Dodaj do ulubionych

Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w pr...

07.01.13, 21:24
No rzeczywiście!Problem akurat dla wybiórczej.A nie doczytałem dlaczego ta roszczeniowa kobieta nie zadzwoniła do przedszkola z informacją a poinformowała prasę?
Obserwuj wątek
    • jacekr_2 Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w pr... 07.01.13, 21:37
      a ja sie dziwie własnie tej Pani
      mam córkę w przedszkolu i na 1 zebraniu było aby zgłaszać jak dziecko przyjdzie później to taki kłopot wykonać telefon, dziś każdy liczy koszty i co tu się dziwić
      ot przyjdzie taka mamusia a potem marudzi że dziecko nie dostało obiadu i że może jeszcze za godziny pobytu jej za dużo policzyli??
      • 6milwaukee Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w 07.01.13, 22:20
        Widze, ze znajomi Dyrekcji Przedszkola juz na posterunku,
        bronia i wstawiaja sie (patrz wpisy powyzej i ponizej).
        A sprawa jest blacha i powinna byc jak najszybciej
        skorygowana w tym przedszkolu.
        Opowiemy o niej na lamach prasy polonijnej i Polskiego Radia-Chicago.

        Lubliniak - dzienikarz polonijny, Chicago.
        • Gość: krzysztof jarzyna Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.13, 22:26
          Ale pajac!Nie zapomnij zadzwonić do Obamy!
        • alex2222 Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w 07.01.13, 22:28
          Jak zabierasz głos publicznie to nie błaźnij się robiąc takie byki ortograficzne!
        • mimi886 Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w 07.01.13, 22:29
          Szanowny Panie,
          nie należę do żadnych "znajomych dyrekcji" ale jestem matką dziecka, któremu nie raz zdarzyło się spóźnić i nigdy nic takiego nie usłyszałam o czym pisze pan w artykule. Zgodzę się, że sprawa jest "błacha" i dlatego dziwię się, że poważna gazeta zajmuję się takimi błachostkami.

          > Widze, ze znajomi Dyrekcji Przedszkola juz na posterunku,
          > bronia i wstawiaja sie (patrz wpisy powyzej i ponizej).
          > A sprawa jest blacha i powinna byc jak najszybciej
          > skorygowana w tym przedszkolu.
          > Opowiemy o niej na lamach prasy polonijnej i Polskiego Radia-Chicago.
          >
          > Lubliniak - dzienikarz polonijny, Chicago.
        • hrabia-drapello Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w 07.01.13, 22:33
          Buahahaha!!!"Dziennikarz" który pisze "błacha"!Chyba z gazetki szkolnej dla uczniów kl.1-3 szkoły specjalnej...
        • jacekr_2 Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w 07.01.13, 23:47
          a ja jestem za odebraniem obywatelstwa tej całej tej polonii- siedzi to gdzieś za granicą nie w co tu się dzieje i tylko pier...oły w głowie jak nie smoleńsk to inne durnoty
    • kapitan_rzbik nie wyjaśnią że chodzi o to że jak dziecka nie ma 07.01.13, 21:40
      to nie robi sie dla niego posiłku, jest to rozsządne
      a pani jak nie odpowiadają warunki nich wyśle swojego bachora do prywatnego przedszkola
      jest wielu chetnych do publicznego przedszkola , sóźnienei się notorycazne to marnowanie publicznych pieniedzy !
    • den-ver58 Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w pr... 07.01.13, 21:53
      oj w tym przedszkolu a dokładniej w fili na Racławickich też dziwne rzeczy się zdarzają. tylko dobra opinia sprzed kilku lat zostaje. wymyslają dziecku choroby np. 3 migdał jak mówię że lekarz nie potwierdził to coś marudzą o zaświadczeniu od laryngologa. o zgrozo. faworyzują dzieci swoich znajomych . nie dziwię się , bo w tym przedszkolu śniadanie urasta do rangi mega problemu podobnie jak wiele innych drobnostek staje się wielkim HALO.
    • mimi886 Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w pr... 07.01.13, 22:15
      Taki artkuł jaki dziennikarz...nawet nazwisko Dyrektorki przekręcił...
      • Gość: maXX Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu? IP: 173.233.204.* 07.01.13, 22:58
        Czy takie lekcewazenie klientow, to wciaz polska specjalnosc?

