Dodaj do ulubionych

Wszczep kolczyk swemu psu. Akcja chipowania roz...

09.08.12, 23:33
www.wiadomosci24.pl/artykul/wszczep_psu_chip_aby_sie_nie_zgubil_76213.html


Jak wygląda zabieg? Igłą nieco grubszą od normalnej wszczepia pod skórę psa, po lewej stronie szyi, mikroprocesor, długi na około 1 centymetr i szeroki na 2 milimetry. Zapisany jest na nim numer ewidencyjny zwierzaka. Aby odczytać numer ''czipu'' przy pomocy czytnika (wyposażona jest w nie straż miejska oraz schronisko) musimy przyłożyć go tam, gdzie czip jest wszczepiony. Wtedy za pomocą emitowanych z urządzenia fal, można ustalić numer ewidencyjny zwierzaka, a w konsekwencji miejsce jego zamieszkania. - Żywotność takiego mikroprocesora to kilkadziesiąt lat, więcej niż żyje zwierzę - mówi Krzysztof Górnicki, weterynarz. - Sam zabieg czipowania trwa dwie sekundy i przypomina zwykły zastrzyk - dodaje Górnicki. - Czuć tylko lekkie ukucie - mówi.

A kolczyk to "red" może sobie wszczepić w pępek, napletek, wargi, tudzież w inne części ciała.
Obserwuj wątek
    • dociek Wszczep sobie mózg... 10.08.12, 06:54
      Akcja powrotu do myślenia i do rozumu dla wielu Polaków! - tak coraz częściej chciałby się zamarzyć... Niestety, parafrazując żartobliwą, podpitą wypowiedź byłego, najlepszego z prezydentów III RP, pozostaje ponownie zawołać: Polacy "nie idźcie tą drogą...!"
      • Gość: leszeke Re: Wszczep sobie mózg... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.12, 08:00
        Szczerze mówiąc nie rozumiem twoich komentarzy. Jaki temat komentujesz ?
        Akcja jak najbardziej warta propagowania - nie ma co sie silić na złosliwości, tylko propagować wśród znajomych.
        • dociek Re: Wszczep sobie mózg... 13.08.12, 16:33
          Po pierwsze kolczyk to nie chip. A różnica jest taka, jak między maczugą, a działkiem laserowym. W redakcji powinni o tym wiedzieć.
          Drugi mój komentarz jest natury ogólnej, wobec zauważalnego coraz częściej zjawiska "bezmóżdża".
          • qqbek Nieważna terminologia... 13.08.12, 16:40
            dociek napisał:

            > Po pierwsze kolczyk to nie chip. A różnica jest taka, jak między maczugą, a dzi
            > ałkiem laserowym. W redakcji powinni o tym wiedzieć.
            > Drugi mój komentarz jest natury ogólnej, wobec zauważalnego coraz częściej zjaw
            > iska "bezmóżdża".

            Jeżeli liczysz na korektę w GWL, to się nie przelicz ;)
            Ciekawy jest wybór miejsc: Bursaki, Czuby, Tatary (bez obrazy, ale 2/3 z tych lokalizacji to skończone zadupia)... dlaczego tylko tam? Wielu ludzi nie ma najmniejszych szans na darmowy zabieg, jeżeli mieszkają na Sławinku, LSM, Wieniawie, Bronowicach, Kośminku, Dziesiątej, Felinie czy chociaż na bliskim Czechowie lub w Śródmieściu.
            Tylko trzy firmy potrafią w Lublinie wszczepić psu pod skórę niewielki układ scalony?
            • Gość: leszeke Re: Nieważna terminologia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.12, 08:08
              Może akurat te trzy firmy chciały sie z tym "bawić " ?
              Może widzą w tym dobrze pojętą reklamę ?
              Poza tym - dla chcącego - nie jest to chyba tak wielki kłopot ? Ja mieszkam na Sławinie, a jeżdżę na Bursaki - bo tam mi najbardziej odpowiada ...
              Oczywiście można by sobie również wyobrazić akcję mobilną - jakiś ruchomy punkt wszczepień - ale zaraz pewnie się ktoś wypowie, że przepisy unijne na to nie pozwalają ...
              A w "dawnych, niepoprawnych ideologicznie czasach" weterynarz jeździł ze szczepieniem na wściekliznę nie tylko po wsiach, ale równiez po różnych dzielnicach Lublina - co było ogłaszane na kilka dni wcześniej na słupach - i wszyscy na tym korzystali ...
              • qqbek Re: Nieważna terminologia... 14.08.12, 09:19
                Gość portalu: leszeke napisał(a):

                > Może akurat te trzy firmy chciały sie z tym "bawić " ?
                > Może widzą w tym dobrze pojętą reklamę ?

                A może te trzy firmy... a z resztą, nie będę nic insynuował.

                > Poza tym - dla chcącego - nie jest to chyba tak wielki kłopot ? Ja mieszkam na
                > Sławinie, a jeżdżę na Bursaki - bo tam mi najbardziej odpowiada ...

                Ja mam trzydzieści parę lat, dwa samochody i dobrze znoszącego podróże nimi psa. Mieszkam na Wieniawie. Fakt- dla mnie i mojego sierściucha przejażdżka na Bursaki, Czuby czy Tatary to żaden kłopot. Psa ma też moja sąsiadka - prawie 75-letnia rencistka, nie posiadająca ani samochodu, ani możliwości sprawnego poruszania się (stąd renta). Śmiem twierdzić, że dla niej wyprawa na Bursaki lub Czuby, to tak jak dla mnie wyjazd do Krakowa czy Łodzi.

                > Oczywiście można by sobie również wyobrazić akcję mobilną - jakiś ruchomy punkt
                > wszczepień - ale zaraz pewnie się ktoś wypowie, że przepisy unijne na to nie p
                > ozwalają ...
                > A w "dawnych, niepoprawnych ideologicznie czasach" weterynarz jeździł ze szczep
                > ieniem na wściekliznę nie tylko po wsiach, ale równiez po różnych dzielnicach L
                > ublina - co było ogłaszane na kilka dni wcześniej na słupach - i wszyscy na tym
                > korzystali ...

                Jeszcze pamiętam te akcje (z resztą ostatnie miały miejsce na naszym osiedlu jeszcze pod koniec lat 90-tych [psa zaś mam/miałem niemalże "od zawsze"]). Weterynarz uzgadniał sprawę ze spółdzielnią, rozwieszał ogłoszenia na klatkach schodowych, przystankach i przy sklepach i w umówionym dniu na parkingu czekała kolejka czworonogów do szczepienia. Wszystko sprawnie, szybko i bez zbytniego kombinowania.
                Skoro nawet krew pobierać można od ludzi w autobusie, to nie sądzę, by z "chipowaniem" psów w ten sposób był jakikolwiek problem... wystarczy chcieć i nie mieć świętego przekonania, że "niedasię".
                • tajnos.agentos Re: Nieważna terminologia... 16.08.12, 17:52
                  Takie "akcje" miałyby sens, gdyby były powszechne, obowiązkowe, gdyby istniała jakaś powszechna i ogólnie dostępna baza danych zachipowanych zwierząt oraz gdyby każdy patrol policji, straży miejskiej, praktykujący weterynarz itede był wyposażony w czytnik czipów. W każdej innej sytuacji jest to tylko partyzantka i zabawa dla nielicznych "nawiedzonych" oraz popierających ich popapranych pismaków, a także zarówno dla producentów i sprzedawców chipów.;)
    • Gość: konrad Re: Wszczep kolczyk swemu psu. Akcja chipowania r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.12, 20:01
      Absolutnie poieram że czipowanie ma sens tylko wtedy kiedy będzie centralna baza danych.
      Tylko mówmy prawde do końca.
      Rolnikom też zafundowano na początku darmową identyfikacje znaczy się kolczykowanie bydła. I dzisiaj rolnik ma jak by to rzec krowe w lisingu bo każdy jej obrót musi być odnotowany .
      ustawowe czipowanie psów nawet gdyby było finansowane przez gminy czyli wszystkich podatników skutkowało by możliwością pobierania opłat za posiadanie psa,coroczne szczepienie przeciw wścikliżnie ,obowiązującąj od wielu lat a przez nikogo nie przestrzeganą utylizację zwłok.
      Per saldo gminie by się nakłady zwróciły bo zamiast zamykać szkoły żeby otwierać nowe schroniska czesała by kase od właścicieli psów bo zaczipowany pies przestał by być anonimowy.
      • Gość: leszeke Re: Wszczep kolczyk swemu psu. Akcja chipowania r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.12, 08:01
        A więc podejdźmy do tego inaczej - w tej chwili jest to prezent dla właścicieli, aby czuli się pewniej, gdy pies z jakiegos powodu zaginie. I juz z tego powodu warto to zrobić. A "druga strona" - no cóż powiedzmy - testowanie technologii ...

        A jak by było fajnie gdyby wreszcie wszyscy pacjeci w polsce mieli swoje karty - i nie musieli co miesiąc prosić o RMUA ...
        • Gość: gość Re: Wszczep kolczyk swemu psu. Akcja chipowania r IP: *.dynamic.chello.pl 17.08.12, 16:24
          mówisz - masz:) Od stycznia mamy już nie okazywać dowodu ubezpieczenia przy rejestrowaniu sie do lekarza, bo wszystko będzie skomputeryzowane.
          Ale ja w to średnio wierzę... Pewnie w marcu okaże się, że jednak najlepiej byłoby miec przy sobie - tak na wszelki wypadek - druk RMUA lub podbitą legitymację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka