04.04.05, 10:16
pisze ten post nieco zniesmaczony. pisze poniewaz nie do konca rozumiem posty
roznych osob na roznych forach (to wazna uwaga - nie chodzi tylko o salon
odrzuconych), gdzie pojawiaja sie opinie, ze ludzie maja juz dosyc tej zaloby;
sklepy pozamykane, w telewizji nie co oberzec, caly czas lamentuje po tym
Karolu W...

pisze, rowniez dlatego, ze moi znajomi, obcokrajowcy, ktorzy mieszkaja w
polsce, mowia ze umarl "polski papiez i to jest polski problem". nie przejmuja
sie jego smiercia, tlumaczac to faktem jego podeszlego wieku, a w tym samym
czasie mowia, ze sa katolikami(sic!)

nie jestem chrzescijaninem, ale Ojciec Swiety byl dla mnie bardzo wazna osoba.
wybitny polityk i przywodca duchowy, ktory byl wzorem zachowan moralnych
rowniez dla niewierzacych badz wyznajacych inna wiare. uosobienie milosci i
cnot, o ktorych czesto zapominamy. ktos kto reprezentowal inny swiat - ten
ktorego juz nie ma.

papiez zostawil nam wiele. jego glownym przeslaniem bylo (cytuje za tvn i
polsat) "nie przejmowac boskiej roli i nie decydowac o zyciu i smierci innych
ludzi". to wazne i bardzo niepopularne obecnie myslenie (vide: terri schiavo).

czasami trzeba sie przemeczyc, pomylec o swoim zyciu i innych, schudnac troche
kilogramow podczas szukania sklepu z jedzeniem i stac sie dzieki temu lepszym,
choc moze tylko na chwile, czlowiekiem.

wiem, ze bardzo popularna jest postawa antyklerykalna, ale nie do konca
rozumiem taka forme braku tolerancji wobec innych, ktorzy chca uczcic odejscie
najwybitniejszego czlowieka naszych czasow.

pamietajmy o tym.

[']
Obserwuj wątek
    • rysio.ochucki Re: żałoba 04.04.05, 10:40
      > pisze, rowniez dlatego, ze moi znajomi, obcokrajowcy, ktorzy mieszkaja w
      > polsce, mowia ze umarl "polski papiez i to jest polski problem". nie przejmuja
      > sie jego smiercia, tlumaczac to faktem jego podeszlego wieku, a w tym samym
      > czasie mowia, ze sa katolikami(sic!)

      A nie daje to Tobie do myślenia??? Ten artykuł został napisany wiele miesięcy
      temu. I również daje do myślenia. Nie prawdaż?
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,3796
      > czasami trzeba sie przemeczyc, pomylec o swoim zyciu i innych, schudnac troche
      > kilogramow podczas szukania sklepu z jedzeniem i stac sie dzieki temu lepszym,
      > choc moze tylko na chwile, czlowiekiem.

      Ja rozumiem że macie żałobe... Robicie sobie święto i czcicie to w jakiś
      sposób. Ale wybacz... Ja nie narzucam się innym ze swoimi poglądami. Wkurza
      mnie natomiast to kiedy poglądy innych osób (w szczególności jakie ty
      reprezentujesz) nakazują mi co mam jeść, czy powinienem schudnąć i czy mam się
      umartwiać. SORRY winnetou. Tak właśnie działa tyrania większości którą tak
      pięknie wyłożył myśliciel polityczny A. de Tocqueville.
      Ja nie mam nic przeciwko uczczeniu sobie przez Was śmierci papieża. Tylko niech
      to nie dzieje się kosztem ograniczania wolności innych.
      • rafi.raf Re: żałoba 04.04.05, 10:56
        rysio.ochucki napisał:

        > Ja rozumiem że macie żałobe... Robicie sobie święto i czcicie to w jakiś
        > sposób. Ale wybacz... Ja nie narzucam się innym ze swoimi poglądami.
        to nie sa poglady - zaloba to gest.


        Wkurza
        > mnie natomiast to kiedy poglądy innych osób (w szczególności jakie ty
        > reprezentujesz) nakazują mi co mam jeść, czy powinienem schudnąć i czy mam się
        > umartwiać. SORRY winnetou.

        sprecyzuje moje poglady, prosze.
        nie nakazuje tobie nikt co masz jesc. zaloba narodowa to gest calego narodu.

        Tak właśnie działa tyrania większości którą tak
        > pięknie wyłożył myśliciel polityczny A. de Tocqueville.

        to milo, ze przedstawiasz swoje mlode, rozpalone poglady
        lewicowo-antyklerykalne, pamietaj jednak, ze w kwestii etyki nalezy przyjac inne
        "systemy miar". wydaje mi sie, ze zapoznianie sie z pogladami utylitarystow,
        pozwolilyby tobie zrozumiec sens zaloby (pamietaj pisze o zalobie).

        > Ja nie mam nic przeciwko uczczeniu sobie przez Was śmierci papieża.

        zaloba narodowa pelni potrosze funkcje edukacyjna. wg definicji zaloby
        narodowej, was=narod.


        Tylko niech
        >
        > to nie dzieje się kosztem ograniczania wolności innych.
        czy ktos ciebie aresztowal? gdyby nie bylo tego papieza, zapewne niemoglbys
        czyta playboya i hustlera, ani ogladac mtv, poniewaz twoja wolnosc osobista
        bylaby ograniczana przez wielkiego brata i wladze ludowa.


        zyjemy w wolnym kraju i wiekszosc sklepow nalezy do osob prywatnych lub spolek,
        zatem to oni/one decyduja czy beda otwarte czy zamkniete.
        • o_ll_o Re: żałoba 04.04.05, 11:05
          Rafi.raf daj sobie spokoj z dyskusja z ludzmi takimi jak rysio.ochucki.
          Oni nie rozumieja elementarnych zasad.
          Wszystkim malkontentom przypominam ze obowiazuje w Polsce zaloba narodowa,
          wprowadzona prawem przez prezydenta R.P. Tym ktorzy nie maja na tyle
          inteligencji by to zrozumiec wyjasniam : jest to ograniczenia pewnych praw jak
          np. ograniczenie predkosci w miescie do 50 k/h.

        • carrramba Re: żałoba 04.04.05, 11:06
          Tego się mozna było spodziewać, jeszcze nie znany jest czas pochówku a juz
          zaczynaja sie awantury. Żałoba jest naszym wyborem. Nikt nie kwestionuje faktu,
          że zmarł Wielki Człowiek. Człowiek, który zrobił dla świata i ludzkości wiecej,
          niz ktokolwiek wcześniej. Nie trzeba być katolikiem, nie trzeba być
          chrzescijaninem, żeby to zrozumieć. Więc może, ciszej nad tą trumną.......
          ps
          Wczoraj moje sklepy osiedlowe, były wszystkie otwarte.
          • mary.austin Re: żałoba 04.04.05, 11:14
            carrramba napisała:

            > ps
            > Wczoraj moje sklepy osiedlowe, były wszystkie otwarte.

            A ja myślę, że to nie o te nieszczęsne sklepy tu chodzi...
            Nasuwa mi się myśl o karawanie i o psów ujadaniu...
            • sasha_m Re: żałoba 04.04.05, 13:00
              Oczywiście, że nie o sklepy czy program telewizyjny....
              Przy okazji można sobie przecież ponarzekać, a to taki dobry pretekst...
              Kiedyś obudziłam się i nie było Teleranka i narzekanie było ostatnią rzeczą,
              jaka przyszła mi do głowy. Pewnie dlatego, że byliśmy przyzwyczajeni do
              odgórnego narzucania w niemalże wszystkich kwestiach. Teraz zaś mamy
              demokrację. Zarządzona żałoba narodowa nie mieści się w jej ramach - sklepy
              pozamykane, teatry, kina, dyskoteki, monotematyczny program TV i mnóstwo innych
              rzeczy. Do czego to podobne??? Nic nie może usprawiedliwiać gwałcenia zasad
              demokracji!! Mniejszości też mają swoje prawa, o czym wydaje się, że
              ośmieliliśmy się zapomnieć....
      • bartoszcze Re: żałoba 04.04.05, 11:26
        rysio.ochucki napisał:

        > > pisze, rowniez dlatego, ze moi znajomi, obcokrajowcy, ktorzy mieszkaja w
        > > polsce, mowia ze umarl "polski papiez i to jest polski problem". nie prze
        > jmuja
        > > sie jego smiercia, tlumaczac to faktem jego podeszlego wieku, a w tym sam
        > ym
        > > czasie mowia, ze sa katolikami(sic!)
        >
        > A nie daje to Tobie do myślenia??? Ten artykuł został napisany wiele miesięcy
        > temu. I również daje do myślenia. Nie prawdaż?
        > www.racjonalista.pl/kk.php/s,3796
        I co mianowicie ten artykul zmienia?
        Czy ten artykuł wytłumaczy ogłoszenie żałoby narodowej w Indiach czy Egipcie?

        > > czasami trzeba sie przemeczyc, pomylec o swoim zyciu i innych, schudnac t
        > roche
        > > kilogramow podczas szukania sklepu z jedzeniem i stac sie dzieki temu lep
        > szym,
        > > choc moze tylko na chwile, czlowiekiem.
        >
        > Ja rozumiem że macie żałobe... Robicie sobie święto i czcicie to w jakiś
        > sposób.
        "Robimy" to jako Polacy, katolicy, ludzie. Nie zaliczasz się do żadnej z tych
        kategorii, skoro używasz drugiej osoby?

        > Ale wybacz... Ja nie narzucam się innym ze swoimi poglądami. Wkurza
        > mnie natomiast to kiedy poglądy innych osób (w szczególności jakie ty
        > reprezentujesz) nakazują mi co mam jeść, czy powinienem schudnąć
        Biorąc pod uwagę Twój inny wątek, decyzję o niejedzeniu podjąłeś sam nie robiąc
        zakupów na czas..

        > umartwiać. SORRY winnetou. Tak właśnie działa tyrania większości którą tak
        > pięknie wyłożył myśliciel polityczny A. de Tocqueville.
        A Ty chcesz ją zastąpić tyranią mniejszości - niech dla mnie jednego większość
        się podporządkuje?
        Nikt Ci nie każe się umartwiać. W cywilizowanym świecie obowiązuje jednak
        szacunek dla uczuć ludzkich.
        • rysio.ochucki Inne ciekawe obserwacje.... 04.04.05, 12:17
          > I co mianowicie ten artykul zmienia?
          > Czy ten artykuł wytłumaczy ogłoszenie żałoby narodowej w Indiach czy Egipcie?

          Jeżeli tego artykułu nie zrozumiałeś to chyba powinieneś przeczytać jeszcze
          raz. Może wtedy zrozumiesz na czym polegają takie procesy grupowe opisane w tym
          artykule???

          > "Robimy" to jako Polacy, katolicy, ludzie. Nie zaliczasz się do żadnej z tych
          > kategorii, skoro używasz drugiej osoby?

          Czy wg. Ciebie mierą bycia "Polakiem" jest płakanie nad trumną, żarliwe
          modlenie się na Placu??? Czyli rozumiem że skoro ktoś tego nie robi nie jest
          już Polakiem??

          Ciekawe natomiast dla mnie jest tzw. bycie katolikiem nie praktykującym.
          Szanuje ludzi którzy wierzą i starają się swoimi czynami udowodnić swoją wiarę.
          Z moich spostrzeżeń natomiast wynika że właśnie najgłośniej krzyczą Ci którzy
          są katolikami lecz nie praktykującymi. Może te moje spostrzeżenie są nietrafne
          do większości osób, jednakże takie "pouczające" przykłady pobożności mam zza
          sąsiedzkiej "miedzy". Sąsiedzi którzy są tzw. katolikami nie praktykującymi
          wszyscy szumnie szli na mszę na Pl. Piłsudskiego. A ja się pytam czy oni wiedzą
          po co tam poszli??? Czy oni znają chociaż 1% nauk JPII???
          Tak wszyscy mówią że to wielki człowiek. A czy chociaż 1% z tych ludzi starał
          się stosować do jego nauk??? Czy to właśnie wszystko nie jest robione TYPOWO NA
          POKAZ???
          Takie wybiórcze podejście jest b. ciekawe.

          Jak można być katolikiem nie praktykującym??? To przecież tak jakby być
          wierzącym w Boga ateistą. A może się myle?
          • carrramba Re: Inne ciekawe obserwacje.... 04.04.05, 12:27
            Coś mi się wydaje Rysiu, że nie znasz Bartoszcze. To nie jest ten typ
            człowieka, który czyta bez zrozumienia.
            Jesli ludzie poszli na mszę , to taka była ich wola. I chyba nie Tobie Rysiu
            osądzać, z jakich pobudek to zrobili. Chcieli to poszli.
            • rysio.ochucki Re: Inne ciekawe obserwacje.... 04.04.05, 12:53
              OK w porządku takie masz zdanie. Ale czy nie uważasz że część z tych osób
              poszła bezrefleksyjnie, ponieważ tak ogólnie ukształtowany został wizerunek
              JPII w Polsce przez polskie (podkreślam POLSKIE) media?

              A może poszli bo całą oprawę widzą jak tutaj? (to takie moje pytanie)
              www.racjonalista.pl/kk.php/s,3796
              • carrramba Re: Inne ciekawe obserwacje.... 04.04.05, 13:08
                rysio.ochucki napisał:

                > OK w porządku takie masz zdanie. Ale czy nie uważasz że część z tych osób
                > poszła bezrefleksyjnie, ponieważ tak ogólnie ukształtowany został wizerunek
                > JPII w Polsce przez polskie (podkreślam POLSKIE) media?
                >
                > A może poszli bo całą oprawę widzą jak tutaj? (to takie moje pytanie)
                > www.racjonalista.pl/kk.php/s,3796

                Nie mogę się zgodzic, że wizerunek Karola Wojtyły wykreowały polskie media.
                Zwróć uwagę, jak bardzo zaskoczony był Watykan, kiedy okazało się, ze jest to
                pierwszy papiez, który jeździ na nartach, chodzi po górach etc.
                Chcę Ci tylko przypomniec, jak wielkie zasługi ma Karol Wojtyła dla zbliżenia
                różnych religii.
                Ale Papiez, to też człowiek. Częścia człowieczeństwa, jest miłość do ojczyzny.
                Nostalgia za krajem ojczystym rośnie z upływem lat i podupadającym zdrowiem. Z
                tego tez powodu, zacieśniła się przyjaźń Papieża z "don Stanisławem". W
                cierpieniu Jana Pawła II zawiera się wybór śmierci.
                Chciałam Ci tylko pokazać, że powód do pojścia na plac Piłsudskiego, każdy mógł
                mieć inny i dla mnie, każdy jest tak samo ważny.
            • gacus2 Re: Inne ciekawe obserwacje.... 04.04.05, 13:19
              Po pierwsze- nawet wielcy grzesznicy mają prawo isć do kościoła- a czy to na
              pokaz (żeby sąsiedzi widzieli) czy z potrzeby serca to nei Tobie Rysiu to
              osądzać, bo nie jestes Bogiem.
              Po drugie- nie wydano żadnego zakazu zamkniecia sklepów w niedzielę i nie ma
              zadnego nakazu otwarcia ich dzisiaj. To WOLNA WOLA i WOLNY WYBÓR handlowców.

              W piatek o 10 na 3 minuty zawyją syreny wszystkich lokomotyw będących w ruchu
              w Polsce (mówię tu z własnego podwórka) Czy wtedy też oburzysz się na
              zakłócanie spokoju?
          • yo.ana Re: Inne ciekawe obserwacje.... 04.04.05, 12:52

            > Czy wg. Ciebie mierą bycia "Polakiem" jest płakanie nad trumną, żarliwe
            > modlenie się na Placu??? Czyli rozumiem że skoro ktoś tego nie robi nie jest
            > już Polakiem??
            >
            Oj rysiu... nie my jedni płakaliśmy, popatrz na inne kraje i kontynenty. Pisze
            MY bo sie czuje Polką, a właściwie... bo sie czuję obywatelką tego świata.
            I pisze MY, bo choć sama nie płakałam to jednak się solidaryzuję.

            Sklepy, brak filmów w telewizji i kolorków na portalach... cieszę się, że
            jeszcze istnieje coś, co skłania świat do cofnięcia się na momencik w
            konsumpcjonistycznym pędzie. Nawet jeśli nie masz ochoty na żałobę, to
            potraktuj to jako niezwykłe wydarzenie dziejowe w którym możesz uczestniczyć.
            Jako zjawisko społeczne, które na moment wytrąca ludzi z wygodnej rutyny.
            A jak dzięki temu docenisz następną niedzielę w którą kupisz wszystko i
            obejrzysz sobie Na dobre i na złe.... wink
            • rysio.ochucki Re: Inne ciekawe obserwacje.... 04.04.05, 12:57
              Wybacz, ale mój system wartości jest trochę inny niż opisany przez Ciebie.
              Najwidoczniej słabo mnie znasz (jak co poniektóre osoby wypisujące tu o mnie
              jako lewaku smile

              Niedzielę doceniam w inny sposób aniżeli opisany przez Ciebie smile Preferuję
              aktywny wypoczynek zamiast "Na dobre i na złe" smile
              • carrramba Re: Inne ciekawe obserwacje.... 04.04.05, 13:11
                rysio.ochucki napisał:

                > Wybacz, ale mój system wartości jest trochę inny niż opisany przez Ciebie.
                > Najwidoczniej słabo mnie znasz (jak co poniektóre osoby wypisujące tu o mnie
                > jako lewaku smile
                >
                > Niedzielę doceniam w inny sposób aniżeli opisany przez Ciebie smile Preferuję
                > aktywny wypoczynek zamiast "Na dobre i na złe" smile

                No i dobrze, na szczeście nie każdy ślęczy przed telewizorem. Ja uciekam na
                działke i tam odpoczywam. Tylko co to ma do sprawy?smile))
              • vitalia Re: r y s i o.. 04.04.05, 14:27
                Uważasz ,że miliony ludzi na świecie się mylą ??? Czy to może Twój nie
                dojrzały umysł co ?
                Zastanów się człowieku i zachowaj dla siebie te wątpliwości.Ja katoliczką nie
                jestem ,ale łączę się żałobie i bólu z wszystkimi ludżmi na świecie którzy w
                niej pozostają.Tak nakazuje mi serce i wielki szacunak dla Jana Pawła Papieża
          • bartoszcze Re: Inne ciekawe obserwacje.... 04.04.05, 13:28
            rysio.ochucki napisał:

            > > I co mianowicie ten artykul zmienia?
            > > Czy ten artykuł wytłumaczy ogłoszenie żałoby narodowej w Indiach czy Egip
            > cie?
            >
            > Jeżeli tego artykułu nie zrozumiałeś to chyba powinieneś przeczytać jeszcze
            > raz. Może wtedy zrozumiesz na czym polegają takie procesy grupowe opisane w
            tym
            > artykule???

            Niestety, nie zrozumiałeś nieskomplikowanego w istocie pytania.
            Czy te procesy, o których pisze się w przytaczanym przez Ciebie artykule,
            powielają się tak samo wśród innych nacji, w tym obcych katolicyzmowi i
            Papieżowi kulturowo i religijnie?
            Moim zdaniem nie, i dlatego przywoływanie tego tekstu było chybione.
            A co do samego tekstu - możesz się z nim włączyć w dyskusję np. tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26192&w=20887395
            (chociaz np. ja bym osobiście docenił, gdybyś zrobił to dopiero za parę dni).

            > > "Robimy" to jako Polacy, katolicy, ludzie. Nie zaliczasz się do żadnej z
            > tych
            > > kategorii, skoro używasz drugiej osoby?
            >
            > Czy wg. Ciebie mierą bycia "Polakiem" jest płakanie nad trumną, żarliwe
            > modlenie się na Placu??? Czyli rozumiem że skoro ktoś tego nie robi nie jest
            > już Polakiem??
            >
            Odpowiadałem na:
            "Ja rozumiem że macie żałobe... Robicie sobie święto i czcicie to w jakiś
            sposób"
            odnosząc się do kategoryzowania tych, którzy odczuwają żal po śmierci Jana
            Pawła II. I jak napisałem w Salonie w innym wątku, nikt nie ma obowiązku
            postrzegania go jako wybitnego Polaka, ani płakania po nim. Ale żałoba jest
            przyjęta w cywilizowanym świecie. A co do form - nikt ci nic nie narzuca. Sam
            nie uczestniczyłem w żadnych zorganizowanych formach żałoby, mój żal to moja
            sprawa.
            • skiela1 Re: Inne ciekawe obserwacje.... 04.04.05, 15:27
              Caly swiat pograzony jest w zalobie(bez wzgledu na to czy to sie komus podoba
              czy nie).Mieszkam w kraju wielokulturowym,kraju przeroznych wyznan i religii w
              kraju ogromnej tolerancji do drugiego czlowieka.I nawet gdy komus zaloba sie nie
              podoba to po prostu siedzi cicho bo sytuacja tego wymaga.Tego sie wymaga od
              kultury czlowieka.A poza tym duzo ludzi powinno coraz czesciej trenowac ten
              nawyk samokontroli bo to sie na prawde w zyciu przydaje(szczegolnie w karierze
              zawodowej).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka