Dodaj do ulubionych

Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl...

    • Gość: toledo Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.dynamic.lte.plus.pl 13.11.12, 22:55
      a co ma piernik do wiatraka?
    • agoraj w Lublinie umieją dbać o życie 13.11.12, 22:56
      odmówić aborcji łatwo, poprawnie przeprowadzić poród - już znacznie trudniej. Obrońcy życia, zróbcie manifestację przed szpitalem, że w tym szpitalu zabijają ludzi. Wystarczyło zrobić na czas cesarkę - ale nie, w bólach rodzić będziesz, niech rodzi, a potem może nawet umrzeć. Co za mentalność, że zarodek to życie i trzeba go bronić ze wszystkich sił, a kobietą rodzącą nie trzeba się przejmować, ma urodzić, a potem to sobie może nawet umrzeć. W szpitalu szok, bo się prokuratora przestraszyli, a nie dlatego, że jakaś tam kobieta zmarła. Bardziej by się pewnie przejęli "śmiercią" embrionu niż zgonem człowieka, fachowcy od życia.
      • Gość: aaa Re: w Lublinie umieją dbać o życie IP: 195.184.82.* 13.11.12, 23:01
        A jeżeli podczas cesarki doszłoby do zatoru wodami płodowymi i nagłej śmierci, co byś wtedy powiedziała?
        A jeśli podczas cesarki wystąpiłyby zaburzenia krzepnięcia (częste u kobiet w ciąży) z masywnym krwotokiem, co byś wtedy powiedziała ?
        Najlepiej wypowiadać się, nie mając pojęcia o temacie, prawda ?
        • agoraj Re: w Lublinie umieją dbać o życie 13.11.12, 23:18
          czy to Ty jesteś tym lekarzem ze szpitala, skoro twierdzisz, że znasz sprawę? Niewłaściwie poprowadzono poród, to jasne. Czy cesarka przeprowadzona na czas uratowałaby życie człowieka? Nie wiadomo, ale wiadomo, że jej nie zrobiono mimo dużej wagi płodu. To wiemy, i to krytykuję.
          • tw52 Re: w Lublinie umieją dbać o życie 13.11.12, 23:37
            masz racje, duzy plod moze przewazac szale w kierunku planowego ciecia cesarskiego, ale nie wiemy czy pacjentka chciala ciecia. jesli rodzila w basenie to chyba chciala miec porod naturalny. kazda ciezarna ma prawo podejmowac takie decyzje.

            nieobkurczanie sie macicy nie ma bezposredniego zwiazku z wielkoscia plodu, duzy plod moze np.uszkodzic kanal rodny, ale takie krwawienie mozna zatrzymac.

            planowe ciecie cesarski obecnie nie jest wiekszym ryzykiem dla matki niz porod silami natury, ale niesie wieksze ryzyko przy nastepnych ciazach - pekniecia macicy (tez mozna umrzec) i kozyska usadowionego nisko przy szyjce (z mozliwoscia krwotoku)
            • Gość: aaa Re: w Lublinie umieją dbać o życie IP: 195.184.82.* 13.11.12, 23:42
              Dodaj do tego jeszcze ryzyko znieczulenia, zwłaszcza ogólnego ....
              • tw52 Re: w Lublinie umieją dbać o życie 13.11.12, 23:56
                znieczulenie ogolne jest przy cieciu duzym ryzykiem, ale w krajach cywilizowanych w 80-90% sie go unika, jesli mozna - robi sie podpajeczynowkowe
                • Gość: aaa Re: w Lublinie umieją dbać o życie IP: 195.184.82.* 14.11.12, 00:08
                  W cywilizowanej Polsce robi się tak samo - znieczuleniem z wyboru do c.c. jest znieczulenie podpajęczynówkowe.
                  Ale ostatnio modne stalo się powiedzenie:
                  'ŻĄDAM znieczulenia ogólnego. NIE ZGADZAM SIĘ na znieczulenie przewodowe. ZNAM swoje prawa'.
                  I co zrobisz?
                  A potem będzie artykuł, że kobieta zmarła podczas cięcia, bo anestezjolog nie mógł zaintubować (fizjologiczne zmiany w ciąży).
                  • tw52 Re: w Lublinie umieją dbać o życie 14.11.12, 00:26
                    jesli taka wola pacjentki (zeby miec zn.ogolne) to trzeba ja poinformowac o ryzyku i zrobic wpis.
                    tzn przy zalozeniu, ze jest w stanie podjac swiadoma decyzje.
                    ale skad sie moga brac takie postawy? czy nawet sama mozliwosc bycia przytomna i zobaczenia dziecka szybciej nie jest argumentem?
                    • Gość: aaa Re: w Lublinie umieją dbać o życie IP: 195.184.82.* 14.11.12, 00:39
                      Nie wiem, skąd to się wzięło. W moim mieście od ok. pół roku takie stawianie sprawy jest coraz częstsze. Nie było żadnego powikłania, związanego z pp, więc kompletnie nie wiemy, skąd takie zachowania. Czy jakieś forum e-mam?
                      Najśmieszniej, jak wygłosiła to kobieta przeżuwająca resztki kanapki z domu. Na szczęście mąż okazał się rozsądniejszy i wyperswadował ...
                      • tw52 Re: w Lublinie umieją dbać o życie 14.11.12, 00:57
                        to ciekawe. o ile takie wymadrzania mozna dyskutowac do ciec planowych, to z reguly przy nieplanowych pacjentka jest ogolnie przerazona i nie ma zdania.
                        czy moze ktos ich nastawia z drugiej strony ekranu ( bo z lenistwa mysli ze szybciej odwali?)
                        moze trzeba tym osobom uswiadomic fakt, ze nic tak pieknie nie zwiotcza macicy jak srodki wziewne?
          • Gość: aaa Re: w Lublinie umieją dbać o życie IP: 195.184.82.* 13.11.12, 23:48
            do agoraj

            Nie jestem lekarzem z tego szpitala i nigdzie nie napisałam, że znam z autopsji ten przypadek. Nie napisałam też, że szpital na pewno jest niewinny. Podałam ci wcześniej, że jestem pracownikiem medycznym, zorientowanym w temacie.
            Przedstawiam ci możliwych parę powikłań, dotyczących porodu drogą cięcia cesarskiego,

            Ty widać wiesz wszystko, bo napisałaś: N
            > iewłaściwie poprowadzono poród, to jasne.


            Wbij więc sobie do pięknej główki, że:
            - nie ma porodu bez zagrożenia komplikacjami
            - nie ma cesarki beż możliwości komplikacji i powikłań
            - nawet najlepiej przeprowadzony poród siłami natury w najlepszym szpitalu na świecie z obecnościa największych sław położniczych nie da 100% pewności, że kobieta przeżyje.

            A teraz przeczytaj sobie powyższy akapit jeszcze raz i jeszcze raz i przestań opowiadać bzdury.
            • Gość: mama Re: w Lublinie umieją dbać o życie IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.12, 15:17
              rodziłam w tym szpitalu dziecko powiem tak.... nie wiem po której stronie jest wina czy lekarzy czy natury.... moje dziecko urodziło się dużo przed czasem... ważyło zaledwie 1200 gram. lekarze uratowali mojego synka i ma już 10 miesięcy obecnie lejarz dziaduch i lekarz radwańska są swietnymi fachowacami czego nie mogę powiedzieć o Pani cichosz..... wypisała dziecko nie zbadając go i okazało się że dużo za wcześnie.....mniej sza o to... po cesarce lezałam w okropnych warunkach chodziły po mnie pajaki i robaki,,, krzyczałam i nikt mnie nie słyszał lakarz nawet nie zajrzał do mnie pielęgniarki przychodziły tylko wtedy by dać lek i zamykały drzwi,,dopiero jak o zaczęłam mdleć i mój mąż narobił rabanu to się personel zainteresował... szczerze mówiąc i tak zwyczajnie to opieka tam żadna syf kiła i mogiła.... można umrzeć i nikt nawet się tym nie zainteresuje. to chociaż teraz się ktoś tym zainteresuje z zewnątrz
        • Gość: soophie medyczne wskazania do cesarki IP: 27.7.58.* 14.11.12, 05:06
          duzy plod jest medycznym wskazaniem do cesarskiego ciecia. widac, ze nie masz pojecia o czym mowisz. kobieta mogla zyc, gdyby lekarze podjeli odpowiednia decyzje.
          • garkuchta Re: medyczne wskazania do cesarki 14.11.12, 13:20
            Nie zgodzę się.
            1. nie ma w artykule nic na temat wagi urodzeniowej dziecka
            2. stwierdzenia 'za duże dziecko' jest stwierdzeniem matki, nie służb medycznych
            3. jest za to stwierdzenie, że Gdy płód okazuje się za duży na naturalny poród, lekarze często decydują się na cesarskie cięcie. Nie jest to jednak regułą.
            4. co to znaczy 'duży płód' ? duży w stosunku do czego ? U jednych kobiet waga dziecka 4000 g będzie za wysoka, inne urodzą bez problemu 5000 - gramowe. Ważna jest wielkość główki (jako najszerszej części ciała) oraz wymiary macicy.
            • garkuchta Re: medyczne wskazania do cesarki 14.11.12, 18:22
              oraz wymiary macicy.
              MIEDNICY, nie macicy. Przepraszam :)
      • tw52 Re: w Lublinie umieją dbać o życie 13.11.12, 23:20
        > "Wystarczyło zrobić na czas cesarkę - ale nie, w bólach rodzić będziesz,
        > niech rodzi, a potem może nawet umrzeć"

        dlaczego "cesarke"? przeciez krwawic zaczela po porodzie, a nie przed.
        • agoraj Re: w Lublinie umieją dbać o życie 13.11.12, 23:31
          nie wiemy dokładnie, co się wydarzyło, ale płód był duży i może organizm tego nie wytrzymał (może pękła macica?) - cesarka mogła uratować życie. Piszę - mogła, ale warto było ją zrobić, by uniknąć powikłań grożących śmiercią.
          • Gość: aaa Re: w Lublinie umieją dbać o życie IP: 195.184.82.* 14.11.12, 00:04
            No łapy opadają ...
            Zapytam jak studenta - jakie są predyspozycje do pęknięcia macicy, jakie są jego objawy i kiedy występują?
            Bo jeśli nie wiesz, o czym piszesz, to znajdź sobie w Googlach czy w podręczniku medycznym odpowiedź na te pytania.
            A ja ci zacytuję fragment artykułu, żebyś mogła sobie porównać z tym co wyczytasz:

            24-latka urodziła zdrowego chłopca. Później zaczęły się komplikacje. Według nieoficjalnych informacji, do których dotarła "Gazeta", po porodzie zaczęła mocno krwawić.

            Już nie chce mi się tłumaczyć przyczyn krwotoków po porodzie. W paru miejscach wyżej zostało to jasno powiedziane. Weź słonce jeszcze raz cofnij się do początku forum, przeczytaj merytoryczne wpisy dotyczące cięć cesarskich, krwotoków porodowych itp, bo jest tam wszystko wyjaśnione. I przestań opowiadać po raz kolejny bzdury.
    • t0mekw Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 13.11.12, 23:05
      Szok i niedowierzanie! Ale lekarze coraz częściej wykazują się znieczulicą wobec pacjentów i to nie tylko na oddziałach położniczych. Znam przypadek pacjenta po przebytym lekkim zawale, który z braku wolnego łóżka na kardiologii, jest położony na oddzale diabetologicznym, gdzie ma robione badania takie jak pacjenci z cukrzycą. Można powiedzieć, że na podstawie badania poziomu cukru we krwi pacjent ma zdrowe serce.
      • Gość: kasia Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.sta.asta-net.com.pl 13.11.12, 23:24
        Ok to znajomego mieli połozyc na kardiologi na korytarzu czy też wyp... jednego z pacjentów?
        Myslisz chociaz trochę?
        • lia.13 Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, 14.11.12, 01:20
          hmm, no jakkolwiek na korytarzu mniej wygodnie to chyba jednak powinni go położyć na korytarzu. Ja leżałam kiedyś na korytarzu po przebytej operacji i korona mi z głowy nie spadła. Za to pielęgniarki miały do mnie blisko bo na wprost ich drzwi leżałam, dzięki czemu stale mogły monitorować mój stan nim się obudziłam. Myślę, że to lepsze niż kładzenie pacjenta na innym oddziale, gdzie zupełnie inni lekarze i pielęgniarki.
          • garkuchta Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, 14.11.12, 13:21
            Jasne, zwłaszcza przy schodach, oknie czy toalecie.
            Człowiekowi zapewniono komfort w innym oddziale. Gwarantuję ci, że są robione również inne badania, nie tylko poziom cukru.
          • Gość: ed Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 21:20
            ty byłaś po operacji, nie widzisz różnicy?
    • lubelskie kraśnicka = łapówkarze !!!!! 13.11.12, 23:09
      łapówki to tam rzecz codzienna.... gdzie jest CBA ???!!!!
    • pmp3 dokumentacja medyczna 13.11.12, 23:16
      Obawiam się, że gdy biegły przeczyta dokumentację medyczną teraz wszystko będzie wyglądało idealnie.

      koleżance w pewnym szpitalu powiatowym pod Warszawą, mało co nie uśmiercono córeczki (9 lat) i lekarz nie chciał wydać dokumentacji, dokumentację wydano zdecydowanie później niż o to prosiła.

      a ja przerabiam to (prawo do żądania swojej dokumentacji medycznej) ostatnio u lekarza rodzinnego, wysłałem skargę do NFZu i Rzecznika Praw Pacjenta. Ten drugi nawet nie odpisał, choć powinien zbadać sprawę i dowody.

      Polska prywatyzacja służby zdrowia i totalny brak kontroli oraz nadzoru!
      • Gość: Zdegustowana Re: dokumentacja medyczna IP: *.elisa-laajakaista.fi 14.11.12, 23:24
        A co ty myslisz, ze na Zachodzie lepiej? Mnie zalatwili przy pierwszym bakteryjnym zapaleniu gardla, leczyli ibupromem, antybiotyk oczywiscie nie byl potrzebny wg zachodnich konowalow. Zalatwili tym moje dobre migdaly na cacy, pomijajac juz ze bakterie, ktora u nich zalapalam to jaks pancerny syf oporny na antybiotyki i nawet nie wychodzacy w posiewach. Usuniecie migdalow nie pomoglo, zainfekowana byla tkanka, co chwile wychodzily ropnie, ktore trzeba bylo nacinac i zaleczac doraznie antybiotykiem.Poszlam kiedys z takim ropniem do panstwowego lekarza rodzinnego (bo na dyzur laryng trzeba skierowanie, bez tego nie przyjma) i mialam akurat pecha bo byly tygodniowe ferie szkolne i lekarzy nie bylo. Przyjmowal jeden dyzurny, ktory najwyrazniej zabronil pielegniarce przyjmowac pacjentow bo zostalam kompletne olana i zaproponowano mi wizyte za 9 dni. U lekarza rodzinnego. W efekcie musialam isc prywatnie do laryngologa kilka godzin pozniej bo ropien tak urosl, ze nie bylam w stanie juz ani pic ani przelykac sliny, bol koszmarny, angina przy tym to pestka. I zaplacic z wlasnej kieszeni, rzecz jasna. Zlozylam pisemna skarge na ta durna pielegniarke w lutym i do dzisiaj nie dostalam zadnej odpowiedzi. Skarga zapewny wyladowala w niszczarce, a nawet jesli ktos jej nadal bieg to zapewne ta tepa baba miala swoja wersje zdarzen i koniec koncow bylo moje slowo przeciwko jej i nikt jej krzywdy nie zrobil. Pieniedzy za prywatna wizyte tez mi oczywiscie nikt nie zwrocil, moglam przeciez czekac 9 dni, co za problem, nie ich ropien nie ich gardlo.Takze jak widzisz dzikie standardy sa wszedzie, nawet w tej super hiper zachodniej europie. Ja wrecz mam wrazenie ze to co sie obecnie dzieje z polska sluzba zdrowia to dzialanie celowe, no bo przeciez blok wschodni nie moze miec lepszej sluzby zdrowia i bardziej kompetentnych lekarzy niz zachod. A ze na zachodzie leczene opiera sie na ibupromie i paracetamolu, a lekarz rodzinny robi tam i za ginekologa i za kardiologa i za pulmonologa (a niejeden to pewno i za chirurga by robil jakby mu kazano), to trudno zeby tacy Polacy mieli wiekszy dostep do specjalistow niz "cywilzowani" europejczycy z zachodu. Oni u siebie o ofiarach bledow czy zaniedban lekarskch nie pisza, prozno tam szukac takich artykulow jak ten, wszystko zamiecione pod dywan tak, ze mucha nie siada. A, i jeszcze jedno: tam nawet nie masz dostepu do wiekszosci wlasnych wynikow badan, wiec nawet nie udowodnisz ze cie zle leczono. O ile jeszcze badanie typu rtg czy tomograf za odplatnoscia ci wydadza, to wynikow krwi czy moczu czy posiewow itp. na oczy nie zobaczysz. Jak cudem zobaczysz to tylko dzieki uprzejmosci lekarza (mi w ciagu kilku lat zdarzylo sie raz doswiadczyc tego zaszczytu) i tylko na chwile na monitorku kompa, bo obowiazku dania ci tego do reki nie maja.
    • copen_haggen Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 13.11.12, 23:19
      tak jak ze znanym wypadkiem samolotowym, dojscie do prawdy nie jest proste.
      niemniej, najbardziej smutne jest to, ze jednym z powodow jest indolencja i brak wyobrazni szpitala.
      jak mozna zostawic porodowke bez lekarza...
      moja zona miala to samo i miala mnostwo szczescia. szpital na inflanckiej, nowy oddzial i chyba wszyscy uwierzyli, ze teraz samo sie bedzie rodzilo.
      oczywiscie lekarza nie bylo, dziewczynka na przyuczeniu zle wyczyscila, zaszyla, krwotok, zaczelo pompowac krew do brzucha, potem widzialem tylko przerazonych lekarzy skads zwolanych w gumiakach pedzacych na sale.
      pani doktor, ktora uratowala zone, nie chciala podpisac sie pod wypisem ze szpitala. zrobil to ordynator i poswiadczyl klamstwo na wypisie, oczyszczajac szpital.
      • Gość: aaa Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: 195.184.82.* 14.11.12, 00:13
        Ile razy można pisać, że w Polsce poród fizjologiczny odbiera POŁOŻNA, a lekarz jest na wezwanie w przypadku jakichkolwiek problemów ????
        Tak stanowi prawo.
    • msiuk Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 13.11.12, 23:37
      Drogie panie, zanim zaczniecie się wypowiadać na tym forum warto przeczytać tekst ze zrozumieniem..pacjentka zmarła z powodu krwotoku, a nie z powodu niewykonalna cięcia cesarskiego. Krwotoku jest częstszych powiklaniem po cięciu niż po porodzie naturalnym. I tyle w temacie
      • Gość: QAZ Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.12, 01:34
        ALE GDYBY WYKONANO CESARKE , MOZE NIE BYLOBY KRWAWIENIA , MOZE BY JEDNAK ZYLA ...A TAK DO KONCA POZOSTANA WATPLIWOSCI NIEZALEZNIE CO UDA SIE PROKURZE USTALIC ... KONOWALY POWINNY ZMIATAC NA EMERYTURE .... SA JUZ ZMECZENI ZYCIEM...
        • empi netykieta 04.12.12, 15:42
          Wyłącz Caps Lock. Post nieczytelny.
          pzdr.
    • morlis2 Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 13.11.12, 23:39
      Dziewczyna była do uratowania. Na 100 %t. Położna i lekarze popełnili
      karygodne błędy. Wiem bo ja dwukrotnie miałam taki krwotok.
      Pierwszy krwotok miałam po I porodzie, wtedy miałam natychmiast
      zabieg czyszczenia macicy, kroplówki i lód na brzuch.
      Drugi krwotok miałam przed drugim porodem, wtedy natychmiastowa
      cesarka i 5 litrów krwi. Lekarz operujący mnie powiedział, że jak
      bym dalej krwawiła to by mi usunęli macicę dla ratowania życia.
      Byłam też przy porodzie córki, jak rodził mi się wnuk. Córka też
      dostała po porodzie krwotoku a ja narobiłam krzyku i szybko się
      nią odpowiednio zajęli. I córka uratowana a mój wnuś ma mamę.

      • Gość: aaa Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: 195.184.82.* 14.11.12, 00:17
        > Dziewczyna była do uratowania. Na 100 %t. Położna i lekarze popełnili
        > karygodne błędy.


        Powiem krótko - ja pier.dolę ....
        Dlaczego jeszcze nie pracujesz jako krajowy konsultant d/s położnictwa, mając TAKĄ wiedzę ??????

        Słońce, Twoje krwotoki to pikuś przy atonii macicy z zaburzeniami krzepnięcia, gdzie musisz podać czasem i 30 litrów krwi ....
      • Gość: aga Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.gtnet.net.pl 15.11.12, 21:27
        To wszystko nie jest takie proste jak Pani pisze. Wszyscy mają sposoby na wszystko, bo byli w takiej sytuacji itp. Pisać głupoty, oceniać jest bardzo łatwo.
    • d25 Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 13.11.12, 23:52
      Wielu pisze, nie wielu czyta...

      W takiej Holandii 40% porodów odbywa się w domu w towarzystwie tylko położnej. Można?

      Żona z pierwszy dzieckiem miała cesarkę (duże dziecko, odwrócona pozycja). Skończyło się na 2 tygodniach w szpitalu i kolejnych 2 w domu na dochodzeniu do siebie. Z drugim było już naturalnie i 3 dnia w domu. Jak ją pytałem zawsze mówi, że woli poród naturalny.

      A z innej beczki - wszyscy koniecznie muszą do lekarza i to najlepiej specjalisty. Ze wszystkim. U nas. Bo za granicą jest wspaniale. Córka złamała rękę w Austrii. Idziemy do chirurga, przyjmuje nas recepcjonista, pyta co i jak, po czym wychodzi - pyta o coś lekarza, wraca i bierze nas na rentgena. Po chwili wchodzimy do gabinetu zabiegowego, czekamy, przychodzi recepcjonistka ze zdjęciem, wpada lekarz, rzut oka na zdjęcie, rzut oka na rękę (nawet nie dotknął), coś powiedział i wyszedł. Recepcjonistka wyciągnęła z szafki szynę, dopasowała rzepy, wystawiła rachunek (bo to poza ubezpieczeniem) i koniec. U nas po powrocie były 3 wizyty u chirurga + jedna moja bo papiery do ubezpieczenia. Znajoma w GB miała zwichnięty staw - nie zobaczyła nawet lekarza na oczy.
      Tu jest pies pogrzebany. Do wszystkiego potrzebny lekarz, w efekcie tam gdzie jest naprawdę potrzebny to go nie ma. Tak samo ze specjalistami, koniecznie wizyta co trzy miesiące - nieważne czy pacjent czuje się dobrze czy źle, w 90% rozmowa sprowadza się do wymiany zdań typu:
      - Coś nowego?
      - Nie, bez zmian.
      - To proszę za 3 (6) miesięcy do kontroli.
      Dlaczego? Bo jak chodzisz systematycznie, to nie musisz mieć skierowania bo jesteś stałym pacjentem. A jakby tak raz na rok, to problem (choć w wielu przypadkach by wystarczyło) bo trzeba skierowanie, itp. W efekcie, do wszystkich specjalistów kolejki, a w 90% wizyta przebiega j.w., leki utrzymane te same, stan bez zmian. Ale kasa z NFZ-etu płynie, aż wypłynie.
      • Gość: aras Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 00:11
        Ludzie powołujcie się na europejską kartę praw pacjenta. Dziecko powyżej 4kg nie ma prawa rodzić się drogami natury!!! Ja powołałem się na prawo żony, że jest duże ryzyko utraty zdrowia lub życia. Lekarz mnie zlał, po czym powiedziałem, że proszę podanie odmowy na piśmie, gdyż następnego dnia złoże pozew CYWILNY do sądu oraz do prokuratury o zbadanie czy nie doszło do złamania prawa. 30 minut później żona miała cesarkę. Drugie dziecko było mniejsze, pojawił się inny problem. "Nie preferujemy znieczuleń" - to naprostowałem Panią położną, a później ordynatora, że łamią prawo celowo skazując pacjenta na cierpienie. Skoro jest anestezjolog to oni muszą znieczulić!!! Karta praw pacjenta o tym mówi wyraźnie. Po godzinie znalazł się anestezjolog. Walczcie przyszłe mamy o godny poród na porodówce. Jesteśmy w europie i MAMY PRAWO ŻĄDAĆ!!!
        Właśnie na podstawie karty praw pacjenta, pacjent u dentysty ma prawo dostać znieczulenie - BEZPŁATNIE (NFZ)
        Tylko wyłącznie odstępuje się od znieczulenia gdy wiadomo, że jego podanie nie zmieni stanu pacjenta, aczkolwiek jeżeli zabieg będzie się wiązał z gigantycznym bólem określanym w skali 9-10, a szpital, gabinet ma takie możliwości może przeprowadzić narkozę.
        Przykład wyrywanie migdałów ropnych. Walczcie ludzie, bo prawo jest po naszej stronie a nie tych łapówkarzy w białych kitlach
        • Gość: Kobieta Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.as13285.net 14.11.12, 00:21
          bo gdyby to Pan Ordynator rodzil, to znieczulenie byloby bezwarunkowo podane, a ze kobieta? niech rodzi, nie jego doopa i tych "niepreferyjacych znieczulen". W koncu wyrwanie zeba czy leczenie kanalowe, to bol nie do wytrzymania, a taki porod dotyczy tylko kobiety. Rodza przeciez tak od zawsze.
        • Gość: ed Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 21:16
          czyli dzieci o wadze pow. 4 kg przed utworzeniem europejskiej karty nie istniały.
      • lia.13 Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, 14.11.12, 01:36
        moja siostra wyszła do domu po cesarce następnego dnia. To ta, która miała "cesarkę na życzenie". Druga siostra, nie zdecydowała się zapłacić 5000 Panu Profesorowi - ordynatorowi oddziału, więc męczyła się przez 11 godzin, a przyszedł na dyżur inny lekarz, stwierdził tylko "O, Matko, a co tutaj się dzieje?" Po pół godzinie było po cesarce. Siostra była jednak tak wymęczona parciem na braku rozwarcia (lekarze chcieli wymóc poród przed Bożym Narodzeniem, więc sami przebili pęcherz płodowy, przy zerowych symptomach nadchodzącego porodu), że w szpitalu jeszcze niemal tydzień leżała. Termin porodu miała wyznaczony na 7 stycznia, urodziła 17 grudnia, no bo po co miała leżeć na oddziale przez święta ;)
    • gosc7789 Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 14.11.12, 00:05
      Tak wygląda opieka medyczna w państwie tuska. Czasami myślę, czy to jeszcze wrodzona głupota czy już sabotaż.
      • jagger2009 Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, 14.11.12, 16:41
        tu nie chodzi o to czy panstwo Tuska czy nie Tuska ale o stare nalecialowszi ktore trudno wykorzenic ze sluzby zdrowia tak jak trudno oddzielic kler od rzadu
    • ml2403 Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 14.11.12, 00:13
      No i znowu najczęściej brednie i słowa świętego oburzenia. Artykuł jest wstępniakiem, nie ma żadnych szczegółów, poza tym, że kobieta zmarła po porodzie. Niestety takie rzeczy się zdarzają, nawet w czasach masowych i często niepotrzebnych cięć cesarskich. Trzeba sprawę wyjaśnić, może było niedopatrzenie, może nie i tyle na ten moment.
      • Gość: kellss Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: 31.135.21.* 14.11.12, 01:10
        rodzilam w tym szpitalu, wszystko bylo ok, poza opieka poporodowa.....pamietam tylko 2 mile pozlozne -obie mlode dziewczyny, mile, pomocne, otwarte...ale na lekarzy narzekac nie moge, moze mialam szczescie? fakt, ze cesarka z powodu zatrucia ciazowego, i chwala Bogu, bo coreczka juz niewiele byla zanurzona w wodach polodwych, jeszcze 3 dni i udusila byy sie, a lekarze wychwycili kiedy kroic, i pokroili.....zreszta, lezalam na tym oddziale kilka razy leczac sie z endometriozy ( plus operacje) i slowa zlego nie powiem,,,,
        • Gość: ed Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.12, 21:19
          no i widzisz - większość pisze jakie to są konowały i łapówkarze, ale jeśli ktoś tak jak ty pisze o własnym doświadczeniu, to mówi "może miałam szczęście, ja tam nie mogę narzekać itp". Jak widać mądrości ludowe i porzekadła należy włożyć tam gdzie ich miejsce - między bajki.
    • lia.13 Re: Dobre, dobre... 14.11.12, 01:01
      To była ironia. Nie mylić z aronią - takim owocem ;)
    • kropa8 Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 14.11.12, 06:14
      Stała się tragedia to fakt ,wyrazy współczucia dla rodziny.Nie do końca przeczytałam wypowiedzi i tak sobie myślę na cholerę nam lekarze jak jesteśmy takimi fachmanami ...sami specjaliści z górnej półki .Polacy znają się doskonale na wszystkim :politykowanie mamy w jednym palcu,rolnictwo to pikuś możemy zarządzać ,ba... nawet "pegierami"(tych ,których nie ma),medycynę wyssaliśmy z mlekiem matki i tak właściwie jest w każdej dziedzinie . Proszę pamiętać wszędzie jest lepiej tam gdzie nas nie ma ot co:).
    • kaczkawmalinach HELLP to sie bodajze nazywalo ... 14.11.12, 07:32
      moja znajoma na to zmarla, po polsku bodajze stan przedrzucawkowy ...
      generalnie zaczyna sie jak ekstremalne zatrucie ciazowe (nizbyt normalny czlowiek tlumaczyl te medyczne terminy no ale niewazne) - jak sie poczeka do normalnego terminu i pozwoli rodzic - to zwykle niestety kobiety umieraja :(

      Niby jest to bardzo rzadkie i niby rozwija sie powoli ale i tak 'zaskakuje' lekarzy bo im sie wydaje ze jak cos jest rzadkie to znaczy ze nigdy nie wystepuje. :-/

    • Gość: gosc Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: 91.208.10.* 14.11.12, 07:39
      Moja zona by tak samo poszła ta tamten swiat. Lekarz nie usunal do konca lozyska, przez co obficie krwawila przez kilkanascie godzin. Oczywiscie "wszystko bylo w porzadku" wg nich
      Madalinskiego w Warszawie.
      • meg303 Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, 14.11.12, 10:08
        Czekam kiedy ktoś napisze,że ciąża to nie choroba, a poród to czysta fizjologia.
        • Gość: emka Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 14.11.12, 12:38
          Zdrowa i nie zagrożona ciąża owszem nie jest chorobą, prawidłowo prowadzony- a nie na odpie...się- to poród jest owszem fizjologią.
          Wszystko się zmienia jak ciąża jest źle prowadzona przez lekarza co idzie na ilość wizyt, a nie na jakość, a lekarz prowadzący poród-tudzież położna- śpieszy się na kawkę zanim skupić się na pacjentce i upewnić się, że podchodzi do rodzącej indywidualnie, a nie rutynowo bo rutyna sprawia, że zostają popełniane błędy.
          No i pamiętaj, że zmedykalizowany w Pl na maksa poród już nie jest porodem naturalnym- nie myl z porodem siłami natury bo to dwie różne sprawy. To też wpływa na to jak poród przebiega. Dziwnym trafem w Pl poród im przebiegnie szybciej tym lepiej- komuś się zapomniało, że poród to nie wyścig zbrojeń i póki nie ma wskazań medycznych nie powinien być przyśpieszany- a a wejdź na fora i poczytaj wypowiedzi pierwiastek w stylu "mój poród trwał 4 godziny"- to nie jest normalne.
          Jak sobie porównasz statystyki dotyczące porodów i rzeczy z nimi związanych to nagle Pl staje się zaściankiem- i to nie dlatego, że porody to nie fizjologia, a ciąże to choroby tylko dlatego, że mentalność lekarzy i położnych w tej kwestii jest jeszcze w latach PRL-u.

          Więc nie rzucaj wyświechtanym hasłem "Czekam kiedy ktoś napisze,że ciąża to nie choroba, a poród to czysta fizjologia" bo chyba nie wiesz o czy czym piszesz- ciąża ciąży nie równa tak jaki poród.
          • garkuchta Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, 14.11.12, 13:30
            Zgodzę się ze stwierdzeniem, że post factum można powiedzieć, że prawidłowo prowadzony poród był fizjologią.
            Ale zaznaczę, że nigdy nie ma pewności, czy w najbardziej prawidłowo prowadzonym porodzie nie wystąpią nagle komplikacje, wymagające cięcia cesarskiego oraz nie wystąpi stan zagrożenia życia.
          • Gość: Kobieta Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.as13285.net 14.11.12, 16:28
            co za glupoty. Ciaza, kazda, jest zagrozeniem zdrowia i zycia kobiety. Powyzszy tragiczny przypadek jak i setki tyyyysiecy zmarlych kobiet przy naturalnym porodzie(gdzie nawet grawitacje wykorzystywano) i po, sa tego najlepszym dowodem. Ciaza i porod sa niebezpieczne. Gledzenie o naturalnosci porodow jest wyswiechtanym powiedzonkiem dobrym do tego zeby inkubatory zwane potocznie kobietami chcialy w ogole rodzic. Kiedys kobiety rodzily bez lekarzy, szpitali i umieraly mozna powiedziec masowo przy porodach. Dzisiaj mimo szpitali, lekarzy, aparatury tez umieraja, czyli ciaza i porod nadal sa niebezpieczne. Gdyby ta dziewczyna nie zaszla w ciaze i nie rodzila, to dzisiaj by zyla. Nawet aborcja jest bezpieczniejsza od ciazy i porodu, bo nie eksploatuje i nie niszczy organizmu kobiety w taki sposob jak ciaza i porod. To nie moje stwierdzenie, tylko lekarza, wiec daruj sobie ew. zlosliwosci.
            Urodzilam 2 dzieci po koszmarnych porodach z komplikacjami(wizja ordynatora o naturalnym porodzie)zakonczonych cieciami, zeby mnie ratowac i dzieci, wiec wiem o czym pisze.
            Ciaza i porod, to nie natura, to tylko mozliwosc kobiecego ciala do wyhodowania plodu, dlatego nawet teraz czasami konczy sie tragicznie.
    • kjsz444 Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 14.11.12, 11:26
      Dotyczy Poniatowej i " niewinności" byłego dyrektora K.Stipiczyńskiego. Brak konsekwencji prawnych świadczy o staraniach prokuratury
      wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,4005470.html
    • doswiadczona555 Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 14.11.12, 13:35
      Jakiś czas temu rodziłam w szpitalu na Staszica i miałam podobne doświadczenie. W skrócie: miałam krwotok po cesarskim cięciu. Lekarz, który operował, był moim lekarzem prowadzącym ciążę od samego początku. Dodam, że nie placówka w której przyjmował nie była placówką NFZ. Nie interesował się mną - pacjentką w ogóle. Zupełnie inny lekarz zwrócił uwagę na to co się ze mną dzieje. A działo się źle. Krwotok wewnętrzny. Reoperacja prowadzona w pośpiechu przez ordynatora. Wiem to z opowieści, bo straciłam przytomność. Przestrzegam kobiety wybierające lekarza. Ja sugerowałam się m.in. opiniami z internetu. Lekarz, kt. wybrałam miała kilkanaście bardzo dobrych opinii. Żadnej poniżej. Mogę się tylko domyślać dlaczego zostałam tak potraktowana!!! Jednak spotkałam na drodze lekarza z powołania, który zainteresował się tym co się ze mną dzieje (dosłownie). Dlatego teraz mogę tutaj pisać. Gdyby nie On, nawet boję się myśleć kto wychowywałby moje dziecko!
    • rumpa Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 14.11.12, 15:35
      Może nie wariujmy??? Kumpela, młoda kobieta, lat 24 , biodra jak hamaki przysłowiowe, 170 cm wzrostu, dziecko małe było, jakieś 3 kg , poród taki, że ledwo zauważyła, cała uchachana podniosła się z łóżka, tyle żeby dziecko na ręce wziąć i poooooszłoooo - obudziła się dwa dni później na Oiomie bez macicy. A pan histeryzujący o dzieciach ponad 4 kg mnie rozbawił do łez. Że cc musi być bo to taki olbrzym. Większość moich znajomych urodziła dzieci powyżej tej wagi a kulturystkami nie są. Moja babcia niecałe 150 cm budowa dziewczynki urodziła troje dzieci.
      Może i było niedociągnięcia ale taki pech się czasem zdarza. Tak po prostu. Tak samo jak umarł znajomy 29 lat, zdrowy jak byk, niepalących - zatrzymanie akcji serca , to tak, w czasie snu.
      A co do tej kumpeli to lekarze powiedzieli że udało się tylko dlatego że jeszcze na łóżku pogodowym była, jakby to było godzinę później, to czas stracony na dowiezienie jej z sali by pewnie załatwił sprawę.
    • jagger2009 Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 14.11.12, 15:54
      Lekarze zapewniają, że zrobili co mogli, by ratować młodą kobietę
      CHWILECZKE, przeciez kobieta mialla ginekologa ktory prowadzil jej ciaze i mial dokladne dane o jej przebiegu, zzdrowiu plodu jego wielkosci, skoro plod byl duzy dlaczego nie zrobiono cesarki dlaczego nie byl tego ginekologa prz porodzie? dlatego ze bylo niedzielne popoludnie i chyba niewiele sie zmienilo od czasow kiedy pracowalam w sluzbie zdrowia w Polsce a bylo to dawno temu ale niedziel i sobosty z w dalszym ciagu sa na luzie, nie sadze aby w Polsce rodzina miala szans ena wygranie z doktorami chyba ze wezma dobrego prawnika a moze i w Polsc esa prawnicy ktorzy biora honoraria dopiero po wygranej sprawie zycze tego rodzinie
      • Gość: bbbbbb Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.lublin.hypnet.pl 20.11.12, 22:28
        lekarz prowadzacy odmówił przybycia do szpitala, informujac pacjętkę, że zajmnie się nią lekarz dyżurujacy i on podejmnie decyzję o sposobie ridzenia Kobieta była chora na cukrzycę a dziecko ważyło ponad 4 kg i wymagała specjalnej troski przy rodzeniu nawet siłami natury - powinien być obecny lekarz a napewno go nie było
    • trollo.moczarowe zachecmy polskie kobiety 14.11.12, 15:55
      zeby jeszcze wiecej rodzily!
    • Gość: sm. Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.home.aster.pl 14.11.12, 16:50
      Mialam chyba to samo co zmarla. Drobna a dziecko duze.Po porodzie zadnej ulgi, bylo mi niedobrze,chcialam wymiotowac. Zaszyta na 40 szwow. Akcja ratunkowa, krwotok wewnetrzny. Prucie szwow, szukanie peknietego naczynka krwionsnego,ponowne szycie.Wygladalam jak by mnie granat rozwali. Dlugo zalatwialam sie na stojaco.Kilka miesiecy po porodzie ,wszystko przeziebilam,znowu szpital.Myslalam,ze umre.
    • lullu Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 14.11.12, 21:41
      ja miałam krwotok poporodowy ale był przy mnie lekarz i uratował mi życie. następnego dnia powiedział mi, że sytuacja była tragiczna ,ale na całe szczęście się udało! uff.
    • akreb Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 15.11.12, 12:18
      To nie jest pierwszy przypadek pół roku temu w tym samym szpitalu była podobna sytuacja kobieta cudem przeżyła to był szok w jaki sposób była potraktowana wylądowała na oiomie też prawie wykrwawiona transfuzja krwi....dziecko nie przeżyło bo lekarzom nie śpieszyło się robić cesarkę sprawa w toku.........wiec pytam się gdzie Ci lekarze ile kobiet jeszcze fizycznie i psychicznie wykończą a ile z nich umrze i dzieci!!!!!
    • czarna_zoska Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, śl... 15.11.12, 17:11
      Niestety kobiety strasznie sie maltretuje, byleby tylko urodziły siłami natury. Moja koleżanka urodzila, ale pekła jej macica a dziecko jest z porazeniem, bezwładne. Nie jestm bezwzgledną zwolenniczka cesarki, ale mam wrazenie, ze istnieje ogólna niechec do tego zabiegu, mimo, ze czesto jest to jedyne rozwiazanie. W ksiazce Pamietniki Lekarzy poswieca sie wiele miejsca porodom w okresie miedzywojennym. To był rzez. Co trzeci porod był z komplikacjami. Umieralo dziecko lub kobieta.
      • Gość: Kobieta Re: zakaz aborcji dla ratowania kobiety IP: *.as13285.net 15.11.12, 19:50
        poczekajcie jak wprowadza calkowity zakaz aborcji, to bedzie sie tyczyc rowniez ratowania kobiety kosztem zarodka, czy plodu(same zobaczycie). Wtedy zobaczycie czym jest kobieta w tym "talibanie", dzisiaj, to przedszkole. Nie jedna kobieta umrze, po to zeby plod mogl sie urodzic-"pieklo kobiet w Ameryce Lacinskiej".
        Wracamy do inkwizycyjnych czasow, stosy plona( przeczytajcie sobie wypowiedz niejakiego Aniolka Jarka, ktora na razie gledzi o zakazie aborcji w razie gwaltu(onet.pl). Potem rozwina to z pewnoscia dalej. Sama twierdzi, ze nie ma zadnych wiecznych kompromisow.

        Kobiety obudzcie sie! Nie pozwolcie szalencom przejac nad kobietami calkowitej wladzy.

        co do twojego wpisu: szykuja pieklo i rzez kobiet, bo plod beda ratowac wszelkimi sposobami.

    • Gość: dziadek Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, IP: *.neanet.pl 16.11.12, 00:29
      Lekarze za psie grosze nie będą pracować na dyżurze,najwyżej w cichym gabinecie mogą pospać, a gdy pielęgniarka go obudzi to jest bardzo, ale to bardzo niezadowolony.
      • chochlik5 Re: Kobieta zmarła po porodzie. W szpitalu szok, 05.04.13, 13:33
        Wśród znanych mi osób na przestrzeni wielu lat wiem o trzech przypadkach śmierci po porodzie z powodu udaru mózgu. W takiej sytuacji lekarz jest bezradny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka