Dodaj do ulubionych

Groźny wypadek w centrum Lublina. Ranny motocyk...

19.08.13, 15:10
Panie Bielesz!
Pan masz swoich czytelników za skończonych kretynów?
Jak mógł "wpaść" na "bogu ducha winną pindzię" motocyklista na turystycznym motocyklu, skoro jechał on na wprost ulicą Gabriela Narutowicza a to pindzia skręcała w boczną uliczkę i próbowała, przy okazji, zabić motocyklistę.

Trochę obiektywizmu.
A wy znów szczujecie czytelników na motocyklistów obywatelu Bielesz!
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Groźny wypadek w centrum Lublina. Ranny motoc IP: *.ip.netia.com.pl 19.08.13, 17:00
      no dokładnie, co to za informacja.. babka przy mnie wymusiła pierwszeństwo i wjechała w motocyklistę, który nie miał gdzie uciekać i dostał w lewą stronę. Prawdopodobnie tylko lewą nogę ma złamaną.
      • tajnos.agentos Nie wymagajcie rzetelności 19.08.13, 18:14
        od gazecinowych "pistolecików". Oni nie są od informowania, tylko od bezkrytycznego kopiowania notatek, które pojawiają się także u konkurencji ale tak, żeby nie było identycznie oraz od ubarwiania ich własną "radosną twórczością" zgodnie ze z góry założoną tezą. Można też dodać "zdjęcie ilustracyjne" wykonane10 lat temu na obwodnicy Krasnegostawu.
    • Gość: bosman pindy - yapiszony IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.08.13, 18:39
      z komórką przy uchu i w swoich wypasionych brykach są największym zagrożeniem na ulicach. Są bezczelne, nagminnie łamią przepisy.
      • Gość: Maxx Re: pindy - yapiszony IP: 173.233.197.* 19.08.13, 18:44
        Czy osobnicy plci meskiej z telefonem przy uchu jezdza bezpieczniej???
        • Gość: bosman jest ich... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.08.13, 18:59
          zdecydowanie mniej.
      • tajnos.agentos One jeżdżą przepisowo 19.08.13, 18:45
        bo powoli i tym samym powodują najmniej wypadków. To kierowca motora niedostosował prędkości do warunków niechybnie. "Prędkość zabija", zajrzyj do policyjnych statystyk zanim coś napiszesz - polski kierowco! :P
        • Gość: bosman oczywiście! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.08.13, 19:01
          w zasadzie to powinna stanąć w poprzek jezdni, było by jeszcze bezpieczniej.
      • schyderca Re: pindy - yapiszony 20.08.13, 11:20
        Gość portalu: bosman napisał(a):

        > z komórką przy uchu i w swoich wypasionych brykach są największym zagrożeniem n
        > a ulicach. Są bezczelne, nagminnie łamią przepisy.

        Kolejny wypadek w ciągu 24h. Kto zawinił?

        Tekst linka
        • tajnos.agentos Re: pindy - yapiszony 20.08.13, 11:23
          Klasyka... Wszystko można, byle powolutku. Niema potrzeby przejmować się sytuacją w okolicy, używać lusterek i kierunkowskazów...
    • neya0987 Groźny wypadek w centrum Lublina. Ranny motocyk... 19.08.13, 19:41
      Oczywiście zabijcie posłańca. Wstyd i hańba, że nie stał na miejscu i nie napisał dokładnie, jak wyglądało zdarzenie.
      Jestem w Lublinie 1,5 miesiąca i czasami czytam forum. Taki poziom frustracji, jaki jest w Was ludzie oraz hejterstwa chyba ze świecą szukać w innych częściach Polski. Po kiego gwoździa siedzicie na forum GW, jak Wam nie pasuje? Idźcie komentować artykuły Kuriera i Dziennika.
      • tajnos.agentos Re: Groźny wypadek w centrum Lublina. Ranny motoc 19.08.13, 19:51
        neya0987 napisał:

        > Oczywiście zabijcie posłańca. Wstyd i hańba, że nie stał na miejscu i nie napis
        > ał dokładnie, jak wyglądało zdarzenie.

        Kogo mamy zabić? Gazecinowego pismaka??? A za co, nie żartuj! :)))

        > Jestem w Lublinie 1,5 miesiąca i czasami czytam forum. Taki poziom frustracji,
        > jaki jest w Was ludzie oraz hejterstwa chyba ze świecą szukać w innych częściac
        > h Polski. Po kiego gwoździa siedzicie na forum GW, jak Wam nie pasuje? Idźcie k
        > omentować artykuły Kuriera i Dziennika.