        • jacekr_2 Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu? 07.01.13, 23:50
          chłopie jakie lekceważenie? co ty piszesz? jakbyś miał sklep gdzie są bułki i zawsze mają ci ludzie dać znać do 9 czy biorą czy nie, a tu jedna przychodzi o 10 i mówi że chce, ty że nie masz już a ona w krzyk - to to jest lekceważenie? raczej normalne gospodarowanie pieniędzmi w przedszkolu
    • Gość: Jola Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w IP: *.ip.netia.com.pl 08.01.13, 06:23
      Szanowni Państwo, ja nie rozumiem pewnej rzeczy.
      Dlaczego rodzic ma zgłaszać fakt obecności dziecka w przedszkolu? Czy wszyscy musimy pracować w ustalonych, sztywnych godzinach?
      Przedszkole jest dla dzieci i dla ich rodziców a nie dla pracowników przedszkola. Tylko wszyscy zdają się o tym zapominać. Łaska, że łaskawie coś wymyślą, wspaniałomyślnie dyrektorka odda swój obiad. Kuriozum! Skoro nie zgłasza matka nieobecności to wszystko ma być dla tego dziecka przygotowane, nie inaczej. Ma codziennie dzwonić i informować o której przyjdzie? Absurd. W umowie powinien być jasny zapis, że nieobecność zgłoszona powinna być do odliczenia, reszta to ryzyko rodzica. Przedszkole chcąc prowadzić normalną i ludzką gospodarkę finansowa niech jasno zapisze zasady w umowie a nie oczekuje od rodziców codziennej spowiedzi dotyczącej godziny przyprowadzania dziecka. Kto ma czas odbierać te telefony a sprawa zamówienia posiłku urasta do najważniejszej rzeczy w przedszkolu.
      Drodzy Rodzice, szkoda, że nie widzicie pracy niektórych nauczycielek, tych zwłaszcza, co wydają wam sie takie kochane i oddane dzieciom. Dla was zawsze uśmiechnięte, mające czas na rozmowę (oczywiście wtedy, kiedy pracują z dziećmi) gdy tylko zamkną się za wami drzwi, zaczyna sie narzekanie, obgadywanie rodziców, dziecko przeszkadza w pracy i napiciu sie kawy z koleżanką. Zaczyna się szukanie pomocy do zajęć, łażenie po salach lub zwykłe siedzenie za biurkiem i darcie się na dzieciaki. Zebrania w czasie pracy z dziećmi zwoływane przez dyrektorki to w niektórych przedszkolach już standard. Czasami to tylko woźne sa tymi ukochanymi paniami.
      I jeszcze jedna rzecz - żywienie. Nie wiem dlaczego ale wszystkim pracownikom przedszkoli wydaje się, że posiłki należą im się za darmo. Z racji swojej pracy, widzę jak objadają dzieci. Rzadko, kto kupuje posiłki. Za to jedzą wszyscy. Różnie to bywa w różnych przedszkolach: jest tak, ze nauczycielka leci pierwsza przed dziećmi do przyniesionego posiłku i nakłada sobie nie zastanawiając się czy wystarczy dla wszystkich, bywa, że zupa do kubeczka i udaje, ze pije, np. kompocik. No właśnie tak to jest
      Bardzo dobrze się stało, że ukazał się ten artykuł bo nie jest tak różowo w przedszkolach jak się Państwu wydaje - odpowiada za ten stan rzeczy Karta Nauczyciela - nauczyciele są nie do ruszenia i część dyrektorek zamiast dbać o jakość pracy przyzwala na bylejakość bo niezadowolony z dyrektora nauczyciel to koniec dyrektora, dlatego lepiej pozwalać na pewne rzeczy lub udawać, że się ich nie widzi.
      Pozdrawiam, życząc normalności


      • Gość: Bill Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w IP: *.adampolnet.com 08.01.13, 08:25
        Rzecz w tym, że w umowie jest napisane w jakich godzinach dziecko będzie uczeszczało do przedszkola i w jakich godzinach należy przyprowadzać dzieci. Przy wejściu do przedszkola jak wół jest napisane w jakich godzinach należy przyprowadzać dzieci.
        Jak znam życie to pewnie jedna z Pań zażartowała, że dziecko nie dostanie obiadu, a mamuśka przewrażliwiona na własnym punkcie i punkcie swojej pociechy, poleciała z tym do GW. Wybacz Jolu, wczystkie przedszkola tak funkcjonują, nie da się inaczej. Wyobraź sobie, że w okresie przeziębień z dnia na dzień potrafi nie przyjsc nawet polowa dzieci. Jak dziecka nie ma rodzice nie płacą za wyżywienie. Ryzyskiem dla przedszkola pozostaje tylko pierwsze śniadanie. Troche rozsądku.
        PS. Jak przeczytałem artykuł pomyślałem, że napisał do Adamaszek, bo on pisze takie głupoty nie sprawdzając jak jest naprawde. Ale widać w redakcji są jeszcze lepsi ... "dziennikarze".
      • Gość: mama Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w IP: *.nplay.net.pl 08.01.13, 15:47
        Widzę, że ma pani ogromne doświadczenie. Ciekawe gdzie pani podgląda takie praktyki? Filmiki w internecie? Z ukrytej kamery??
        Jacy ludzie - taka praca. Jak ktoś jest nieuczciwy to wszystkich ocenia wg siebie. Znam wielu takich, którzy szukają błędów u innych a siebie nie widzą.
        Mam dziecko w przedszkolu i wiem, że są lepsze i gorsze dni. Wiem też, że dzieci są różne. Panie mają wiele serca i cierpliwości.
        Proszę zaprosić na najbliższe urodziny swojego dziecka całą grupę przedszkolną i postarać się o miłą zabawę i atmosferę przez co najmniej 3 godziny. Życzę powodzenia!!
        A potem proszę pomnożyć to przez kilka godzin pracy, przez 5 dni w tygodniu i przez 11 miesięcy w roku - bo przedszkola państwowe tyle pracują.
    • protka76 Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w pr... 08.01.13, 08:12
      Co za niedostosowana społecznie idiotka... Nie może ciemniak zrozumieć że przedszkole to nie przechowalnia, do której się przyprowadza bachora o której tylko ochota najdzie. Czy naprawdę tak trudno zrozumieć że to po prostu kwestia gospodarności liczenie obiadów na podstawie śniadań? Nie wspomnę juz o tym że taki bachor wpadający o 10:00 na salę nie wie o co chodzi bo zajęcia już w toku i burzy całą zabawę. Nie jestem i nie byłam przedszkolanką od razu zaznaczam. Mam dziecko w przedszkolu i akurat pewne zasady jestem w stanie zrozumieć.
      • Gość: Jola Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w IP: *.ip.netia.com.pl 08.01.13, 09:36
        Nie zgodzę się z Państwem, przez 15 lat prowadzenia przedszkola, wiem co piszę.
        Nie możemy wrzucać wszystkich do jednego worka: ludzie pracują w różnych godzinach, mają różną sytuację rodzinną, są różne zdarzenia.
        Rodzic nie może mieć codziennego obowiązku informowania przedszkola w jakich godzinach przyjdzie z dzieckiem. Dzieci 5-letnie maja obowiązek realizacji rocznego przygotowania przedszkolnego - one to powinny uczęszczać na całą podstawę programową, pozostałe nie muszą, nie ma obowiązku. I jeszcze raz powtórzę, przedszkole jest dla dzieci a nie odwrotnie.
        W dzisiejszych czasach oczekujemy elastyczności, kreatywności a co mamy - sztywność i niezrozumienie rodzica, ktory być może jest w trudnej sytuacji i musi sobie jakoś radzić.
        A pisanie o dziecku bachor jest dla mnie nie na miejscu, zwłaszcza gdy pisze to również mama .
        Nie znam sie na wielu rzeczach, znam sie na pedagogice przedszkolnej i zarządzaniu placówka oświatową. Dla mnie przedszkole jest dla dzieci. Da sie również pogodzić dobro dziecka z przepisami oświatowymi, podkreślam przepisami a nie wymysłami
        • Gość: eno Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w IP: *.nplay.net.pl 08.01.13, 10:10
          Mam dziecko w przedszkolu i tak samo to funkcjonuje jak wyżej opisywanej placówce. Rodzic nie musi codziennie dzwonić do przedszkola o której przyprowadzi dziecko tylko i wyłącznie w sytuacjach odbiegających od godzin na które rodzic podpisał umowę. Ja nie wiem o co tej Pani chodzi to przedszkole idzie jej na rękę pozwalając zadzwonić i zgłosić że dziecko będzie o godz 11 i żeby dla niego naliczono i ugotowano obiad. Jakby przedszkola sumiennie realizowały to co jest w przepisach czyli jak ktoś wcześniej napisał że rodzic ma obowiązek zgłosić tylko i wyłącznie nieobecność dziecka to w przypadku zapominalskich, a co jest nagminne tzn niezgłaszanie nieobecności dzieci, naliczone zostały by odpłatności za obiady tak jakby dziecko było i wtedy taka mamusia zrobiłaby raban dlaczego ona tak dużo płaci za przedszkole przecież dziecko nie chodziło, ale zgłosić nieobecność oczywiście nie pamięta
        • Gość: ojciec Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w IP: *.ip.netia.com.pl 31.01.13, 09:46
          Tylko że po kilku nieobecnościach o których matka nie poinformuje zaraz będzie artykół w gazecie że co to za złodziejstwo że ona musi płacić stawkę żywieniową jak jej dziecko przecież nie chodziło w tych dniach więc i nie jadło. Ten typ tak ma...
    • Gość: bosman nie mam już dzieci w wieku przedszkolnym... IP: *.centertel.pl 08.01.13, 09:31
      więc może sie nie orientuję, dlatego zapytam:
      Czy pani dyrektor przedszkola odlicza od kosztów utrzymania każdorazową nieobecność dziecka? Wątpię, zresztą sprawa jest do sprawdzenia. Jak ktoś wyżej napisał: skoro rodzic nie zgłasza nieobecności dziecka, to znaczy że dziecko przyjdzie! I ta baba jest jak dupa od srania i obowiązana jest obiad naszykować. Dziecko nie przyjdzie, nie zje? - tak też bywa, ale rodzic i tak za to płaci. A jedzonko się nie zmarnuje, już panie przedszkolanki je zagospodarują. Pani łaskawie "odda swoją zupę". Jak to "swoją"? - płaci za wyżywienie czy podżera? Ja bym tę panią rozliczył szczegółowo z kosztów utrzymania przedszkola, sprawdził bym ile to miesięcznie odlicza posiłków w porównaniu z frekwencją dzieci. . Rura by jej natychmiast zmiękła. Bezczelne babsko.
      Do krzykaczy powyżej: przedszkole jest dla dzieci i rodziców a nie na odwrót. Nikt nikomu łachy nie robi.
      • Gość: aliah Re: nie mam już dzieci w wieku przedszkolnym... IP: 195.117.255.* 08.01.13, 10:38
        Odezwal sie ten co wie wszystko. Zgodnie z przepisami w publicznym przedszkolu za każdy dzień nieobecności odlicza się koszty żywienia za każdy dzień nieobecności w przedszkolu. Opłata za kolejny miesiąc będzie miała stosowną korektę. Wątpić to sobie możesz bosmanie. Zanim coś napiszesz wypadałoby to sprawdzić. A tak piszesz nie mając pojęcia o czym piszesz.

        "skoro rodzic nie zgłasza nieobecności dziecka, to znaczy że dzieck o przyjdzie!" weź się człowieku nie ośmieszaj. Taka sytuacja nic nie znaczy. Bo rodzicowi często gęsto nie chce się zgłaszać nieobecności. Byłoby idealnie, gdyby rodzice byli na tyle odpowiedzialni, żeby zgłaszać każdą nieobecność. Ale tak nie jest.

        Pani łaskawie "odda swoją zupę". Jak to "swoją"? - płaci za wyżywienie czy podżera? Czytanie ze zrozumieniem jak widać najlepszą Twoją stroną nie jest :) Mały cytat: "Ja (...) mogę oddać np. swój posiłek, który wykupuję w przedszkolnej kuchni.

        Sam mam dziecko w przedszkolu i wiem, że sprawa posiłków to dla przedszkola niezła łamigłówka, zwłaszcza, że stawka żywieniowa jest dość niska. Przedszkole jest dla dzieci jak najbardziej, ale dorośli nie powinni zachowywać się jak dzieci i skoro dziecko ma przyjść później, to należy wykonać krótki telefon i poinformować o tym. To naprawdę nie jest trudne, a wszystkim ułatwi życie

        • Gość: bosman po pierwsze: IP: *.centertel.pl 08.01.13, 11:11
          napisałem że nie wiem i pytam" - wiec Ty nie rozumiesz co czytasz
          po drugie: cytacik: "Barbara Czołowska, wicedyrektor miejskiego wydziału oświaty. (-) jeśli rodzic nie zgłasza w przedszkolu nieobecności, to powinno ono przygotować posiłki dla dziecka" - "rozumi" aliah? - NIEOBECNOŚCI a nie spóźnienia.
          po trzecie: jeżeli sobie pani dyrektor nie radzi z "łamigłówką" przygotowania posiłków to nie nadaje się na to stanowisko.
          po czwarte: jeżeli nie radzi sobie z rodzicami nie zgłaszającymi nieobecności dzieci to niech prowadzi listę obecności i w przypadku niezgłoszonych obciąża rodziców za posiłki niepotrzebnie przygotowane - jakie to proste. Trzeba tylko chcieć, ale to wymaga pracy, niestety.
          po piąte: coś się aliah nie odnosi do rozliczeń faktycznie przygotowanych posiłków - czyżby kierował(a) przedszkolem i było mu(jej) to nie w smak?
          po szóste: chciałbym zobaczyć ten "kwit" który potwierdza wykupienie "zupy" przez panią przedszkolankę :-)
          Nie przeczę, że rodzic powinien uprzedzić o nieobecności, ale skoro tego nie zrobił nie widzę najmniejszego powodu uprzedzić go przy najbliższym spotkaniu, np. podczas odbierania dziecka, że będzie obciążony kosztami własnie z tego powodu. Nie musi osobiście pani dyrektor, wystarczy opiekunka grupy, do tego nie trzeba specjalnych uprawnień. No ale łatwizna to łatwizna.
          "Skoro dziecko ma przyjść później, to należy wykonać krótki telefon i poinformować o tym. To naprawdę nie jest trudne, a wszystkim ułatwi życie" - niewątpliwie, ale jak sam(a) zauważyłeś(aś) rodzice tego nie robią, ale nie muszą. Gdy dziecko w ogóle nie przyjdzie niech płacą. Gdy rodzic zapłaci raz i drugi to się nauczy.
          Czy aliah zrozumiał(a) czy jeszcze coś wyjaśnić?
          • Gość: aliah Re: po pierwsze: IP: 195.117.255.* 08.01.13, 13:50
            "nie wiem i pytam" - takie pytania to w Twoich ustach twierdzenia graniczące z pewnością :) Przedszkole nie ma prawa karać za cokolwiek. Dziecko nie przychodzi i przedszkole ponosi koszt, a że dziecko nie pojawiło się, to w przyszłym miesiącu rodzice poniosą niższe koszty (cierpi na tym przedszkole ponosząc niepotrzebne koszty, które można przeznaczyć na coś innego). Nie może sobie od tak obciążyć rodziców dodatkowymi kosztami. "Rozumi" bosman? Takie proste rozwiązania niestety nie wchodzą w grę. Przedszkole co najwyżej może doliczyć odsetki ustawowe za nieterminowe wpłaty, bądź obciążyć rodzica dodatkowymi kosztami z tytułu pobytu dziecka w przedszkolu dłużej niż jest to w umowie (w przedszkolu mojego dziecka tego się niestety nie przestrzega). Nie mam nic wspólnego z oświatą, oprócz bycia rodzicem. Twoje wywody w większości to pobożne życzenia niewiele mające wspólnego z rzeczywistością. Wielu rodziców w dużej mierze leci sobie w kulki zachowując się jak małe dzieci zapominając o swoich obowiązkach, a pamiętając jedynie o swoich prawach. Najłatwiej jest dostrzec jedną stronę problemu. Ta bohaterka artykułu idealnie wpisuje się w to wszystko. Najważniejsza jest ona i jej dziecko. Cała reszta się nie liczy. Jak jej tak zależy na elastycznym podejściu to trzeba było zainwestować w prywatne przedszkole. Państwowe działa jak działa i oddając tam dziecko "widziały gały co brały"
            • Gość: bosman rozumiem aliah, że... IP: *.dynamic.lte.plus.pl 08.01.13, 21:30
              Twoje dziecko nie jest dla Ciebie najważniejsze? Reszta Twoich wywodów to demagogia. Skończyłem
    • longina09 Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w 08.01.13, 11:10
      Właśnie! Nie miała minuty na to, żeby powiadomić panie w przedszkolu o spóźnieniu, ale miała mnóstwo czasu na telefon do redakcji i opisanie całej sprawy. Mam nadzieję, że teraz nie oczekuje, że będzie bardzo lubiana w tym przedszkolu? Szkoda, że nawet przez chwilę nie pomyślała, że po drugiej stronie siedzi człowiek, niekoniecznie wróg i że najprościej jest porozmawiać z nim i ustalić system powiadamiania o spóźnieniach. W ten sposób tryumfalnie załatwia się jedną sprawę, ale grzebie się szanse na porozumienie i dobre relacje. Jedno ta pani umie dobrze: palić za sobą mosty. Nadmieniam, że miałam identyczną sytuację zawodową, ale po prostu dzwoniłam do przedszkola i informowałam. Do tego naprawdę nie jest potrzebny redaktor GW, tylko odrobina dobrej woli i szacunku dla drugiej osoby.
      • Gość: Jola Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w IP: *.ip.netia.com.pl 08.01.13, 12:01
        Proszę pani
        jakby Pani się poczuła przyprowadzając dziecko i słysząc, że nie dostanie dzisiaj obiadu. Mama pytała co więc ma zrobić ale nie usłyszała żadnej odpowiedzi oprócz tej powyżej. Perspektywa pozostawienia dziecka do 17 bez obiadu nie jest optymistyczna a wczoraj w tym przedszkolu była na obiad potrawka.
        Co do lubienia? Dziecko to dziecko - nie ma nic do świata dorosłych, nie wyobrażam sobie aby przedszkole zaczęło je traktować inaczej
        a media są po to by pewne rzeczy pokazywać gdy inni chca je zamieść pod dywan.
        Stanowisko Wydziału Oświaty w Lublinie (dyr. Czołowska ma pieczę nad przedszkolami) jest chyba jasne i mam nadzieję, że czytelne również dla dyrektorki przedszkola.
        • Gość: bosman pani longina straszy... IP: *.centertel.pl 08.01.13, 12:26
          że jak matka dziecka poskarży się na niestosowność zachowania przedszkolanki, to "pali za sobą mosty" - typowe straszenie urzędasa. Święte krowy, którym nie wolno zwrócić uwagi bo mają "waaaaadzę". W dupach się im poprzewracało. W pełni się z Panią zgadzam Pani Jolu.
          • Gość: aliah Re: pani longina straszy... IP: 195.117.255.* 08.01.13, 13:56
            W dupach to się poprzewracało rodzicom. Z własnej wygody/lenistwa mają w dupie dobro dziecka. Dziecko chodzi do przedszkola w godzinach dostosowanych jedynie do mamusi, a nie do programu przedszkolnego. Tam bosmanie realizuje się program oświatowy - w konkretnych godzinach, ale mamusia ma swoje widzimisię i będzie prowadzać dziecko jak się jej podoba i wszyscy inni mają się do tego zastosować. Wystarczyło porozmawiać z kimś, wyjaśnić co i jak. Z ludźmi się można dogadać. No ale najlepiej pokazać się "jaka to jestem pokrzywdzona" i lecieć na skargę do pismaka.
        • jacekr_2 Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w 08.01.13, 14:44
          słuchaj no pierd.....a babo bo inaczej nie można tego nazwać:
          z przedszkolem podpisuje się umowę w której jest wszystko co i jak napisane, i to nie jest widzi mi się dyrektorki tylkowymóg Rady Miasta
          musza rozliczać się ze wszystkiego i nie marnować pieniędzy bo zaraz jest kontrola pomyśl jakbyś sama była taka dyrektorką a nie durnoty opowiadasz
        • Gość: rodzic Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w IP: *.nplay.net.pl 08.01.13, 20:38
          Droga Pani Jolu ciekawa jestem czy będzie to jasne jak przyjdzie do zapłaty , bo jeśli miała Pani problem z zadzwonieniem do przedszkola raz to czy będzie Pani pamiętać żeby zgłosić każdą nieobecność?Myślę że wtedy będzie problem że przedszkole za dużo naliczy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Mam dwójkę dzieci które chodzą do przedszkola , te praktyki stosowane od lat się sprawdzają .Gdy idę na badania z dzieckiem to porostu dzwonię że będę później i wiem że nikomu nie utrudnię pracy ale też mam świadomość że po powrocie z przychodni dziecko zje ciepły posiłek. A TAK NAPRAWDĘ TO DLA KAŻDEGO RODZICA NAJWAŻNIEJSZE JEST DOBRO NASZEJ POCIECHY ,mam jeszcze pytanie czy zapytała pani po południu czy dziecko dostało ten posiłek ,bo jakoś nic nie wspomina się o tym, a to w tym wszystkim jest bardzo ważne jak zakończyła się ta sprawa a może też pani zapomniała zapytać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Jola Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w IP: *.ip.netia.com.pl 08.01.13, 21:45
            nie jestem mamą tego dziecka. A szkoda, bo ja inaczej załatwiłabym ten problem.
            Pracuję w oświacie, przedszkola znam od podszewki. znam prawo oświatowe, przeanalizowałam umowę z tego przedszkola - należy zgłaszać nieobecnosci - napisane tam jest.
            Tu jest ewidentne przekroczenie uprawnień wobec rodzica

            A przedszkola publiczne nie zawsze muszą być gorsze (myślę tu o elastyczności, indywidualizacji) od prywatnych, znam wiele wspaniałych publicznych placówek przedszkolnych ale przedszkole nr 5 do nich nie należy.
            Z pozdrowieniami dla wszystkich - Jola
            • den-ver58 Re: Kara za spóźnienie: dziecko nie zje obiadu w 08.01.13, 23:43
              oj tak przedszkole nr 5 do nich nie należy. elastyczność???? indywidualność?????zapomnij. tam z podejściem do rodzica jakby czas sie zatrzymał w miejscu jakies 30 lat temu. i obraza jak któreś zwrócisz uwagę na jakieś rozwiązanie. straszne.
              • Gość: mama przedszkolaka Re: przypadkiem zaslyszane....podczas spaceru IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.13, 01:56
                Czy osoba nie zwiazana absolutnie niczym z przedszkolem /emerytka /,a jedynie mieszkajaca w jego poblizu, moze sie stolowac w nim /tylko obiady / . Kilka pan emerytek codziennie przemyka do przedszkola na obiadek,a po nim odpoczywa na laweczkach lub spaceruje wsrod zieleni miedzy pobliskimi blokami . Z rozmow prowadzonych nie szeptem, wynikalo ,ze mieszkaja same w domu i nie chce sie im stac przy garach i gotowac tylko dla siebie , szczegolnie latem /przedszkole publiczne /??????????
                • Gość: Jola Re: przypadkiem zaslyszane....podczas spaceru IP: *.ip.netia.com.pl 09.01.13, 06:13
                  Zasady korzystania ze stołówek w placówkach oświatowych, reguluje zapis ustawy o systemie oświaty: Art. 67a. 1. W celu zapewnienia prawidłowej realizacji zadań opiekuńczych, w szczególności wspierania prawidłowego rozwoju uczniów, szkoła może zorganizować stołówkę.
                  2. Korzystanie z posiłków w stołówce szkolnej jest odpłatne.
                  3. Warunki korzystania ze stołówki szkolnej, w tym wysokość opłat za posiłki, ustala dyrektor szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym szkołę.
                  4. Do opłat wnoszonych za korzystanie przez uczniów z posiłku w stołówce szkolnej, o których mowa w ust. 3, nie wlicza się wynagrodzeń pracowników i składek naliczanych od tych wynagrodzeń oraz kosztów utrzymania stołówki.


                  co oznacza, ze czasami np. organ prowadzący (czyli miasto Lublin) może ustalić z dyrektorem przedszkola, ze będzie on wydawał obiady socjalne, finansowane przez ośrodek pomocy społecznej. Mogą być dla różnych osób.
                  Innej możliwości nie ma, ponieważ placówki oświatowe nie płacą VAT i nie mogą sprzedawać tych obiadów nikomu innemu oprócz uczniów (cena tylko wsad do kotła) i pracowników (wszystkie koszty).
                  Może też być, ze stołówkę prowadzi ajent i wtedy sprzedaż jak najbardziej na miejscu jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka