oora 07.06.13, 07:03 Szanowny panie kostecki nie wiem czy pan wie o tym ze z systemem jeszcze nikt nie wygrał , oni wychodzą z założenia ze płacz i płac , a ponadto jak jest to w znanej reklamie ze duży może wiecej , pozdrawam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: karol Re: Zniszczył auto na ekspresówce. Policjant? Zab IP: *.ae1x367.dibhala.lubman.net.pl 07.06.13, 08:06 Czy jest w redakcji ktoś, kto potrafi po polsku opisać całą tą sytuację? Słowotok godny podziwu, jak to że "słupek wytoczył się pod koła", ale mnie interesuje dlaczego mu zabrali dowód rejestracyjny? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Dowód rejestracyjny... 07.06.13, 09:05 ...policja ma obowiązek odebrać w każdym przypadku, w którym samochód po zdarzeniu drogowym nie spełnia "warunków technicznych". Jednym z nich jest posiadanie lusterka zewnętrznego. Tak więc dowód musieli odebrać, z definicji i o to kierowca pretensji mieć nie może (z resztą - wystarczy pęknięta obudowa kierunkowskazu po "obcierce" i już często zabiorą, bo boją się, że "nie dopełnią obowiązków służbowych"). Ale kuriozalne jest karanie kierowcy, nawet naganą. Bo ukaranie kierowcy to obarczenie go winą za spowodowanie zdarzenia. A to wyłącza odpowiedzialność innych (w tym patałacha z ciężarówki i umielców, którzy stawiali słupki). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.13, 10:39 Niestety, ale policja miała rację. Jeśli samochód jest niesprawny wskutek uszkodzenia, z jakiejkolwiek przyczyny, to przegląd techniczny zostaje unieważniony i musi być wykonany ponownie po naprawie. Policja powinna po prostu wbijać do dowodu rejestracyjnego pieczątkę ''USZKODZENIE WYPADKOWE" i dokonywać odpowiedniego wpisu w bazie danych CEPiK. Karę powinien ponieść kierownik budowy wykonawcy robót drogowych z powodu niebezpiecznego oznakowania drogi. Swoją drogą, ciekawe, czy w miejscu wykonywania robót postawiono tymczasowy znak ograniczenia prędkości. W treści artykułu użyto słowa "karta wozu". Tego dokumentu nie wolno ze sobą wozić. Należy go przechowywać w domu w bezpiecznym miejscu. Wpisów w karcie wozu dokonuje wydział komunikacji urzędu gminy z powodu zmiany właściciela, wydania nowych tablic rejestracyjnych, poważnej przeróbki pojazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.13, 10:50 W niektórych krajach policja po prostu zdejmuje tablice rejestracyjne z niesprawnego samochodu. W Polsce zdarzają się ogłoszenia sprzedaży samochodu z tekstem "rozbity i zarejestrowany". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.gemini.net.pl 07.06.13, 10:46 qqbek napisał: > Ale kuriozalne jest karanie kierowcy, nawet naganą. > Bo ukaranie kierowcy to obarczenie go winą za spowodowanie zdarzenia. > A to wyłącza odpowiedzialność innych (w tym patałacha z ciężarówki i umielców, > którzy stawiali słupki). To oczywista nieprawda. W prawie wykroczeń każdy odpowiada za siebie - za własne naruszenie przepisów. To, że za wykroczenie X został ukarany jeden sprawca w żaden sposób nie wyłącza odpowiedzialności innej osoby za wykroczenie Y. Wcale nie tak rzadko zdarza się, że np. przy kolizji karani są dwaj uczestnicy ruchu - każdy za własne naruszenie przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.13, 10:52 Tutaj jedynym winnym jest kierownik budowy firmy realizującej roboty drogowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.gemini.net.pl 07.06.13, 10:54 Nie mamy w ogóle żadnych podstaw do twierdzenia, że tak było. Ciekawa zależność - im ktoś mniej wie o sprawie tym bardziej stanowczo się wypowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.13, 11:03 Z treści artykułu wynika, że ford uległ uszkodzeniu uniemożliwiającemu bezpieczną jazdę. Musi zostać naprawiony, aby został ponownie dopuszczony do ruchu. Koszty naprawy i dodatkowego badania technicznego zostaną pokryte z odpowiedzialności deliktowej firmy wykonującej roboty drogowe. Taka firma musi posiadać odpowiednie ubezpieczenie, co jest warunkiem przystąpienia do realizacji robót z przetargu publicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.gemini.net.pl 07.06.13, 11:38 Odpowiedzialność deliktowa jest odpowiedzialnością cywilną. Odpowiedzialność za wykroczenie to odpowiedzialność za wykroczenie. Do tego, by orzec, czy rzeczywiście wykonawca robót poniesie odpowiedzialność potrzeba znacznie więcej, niż strzępy wersji jednej strony zaprezentowane w notatce prasowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.13, 11:43 Zgadza się. Odpowiedzialność za wykroczenie poniesie najprawdopodobniej kierownik budowy. Odpowiedzialność deliktową firma drogowa. Jeśli gdzieś są wykonywane roboty budowlane, to odpowiedzialność za wszystko, co stanie się na terenie budowy, ponosi wykonawca robót. Prawo budowlane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.gemini.net.pl 07.06.13, 11:47 Gość portalu: gosciu napisał(a): > Zgadza się. Odpowiedzialność za wykroczenie poniesie najprawdopodobniej kierown > ik budowy. Jeśli popełnił takowe. Na razie poniósł kierujący, który wjechał w słupek. > Odpowiedzialność deliktową firma drogowa. > Jeśli gdzieś są wykonywane roboty budowlane, to odpowiedzialność za wszystko, c > o stanie się na terenie budowy, ponosi wykonawca robót. Prawo budowlane. Niezupełnie. Za wszystko, co daje podstawy do ponoszenia odpowiedzialności deliktowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.13, 12:57 Czyn zabroniony można popełnić nie tylko przez działanie ale też przez zaniechanie obowiązkowych działań. Tutaj kara nastąpiła w trybie nakazowym. Przysługuje sprzeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.gemini.net.pl 07.06.13, 13:05 Gość portalu: gosciu napisał(a): > Czyn zabroniony można popełnić nie tylko przez działanie ale też przez zaniecha > nie obowiązkowych działań. Bez wątpienia. > Tutaj kara nastąpiła w trybie nakazowym. Przysługuje sprzeciw. Bez wątpienia. W razie wniesienia sprzeciwu, sprawa będzie rozpoznana na ogólnych zasadach. Natomiast o tym, żeby przeciwko kierownikowi ktoś miał wnosić jakiś wniosek o ukaranie - na razie jakoś nic bliżej nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Kostecki Re: Dowód rejestracyjny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.13, 16:52 Dziękuję za Pana komentarz. Artykuł przedstawia jedynie szczątkowe informacje dotyczące tego zdarzenia no i niestety został również przedstawiony w niezbyt zrozumiały i jednoznaczny sposób. Po Pańskiej wypowiedzi wnioskować można, że jest Pan znawcą tego typu tematyki. Jeśli istnieje taka możliwość z miła chęcią skorzystałbym z Pana wiedzy w celu rozwiązania mojego problemu. Proszę o odpowiedź w tym temacie w celu ewentualnej wymiany kontaktów. Z poważaniem Marian Kostecki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Zniszczył auto na ekspresówce. Policjant? Zab IP: *.gemini.net.pl 07.06.13, 09:45 Gość portalu: karol napisał(a): > Czy jest w redakcji ktoś, kto potrafi po polsku opisać całą tą sytuację? > Słowotok godny podziwu, jak to że "słupek wytoczył się pod koła", ale mnie inte > resuje dlaczego mu zabrali dowód rejestracyjny? Bo pojazd nie nadawał się do jazdy. To akurat wyraźnie napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Zniszczył auto na ekspresówce. Policjant? Zab IP: *.ae1x367.dibhala.lubman.net.pl 07.06.13, 09:54 - Powód zatrzymania dowodu auta dotyczył jego stanu technicznego, który nie uległ zmianie z chwilą umieszczenia samochodu na lawecie - wyjaśnił mu komendant. dziennikarski bełkot, bezmyślne cytowanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Zniszczył auto na ekspresówce. Policjant? Zab IP: *.gemini.net.pl 07.06.13, 09:58 Gość portalu: karol napisał(a): > - Powód zatrzymania dowodu auta dotyczył jego stanu technicznego, który nie ule > gł zmianie z chwilą umieszczenia samochodu na lawecie No właśnie. Czego nie rozumiesz? Samochód był sprawny a przestał być, bo go wciągnięto na lawetę? Tłumaczenie oczywistości to dla Ciebie "bełkot"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Zniszczył auto na ekspresówce. Policjant? Zab IP: *.ae1x367.dibhala.lubman.net.pl 07.06.13, 10:49 Samochód był sprawny a przestał być, bo go wci > ągnięto na lawetę? Tłumaczenie oczywistości to dla Ciebie "bełkot"? oczywiście, że bełkot idąc tokiem rozumowania durnego pismaka, można wysnuć wniosek, że stan techniczny pojazdu POWINIEN ulec zmianie po wciągnięciu go na lawetę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l przedziwna logika IP: *.gemini.net.pl 07.06.13, 10:53 Stwierdzając "nie masz racji twierdząc, że stał się niesprawny po wciągnięciu na lawetę" ktoś wyraża przekonanie, że wciągnięcie na lawetę z zasady poprawia stan techniczny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej.filipowicz Prawem kaduka, a raczej POwiuka IP: 89.167.0.* 07.06.13, 21:06 Gość portalu: karol napisał(a): > Czy jest w redakcji ktoś, kto potrafi po polsku opisać całą tą sytuację? > Słowotok godny podziwu, jak to że "słupek wytoczył się pod koła", ale mnie inte > resuje dlaczego mu zabrali dowód rejestracyjny? Nie życząc w żadnym wypadku - podstawa do ukarania była taka sama z jaką wkrótce przyjdzie do Ciebie komornik z nakazem zajęcia nieruchomości. Gazeta opisze to dokładnie tak jak opisała samopodpalenie 56 latki, mieszkanki jednej z podlubelskiej wsi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoko a niby dorosły człowiek ...... oj panie Kostecki IP: *.ennet.pl 07.06.13, 08:12 tak jak byś sie pan wczoraj urodził Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkaniec_swiatow Odcinek Lublin-Piaski nie jest ekspresówką 07.06.13, 08:24 Odcinek Lublin-Piaski żadną ekspresówką nie jest i nie będzie. To jest tylko przyśpieszona droga miejska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż. Mamoń Re: Odcinek Lublin-Piaski nie jest ekspresówką IP: *.nplay.net.pl 07.06.13, 10:28 Panie kolego, czym się według pana różni expresówka od drogi Lublin - Piaski. Proszę podać definicję i udowodnić, że ta droga nie spełnia wymogów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: troll_hunter Re: Odcinek Lublin-Piaski nie jest ekspresówką IP: 79.97.165.* 07.06.13, 11:42 nie karmić trolla... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kepi Niby "śledczy" IP: 79.141.160.* 07.06.13, 08:55 Dobry przykład na idiotyzmy machiny prano-administracyjnej. Niestety, autorem jest Karolek A. (może jego nazwisko jest chronione ustawą, nie wiem? ;-) Karolek A. opisuje sytuację, w której po kolei, policjant, komendant (jego wyjaśnienie powodu zabrania dowodu rej. jest genialne:---) oraz sędzia zrobili z siebie idiotów podejmowanymi decyzjami. Ich nazwiska, wizerunek itd. z całą pewnością, jako osób publicznych, wykonujących obowiązki nie jest chroniony. Ale Karolek A. udaje, że nie wie kim byli policjanci, jak nazywa się komendant, jak nazywa się sędzia. A to oni powinni być głównymi bohaterami artykułu. Kumple by się z nich ponabijali, łacha podarli z ich "Miś"--owej głupoty to na przyszłość byliby trochę rozważniejsi przy podejmowaniu decyzji. A jak jest? A tak, że się teraz nabijają z kierowcy, którego nazwisko oczywiście Karolek A. podał dokładnie. No ale tak to jest, jak prawie-dziennikarz, który kreuje się na śledczego i jest tak odważny, że nawet faszystów ściga na okrągło, tak w rzeczywistości nie ma jaj, by podać nazwiska osób publicznych, które w tej historii są "idiot-bohaterami". Odpowiedz Link Zgłoś
karolsledczy Re: Niby "śledczy" 07.06.13, 09:22 Bo to taki pseudo śledczy. Chroni swoich informatorów, bez nich nie umiałby o niczym napisać a tak to transakcja wiązana. Pisze bzdury, mami oczy czytelników, zastanawiam się dlaczego większość tego nie zauważa. Odpowiedz Link Zgłoś
ad2009 Zniszczył auto na ekspresówce. Policjant? Zabra... 07.06.13, 11:08 OPj naiwny, naiwny Dziecko w kwiecie lat... Internetu nie ma? Gazet nie czyta? Nie wie co sie dzieje? Wzywa policję drogową bo JEGO zdaniem... Udowodnili mu (i reszcie) po raz kolejny, kto ma rację... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cX zasada numer jeden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.13, 19:05 zasada numer jeden: milicję omija się z daleka. Z milicją nie wygrasz, nigdy. 60 lat ma na karku i jeszcze tego nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Zniszczył auto na ekspresówce. Policjant? Zabra... 08.06.13, 22:35 Powinien był dostać mandat za niedostosowanie prędkości do warunków. Gdyby jechał wolniej, nic by się nie stało. :))) Odpowiedz Link Zgłoś