        Pleplepleplepleplepleplepleplepleple... Marcinek zwołał kolesi po fachu na pomoc. :)))
      • qqbek Re: Groźny wypadek w centrum Lublina. Ranny motoc 19.08.13, 23:04
        neya0987 napisał:

        > Oczywiście zabijcie posłańca.

        Eee - ulżyć dziennikarzynie w cierpieniu? Tożto akt łaski byłby. A niech trwa w swej egzystencji... to dla niego najgorsza kara z możliwych.

        > Wstyd i hańba, że nie stał na miejscu i nie napis
        > ał dokładnie, jak wyglądało zdarzenie.

        Akurat wiem, jak wygląda ulica Narutowicza (dość szeroka ulica w centrum miasta). Wiem też, że o ile motocyklista jechał w stronę ulicy Okopowej (a wiem to z innego publikatora) a pindzia skręcała w Graniczną, to pindzia skręcała w lewo, a motocyklista jechał prosto.

        > Jestem w Lublinie 1,5 miesiąca i czasami czytam forum.

        Jestem w Lublinie 35 lat i często czytam to forum.
        Ale co to ma do rzeczy?
        Ad rem mocium Panie/Pani.

        > Taki poziom frustracji,
        > jaki jest w Was ludzie oraz hejterstwa chyba ze świecą szukać w innych częściac
        > h Polski.

        Jakie hejterstwo?
        Czy żądanie odrobiny rzetelności dziennikarskiej to od razu hejterstwo?
        Nie raz "wsiadałem" tutaj na redaktorów Bielesza, Skomrę, Adamaszka... i innych. Wytykałem ewidentne błędy gramatyczne, ortograficzne i rzeczowe. Niestety bez skutku. GWL jak ładne parę lat pozbyła się widocznie działu korekty, tak go już nie przywróciła i teraz każdy wierszówkowy gniot przejdzie.

        > Po kiego gwoździa siedzicie na forum GW, jak Wam nie pasuje?

        Pasuje nam - pasują nam fora tematyczne na przykład.
        Jak już pisałem, siedzę tutaj (w Lublinie) jakieś 35 lat. Na forum zaś jestem obecny przynajmniej 10.

        > Idźcie k
        > omentować artykuły Kuriera i Dziennika.

        Nie, dziękuję - akurat Dziennik zrelacjonował sprawę bezstronnie i rzetelnie, po co miałbym więc tam się czegoś czepiać? (relacji w Kurierze jeszcze nie było, gdy pisałem swój pierwszy post, więc nie wiem, ale zakładam, że też rzetelniej niż pan Bielesz sprawę potraktowali).
        • qqbek Porównajmy nagłówki: 19.08.13, 23:15
          DW: "Wypadek na ul. Narutowicza. Zderzenie harleya z toyotą" (neutralnie), dalej zaś: "Kierująca osobową toyotą podczas skrętu w ulicę Środkową zderzyła się z motocyklistą jadącym w kierunku ulicy Okopowej." (neutralnie)

          Kurier (tutaj mistrzostwo - ktoś pokusił się o myślenie): "Ul. Narutowicza w Lublinie: Zderzenie motocyklisty z samochodem osobowym" (neutralnie), dalej zaś: "Kobieta kierująca toyotą jechała ul. Narutowicza od strony ul. Okopowej. Chciała skręcić w lewo w ul. Środkową. W trakcie wykonywania manewru nie ustąpiła pierwszeństwa motocykliście. Doszło do zderzenia." (czyli neutralnie, z pełnym opisem zdarzenia i tego, kto zawinił).

          GWL: "Groźny wypadek w centrum Lublina. Ranny motocyklista" (to jeszcze "Wyborcza" czy już "Super Express"? - pachnie tanią sensacją), dalej zaś "Motocyklista wpadł na toyotę skręcającą z ul. Narutowicza w ulicę Środkową. Przez godzinę były kłopoty z przejazdem przez ul. Narutowicza." (czyli cham na motorze wpadł na pindzię w Toyocie... to już nawet nie "SE"... to "Fakt").
          • m1337 Re: Porównajmy nagłówki: 20.08.13, 12:39
            Jadąc z odpowiednio bezpieczną prędkością w terenie zabudowanym (ul. w/w) zawsze można wyhamować przed każdą Toyotą itp.
            Tacy ,,Kamikadze" na dwuśladach to potencjalni, nigdy nie winni użytkownicy dróg....
            • schyderca Re: Porównajmy nagłówki: 20.08.13, 12:43
              m1337 napisał:

              > Jadąc z odpowiednio bezpieczną prędkością w terenie zabudowanym (ul. w/w) zawsz
              > e można wyhamować przed każdą Toyotą itp.
              > Tacy ,,Kamikadze" na dwuśladach to potencjalni, nigdy nie winni użytkownicy dró
              > g....

              Ten "kamikadze" jechał harleyem. Chyba piszący/pisząca nie wie jak taki motocykl wygląda. Poza tym weź pod uwagę, że nawet jeśli jedziesz 50 km na godzinę (motocyklem) i nagle przed nosem wyrasta Ci auto, to za Chiny nie wyhamujesz. A o tym, że motocyklista nie jechał szybko, świadczy stan jego obrażeń. Na odcinku Narutowicza od Lipowej do Okopowej nawet autem nie da się jechać szybciej...
              • m1337 Re: Porównajmy nagłówki: 20.08.13, 13:01
                Otrzymałem prawko w 1972 roku. Bez kolizyjnie, bez wypadkowo do dnia dzisiejszego. Z auta korzystam każdego dnia zaliczając dziesiątki tysięcy kilometrów każdego roku. I nie cytuj głodnych kawałków o motocyklistach, osobiście o wiele mniej niż z samochodu korzystam z własnego motocykla, też z czystym kontem. A popisy nie koniecznie można robić poważnymi maszynami....
                Otwórz swoje oczy to zobaczysz ,,Kamikadze" na skuterach...Trochę powagi!!!
            • tajnos.agentos Re: Porównajmy nagłówki: 20.08.13, 12:51
              m1337 napisał:

              > Jadąc z odpowiednio bezpieczną prędkością w terenie zabudowanym (ul. w/w) zawsz
              > e można wyhamować przed każdą Toyotą itp.

              Tak, oczywiście... A żeby pisać na kompie, to się palcyma naciska przyciski na klawiaturze. Łatwizna.

              > Tacy ,,Kamikadze" na dwuśladach to potencjalni, nigdy nie winni użytkownicy dró
              > g....

              Takie pismaki to zakała polskiego dziennikarstwa - o ile w ogóle jeszcze coś takiego istnieje. :)))
            • qqbek Re: Porównajmy nagłówki: 20.08.13, 13:00
              m1337 napisał:

              > Jadąc z odpowiednio bezpieczną prędkością w terenie zabudowanym (ul. w/w) zawsz
              > e można wyhamować przed każdą Toyotą itp.

              Trzeba się kurde nieźle nagimnastykować chyba, żeby taką bzdurę wymyślić.
              Po samych zdjęciach z miejsca zdarzenia widać, że motocyklista do ostatniej chwili starał się uciekać w prawo przed babsztylem. Niestety babsztyl był uparty i bardzo starał się go zabić, co mu nie wyszło.

              > Tacy ,,Kamikadze" na dwuśladach to potencjalni, nigdy nie winni użytkownicy dró
              > g....

              Mam znajomego, który kiedyś latał, jako sanitariusz, do wypadków z LPR (a tej jednostki nie wzywa się do obtarć i stłuczeń) - po tym doświadczeniu stwierdził, co następuje:
              "morderców/samobójców na motocyklach jest może 10-15%, pozostałe 85-90% to ofiary, czekające tylko na swojego kata w samochodzie".
              I taka jest niestety prawda.
              Być może i głupia młodzież na japońskich "wyjcach" zabija się często i gęsto na własne życzenie (ale najczęściej tylko siebie). Ale stateczni panowie na Harleyach, Goldwingach czy turystycznych BMW to zupełnie osobny "gatunek" na drodze. Wkładanie wszystkich do jednego worka to niedorzeczność.
              • m1337 Re: Porównajmy nagłówki: 20.08.13, 13:16
                To co piszesz, można zrozumieć, że Harleyowcy mają założoną blokadę na osiąganie przyspieszenia...bzdura bo przy zmianie świateł na sygnalizatorach na zielone jadę 80-100km/h na niewielkim odcinku drogi. Harley to przecież nie motorower ,,Komar...
                Więcej wyobrazni przy pisaniu opinii o Harleyowcach bywając w wielu miejscach naszego kraju widywałem różne przypadki bardzo szybkiej ich jazdy powodującej zagrożenie dla innych kierowców. Nie ma żadnej reguły....
                • schyderca Re: Porównajmy nagłówki: 20.08.13, 13:36
                  m1337 napisał:

                  > Nie ma żadnej reguły....

                  Dokładnie. Więc nie ma sensu uogólniać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka