Dodaj do ulubionych

Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w sz...

19.11.12, 07:32
Lekarzom, jak, księdzom - w dupach się przewraca. Przyjdzie i na nich czas.
Obserwuj wątek
    • kingulinek Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w 19.11.12, 08:13
      Kobieta roniąca to szczególny przypadek, nie ma u nas ani pomocy psychologa na położnictwie ani współczucia ze strony personelu.I nie tylko w tym szpitalu, ale w każdym tak jest.
      Ja rodziłam dwa razy na Kraśnickiej. Porody super- lekarze i położne spisali się na medal. Ale opieka po porodzie pozostawia już wiele do życzenia.
      • Gość: Sylwek do młodych mam IP: *.com 20.11.12, 03:47

        Zachciało się bachorów... to cierpcie! Taka wasza dola. Nowocześni ludzie, tak pary jak i single, nie zamierzają tracić życia na bachory, niańczenie i spędzanie miesięcy pod blokiem z innymi mamuśkami na dyskusjach o konsystencji wczorajszej kupki małego...
        A jak się wpadło i nie stać na prywatną opiekę medyczną - trzeba cierpieć, szanowne "mamuśki z wyboru".

        • Gość: bleee... ...do głąbów... IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.12, 22:39
          ...a jak tam z twoją kupką... bo z główką - nie najlepiej... :///... bleee...
        • Gość: bosman Sylwuś - ciebie, gdy się ulągłeś... IP: *.dynamic.lte.plus.pl 01.04.13, 11:58
          tatuś zapomniał utopić bo był nachlany? Miałeś farta ale teraz musisz się zmagać ze swoim debilizmem.
          Już ze względu na prawdopodobieństwo, że takich szmat jak ty lęgnie się więcej, aborcja powinna być powszechnie dostępna.
    • puzon20 Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w sz... 19.11.12, 08:24
      dyrektor załatwił gazetę śmiechem - nic się nie stało i nic się u nas nie dzieje.
    • 28.cm taaa, kto tam rodził ten wie 19.11.12, 09:17
      Wszystko było w porządku w papierach, bo o to najbardziej tam dbają, żeby jak najszybciej je wypełnić. Jeszcze dobrze pępowiny nie odcięli żonie a ja musiałem już wszystkie dokumenty koniecznie szybko podać. Dodam, że żona prawie urodziła w windzie, nie rozumiałem skąd ten pośpiech. Teraz już wiem, mają się papiery zgadzać, że poród się odbył bez powikłań, a jakby 15min po coś się stało, to już nie jest sprawa położnej i lekarza, który go odbierał. I można powiedziec, że wszystko było w porządku.
    • skarwkw Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w sz... 19.11.12, 09:26
      No tak, panienka,a która tylko siedzi w domu i czeka na mannę z nieba została źle potraktowana przez lekarzy... Brakowało jej intymności, smutno jej było, poroniła...i co z tego... tak maiło być, nie ona pierwsza, nie ostatnia. Niech panienka pamięta, że była w szpitalu publicznym i to pewnie jeszcze nie za swoje pieniądze tylko za składkę zdrowotną z Urzędu Pracy. Jak Ci się dziewczyno nie podoba opieka w szpitalu publicznym to idź do prywatnego - będziesz miała intymność, głaskanie po brzuszku, tylko zapłać za to! Mamy bardzo roszczeniowe społeczeństwo, a najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy nic nie robią, którzy nie doświadczyli prawdziwej pracy, stresu i odpowiedzialności. Nie jestem lekarzem, jestem kobietą, która miała podobne problemy i bywała/bywa w szpitalach - na Kraśnickiej też, i złego słowa nie mogę powiedzieć ani o lekarzach ani o pielęgniarkach, jedno co im mogę zarzucić i co czasami mnie denerwowało a okazało się później uzasadnione to daleko idąca ostrożność. Dlaczego gazeta nie pisze o zadowolonych pacjentkach, bo materiał niepopularny i mało poczytny?
      • Gość: Marek Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.12, 09:37
        Cześć, skarwkw. Przygotowuję właśnie prezentację pt. "Niezbędnik demagoga, czyli o odwracaniu kota ogonem." Czy mógłbyś w nastepnym komentarzu podrzucić mi jeszcze jakiś przydatny przykład? Z góry dziękuję.
      • Gość: marzof10 po prostu ręce opadają, IP: 212.182.31.* 19.11.12, 09:45
        zwłaszcza, kiedy tak prymitywny komentarz pisze kobieta. Właściwie tej pani należy się na Kraśnickich zabieg bez znieczulenia, bo tak ma być....
        Lekarze na Kraśnickich nie pracują społecznie, tylko za dużą kasę i mają zapewnić warunki godne i bezpieczne.
        i w jednym zgadzam się z tą ...panią. Nikt nie musi się leczyć na Kraśnickich, można wybrać inny szpital, a wtedy wreszcie zrównają go z ziemią.
        I bez skrupułów do sądu..Należy się przyjrzeć, czy ciąża nie była do uratowania. Nieprawda że sąd nie uwzględni skargi tej pani. Ten szpital przegrał już jeden proces na pewno...a pewnie i więcej.

