Dodaj do ulubionych

"I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś...

04.07.13, 21:15
- Wchodzę raz do jej pokoju i się pytam: tu nad drzwiami wisiał krzyżyk, gdzie on jest? A ona mi na to, że nie jest wyznawcą religii rzymskokatolickiej! Wyrzuciła go! Też bym wyrzucił. ;)
Obserwuj wątek
    • rydzulek "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 04.07.13, 21:37
      Ależ studencie drogi, zyj sobie, baw sie, tylko daj życ innym. Zwykle mieszkasz w bloku, gdzie mieszkaja inni ludzie, tylko raczysz tego drobnego faktu nie zauważać. Katujesz swoich sąsiadów dudniącą, lomocącą muzyka, a wystarczy wyłączyć basy, by szkło w witrynie dwa pietra wyżej przestało podskakiwać, a sąsiad trzy piętra wyzej mogł usłyszeć wlasny telewizor. Często wracasz póznym wieczorem do domu, prowadząc dyskusję na klatce schodowej tak, że słyszy Cie znakomita częśc lokatorów, wlasnie wybudzonych ze snu twym glośnym wywodem, rechotem, czy czymś tam jeszcze. Odwiedzajace Ciię panny galopują po schodach w szpilach i z piskiem, niezaleznie od pory dnia, wieczora czy nocy. Wierz mi, że wredna sasiadka nie będzie Cię nachodzic, jesli uszanujesz jej prawo do spokoju w JEJ WŁASNYM DOMU, który, w przeciwieństwie do ciebie nabyła za swoje własne pieniądze raz na zawsze i w przeciwieństwie do ciebie nie wyniesie sie z niego, bo jej sasiedztwo nie pasuje. Nie mam nic przeciw studentom- młodość ma swoje prawa, jednakowoz ja- Twoja sąsiadka mam je również. Szanujmy siebie nawzajem, a nie będzie potrzeby sobaczyc na siebie na fejsiiku. W przeciwnym razie być moze studencie, przeczytasz o sobie na facebook-u na fanpag-u "Chce sie odegrać na studencie, który zatruwa mi błogi spokój w moim wlasnym domku". Wierz mi, na dluższą metę nie będzie to powód do dumy..........
      • Gość: pol Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: 62.29.248.* 05.07.13, 11:30
        Pisze Pani jakby studenci byli tylko mężczyznami (do których przychodzą panienki). "Studenci" to także "studentki"
        • Gość: Aga Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.devs.futuro.pl 05.07.13, 14:17
          na zachodzie problem rozwiazaly..campusy-generalnie kazdy student tam mieszka
          • Gość: wynajmujący student = gnój w mieszkaniu, smród i melina IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.13, 11:29
            ja wypierd*liłem kolejne dwie ekipy w ciagu ostatnich dwóch lat

            syf taki, że szczotką drucianą trzeba zdrapywać

            libacje alkoholowe, wrzaski nachlanych przyglupow i pyskowanie do sąsiadów

            dewastacja sprzętów

            tak to jest jak na studia wpuszcza się bez egzaminów elitę z 90 IQ

            roszczeniowa banda ćwoków wychodowanych na teleturniejach

            wieczne problemy z pieniedzmi "musze pojechac do domu po pieniadze" bo przepi*rdola na gorzałę, dragi i srajfony


            teraz mam gościa po zawodówce, grzeczny, spokojny - pracuje, smieje sie z bezrobotnych filozofów, płaci regularnie i zaprzyjaźnił sie już z sasiadami


            chcesz mieć mieszkanie do remontu co dwa lata, wymiane sprzetow i gwarantowana nienawisc sasiadow - wynajmij studentom i sponsoruj to robactwo
            • Gość: rid Re: student = gnój w mieszkaniu, smród i melina IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.13, 20:15
              Dałbym Ci plusa, ale tutaj się nie da ;). Święte słowa.
            • xelene Re: student = gnój w mieszkaniu, smród i melina 07.07.13, 09:11
              do momentu jak ten sYmpatyczny pan nagle nie stwierdzi ze nie ma juz pieniedzy i nie zamierza sie wyprowadzic bo zamieszkala z nim zona w ciazy.
              • Gość: wynajmujacy odciecie mediów + demontaz stolarki mowi ci to coś IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.13, 16:49
                petarde w łapie tez mam taką, ze jeszcze nie zdazylo mi sie zeby ktos wstal o wlasnych siłach

                dziekuje za uwage
        • Gość: m Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.13, 15:31
          Dlaczego koleżanki nie mogą odwiedzić studentki? Chyba jeszcze więcej ich po schodach biega w babskich składach.
      • Gość: sąsiadka Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.07.13, 15:22
        Cudny tekst. Podpisuję się rękami i nogami. Od 12 lat mam za ścianą sąsiadów- studentów. Zwykle przy okazji pierwszej, drugiej i trzeciej imprezy w środku tygodnia grzecznie przypominam, że blok to nie akademik- mieszkają tu ludzie starsi i rodziny z małymi dziećmi. Po kolejnej nieprzespanej nocy dzwonię do właściciela- nawet o 2 nad ranem (jak chce zarabiać to nie moim kosztem, więc niech reaguje) a potem to już wzywam policję. Jak jest na zabawie 10 osób i każda zapłaci 200 zł (zwykle nie chcą wniosku do sądu grodzkiego ;)) to w końcu mam święty spokój. A w sobotę wystarczy, że przyjdą i uprzedzą o imprezie (ja tak robiłam to sąsiedzi mi życzyli miłej zabawy i się nie wtrącali) i mają mnie z głowy (w końcu kiedy mają się bawić jak nie teraz?).
        • Gość: miś Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.07.13, 12:29
          No to znaczy że nigdy policji nie wzywałaś.
          • Gość: miś Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.07.13, 12:35
            Kiedyś mieszkałam w mieszkaniu które wyglądało tak jak by właścicielka wyszła własnie po zakupy na chwilę, bo na pewno nie ze śmieciami. Pełno tandeciarskich bibelotów - łapaczy kurzu, koszyczków, pojemników z jej drobiazgami. Szczotki do włosów, grzebienie, spinki, koraliki i sama nie wiem co jeszcze. do tego pozostawione ubrania, gacie, staniki poupychane w każdym kącie.
            Kobieta od lat mieszkała w UK.
            Ale to młody student byłam i głupi.
        • Gość: Antoni Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.13, 21:28
          > [...] zwykle nie chcą wniosku do sądu grodzkiego

          Jak następnym razem będziesz zmyślać historyjki, to sprawdź, czy na pewno jeszcze istnieją sądy grodzkie :D
          • Gość: tralalala Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.07.13, 00:27
            Istnieją, zastapiły kolegia d/s wykroczeń.
            • schyderca Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł 15.07.13, 14:29
              Gość portalu: tralalala napisał(a):

              > Istnieją, zastapiły kolegia d/s wykroczeń.

              Nie ma Sądów Grodzkich. Nazwa "sąd grodzki" to potoczne określenie Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego
              • pornofan-xxx Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł 16.09.13, 18:14
                Już dawno nie ma i takich wydziałów. Sprawy o wykroczenie rozpatruje normalnie sędzia z tego samego zwykle wydziału co przestępstwa (chyba że w dużych sądach są wydziały karne specjalnie do wykroczeń) tyle że w składzie jednoosobowym.
        • Gość: no ja Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.07.13, 20:46
          do zabawy wymyślono dyskoteki, kawiarnie i takie tam. Blokowisko to sypialnie i tyle w temacie. Pozwólcie ludziom po pracy odpocząć, wyspać się ludziom chorym, starszym i dzieciom.
      • split-fire Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł 06.07.13, 14:10
        Wyłączyć basy?? To co to za muzyka??
    • micro5 "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 04.07.13, 22:16
      wszedłem do mieszkania które wynajmowali studenci I roku Politechniki i niby porządek,w pokojach poza powyrywanym gniazdkami a w kuchni bateria butelek po wódce około 1000 i super bateria butelek po piwie na wszystkich szafkach , i oknie oraz za szafkami około 400 widać dobre przykłady mają na swojej uczelni
      • Gość: leonss Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.icpnet.pl 04.07.13, 22:40
        studenci trochę pokory w wynajmowaniu mieszkań to wy jesteście sublokatorami i należy zachowywać się stosownie tak jak właściciele domu.
        • Gość: studentka Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.lublin.mm.pl 05.07.13, 11:32
          Problem w tym, że nie zawsze właściciele domu zachowują się stosownie.
          • Gość: ja Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.dfri.se 05.07.13, 11:36
            Jak ci się nie podoba stancja, to poszukaj sobie lepszej, ja niestety mieszkam gdzie mieszkam i sąsiadów - studentów wymienić nie mogę. Też nie podobają mi się wrzaski, imprezowanie do białego rana, syf i burdel.
          • Gość: maupa Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.dynamic.mm.pl 07.07.13, 23:03
            Święte słowa. Wynajmowałam mieszkanie z - wtedy jeszcze - partnerem w czasie studiów. Fakt, właściciela nie widzieliśmy nigdy na oczy (kontakt tylko via email i telefon), a na podpisanie umowy i rozliczenie mieszkania przyszła jego matka i brat, ale sam zaproponował umowę, która była dla nas korzystna (np. klauzula o tym, że wynajmujący nie ponosi odpowiedzialności za naturalne uszkodzenia wynikające z codziennego użytkowania mieszkania; w naszym przypadku nie płaciliśmy z kaucji za lekko obitą odkurzaczem ścianę) i ze wszystkiego się z nami uczciwie rozliczył. Nigdy(!!!) nie mieliśmy wizyty w celu sprawdzenia mieszkania, nigdy nikt nas nie nękał. Mieszkaliśmy tam grubo ponad rok i okropnie szkoda było się stamtąd wyprowadzać. Po swoich znajomych wiem, jak bardzo upierdliwi i nieuczciwi potrafią być właściciele, którzy czują władzę nad wynajmującymi i uwielbiają ją wykorzystywać. Już nie pomnę jawnych kłamstw w ogłoszeniach i ukrywania przed oglądającymi np. wad mebli, by potem oskarżyć ich o zniszczenie mienia... Część studentów to jak ze stodoły wypuszczona, ale właściciele to częściej straszne szuje (co widać w "artykule").
      • Gość: Drogawoda Kraków - Wieczysta. Zuzanna K. IP: *.143.pxs.pl 05.07.13, 08:18
        Odradzam wynajmowanie mieszkania od Zuzanny K. (wdowy po smoleńszczyku).
      • Gość: zyzio Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.srv.volvo.com 05.07.13, 13:18
        obecnie pracuję jako inżynier i firma mi wynajmuje mieszkanie. Jeśli właściciel by do niego wszedł bez zezwolenia, to od razu by stracił zarobek, być może nawet w sądzie wylądował. Ale studentowi, to można grzebać po szafkach
        • Gość: Leon Zawodowiec Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.shulgin.dc1.nl.tor.exit.node.qwertyoruiop.com 05.07.13, 13:44
          A ja obecnie pracuję jako prezes zarządu i firma kupiła mi na własność kilka apartamentów i wynajmuje firmę ochroniarską.
        • Gość: miś Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.07.13, 12:27
          Z moja panią właścicielką mieliśmy spisaną umowę ze może do mieszkania wejść raz w miesięcy w obecności mieszkańców z wcześniejszym uprzedzeniem.
          Pani właścicielka jest prostą robotnicą ale szacunek do ludzi ma.
      • Gość: znamsprawę Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.13, 11:40
        A w lodówce chłodziło się jeszcze 6000 butelek. A potem donieśli w siatach jeszcze 22000. I koleżanki zaprosili, a każda w kieszeni miała 500 butelek. A tych koleżanek było 400.
        • ogionek Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł 08.07.13, 09:31
          Zapomniałeś jeszcze 1000 atletów z kotletami;)
    • qqbek Przez pięć lat wynajmowałem "swoje" mieszkanie... 04.07.13, 22:29
      ...a właściwie, to na zlecenie członka rodziny zajmowałem się doglądaniem mieszkania i poborem opłat.
      Studenci narzekający na cokolwiek, zanim zaczną wybrzydzać, powinni popatrzeć po sobie, po kolegach i koleżankach z roku, którzy mają "fajnego najemcę" (bo przecież nikt mu nie powie z byłych sąsiadów, że balkon piętro niżej zarzygali, że impreza w środku tygodnia trwała tylko do 4 rano i w dupie mieli to, że piętro wyżej jest małe dziecko, właściciel też tak prędko nie dojdzie, że z wierzchu "cacy" a w środku syf... a to brązowe z kuchni, to nie zaciek od sąsiadów, który chciał już zgłaszać ubezpieczycielowi, tylko plama z kawy [na suficie, o dość regularnych kształtach]).
      A to było prawie 10 lat temu... teraz jeszcze gorszą dzicz na uczelnie przyjmują.

      Zaraz będzie rok, jak moje mieszkanie stoi puste. Mniej niż 500m od granicy Miasteczka Akademickiego. Wolę już sprzedać, przez ten czas ponosząc koszty opłat, niż piekło sąsiadom urządzać.
    • jefflebovsky Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? 04.07.13, 22:51
      Z drugiej strony, normą jest:
      1. uciekanie studentów bez zapłaty w czerwcu-klucz w skrzynce i cześć,
      2. waletowanie - wynajmują dwie osoby a mieszka pięć,
      3. numer na brata - wprowadza się pani z "bratem", brat okazuje się alfonsem,
      4. dewastacje i kradzieże,
      5. głupota lub draństwo - podpaski zapychające rury kanalizacji.

      i jeszcze kilka innych rzeczy...
      • Gość: qtas Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.13, 01:44
        Właśnie tak, beznadziejny prowokacyjny "artykulik".
        Dno. I studenci, i autorzyny :)
        • Gość: pin Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? IP: 10.20.70.* 05.07.13, 10:56
          Haha co za argumenty!

          Umowę się spisuje barany. A wy na lewo wszystko robicie i jeszcze macie czelność narzekać. Lament, że złodziej złodzieja okrada :D

          PS. do waszej wiadomości, mieszkałem na kilku stancjach, teraz mam własne mieszkanie.
          • schyderca Sposób na złośliwych studentów 05.07.13, 16:04
            Narzekał nie będę. Od 20 lat jedno z mieszkań w bloku, w którym mieszkam, jest wynajmowane przez studentów. Tylko raz (przez 2-3 miesiące) mieliśmy problem ze studentami, wówczas pierwszego roku. Imprezy co kilka dni trwające do wczesnych godzin rannych. Nie skutkowały rozmowy, groźby ale... Wytrzymaliśmy z sąsiadami do końca roku kalendarzowego. Zgadaliśmy się i od stycznia (sesja za pasem) zaczęliśmy umilać życie żakom. Głośne słuchanie muzyki do 22.00. Po 22 co jakiś czas jakieś przypadkowe stuknięcie w kaloryfer. Oj, chodzili studenci do sąsiadów z prośbami o przyciszenie muzyki "bo oni mają sesję i muszą się uczyć". Po sesji była cisza, Ci sami studenci mieszkali jeszcze 4 lata. Imprezy bywały, owszem, ale dużo rzadziej, w weekendy i wcześniej sąsiedzi byli uprzedzani, że może być trochę głośniej.
          • wiseandclever jak nie ma pisemnej umowy to można oszukać ? 15.09.13, 09:54
            poza tym jest też coś takiego jak umowa ustna i też obowiązuje strony, a oszustwo w żadnej postaci nie może być akceptowalne
      • kino.mockba Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? 05.07.13, 10:26
        > 2. waletowanie - wynajmują dwie osoby a mieszka pięć,

        A kasę bierzesz od sztuki czy od całego mieszkania?
        • Gość: bosman skomentował... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.07.13, 10:36
          "prawdziwny student", tzw. "yntelygencja" i "przyszłość narodu", oszust i złodziej. Zapewne pójdziesz w "polityki"? - nadajesz się.
        • Gość: Ania Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? IP: 217.153.241.* 05.07.13, 12:55
          Jeśli wynajmuję dwóm osobom to część mediów jest rozliczana na dwie osoby. I na tej podstawie administracja liczy czynsz. Tymczasem okazuje się, że czynsz wzrósł bo w mieszkaniu schodzi więcej wody i mieszkanie produkuje więcej śmieci. I jeszcze gazu zużywa się więcej. No a poza tym nie każdy czuje się dobrze w roli oszusta. Jesli deklaruje, że u mnie mieszkaja dwie osoby to nie mam ochoty uciekać wzrokiem przed sąsiadami.
        • Gość: ona Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.07.13, 13:07
          Ale koszt wody, ścieków, śmieci naliczany jest od sztuki. I to złodziejstwo.
          • kino.mockba Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? 05.07.13, 13:43
            Gość portalu: ona napisał(a):

            > Ale koszt wody, ścieków, śmieci naliczany jest od sztuki. I to złodziejstwo.

            Śmieci teraz już tak, ale reszta? Płacisz ryczałtem za prąd, wodę itp.? Załóż liczniki i tyle.
            • Gość: kinodupa Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? IP: *.formlessnetworking.net 05.07.13, 13:51
              Źróbku, wiesz jakie są zasady rozliczania mediów (woda, gaz prąd) - lokal opomiarowany, czy nie? Słyszałeś o płaceniu ryczałtem, zaliczkowych fakturach wystawianych z wyprzedzeniem i do wyrównania po kilku miesiącach? Zapłać zaliczkowo za rok z góry z obowiązkową nadpłatą tytułem ewentualnych szkód i zużycia mediów ponad ryczałt i nie marudź.
          • krakow2003 Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? 06.07.13, 12:44
            Gość portalu: ona napisał(a):

            > Ale koszt wody, ścieków, śmieci naliczany jest od sztuki. I to złodziejstwo.

            jest i ja też muszę płacić np za przesył prądu, gazu, wywóz śmieci, ale w mieszkaniu przebywam tylko raptem 2 tygodnie w roku, poza tym stoi puste. To wina ustawa, ustroju, prawa. Od takich opłat nie ma zmiłuj.
        • irza Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? 05.07.13, 13:54
          A za zużytą wodę, energię elektryczną, gaz, teraz jeszcze śmieci, meble - płacicie sami czy właściciel płaci? Dla wiadomości: te opłaty są wprost proporcjonalne do liczby osób użytkujących.
          • kino.mockba Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? 08.07.13, 19:58
            irza napisała:

            > A za zużytą wodę, energię elektryczną, gaz, teraz jeszcze śmieci, meble - płaci
            > cie sami czy właściciel płaci? Dla wiadomości: te opłaty są wprost proporcjonal
            > ne do liczby osób użytkujących.

            Nie wiem dlaczego wy matołki od razu myślicie, że jak ktoś się z wami nie zgadza, to na pewno jest złodziejem- studentem i czyha na wasze odpicowane mieszkania. Za wodę, prąd, gaz przychodzą u mnie rachunki za zużycie, a nie płatne od sztuki ryczałtem*, za śmieci wyruchali nas najbardziej (najwyższa możliwa stawka dla domów jednorodzinnych).

            Rozwiązanie dla właścicieli mieszkań padło już gdzieś wyżej, można je oddać do zarządzania agencji. A no tak, wtedy trzeba by było zapłacić podatek. No to nie, lepiej zacisnąć zęby i wynajmować dalej bydłu.

            *Genialne rozwiązanie. Znałam kiedyś babkę, która usypiała tylko przy dźwięku odkręconej wody z kranu, w końcu nie ma liczników, to może. A reszta niech się buja z oszczędzaniem wody.
        • krakow2003 Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? 06.07.13, 12:41
          kino.mockba napisał(a):

          > > 2. waletowanie - wynajmują dwie osoby a mieszka pięć,
          >
          > A kasę bierzesz od sztuki czy od całego mieszkania?

          wszędzie na świecie liczy się od osoby, również w hotelach przygłupie. Są inne koszty mediów dla 1 osoby, a inne dla 5.
          • Gość: Antoni Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.13, 21:33
            > > wszędzie na świecie liczy się od osoby, również w hotelach przygłupie.

            Nigdy nie nocowałeś w hotelu, przygłupie.
            • Gość: jano Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.13, 09:18
              Gość portalu: Antoni napisał(a):

              > > > wszędzie na świecie liczy się od osoby, również w hotelach przygłup
              > ie.
              >
              > Nigdy nie nocowałeś w hotelu, przygłupie.

              Zrób eksperyment-wynajmij w hotelu jedynkę i wprowadź się z całą bandą kelesiów. Zobaczymy jak długo pomieszkasz...
              • Gość: Antoni Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.13, 10:07
                W wielu hotelach nie ma w ogóle jedynek, a cena za dwójkę jest dokładnie taka sama za jedną i za dwie osoby.
                A zatem nie zawsze jest liczona cena od osoby, czyż nie?
                • Gość: jano Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.13, 11:11
                  Gość portalu: Antoni napisał(a):

                  > W wielu hotelach nie ma w ogóle jedynek, a cena za dwójkę jest dokładnie taka s
                  > ama za jedną i za dwie osoby.
                  > A zatem nie zawsze jest liczona cena od osoby, czyż nie?

                  To się wprowadź do dwójki w cztery albo sześć osób i czekaj na reakcję hotelu.
        • Gość: baba z radomia Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? IP: *.sta.asta-net.com.pl 06.07.13, 21:07
          > A kasę bierzesz od sztuki czy od całego mieszkania?

          Właściciel zwykle wie, ile osób może sensownie mieszkać, i tak wynajmuje. Ponadprogramowi lokatorzy znacznie przyspieszają dewastację mieszkania, nie tylko ze względu na to, że mieszka więcej osób, ale i na to, że osoby wybierające takie rozwiązania zwykle są bardziej skłonne do dewastacji. Proste.
        • Gość: antyidiota A mieszkanie czyje? IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.13, 08:55
          Twoje czy właściciela? Więc właściciel może chcieć wynająć SWOJE mieszkanie określonej przez SIEBIE liczbie osób i tobie g..no do tego. Jak sobie kupisz kawalerkę to ją wynajmiesz i 25 brudasom ale póki mieszkasz u kogoś to się dostosowujesz a jak nie potrafisz to idziesz pod most.
      • Gość: ipppssaa Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? IP: *.chelmnet.pl 07.07.13, 18:40
        Wynajmowałam studentkom, na początku było wszystko w porządku, pozniej kombinacje z ich strony, wreszcie jedna zwiała nie płacąc, a klucz oczywiście w skrzynce. Teraz wynajmuję rodzinie i też dobrze nie jest. Pan nie ma kasy, więc mam czekać, oczywiscie wykładając swoją kasę za rachunki, bo przecież nie chcę jeszcze placic odsetek... jakis koszmar! Dodam, ze nie nachodiłam i nie nachodzę ich w mieszkaniu, dopiero kiedy się wyprowadzają widzę rzeczywistość i szlag mnie trafia!
        • tugen-axalla Re: Studenci demaskują? Kto ich zemaskuje? 15.07.13, 10:41
          Umowa na wynajem okazjonalny spisywana u notariusza, delikwent (-tka) nie płaci przez 2 miechy to sprzęty na podany w umowie adres i po zabawie
    • asteria007 "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 05.07.13, 01:54
      A kto te wszystkie informacje niby weryfikuje? Każdy może sobie nazmyślać ile dusza zapragnie, a studenci jaki robią za przeproszeniem chlew, to każdy kto miał bliższą styczność mniej więcej potrafi sobie wyobrazić...
      • pornofan-xxx Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł 16.09.13, 18:19
        Niby tak, ale ..... Opisany dziadek się wściekł i chciał wszystko sprostować!! Dostał szansę i co wyszło? Że potwierdził każde praktycznie słowo, w tym najpoważniejsze zarzuty: włazi często jak do siebie i ogląda nieswoje sprawy i śmie narzekać. Zwykła wścibska nibykatolicka stara menda.
    • qwww Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł 05.07.13, 02:03
      kain_brat_abla napisała:

      > - Wchodzę raz do jej pokoju i się pytam: tu nad drzwiami wisiał krzyżyk, gdzie
      > on jest? A ona mi na to, że nie jest wyznawcą religii rzymskokatolickiej! Wyrzu
      > ciła go! Też bym wyrzucił. ;)

      czyli po prostu, złodzieju, cudzą (bo lokal i jego wyposażenie nie twoje) własność ukradłbyś... grzeczniej, złodzieju, zdjąć i oddać właścicielowi...
      • Gość: me Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.olsztyn.vectranet.pl 05.07.13, 13:23
        Ja też bym zdjęła i oddała włascicielowi.Chce to niech wierzy, ale mnie do tego nie zmusza. Można było schować do szuflady.
        • Gość: baba z radomia Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.sta.asta-net.com.pl 06.07.13, 21:15
          > Ja też bym zdjęła i oddała włascicielowi.Chce to niech wierzy, ale mnie do teg
          > o nie zmusza. Można było schować do szuflady.

          Prawdziwy nowoczesny obywatel naszego kraju, dumny oświecony indywidualista i czytelnik gazeta.pl, którego nikt do niczego nie zmusi ; )
        • pornofan-xxx Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł 16.09.13, 18:22
          Pewnie schowała do szuflady. Ale jakby ktoś cię tak naszedł bezczelnie i awanturę zaczął robić o majtki i piwo na stole, a skończył na krzyżu.? pewnie wielu tak samo by wypaliło.
    • born81 [...] 05.07.13, 02:16
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • pawellucan1 "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 05.07.13, 02:27
      Polska, mieszkam w Polsce, tu, tu ,tu...
    • born81 "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 05.07.13, 02:31
      Zamierzam kupić mieszkanie pod wynajem studentom, i się z tego utrzymywać. Nie rozumiem ludzi, którzy nie myślą. W to trzeba zainwestować i się przygotować. Po pierwsze, nigdy nie wynajmę nic nielegalnie, bez umowy. Wolę zapłacić podatek, niż się użerać i bać. To dlatego, żeby ludzie mogli sobie wymienić zamki, i mieć jedyną parę kluczy, dopóki tam mieszkają, i żeby nie mogli mnie wyj.ebać z mojego własnego mieszkania, kiedy się skończy umowa, przez zasiedzenie.

      Po miesiącu albo dwóch trzeba podpisać umowę na długi okres z kaucją za przerwanie umowy (jak już ktoś się zdecyduje tak albo nie).

      Lokum trzeba przygotować - kupić tanie, ale trwałe, proste meble, działającą pralkę i kuchenkę, i pewnie postawić na nich krzyżyk (dlatego trzeba wziąć kaucję). Niestety, jak się wynajmuje mieszkanie studentom, trzeba założyć, że będą się tam odbywać orgie i rytuały ku czci Szatana, Czarne Msze i krwawe ofiary.

      Trzeba przygotować mieszkanie tak, żeby nie ubliżyć nikomu, i jak najmniej stracić. Ludzie są syfiaści, i w ogóle tego nie rozumieją, a pierwszaki z prowincji sami tak mieszkają, i też nei wiedzą, ze są obrażani.

      Za kawalerkę powinno się dostawać tysia na czysto. Za pokój jednoosobowy 500 zeta. Za miejsce w dwuosobowym nie wziąłbym więcej niż dwieście zeta, bez jaj.

      Za dwupokojowe mieszkanie powinno się brać 1500.

      Myślę tak, żeby było uczciwie dla dwóch stron, a z tematem dręczę się od dawna.

      Ceny oczywiście podają dla miast takich jak Wawa, Gdańsk, albo Kraków. Od dzieciaków w Zielonej Górze brać cztery stówy za miejsce w dwuosobówce to złodziejstwo, pazerność i w ogóle pedofilia, nie rozumiem takich ludzi, jak się nie wstydzą wyjść na ulicę.

      Gaz, prąd i te sprawy powinni sobie płacić sami.

      Kasę powinno się odbierać osobiście w mieszkaniu, umówionego dnia miesiąca, chyba, że ktoś jest pewny, wynajmuje już jakiś czas, nie spalił chałupy, wtedy można się umówić na przelew.

      Ale ludzie to zas.rane kmioty i śmierdzą kałcznym chlewem. Rynek się dopiero wyrabia i stabilizuje, za 10 lat będzie inaczej.

      Mieszkać z właścicielem w jednym domu to obłąkany pomysł. Nie dajcie się na to nigdy nabrać, i sami tego nikomu nie róbcie. Kto to wymyśla takie rzeczy!!!!
      • obywatelone Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł 05.07.13, 04:38
        Jak już kupisz to mieszkaqnie i bedziesz wynajmował , to wtedy pogadamy , bo teraz to pieprzysz bzdury. Jak Kaczyński. Co to będzie jak on będzie. A trzeba zacząć od tego , że przepisy w Polsce są całkowicie poye..ne, to i trudno o dobre relacje z wynajmującymi.Jeśli sie nie zmienia przepisy, to nigdy nie bedzie kultury
      • Gość: Kicia Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.13, 08:28
        Byłam oburzona jak traktowali moje dzieci wynajmujący mieszkania podczas studiów.
        Od kilku lat sama kupiłam mieszkanie pod wynajem. Już teraz wiem dlaczego studenci są tak traktowani. Sodoma i Gomora. Syf, dewastacja. Wyposażyłam mieszkanie w nowe sprzęty od a-z, od sztućców po pralkę. To był błąd, bo nie ma poszanowania dla mojej własności. Śmieci składują w kuchni w workach pod ściana, bo nie ma chętnych na wyniesienie. Z worków wycieka "coś", ale lokatorom to nie przeszkadza. Mieszkanie zastawione butelkami po piwie i wódce. Policja bywała regularnie. Nie prosiłam sąsiadów o donoszenie mi, nie robiłam kontroli. Za każdym razem przy podpisywaniu umowy, studenci sprawiali wrażenie miłych, sympatycznych i kulturalnych. Chciałam wierzyć, że tacy są.
        Teraz wynajmuję ekipie, która sprawia wrażenie, że dba o moje mieszkanie (przynajmniej takie mam odczucia). Bywam na zapowiedzianej kontroli co kilka miesięcy. Mieszkanie wygląda na zadbane. Błysku nie ma, ale ogólnie dobrze. Ważne dla mnie, że policja przestała przyjeżdżać, a lokatorzy nie uprzykrzają życia pozostałym mieszkańcom.
        O wiele łatwiejszy i przyjemniejszy jest wynajem ludziom pracującym, którzy wydają na wynajem swoje pieniądze, a nie rodziców.
        • born81 Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł 05.07.13, 22:58
          I o to chodzi - wiadomo, ze jak dzieciaki się wyrwą od starych, będą szaleć. Na studiach to zazwyczaj pierwsza wolność. Jakie sztućce???

          Pralka, kuchenka, net, łóżka, krzesła, biurka, podpisujesz kaucję i koniec.

          Nic więcej na wyposażeniu, bo rozp.ierdolą, przecież to wiadomo.

          Ważne, żeby hajs był co miesiąc, bo jak nie, to wypad, i koniec. A jak ktoś chce wychowywać obcych ludzi, i po to im wynajmuje mieszkanie, żeby ich nauczyć dobrego wychowania, to gruba pomyłka.
    • obywatelone "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 05.07.13, 04:19
      "Obok drzwi wisiał krzyż, a ona jest ateistka to go wyrzuciła"" i pyskuje na fanatyka religijnego. A to wredna gó...ara. Ja też nie lubie fanatyków religijnych, jak jej przeszkadzał krzyz , to mogła go zdjąć i wsadzic pod łóżko , lub dać włąścicielowi. Ale ona wyrzuciła. Wyrzuciła czyjąś własnośc, to i ją należało wyrzucić. Obojętnie, krzyż, talerze aluminiowe, plastykowe kwiatki, nie podoba sie, odłożyć do pudła , dać właściciellowi, ale nie wolno wyrzucać , gó...ara śmierdząca.
      • Gość: ? Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.13, 07:30
        Skąd wiesz że wyrzuciła? Bo tak mówi dziadek, który czepia się chleba i butelki po piwie? (W te brudne majtki na stole też nie wierzę)
        • Gość: le Ming Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.jmdi.pl 05.07.13, 13:13
          Weź się zdecyduj, synek: albo dyskutujesz na forum o tym, co napisali, albo o tym, w co sobie chcesz wierzyć.
          • Gość: ? Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.13, 15:28
            Nie dyskutuję z kretynami, którzy wierzą we wszystko co napisane. Zwłaszcza w cytat z jakiegoś ciemnego luda..
            • obywatelone Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł 05.07.13, 18:45
              No to pewnie wierzysz w Kaczyńskiego. A tak w ogóle to sam jestes kretynem
            • Gość: Bosman Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.multimo.pl 05.07.13, 20:28
              Zamilcz na kilka lat, dorosnij, naucz sie dyskutowac, wroc.
        • Gość: Secret Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.sigma.jaslo.pl 06.07.13, 03:12
          Oj zdziwiłbys sie nie tylko brudne majtki...
          i o wiele gorsze sa kobiety... np walajace sie pod łozkiem sterty brudnych wacików...masakra
          wiem bo raz widzialam i nie mogłam uwierzyc ze dziewczyna moze zyc/ mieszkac w takim syfie!
        • Gość: M Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.multi-play.net.pl 14.07.13, 22:15
          To nie wierz. Ona krzyż wyrzuciła inni potrafią wyniesc np obrazy i sprzedać - studentki bardzo szacownej uczelni. To, że dla Cibie jest wyobrażalne, inni potrzafią zrobić.
          Ja miałam brudne majtki nie na stole ale na balkonie po imprezie u wynajmujacych sąsiadów.
      • Gość: rad Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.access.telenet.be 07.07.13, 23:15
        a czy ktos sie zastanowil chociaz przez chwile czy ta sytuacja z krzyzem rzeczywiscie miala miejsce????
    • zamany "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 05.07.13, 04:38
      Takich studentów jak dziś to nie widziałem od lat.Toż to płacące kasą rodziców gó...arze,którzy zerwali sie z łańcucha od starych.Nic dziwnego,ze są zsyfieni.Mamusia po nich nie posprząta,nie wypierze i nie skontroluje co robi.Dlatego takie opłakane skutki wynajmowania mieszkań studentom.Byłem w takiej sytuacji.Po roku miałam do wymiany muszlę klozetową bo była dosłownie otynkowana gównem.Rączka studenta nie wie co to szczotka do klopa.Nie mówię ,że głośno, bo to oddalony domek od sąsiadów i nie przeszkadzał nikomu.Straty ,które poniosłem w połowie tylko zrekompensowałem.Ogolnie to nigdy więcej.Dewastacja" bo to nie moje" nie miała granic.Syf jaki zostawili to tylko świadczy,ze ni dorośli do samodzielnego egzystowania.Ubawiła mnie wypowidż w artykule "wysoki standart ,a meble z PRLu.Dziecko.Wynajmij apartement i nie pyskuj.Chylę jednak czoła tym studentom ,którzy po sobie zostawiają mieszkania czy stancje w takim stanie jakim zastali.
      • Gość: thegreatmongo Re: "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują wł IP: *.unitymediagroup.de 06.07.13, 16:58
        Stary no to bierzesz kaucje w postaci dwoch czynszow jak masz takich gosci plus okreslasz w umowie, ze albo ma byc posprzatane na blysk, albo 200 zl odliczasz na sprzatanie.

        zostawiaja syf to dajesz komus 200 i ci wysprzata dom na blysk.

        W umowie mozesz na prawde duzo rzeczy zawrzec, nie rozumiem czemu tego nie robic....
    • jamnikidwa Ustawa o ochronie praw lokatorów 05.07.13, 06:15
      Gdyby lokator nie był świętą krową, której nie można się pozbyć, to ludzie już dawno nabudowaliby lokali o najróżniejszych standardach i rywalizowali o lokatorów. W takiej sytuacji lokator miałby meldunek, ale i umowy z elektrownią, wodociągami itp., z którymi rozliczałby się sam za siebie i swoich gości. U faceta, który wchodzi pod nieobecność NIKT by nie wynajął i po sprawie. Wzajemne stosunki ucywilizowałyby się, a oszuści, niepłacący, nieremontujący, niszczący po stronie wynajmodawców i wynajmobiorców musieliby zmienić swoje postępowanie lub wypadliby z rynku. Rynek najlepiej reguluje takie rzeczy i eliminuje nieuczciwości po obu stronach, a efektem ochrony administracyjnej jest np. sytuacja, że nikt przy zdrowych zmysłach nie wynajmie kobiecie w ciąży lub z małym dzieckiem, bo w majestacie prawa już nigdy się jej nie pozbędzie, nawet jak całkiem przestanie płacić. Może wynajmie jej jakiś gangster, bez umowy, bez meldunku i drogo, który jak coś mu się nie spodoba, to wystawi ją w środku nocy za drzwi. Jakoś w innych krajach prawa lokatorów nie są chronione kosztem praw właściciela (np. UK) i obu stronom wychodzi to na zdrowie. DRODZY WYNAJMODAWCY I WYNAJMOBIORCY! Jesteście uczciwi - zatroszczcie się o zmianę prawa. Zakładanie stron internetowych sprawy nie załatwi, tylko podsyca wzajemne animozje. Są wśród Was prawnicy/studenci prawa - przygotujcie obywatelski projekt ustawy, która uwolni rynek i zniszczy ten bastion komuny. Molestujcie posłów, niech zajmą się czymś pożytecznym zamiast rozprawiać bez końca o in vitro. Powodzenia!
      • Gość: elibre Re: Ustawa o ochronie praw lokatorów IP: *.7-1.cable.virginmedia.com 07.07.13, 13:24
        amen!
      • ciotka_ltd Bredzisz, jakiem landlady! Napewno na temat UK:) 08.07.13, 00:41
        Prawa lokatora sa tu silnie chronione (choc moze durny Polak o tym guzik wie, bo...jezyka nie zna, a wynajmuje na dziko od Muslima czy Cygana). Reguluja to akty prawne rangi ustawy parlamentarnej.
        I tak:

        1) Kaucja nie moze trafic do rak wlasciciela lokalu - od tego jest specjalne 'rzadowe' konto. Chroni to wynajmujacego przed paranoja landlordow, co by sobie chetnie poodliczali za zwykle zabrudzenia farby na scianach i suficie itp."zwykle zuzycie" By cokolwiek z kaucji uzyskac trzeba zniszczenie lokali dowiesc - przed sadem
        2)Wynajem mieszkania innej osobie jest traktowany jak czasowe zrzeczenie sie praw uzytkownika. Wynika z tego, ze landlordowi nie wolno sie w sposob zycia i bycia lokatora wtracac
        3) Wieksze naprawy niz wymiana uszczelki czy zarowki naleza do wlasciciela. Za 'przestoje' w ogrzewaniu, dostawach wody etc. nalezy sie lokatorowi znizka w czynszu za ow okres
        4) Lokatorowi wolno sie z czynszem spozniac do 3 miesiecy - zaden sad nie przyjmie wniosku eksmisyjnego przed tym terminem.
        5) Eksmisja lokatora jest mozliwa jedynie na mocy wyroku sadowego, przeprowadza ja wyznaczony przez sad komornik
        6) Wymiana zamkow, wyrzucenie dobytku lokatora na ulice, zajecie jego mienia na konto czynszu etc. jest przestepstwem kryminalnym
        Jak widac prawa lokatora kwater prywatnych i gminnych (kwaterunek) sa dokladnie takie same i pod silna ochrona prawa, a takze i GMINY. Kazdy polski 'czysciciel' w UK by siedzial juz pierwszego dnia swej dzialalnosci wraz z tym, kto mu to zlecil.
        Pod wzgledem praw lokatora, zasmarkani polscy landlordowie, jestescie w tej calej Polsce w glebokim buszu, a wiec prosze, by Polaczek nie pitolil na temat, na jakim sie nie zna.
        A teraz pare slow o moim businessie, wielkie kamieniczniki - 'zawodowo' wynajmuje kwatery wylacznie studentom, a domkow w szeregowce mam bardzo wiele (coz, kupowalam je, gdy byly po 18-20 tys. funtow, raptem 12-15 lat temu), prawie wszystkie na jednej ulicy, blisko glownego campusu. Pierwsze 2 kupilam za cash, kolejne na kredyt, co sie juz niemal sam splacil (najlepszy filar emerytalny). To domki z 2-3 sypialniami, kazdy na taka wlasnie liczbe studentow, a 'waletowania' tez mi nie przeszkadzaja, bo sa czasowe - przypadki awaryjne., czesto wlasnie z owych 'waletow' mam kolejnych lokatorow.
        Wynajem na umowe, i to poprzez uniwersytet: studentom to daje wymagany przez uczelnie standard, a mnie zwolnienie nieruchomosci z council tax, gwarancje czynszu i...braku celowych zniszczen.
        W lokale zainwestowalam. To standardowo domki z 2 sypialniami, a wiec w niektorych zrobilam adaptacje strychu na 3 sypialnie i to z wlasna lazienka - mlodym schody nie wadza, zysk wymierny, adaptuje i cala reszte. Domki wyremontowane tak, by latwo sie je dalo na kolejny sezon odmalowac. Biale kafelki w lazienkach i kuchniach od gory do dolu po cale 3 funty za metr pelnia swa funkcje wysmienicie, a domywa sie je w wakacje ...para. Biala emulsja na scianach i sufitach i mozliwie tanie panele podlogowe, ale typu click-clack, by uszkodzony panel moza bylo przelozyc i wymienic. Kuchnie najtansze, z B&Q, ale jakos przez te wszystkie lata sluza, ciagle jak nowe. Liczniki wszystkiego na karte, lacznie z woda. Internet darmowy; linia telefoniczna na co dzis komu, a wiec do rachunkowych scysji nie dochodzi. Mebelki w saloniku i sypialniach tez najtansze, z IKEI czy ARGOS, ale studentom to pasuje - wola modern niz classic, a gdy cos sie zlamie, to ja z torbami nie pojde. Poza kanapami maja jeszcze kupe beanbags do siedzenia. Dekoracja wg. studenckiego gustu - ja sie wtracac nie mysle. Ogrodki posiane trawa, strzyzona co 2 tygodnie za grosze przez firme uslugowa Green Fingers. Grille dozwolone.
        Lokatorzy trzymaja sie mi przez 3 lata, czasem i 5, bo mam zasade: za wakacje potracam jedynie jak za storage, a ze wakacje tu krotkie, to wiele nie trace, a student sie mnie trzyma, bo oszczedza sobie klopotu.
        ZADNYCH problemow ze studenteria dotad nie mialam, ale - jak widac - Polak potrafi i z najprostszej sprawy problem zrobic.:)
    • Gość: taki tam To zdecydowanie więcej oszukują studenci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.13, 07:03
      Niech założą portal oszukanych właścicieli mieszkań. Najlepiej jeszcze stworzyć czarną listę stutentów. Cwaniaków uciekających bez płacenia, kradnących wyposażenie, dewastujących mieszkania, robiących nocne hałaśliwe imprezy.
      • Gość: optimistic Re: To zdecydowanie więcej oszukują studenci. IP: *.limes.com.pl 05.07.13, 09:20
        Ale po co lista oszukujących studentów? wystarczy napisać "student" i juz wszystko jasne - nikt przy zdrowych zmysłach studentowi nie wynajmie
      • Gość: mik Re: To zdecydowanie więcej oszukują studenci. IP: 82.177.124.* 05.07.13, 10:04
        jest takie stowarzyszenie "Mieszkanicznik" działa w całej Polsce, w Lublinie też. Mają taką stronę gdzie wpisywani są nieuczciwi najemcy.
        • Gość: dhgdbnc Re: To zdecydowanie więcej oszukują studenci. IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.13, 20:02
          Straszne bzdury wypisują w poradach:)
    • matitalolo "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 05.07.13, 07:40
      Kultura studencka? Niedowiarki, proponuję spacery w maju i czerwcu w godzinach wieczornych i nocnych w pobliżu uczelni, gdzie są największe skupiska stancji.Zobaczycie i usłyszycie kulturalne zachowania studentów"bawiących się do białego rana": na stancjach, na balkonach, na ulicy, przed nocnymi sklepami z alkoholem.Usłyszycie piękną mowę ojczystą, a zwłaszcza zwroty typu: "zakręcona matka". Zalecam także spacery poranne w niedziele po terenach miasteczek akademickich.Zobaczycie tam ślady kultury ,tj. dobrze widoczne artefakty dokumentujące sposoby studenckiego obcowania z przyrodą, pozostałości biesiad głównie potłuczonych (bo te całe zbierają czyściciele).Serdecznie zapraszam - wstęp bez opłat i bez przewodnika.
    • alieniak "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 05.07.13, 07:47
      Przewaznie umowa jest z miesiecznym wypowiedzeniem. I kaucja tez za miesiac jest pobrana.
      Jesli komus nie odpowiadaja warunki (dotyczy to obu stron) to mozna umowe wypowiedziec i rozstac sie.
      Natomiast obsmarowwywanie kogos z zemsty, ze sie nie podobalo uwazam za swinstwo.
      Bo druga strona nie ma szansy obrony. Oczywiscie, mozna potem sie ciagac po sadach za znieslawienie. Ale komu by sie chcialo.... Polskie sady sa... wiadomo jakie.
      • Gość: paula Alieniak i tu się z Tobą zgadzam IP: *.jmdi.pl 05.07.13, 08:10
        należy pamiętać, że kij ma zawsze dwa końce a prawda leży po środku. Osobiście wynajmuję mieszkanie i są różne sytuacje, które rozwiązujemy wspólnie z najemcą. Niedopuszczalne i po prostu chamskie jest wchodzić do pokoju, mieszkania pod nieobecność osoby tam mieszkającej. Pozdrawiam.
        • Gość: tay3 Re: Alieniak i tu się z Tobą zgadzam IP: 194.251.119.* 05.07.13, 09:09
          To jest nawet karalne i będzie przez sąd traktowane jak włamanie!
    • Gość: nn Ten "stalkingowany" facet sam się pogrążył. IP: *.kielcetechnologypark.net 05.07.13, 07:54
      Oburza się, a jego każde słowo potwierdziło zarzuty wynajmujących
      • Gość: thegreatmongo Re: Ten "stalkingowany" facet sam się pogrążył. IP: *.unitymediagroup.de 06.07.13, 17:00
        Dokladnie!

        Dziennikarz byl nieudoczony i nie wiedzial, ze wejscie do pokoju, ktory ktos wynajmuje to jest WLAMANIE.... podpisujesz umowe i nie masz prawa byc w tym lokalu!
    • alegria2 "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 05.07.13, 08:16
      Tak to jest, jak na siłę i sztucznie chce się podnieść poziom wykształcenia społeczeństwa. Teraz każdy głupek zdaje maturę, wystarczy 30% wiedzy. No, a jak już ma maturę to chce się więcej. Zdałem maturę to i na studiach sobie poradzę. Połowa studentów nie zasługuje na to miano. Język, jakim się posługują zarówno w mowie, jak i piśmie woła o pomstę do nieba. Nie wiem, jak niektórzy zdali maturę. Na dodatek wykładowca, który konsekwentnie wymaga elementarnej wiedzy, nie przepuszcza nieuków, odsyła na poprawki (żeby się douczyli) musi się tłumaczyć przed władzami uczelni, bo teraz tylko kasa się liczy, a student to kasa. Potem takie "coś" myśli, że wszystko mu wolno. Nie liczy się cudza własność, sąsiedzi, prawo do spokoju w określonych godzinach. Znaczna część aktualnych studentów nie zasługuje na to miano pod żadnym względem: zarówno funkcjonowania na uczelni, jak i na stancji
    • przewietrzcie_darkroomy Chyba jacyś informatycy to wymyślili :) 05.07.13, 09:07
      Każdy, kto ma elementarną wiedzę z prawa wie, że jak jakiś właściciel mieszkania jest nieuczciwy, to wystarczy go podać do urzędu skarbowego, spółdzielni/zarządcy wspólnoty i urzędu miejskiego. Nawet jeśli właściciel zarejestrował umowę w skarbowym (bardzo rzadka sytuacja) to na pewno nie dopełnił obowiązku meldunkowego, bo musiałby być idiotą. A jeśli jest idiotą i zameldował najemcę, to najemca może przestać płacić czynsz i opłacać media, a właściciel nie ruszy go czołgiem, zanim nie znajdzie mu na swój koszt lokalu zastępczego. Dlatego ktoś, kto ma mieszkanie i trochę oleju w głowie, wynajmuje je na dni za pośrednictwem agencji, a nie jednemu najemcy na dłuższy czas (oczywiście w większym mieście, bo w małych raczej nie znajdą się chętni do zamieszkania na kilka dni). Agencja musi dopilnować, aby mieszkanie nie zostało zniszczone, nikogo nie trzeba meldować, a przychody są podobne, a czasem nawet większe. Ja tak wynajmuję od 3 lat i nikt nie przekona mnie już do wynajmowania studentom. Musiałem trochę zainwestować w wykończenie, ale klientów mam przez cały rok - zawsze znajdą się ludzie przyjeżdżający do Wawy na kilka dni w interesach, którzy wolą wygodne, niezależne mieszkanie, w którym mogą podjąć kontrahentów, niż hotel.
      • Gość: wędrowiec Re: Chyba jacyś informatycy to wymyślili :) IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.13, 09:19
        Jeżeli masz umowę wynajmu - a na gębę nie wprowadzisz się, prawda?
        to właściciel ma dokładnie ZERO do gadania czy zameldujesz się tam czasowo.
        Umowa najmu wystarczy.

        Zalecam jednak przy wynajmie sprawdzenie, czy wynajmujący ma prawo dysponować lokalem i podnajmować. Trafiłem na takiego co ładne mieszkanie wynająć chciał ale nie, nie mogłem się zameldować. Okazało się że to był TBS. A wynajmujący tylko lokatorem.
        Wyszło to po pierwszym miesiącu gdy puściłem czynsz przelewem z mojego konta i administracja zrobiła mu problemy. On myślał że ja na poczcie będę płacił z emerytkami w kolejce....
    • Gość: bosman niewątpliwie wśród tych którzy wynajmują komuś... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.07.13, 09:26
      mieszkanie jest spory odsetek pojebów.
      Ale nigdy, za żadne pieniądze nie wynajmę mieszkania studentom!!! 95 % z nich to bydło, hałastra z wiochy, bachory nowobogackiego chamstwa.
      • Gość: Jassie Jay Re: niewątpliwie wśród tych którzy wynajmują komu IP: *.aircity.pl 05.07.13, 09:49
        Nie nawidze studentów, nade mną wynajmują mieszkanie 3 -pokojowe, mieszka ich tam kilka osób. Jak robili imprezy , to cały pion się trząsł, a ja byłem jdynym lokatorem, co miał odwagę tam chodzić i po męsku im pare rzeczy wyjaśnić. Bydło, bydło , jeszcze raz bydło, teksty typu jestem synem adwokata prosze pokazać mi normy hałasu były na porządku dziennym
        • Gość: bosman jest sposób na takie bydło IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.07.13, 10:03
          wystarczy po drzwiach do mieszkania wstrzyknąć za próg 100 ml fenoloftaleiny. Po tygodniu tak cuchnie, że będą musieli się wynieść. Niestety, w takiej sytuacji właściciel mieszkania też ma przeje.bane bo nikomu tego nie wynajmie. Chyba, że zrobi "maleńki kapitalny remoncik"
        • Gość: M Re: niewątpliwie wśród tych którzy wynajmują komu IP: *.multi-play.net.pl 14.07.13, 22:30
          Uderzcie do właściciela. Normalnemu zawsze bardziej zależy na dobrych relacjach z sasiadami niż wynajmującymi. Tych drugich można zmienić. Albo wzywaj policję. Powiedzą mu jakie są normy hałasu.
    • fast_sraka "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 05.07.13, 09:58
      Nie wynajmuję. Mieszkam w bloku, w którym studenci wynajmują mieszkania. Zupełnie bezstronnie:
      - zarzygana winda - często, wcześniej takiego zjawiska nie było
      - śmieci pozostawiane w windzie, np. po żarciu z Mcdonaldsa, też często
      - wrzaski imprezowe odbijające się od ściany sąsiedniego bloku i wracające echem z powrotem
      - głośno puszczana muzyka tak, że ja mieszkając 4 piętra niżej rozpoznaję puszczane kawałki
      - wyrwany panel sterowniczy w windzie, dwa tygodnie wszyscy musieli dymać po schodach - raz
      - ginące żarówki z korytarza - nagminne
      - w okresie temperatur na dworze powyżej +10 st.C co rano puszki, butelki czy kartony pozostawione na uliczkach i chodnikach osiedlowych
      Te wszystkie zjawiska pojawiły się kilka lat temu, gdy część lokatorów przeprowadziła się do wybudowanych domów, a mieszkania przeznaczono na wynajm.
    • jacniew70 "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 05.07.13, 11:33
      Wspaniała historia...
      Ja, osobiście, dla odmiany mogę założyć fanpage "jak wygląda studencka "kultura" na stancjach"...
      Mam nieprzyjemność mieszkać w sąsiedztwie...
      Hałasy do rana, imprezy, syf na klatkach schodowych. Jak zwracasz uwagę, to dowiadujesz się że, "przecież to dopiero pierwsza imprezka w tym tygodniu"...
    • jefflebovsky Druga strona medalu jest taka 05.07.13, 12:50
      Właśnie wyprowadziły się "moje"studentki.
      1. "zapomniały" rozliczyć się za czerwiec,
      2. oddały jeden komplet kluczy, bo drugi ponoć zgubiły,
      3. w mieszkaniu śmierdzi kocimi szczynami - kotek, którego miało nie być, szczał sobie po kątach,
      4. miały mieszkać dwie panny, mieszkało w porywach do czterech,
      5. pożegnalna impreza do 3 w nocy - wkurzeni sąsiedzi dzwonili, żeby coś z tym zrobić,
      6. po pół roku część sprzętów do wymiany,
      7. panny zabrały ze sobą wąż od prysznica,
      8. odpływ sedesu zapchany podpaskami.

      Dziwne, bo zarówno panny jak i rodzice sprawiali wrażenie ludzi na poziomie. Strach pomyśleć jak zachowują się ludzie nie na poziomie. Generalnie po każdej wyprowadzce w mieszkaniu syf, zniszczenia, smród i drobne kradzieże.
      • Gość: bosman no cóż... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.07.13, 13:00
        dla niektórych "poziom" oznacza tyle co klepisko i sławojka. Widocznie Twój poziom był dla nich nieosiągalny.
        Próbowałeś brać np. weksel zabezpieczający i sporządzać szczegółową umowę? Ewentualnie zabezpieczaj w chacie podstawowe wyposażenie wg standardów Indyjskich: mata do spania i wiadro do srania, zminimalizujesz straty :-)
      • qqbek Re: Druga strona medalu jest taka 05.07.13, 16:05
        jefflebovsky napisał:

        > Właśnie wyprowadziły się "moje"studentki.
        > 1. "zapomniały" rozliczyć się za czerwiec,

        Z moich 5-letnich doświadczeń - to dlatego nie ma, że "boli". Kaucja musi być w wysokości przynajmniej miesięcznego czynszu a czynsz płatny z góry a nie z dołu.

        > 2. oddały jeden komplet kluczy, bo drugi ponoć zgubiły,

        Norma - a potem, w sierpniu śpię w mieszkaniu (bo pomalowałem właśnie wszystkie sufity, zajrzał kumpel z piwem i jakoś MPK nie chciało mi się wracać, a samochodu już nie poprowadzę), gdy o 3 nad ranem budzi mnie zapruta w 3 dupy posiadaczka tych "zgubionych" kluczy i jej wcale nie trzeźwiejszy "Romeo" (autentyk).

        > 3. w mieszkaniu śmierdzi kocimi szczynami - kotek, którego miało nie być, szcza
        > ł sobie po kątach,

        Koty, szczury, nawet pies (chociaż pies to kłopot i szybko się go gdzieś pozbyli). Za to jak im szczur uciekł, to połowa szafek w kuchni była pogryziona wewnątrz.

        > 4. miały mieszkać dwie panny, mieszkało w porywach do czterech,

        Trzy panny na umowie. Z relacji sąsiadki wychodziło, że w porywach do 8 osób tam na stałe mieszkało.

        > 5. pożegnalna impreza do 3 w nocy - wkurzeni sąsiedzi dzwonili, żeby coś z tym
        > zrobić,

        3 imprezy w tygodniu, za każdym razem sąsiedzi w pierwszej kolejności dzwonili w środku nocy do mnie. W końcu kazałem im dzwonić wpierw na "997" i nie przejmować się mną (te trzy z umowy miały meldunek, resztę Policja wypraszała).

        > 6. po pół roku część sprzętów do wymiany,

        Malowanie co roku, wymiana sprzętów na bieżąco (student nawet uszczelki w kranie nie potrafi wymienić i zadzwoni o 7 rano w niedzielę, żeby mu to naprawić "bo cieknie woda i zaraz sąsiadów zaleje"). Meble od znajomych i sąsiadów, którzy wymieniali, bo żaden sprzęt z pierwotnie zakupionych (nowych) mebli, nie przetrwał 5 lat.

        > 7. panny zabrały ze sobą wąż od prysznica,

        Tylko?
        Ja miałem fajną armaturę w łazience.
        Studenci wyprowadzić się musieli szybciej, niż to umówiliśmy uprzednio (byłem akurat poza Lublinem), klucz odebrałem ze skrzynki... zapytani co ten złom robi w miejsce porządnej armatury stwierdzili, że tamta się zepsuła i musieli wymienić na szybko (ci sami, którzy wcześniej o 7 rano nie potrafili uszczelki wymienić), poprzednią "wyrzucili".

        > 8. odpływ sedesu zapchany podpaskami.

        Norma.

        > Dziwne, bo zarówno panny jak i rodzice sprawiali wrażenie ludzi na poziomie.
        > Strach pomyśleć jak zachowują się ludzie nie na poziomie. Generalnie po każdej
        > wyprowadzce w mieszkaniu syf, zniszczenia, smród i drobne kradzieże.

        Typowe.
        Najgorsi są pierwszoroczniacy.
        W ogóle to najlepiej wynajmować tym, którzy na 5 rok uciekają z akademika, żeby w spokoju pracę napisać, albo tym, którzy poza studiowaniem mają też pracę.
      • tajnos.agentos Re: Druga strona medalu jest taka 05.07.13, 16:32
        jefflebovsky napisał:

        > Właśnie wyprowadziły się "moje"studentki.
        > 1. "zapomniały" rozliczyć się za czerwiec,
        > 2. oddały jeden komplet kluczy, bo drugi ponoć zgubiły,

        Klasyka, u jednych moich znajomych po prostu wyprowadziły się a klucz wrzuciły do skrzynki i wyjechały. Telefonów nie odbierały, jakikolwiek kontakt udało się nawiązać dopiero po kilku miesiącach, wątpię czy odzyskają straconą kasę mimo, że podobno mieli jakąś umowę. Drugi komplet kluczy podobno jedna ci... dała chłopakowi, z którym już nie jest.

        > 3. w mieszkaniu śmierdzi kocimi szczynami - kotek, którego miało nie być, szcza
        > ł sobie po kątach,

        U mnie po sąsiedzku kiedyś mieszkała banda, która zaopatrzyła się w psa. Wychodzili z nim rano na siusiu, potem szli na zajęcia... Bywało nieraz, że potem psisko wyło w zamkniętym mieszkaniu do późnych godzin nocnych.

        > 4. miały mieszkać dwie panny, mieszkało w porywach do czterech,

        Klasyka. Z początku nawet fajnie się tego słuchało, nieźle się brechało ze szczyli ale w końcu ile można??? "Co za dużo, to niezdrowo"... :)))

        > 5. pożegnalna impreza do 3 w nocy - wkurzeni sąsiedzi dzwonili, żeby coś z tym
        > zrobić,

        Klasyka. Poza tym, palenie "trawki" na balkonie...

        > 6. po pół roku część sprzętów do wymiany,
        > 7. panny zabrały ze sobą wąż od prysznica,
        > 8. odpływ sedesu zapchany podpaskami.

        Tamci podobno też niezły chlew zostawili.

        > Dziwne, bo zarówno panny jak i rodzice sprawiali wrażenie ludzi na poziomie.

        No cóż, gdy już poczuły się wolne...
        Zresztą, mniejsza o to! Jak studenciakom nie podoba się stancja (dobrze piszę: stancja a nie apartament w Hiltonie), zawsze mogą poszukać sobie innej albo iść do akademika - uczelnianego albo prywatnego, niech nie marudzą. ;)
      • Gość: uncja Re: Druga strona medalu jest taka IP: *.emea.ibm.com 15.07.13, 10:40
        jefflebovsky napisał:

        > Właśnie wyprowadziły się "moje"studentki.
        > 1. "zapomniały" rozliczyć się za czerwiec,

        Wyjaśnij jak to możliwe? umowę masz? kaucję pobrałeś?

        > 2. oddały jeden komplet kluczy, bo drugi ponoć zgubiły,

        > 3. w mieszkaniu śmierdzi kocimi szczynami - kotek, którego miało nie być, szcza
        > ł sobie po kątach,

        No to remoncik, dezynfekcja na koszt panien - mam nadzieję, że masz stosowny paragraf w umowie o pokryciu kosztów zniszczeń?

        > 4. miały mieszkać dwie panny, mieszkało w porywach do czterech,

        No i co z tego? media rozlicza się przecież wg faktycznego zużycia?

        > 5. pożegnalna impreza do 3 w nocy - wkurzeni sąsiedzi dzwonili, żeby coś z tym
        > zrobić,

        niepojęte zjawisko. Po kiego grzyba ci ludzie dzwonią do właściciela zamiast na Policję?
        Na co liczą? że przyleci np. z drugiego końca Polski i uciszy towarzystwo? no debilne.

        > 6. po pół roku część sprzętów do wymiany,

        No na to kaucja raczej nie wystarczy, ale możesz domagać się zwrotu przed sądem - na podstawie umowy

        > 7. panny zabrały ze sobą wąż od prysznica,
        > 8. odpływ sedesu zapchany podpaskami.
        >
        > Dziwne, bo zarówno panny jak i rodzice sprawiali wrażenie ludzi na poziomie.

        Taaaa, to może zadzwoń do rodziców na skargę?
    • starszy-65 "I zaczęło się piekło". Studenci demaskują właś... 05.07.13, 13:12
      Napiszę krótko "BRAWO STUDENCI".
    • tomek693 Podstawa to umowa i kaucja 05.07.13, 13:28
      Bierze się wysoką kaucję, a w umowie zawiera, że hałasy, zniszczenia, zakłócenia miru domowego skutkujące wezwaniem policji, nocowanie postronnych skutkuje natychmiastowym wypowiedzeniem i przepadkiem kaucji. Wszystkie media pre- paid,zero internetu.Jak chcą- niech sobie kupią mobilny. Sprzęt stary, ale sprawny. Cena wysoka. Jak nie chcą- niech nie wynajmują.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka