:51
          Jestem na wygnaniu i czytam stare wpisy, przypomniała mi się knajpa w Domu Żołnierza gdzie za 7zł można było zjeść kaszankę smażoną, ziemniaki i ogórek kiszony. Rok, ok 1975.
          • simplex_68 Re: Słynne knajpy czasów PRL-u. Co po nich został 24.01.15, 13:03
            A kto pamięta knajpę vis a vis "Pedetu"? Teraz chyba salon T-Mobile. Też niezła mordownia była.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka