gilgamesz
03.11.12, 19:15
Pójdę za przykład Pani JB i zaproponuję kilka cytatów:
"śledczy, którzy trzykrotnie zapewniali, iż nie wykryli żadnych śladów materiałów wybuchowych ani produktów ich rozpadu, po publikacji Cezarego Gmyza, zaprzeczając po raz czwarty, przyznali, że jednak substancje będące produktami rozpadu wykryli, ale muszą je zbadać, co zajmie jeszcze co najmniej pół roku"
"Po pierwsze, nie było żadnych śladów trotylu, po drugie, pochodził on z czasów wojny. Jak zwykle logika oficjalnej narracji jest nieodparta, ale to wystarcza propagandystom władzy do orzekania po raz kolejny, że wszystko jest wyjaśnione."
"Nieoceniony Marian Hemar wyjaśniał kiedyś, dlaczego durnie wygrywają z mądrymi. Między innymi dlatego, że dureń, w przeciwieństwie do człowieka mądrego, wszystko wie od razu, a mądry się zastanawia. Co więcej, mądry, skoro się zastanawia, to i często się myli, a dureń − nigdy. Mądrzy spierają się między sobą, rozważają wątpliwości, nie są nigdy do końca pewni − więc są słabi. Durnie, wolni od wątpliwości i sporów, pewni swego − silniejsi. Więc wygrywają. "
"Co to jest, phi, kilkudziesięciu tak zwanych profesorów, skoro kwestionują oni ustalenia gazetowych politruków, facecjonistów i „pasjonata lotnictwa", który kiedyś ścinał brzozę i mówi, że to bardzo twarde drzewo?"
Warto poczytać więcej i więcej.