        A skarwkw życzę
        • Gość: bleee... Re: po prostu ręce opadają, IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.12, 09:51
          ...proponuję, by panią zadowoloną i obrażającą godność innej osoby, potraktowano właściwie... czyli analogicznie... np. przebadano ginekologicznie na korytarzu szpitalnym... bez parawanu... podczas wizyt członków rodzin pacjentów... kilka razy?... :/... bleee...

          ps.: ...może być ta usługa płatna z moich składek zdrowotnych... bleee...
      • Gość: Czytelniczka Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.12, 09:54
        A może kobieta która płaci pełne składki? kobieta która, pracuje?
        Czemu zakładasz że siedząca w domu i bezrobotna??

        Szital na Krasnickich to jedno wielkie złooo!! widać pracownicy teraz będą smarować pozytywne komentarze!
        Kobieta w ciąży to kobieta pod ochroną w pełnym tego słowa znaczeniu!
        • skarwkw Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w 19.11.12, 10:13
          Tiaaa...Ciąża to nie choroba...Znam wiele przypadków, kobiet, które wykorzystują ciążę aby tylko nie pracować. Przykład: Pracownica dzwoni do mnie rano i tu cytat: "Pani Dyrektor, nie przyjdę dzisiaj do pracy, bo chyba jestem w ciąży, jadę do lekarza i pewnie do rozwiązania będę miała zwolnienie"... a wierzcie mi, roszczeniowa była bardzo, wszystko się jej należało i zgadnijcie, kto jej teraz składkę zdrowotną płaci? Urząd Pracy. Pod węglem roszczeń dążymy do Europy a pod względem pracowitości na Wschód... niestety.
          • Gość: bleee... ...głupota nie boli?... IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.12, 10:20
            ...chyba jednak jesteś głupia... dlatego szkoda na ciebie czasu... więc życzę - jak wcześniej... a ty przenieś się ze swoim plemieniem na pustkowie... będziesz szamanką z władzą nad duszami i ciałami współplemieńców... i nad ich składkami... mogą to być składki z głąbów kapuścianych... a nawet z kapuścianych główek... :///... bleee...
            • skarwkw Re: ...głupota nie boli?... 19.11.12, 10:23
              Bawisz mnie...ale styl Twojej wypowiedzi potwierdza tylko moje spostrzeżenia.
              Rozsądku i kultury osobistej życzę.
              Wszystkiego dobrego!
              • Gość: bleee... Re: ...głupota nie boli?... IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.12, 10:31
                ...ja cię raczej nie zabawię... ale tobie życzę - zapewne jako byłej pracownicy - kontaktów i z UP, i z chwalonymi przez ciebie procedurami medycznymi... powodzenia - może być z moich składek... :)))... bleee...

                ps.: ...ćwicz wyobraźnię... raz na wozie, raz pod wozem... bleee...
              • Gość: marzof10 Re: ...głupota nie boli?... IP: 212.182.31.* 19.11.12, 10:55
                Bawisz mnie...ale styl Twojej wypowiedzi potwierdza tylko moje spostrzeżenia.
                > Rozsądku i kultury osobistej życzę.
                > Wszystkiego dobrego!

                Jako osoba spostrzegawcza, przeczytaj i przemyśl swój pierwszy wpis, świadczący o Twojej nad wyraz wysokiej kulturze osobistej..

                Niestety Ty nie bawisz, jedynie budzisz niesmak.
              • Gość: bosman [...] IP: *.dynamic.lte.plus.pl 01.04.13, 12:06
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Foker Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w IP: 212.160.172.* 19.11.12, 14:12
            Tak, ciąża to nie choroba, ale zdarza się że nie przebiega prawidłowo. Pobyt w szpitalu i to co się dzieje wokół roniącej kobiety jest dla niej szokiem. Nie jestem histeryczką. Od lekarzy oczekuję tylko rzetelnej informacji nt mojego stanu zdrowia i szacunku, zaś od pielęgniarek pomocy a nie zbywania. Gdyby podczas mojego pierwszego poronienia otoczono mnie właściwą opieką być może nie straciłabym synka.
          • Gość: hektorspyke Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w IP: *.marsoft.net 19.11.12, 20:01
            Nie rozumiem pani komentarzy, zresztą wskazują na to, że jest pani typowym polskim przedsiębiorcą. Czyli takim dla, którego największym wrogiem jest pracownik. Widocznie pracownica mówiąc tak odpłaciła pani zgodnie z hasłem "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Co do składek proszę nie wprowadzać nikogo w błąd, składki są płacone wspólnie. Skoro ma pani problem z ciążami, chorobami pracowników itd. to po co w ogóle kogokolwiek zatrudniać i potem narzekać? Inna sprawa, że ja sam jako przedsiębiorca jak pani, mogę pomarzyć o płatnym urlopie, zwolnieni lekarskim itd., ale to temat na inną dyskusję.
      • ateofi Wpsółczuje rodzinie pani skarwkw 19.11.12, 10:34
        mieć taką wredną i pozbawioną empatii kobietę w domu to musi byc koszmar. No więc droga Pani, lakerze łaski nie robią, że leczą ludzi. Co więcej mają to robić w sposób nieurągający godności pacjenta.
        • osa102 Wpsółczuje rodzinie pani skarwkw to zła kobieta j 19.11.12, 11:18
          podlość ludzka nie zna granic
      • cool77 skarwkw chyba Ci odpierd..liło , żadne pieniądze 19.11.12, 12:34
        w Polsce nie zapewnią sprawnego leczenia i opieki jeśli trafisz na zdemoralizowaną załogę oddziału szpitalnego.Możesz rozdawać tysiące , możesz mieć prywatne ubezpieczenie i tak to nic nie da. Na właściwą obsługę mogą liczyć tylko wysoko postawieni urzędnicy , lekarze i adwokaci .
        My jakoś przetrwaliśmy kraśnicką tylko dzięki młodej położnej która sama przyjęła poród w sposób jaki to powinna zrobić , a konował mimo że był opłacony a jego koleś przyjmował nas przez pół roku prywatnie nic nie zrobił i przyszedł zobaczyć jak było po wszystkim.
        • Gość: loloolo draamat IP: *.ip.netia.com.pl 21.11.12, 17:59
          Szpital przy al. Kraśnickich to dno, nigdy nie zgodziłabym się na poród w tej placówce! Sama urodziłam w tym roku i nawet mi przez myśl nie przeszło, by tam rodzić! Brud, smród, chamstwo personelu! I tyle złych doświadczeń innych kobiet! Wiem, co się tam dzieje, miałam praktyki w tamtym szpitalu. A następny w kolejce jest szpital na Staszica, nigdy miejsc nie mają i odsyłają rodzące kobiety.
        • Gość: miła Re: skarwkw chyba Ci odpierd..liło , żadne pieni IP: *.vlan85.architor.lubman.net.pl 24.11.13, 12:10
          Po co było płacić:)Właśnie same my kobiety prowokujemy takie sytuacje.Płacimy całą ciążę doktorowi a później oczekujemy od państwowego szpitala nie wiadomo czego. Trzeba pamiętać że personel pracujący w szpital nie ma wpływu na warunki w jakich przebywa pacjentka.Jeśli chodzi o panią która rozpoczęła tą dyskusję to pytam się.Po co pchała się kolejny raz do tego samego szpitala skoro uważa że była źle potraktowana,są przecież w Lublinie i okolicy inne szpitale może bardziej dopasowane do potrzeb Pani Pokrzywdzonej.Ja osobiście pojechała bym gdzie indziej chociażby żeby porównać warunki i dopiero ewentualnie obsmarowała bym szpital w którym byłam złem koniecznym.Jest takie przysłowie że złej baletnicy i rąbek spódnicy przeszkadza.Święte są też słowa że im większa słoma z butów wystaje tym większe wymagania
      • Gość: kobieta wszystkim zeroempatycznym życzę IP: *.nette.pl 19.11.12, 13:30
        Wszystkim zeroempatycznym życzę, by znaleźli się w szpitalu na łasce równie zeroempatycznego personelu.
        Wiem o czym mówię, przerabiałam TO 20 lat temu, nie na Kraśnickiej, ale w innym renomowanym szpitalu lubelskim, widziałam tam dramaty jeszcze gorsze niż mój (cudem przeżyłam, wiec się cieszę) - i to wszystko przy absolutnej obojętności lekarzy i pielęgniarek, z chamskimi żartami pana ordynatora. Ci, co nie byli obojętni, nie okazywali tego publicznie, z obawy przed reakcją swojego szefa i środowiska.
        Widziałam 19-letnią dziewczynę z obumarłym płodem ( 9 m-c) , przez7 dni czekającą NA ŁÓŻKU POLOWYM na rozwiązanie. NIKT z nią nie rozmawiał. Wstyd mi, bo ja tez nie miałam odwagi, zajęta własnym dramatem.
        skarkw: potwierdzasz tylko, jak podłe dla kobiet są inne kobiety.
      • Gość: mikeza Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w IP: *.nplay.net.pl 19.11.12, 16:33
        Szkoda mi Ciebie, i nie życzę Ci tego co ja przechodzę codziennie od pół roku dzięki lekarzom z ginekologii na Kraśnickiej. Straciłem przez nich córkę i to nie w trakcie ciąży, a już w trakcie porodu. Brakuje mi słów aby opisać to jak nas traktowano. To nie nadaje sie do gazety. Szpitalu nie należy oceniać po liczbie udanych porodów i zadowolonych pacjentek, bo takich zawsze będzie więcej. Ocena powinna brać pod uwagę przede wszystkim sytuacje kryzysowe, a takich jest zbyt wiele na Kraśnickich i są skrupulatnie zamiatane pod dywan.
      • Gość: ania Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w IP: *.syrion.pl 24.11.12, 22:14
        nie zgadzam się, ja zarabiam, pracuję i uważam, że skoro pobierają mi kasę to należy mi się opieka w szpitalach. Każdemu się należy. A może pozamykać w takim razie szpitale, z których nie ma się ochoty korzystać. Może nie płacić na NFZ, tylko wszystko sprywatyzować. Ciekawe ile by się utrzymało tych szpitali, poradni.
        Do dentysty chodzi sie prywatnie, do ginekologa prywatnie, do dziecięcych specjalistów (chirurg, ortopeda) - prywatnie, jedynie lekarz ogólny i pediatra -państwowi. Może czas pomyśleć o tych placówkach, które są żenujące. Odstraszajace. Chociaż w dzisiejszych czasach, kiedy samemu można zdecydować w jakim szpitalu rodzić, w jakim leczyć siebie lub dziecko, jeszcze trochę i powykruszają się te bez pacjentów (przynajmniej mam taką nadzieję)
      • Gość: Renata Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w IP: *.range86-183.btcentralplus.com 25.11.12, 19:13
        To co piszesz to nie jest wypowiedz kobiety. To nawet nie jest wypowiedz godna myslacego i czujacego czlowieka! Wszyscy placimy za opieke zdrowotna - takze Ci, ktorzy z roznych powodow nie pracuja. Kobieta w pologu, kobieta, ktora rodzi, a jesli ma nieszczescie - traci nienarodzone jeszcze dziecko - jest szczegolnie podatna na zranienie. Wymaganie osob pracujacych w opiece zdrowtonej wykonywania ich obowiazkow - z tego co wiem zapewnienie poszanowania intymnosci pacjenta JEST obowiazekiem sluzby zdrowia, nie jest zadaniem niemozliwego. Boze, skad ty jestes kobieto - z epoki PRLu!!!!
      • Gość: bosman [...] IP: *.dynamic.lte.plus.pl 01.04.13, 12:03
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: aaa Re: do skarwy IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.04.13, 20:22
          Niezależnie od tego, czy zgadzam się z panią, której dotyczy twój komentarz, czy też nie, informuję, że:
          1. obrażanie kogoś na forum jest dowodem braku racjonalnych argumentów i kultury osobistej
          2. płacisz najniższą składkę zdrowotną w Europie
          3. wrzuca się ją do wspólnego worka, korzystają z niej inni - choćby tacy:
          natemat.pl/13361,3-4-miliona-zlotych-kosztowal-nfz-najdrozszy-pacjent-czy-stac-nas-na-to
          4. nie płacisz na zlodziejską bandę, tylko na publiczną służbę zdrowia
          dziękuję za uwagę.
    • Gość: wawqa Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w IP: *.warszawa.mm.pl 19.11.12, 10:34
      No tak w tym szpitalu to tylko...."śmiech" na sali. Jaki dyrektor tacy lekarze i personel. Lizanie dupy PSL-owi doprowadziło do takiego stanu rzeczy. I co tu komentować. Zapyziały Lublin, ze śmiesznymi dyrektorami - niekompetentnymi- daje takie wyniki. I to wszystko za nasze pieniądze. Ech, w końcu niech ktoś się za to weźmie, póki nie jest za późno.
      • Gość: bosman wawqa - a może byś tak... IP: *.centertel.pl 19.11.12, 11:03
        Lublin w dupę pocałował/a? W całej Polsce jest taki sam syf , a ty makolągwo akurat zapyziałość znajdujesz tylko w Lublinie. Co za beznadzieja, skąd się takie niedoroby biorą? Masz kompleksy? - to się lecz, prądem elektrycznym.
    • dorismar Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w sz... 19.11.12, 10:49
      dobrze ze ja nie mam dzieci:))
      • armin1 Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w 19.11.12, 11:06
        To,że bałagan i nie tylko bałagan jest na tym oddziale oraz w ogóle w wielu innych szpitalach to nie powód aby nie mieć dzieci.Gdyby tak każda podchodziła do sprawy to byłoby nas 15 mln POlaczków.
    • Gość: aaa Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w IP: *.warszawa.mm.pl 19.11.12, 11:06
      Jak to w szpitalu - tam zawsze w karcie mamy temperaturę 36,6 ...
      • armin1 Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w 19.11.12, 11:11
        Zwłaszcza gdy mierzymy temperaturę badziewskimi termometrami elektronicznymi Made in China i to bez względu czy kosztują 5 złotych czy 250 złotych,zauważyłem,ze w stosunku do rtęciowych (wycofanych bo przecież rtęć jest bleeeee co nie przeszkadza stosować jej w ekologicznych świetlówkach,zwłaszcza jak nam się rozbiją w mieszkaniu a my to potem wdychamy,dotykamy) potrafią często nieźle zaniżyć.
    • maf97 Masochistka ???? 19.11.12, 11:16
      Ciekawa historia tylko czegoś tu nie rozumiem. Skoro każdy pobyt był traumą to dlaczego Pani wracała tam za każdym razem. Przecież są inne szpitale. A no chyba że jest masochistką !!!
      • Gość: bleee... Re: Masochistka ???? IP: *.adsl.inetia.pl 19.11.12, 11:28
        ...bo w innym ośrodku powiedzą, żeby kontynuować leczenie w tym szpitalu, w którym je zaczęto... a w przypadku pacjentki, która roni, nie ma czasu na peregrynacje po różnych szpitalach... bleee...
      • Gość: służba zdrowia? Re: Masochistka ???? IP: *.nplay.net.pl 19.11.12, 12:40
        dostań się z marszu do innego szpitala to pogadamy
    • Gość: zenek Polacy to chamy IP: *.nplay.net.pl 19.11.12, 11:19
      Dać im jeszcze kur wa podwyżki, bo po kilkanaście tysięcy to za mało. Nie liczę tego co biorą w łapę.
      Masz rację poprzewracało się im. Kutafony myślą że są bogami tu na ziemi.

      A propos traktowania pacjentów. Jesteśmy największymi chamami w Europie. To widać jak się do siebie odnosimy na co dzień, na każdym kroku (w sklepie, w autobusie, w pracy). Więc dlaczego w szpitalu ma być inaczej? Mamy zerowe pojęcie o empatii (większość nie wie nawet co to znaczy). Jeszcze rozumiem, że prości, niewykształceni ludzie mogą się nieodpowiednio zachowywać, ale lekarze ??!! "Elita" narodu? WSTYD!!!
    • dar10ko Horror na ginekologii - na UM nie wpajają etyki? 19.11.12, 13:02
      Któryś z internautów celnie zauważył, że znieczulica zawodowa u lekarzy nie wynika z zarobków. Lekarza są jedną z najlepiej opłacanych grup zawodowych z naszych podatków a i pielęgniarki zarabiają więcej niż większość nauczycieli, skąd więc ta wręcz niehumanitarna obojętność okazana nieszczęśliwej kobiecie? Może na uczelni medycznej brakuje zajęć z etyki zawodowej, brakuje budujących przykładów z historii medycyny o lekarzach przestrzegających zasad etycznych i pełnych poświęcenia, a nawet przykładów medyków z literatury pięknej, godnych naśladowania przez młodych adeptów sztuki lekarskiej. Przecież to zawód misyjny z utrwalonym wśród społeczeństwa mitem bezgranicznego zaufania pacjenta do lekarza, a nawet pielęgniarki.
      • Gość: ja Re: Horror na ginekologii - na UM nie wpajają ety IP: *.ennet.pl 19.11.12, 13:18
        Rodziłam tam 2x, już nie wrócę. Im bliżej do Europy, tym większa "olewka" na Kraśnickich.
        Matka po porodzie zostaje sama. Dziecko myto raz na kilka dni (podobno "oszczędność wody").
        Pomocy przy karmieniu - żadnej.
        W moim przypadku wychodzono z założenia, że skoro mam jedno dziecko, dam sobie radę z drugim.
        Wymiana zakrwawionych prześcieradeł - jak człowiek sam wybłagał.
        Sam poród i opieka lekarzy, był ok, ale rodzenie za kotarami, wzrok ludzi siedzących i łażących po korytarzu, to już przegięcie.
        Mój poród widzieli inni, byłam zła i wściekła!!!
        Zero intymności, zero prywatności w najważniejszym dniu dla kobiety!!!!!!!!!!!!
        Do dziś pamiętam tych ludzi.



        Człowiek później o tym zapomina, chce zapomnieć, ale gdzie tu prawa człowieka???






      • Gość: marzof10 Re: Horror na ginekologii - na UM nie wpajają ety IP: 212.182.31.* 19.11.12, 13:32
        Wpajają, może niewystarczająco, ale....potem
        posób my sami wszyscy pacjenci (przynajmniej w większość) pracujemy na taką sytuację. Ten uniżony stosunek do pana dohtora, wciskanie dowodów wdzięczności, których lekarze niekoniecznie oczekują, tolerowanie chamskiego zachowania, w myśl zasady, że dla zdrowia swojego czy najbliższych wiele zniosę. Nieprawda, pacjent powinien wymagać poszanowania swojej godności i twardo tego bronić. W ten sposób nie tylko UM nauczy etyki, tych, których trzeba nauczyć....
    • ggargi Byłem przy porodzie - ojciec 19.11.12, 13:36
      w 2001 roku rodziła się tam moja córka …
      fakty - kazano żonie wypełniać dokumenty zanim została przyjęta (ja jechałem z pracy)
      - brak intymności, łóżka oddzielone na trakcie tylko kotarami, krzyki rodzących i położnych (chyba że za dopłatą pokój rodzinny)
      - żonę zastałem z bólami na korytarzu bo na jej miejscu rodziła jakaś inna która nie zdążyła dojść do swojego łóżka
      - szybka zmiana pościeli i kolej na moja żonę - łóżko było jeszcze wilgotne od wcześniejszego porodu
      - inna sprawa to ordynator … takiego starego chama w życiu nie widziałem … dziś po takich szowinistycznych tekstach jakie usłyszała żona i jego darciu się na inna kobietę by przestała krzyczeć bo on tu studentom tłumaczy, dał bym mu po prostu w mordę.
      - po porodzie żona dostała jeść … hiii przynosiłem z domu bo tego jedzenia nie można było przełknąć … Kraśnicka to mordownia nie szpital.
      • maf97 Re: Byłem przy porodzie - ojciec 19.11.12, 14:09
        Piszesz o ordynatorze który zmarł parę lat temu i o porodzie z przed 11 lat. Trochę szacunku do zmarłych..


        No ale czego tu wymagać
        • Gość: Mama dwójeczki Re: Byłem przy porodzie - ojciec IP: *.mofnet.gov.pl 19.11.12, 14:23
          Jak za życia zasłużył na szacunek to ok, ale jeśli nie?
          Dlaczego mam się o takim człowieku odnosić z szacunkiem- tylko dlatego, że nie żyje?:-P
        • ggargi Re: Byłem przy porodzie - ojciec 19.11.12, 14:27
          to jest właśnie nasz polski rys … o zmarłym nie mówimy źle, sorry ale jak był zły to i zmarł zły i pozostała po nim taka właśnie opinia … i już
          • Gość: agiatami łajdak za życia to i łajdak po śmierci IP: *.instalnet.com.pl 19.11.12, 14:51
            moja opinia odnosi sie do sposobu traktowania opini o zmarlych a nie dotyczy tego konkretnego lekarza poniewaz osobiscie go nie znalam.
            od zawsze twierdze ,ze łajdackie zachowanie nalezy pietnowac i smierc zloczyncy nie moze zamykac ust. jedyną walką w mafijnym swiecie lekarzy jest glosne i jawne potepienie łajdackich zachowan i przekazywanie ich przez pokolenia. ostracyzm spoleczny dotykajacy łajdaka i jego rodzine miejmy nadzieje, ze moze zmieni ich zachowanie skoro ojciec i matka z babkami i dziadkami łajdaka tylko łajdactwa nauczyli czas aby spoleczenstwo pokazalo co mysli o wyzutym z wiary zachowaniu "wyksztalciuchów".
        • osa102 szacunek dla chama? 19.11.12, 21:01
          chyba ci cos zaszkodzilo?
    • maf97 Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w 19.11.12, 14:22
      Zanim wyrobicie sobie opinie na podstawie co najmniej dziwnego artykułu poczytajcie niezależne komentarze pacjentek na tym forum oto link:
      forum.gazeta.pl/forum/w,588,91388460,,Urodzilam_Lublin_Szpital_Al_Krasnicka.html?v=2
      ps. dziwi mnie ta nagonka (tak to należy nazwać) sama rodziłam na kraśnickiej i leżałam miesiąc na patalogii ciąży i na sali żadna kobieta nie narzekała, wręcz przeciwnie! więc nie wiem skąd raptem teraz tyle żalu niezadowolonych osób- tym bardziej sprzed X lat!
    • efedra Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w sz... 19.11.12, 14:24
      W sprawie kwalifikacji dziennikarskich:
      Czy określenie "w szpitalu na al. Kraśnickiej." jest wystarczające dla zlokalizowania tej placówki na terenie kraju? Bo w całym artykule nie ma żadnej wzmianki o tym, w jakim mieście ten szpital
      się znajduje.
      Czyżby to taki zwyczaj, jak z pierwszą literą nazwiska oskarżonego? Żeby szpitalowi nie psuć przedwcześnie opinii?
      • Gość: bosman a jednak trafiłaś IP: *.centertel.pl 19.11.12, 16:52
        czyli wystarczyło ci inteligencji, że skoro przypadek opisuje Gazeta w Lublinie to szpital nie może być w Siemiatyczach.
    • janeseymour Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w sz... 19.11.12, 20:55
      Rodziłam w tym szpitalu dwukrotnie. Z perspektywy czasu widzę, że wszystko zależy na którą położną się ma szczęście (lub nie) trafić. Nie wiem, czy w innych szpitalach jest lepiej, ale wiem, że pacjentki też są różne. Nie wiadomo co dolegało tej pani, więc trudno oceniać na podstawie subiektywnej relacji jej matki, czy wszystko przebiegało zgodnie z procedurą. Szkoda tylko tego maluszka, który został bez mamy...
    • Gość: sasza z londynu Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w IP: *.19-2.cable.virginmedia.com 31.03.13, 23:54
      ...powiem krotko i na temat...MOJ SYN sie urodzil w Szpitalu na al. Krasnickich ...moja Zona wolala rodzic Kubusia w tym szpitalu..... a nie na lubartowskiej ...bylismy dobrze przyjeci ...i Kubus jest z nami....tak jak Miloszek ...ale to co przezylismy na lubartowskiej ...to historia....byl to rok 2000...i kilka lat pozniej byl wybor..... i pytanie GDZIE???? .oddzial dzieciecy krasnickie.....zona wybrala !!!!
      • Gość: Megi Re: Horror na ginekologii. Pacjentka o pobycie w IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.12.13, 12:56
        potworna jest ta historia!!! po przeczytaniu tego w życiu bym nie chciała tam rodzić ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka