01.10.16, 21:35
Jeżeli płód z całkowitym brakiem mózgu jest traktowany jako życie ludzkie podlegające ochronie w postaci jego prawa do życia, do narodzin, to jak rozumieć przyzwolenie na pobieranie od człowieka w stanie śmierci mózgowej organów do przeszczepów i w konsekwencji zgonu? On przecież jeszcze żyje, w myśl fanatycznych dogmatów. Czy czeka nas zakaz pobierania narządów od osób w stanie śmierci mózgowej? Fanatycy jak już dopną swego na obecnym etapie, mogą dążyć do udoskonalenia dalszego narzucania swoich wartości. Tomasz z Akwinu (1225 — 1274 n.e.), uważał, że płód w łonie kobiety staje się człowiekiem dopiero po 40 dniach (w przypadku płodu rodzaju męskiego) i po 80 dniach (w przypadku płodu rodzaju żeńskiego), i twierdził, że tylko człowiek ma duszę, a płód jej mieć nie może. Jestem przeciwnikiem aborcji, ale takim który pozwala innym mieć swoją własną wrażliwość w tym temacie. Tym bardziej, że nauka też ma prawo ją kształtować.
pzdr.
Obserwuj wątek
    • wampir-wampir Re: Dylemat 01.10.16, 22:52
      Kościół zmieniał zdanie w tej kwestii wielokrotnie. Nie tak znów dawno temu noworodkom z widocznymi deformacjami odmawiał chrztu określając je potworkami (wprost za prawem rzymskim) i nie widział przeszkód w robieniu widowisk z kalek nie tylko na jarmarkach, ale i na własnych odpustach. Ta instytucja jest tak mało wiarygodna, że szkoda nawet pisać o niej w takich kontekstach.
      Ja nie jestem przeciwnikiem aborcji, ale jestem też zwolennikiem ponoszenia konsekwencji za własne wybory tudzież olewanie wyborów, dlatego mam opory przed przyłączeniem się do trwającego protestu. Być może ludzie, którzy tak lekkomyślnie oddają władzę populistom, powinni na własnej skórze odczuć fanatyzm popierających ją środowisk i jej cynizm, by wreszcie przejrzeli na oczy.
    • s.monte.z.uma ...wtórny dylemat... 02.10.16, 09:48
      ...czyli o wolności, jaką sobie dajemy... pomijając odpowiedź na pytanie o moją i każdego z nas przynależność do zwolenników czy też przeciwników aborcji i in vitro, bardziej interesuje mnie odpowiedź na pytanie, jak i dlaczego do powstania tego problemu doszło... czyli - czy "ciemnota" obecnych przeciwników aborcji i in vitro wynika - tak naprawdę, tylko z żywotności idei tez św. Augustyna, Pisma świętego i współczesnych nam braci w wierze... czy raczej z naszej akceptacji wytworzenia się takiego mentalnego przyzwolenia, która poprzez wcześniejsze, inne akceptacje, do zakazów dotyczących istoty istoty naszego człowieczeństwa dopuściła... bo przecież problem in vitro i aborcji nie jest problemem nowym, ale w Polsce z taką siłą zaistniał dopiero teraz... uważam zatem, że problem jest wtórny i każdy powinien siebie zapytać, jak do jego powstania, osobiście przyczynił się - czyli zapytać samego siebie o własne zaniechanie... sporo mamy wszyscy "za uszami"... \/ \/ \/

      ... Reklama może w jakimś sensie odpowiadać za aspiracje, ale wkurzenie bierze się ze źle działającego państwa, które nie zdaje egzaminu na wielu poziomach - od opieki zdrowotnej, przez sieć żłobków i przedszkoli, aż po sprawność aparatu sądowego.
      - Państwo nie działa dobrze, to prawda. Zawodowo zajmuję się rynkiem pracy, więc powiem o moim podwórku. Państwo prawie zupełnie zapomniało o pracownikach przez ostatnie 25 lat. W Polsce inspekcja pracy kontroluje firmy zatrudniające do 9 osób, a tych jest najwięcej, raz na 35 lat, czyli w zasadzie nigdy. Niewiele państwo robiło sobie z tego, jak przetrącano kręgosłupy związkowcom, mało kto wie, że w Polsce współczynnik uzwiązkowienia jest jednym z najniższych w Europie. Jesteśmy krajem wykluczającym osoby źle zarabiające. Na bilbordach są przedstawiane wzorce, do których jednak się dąży.
      Reklama z tanim mięsem w supermarkecie jest takim wzorcem?
      - A to mięso reklamuje skromnie ubrana kobieta czy wysportowany mężczyzna, który przed chwilą wybiegł ze swojego cabrio? Raczej ten mężczyzna. A kto reklamuje tanią odzież z marketów? Piękne kobiety na jachtach pływających po Lazurowym Wybrzeżu.
      W wielu obietnicach, którymi mamiono młodych, pojawiały się wizje lepszego życia w pięknym mieszkaniu, z wakacjami, szczęśliwą rodziną.
      .. ... ...

      weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20763535,tworca-magazynu-porazka-polacy-sa-biedni-i-wkurzeni-nie.html#TRwknd
      • dociek Re: ...wtórny dylemat... 02.10.16, 18:19
        A skoro plemnik ma główkę... to trzeba się zastanowić nad jego kościelnymi prawami do bycia człowiekiem. No, no może... do 1/2 człowieka, tylko czy dzielonego na części poprzecznie, czy podłużne? A może na krzyż?
        • empi Re: ...wtórny dylemat... 02.10.16, 19:29
          > A skoro plemnik ma główkę...
          ale ma przecież ogonek ! :)
          pzdr.
        • s.monte.z.uma Re: ...wtórny dylemat... 02.10.16, 19:39
          ...kilka dni temu na demotywatorach był protest plemników: otóż - niezależnie od posiadanych części ciała - zażądały, ni mniej ni więcej, zakazu kopulacji... dlaczego?... dlatego, że w jej wyniku tylko jeden może zapłodnić jajeczko... a reszta - ginie... czyli - albo wszystkie, albo żaden... popieram... hmmm... ?... /\
          • empi Re: ...wtórny dylemat... 02.10.16, 21:08
            > dlatego, że w jej wyniku tylko jeden może zapłodnić jajeczko... a
            > reszta - ginie...
            tak to bywa z trutniami :)
            pzdr.
            • dociek Re: ...wtórny dylemat... 02.10.16, 21:53
              Temu jednemu też nie zawsze się udaje. Ale powinno się zrobić oficjalne pogrzeby np. tamponom, podpaskom i ewentualnie bieliźnie damskiej... bo przecież te martwe jajeczka!
              • s.monte.z.uma Re: ...wtórny dylemat... 02.10.16, 22:47
                ...i dlatego, podobno, termin "kopulacja" zastąpiono ostatnimi czasy terminem "spółkowanie"... podobno też to ostatnie odbywa się w nowatorski sposób, bez udziału jajeczek i plemników... podobno też - wbrew pozorom - daje super życie, dzięki zupełnie nowym treściom... i dlatego też - zamiast "dy...nko" jest "szamanko"... ale podobno też to tylko plotki, które rozsiewane są przez oderwanych od koryta... ?... \/

                ps.: ...hmmm... \/
    • s.monte.z.uma Re: Dylemat 03.10.16, 07:56
      ...na poważnie rzecz ujmując... /\

      ...Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, europosłanka PO, była minister ds. równego traktowania: Nie pamiętam kiedy ostatnio tak źle potraktowano kobiety. Sejmowe głosowanie przejdzie do historii jako manifest pogardy wobec kobiet, obłudy i hipokryzji. Zrobiono to z politycznego wyrachowania, ale cena może być bardzo wysoka.

      - Dlaczego?

      - Bo ten projekt - komitetu Stop Aborcji - uraża kobiety do kości, odmawia im człowieczeństwa, traktując przedmiotowo i lekceważąco. Takich rzeczy nie można robić bezkarnie. Już zresztą widać, jak wielka jest siła społecznego odzewu, jak silny sprzeciw kobiet, także tych, które – jak ja – nigdy nie były za liberalizacją prawa aborcyjnego. Ale ten projekt upokarza mnie i dotyka, i jest mi zwyczajnie wstyd, że posłowie w polskim Sejmie chcą takie prawo zaproponować kobietom w samym środku Europy w XXI wieku. To żenujące i straszne zarazem

      - Twierdzą, że chcą chronić życie.

      - Czyje? Bo chyba nie ciężarnych kobiet, którym lekarze odmówią leczenia? Ten projekt nieomal nie odróżnia aborcji od poronienia, stawia kobiety w ciąży pod pręgierzem domniemanej winy, jakby marzyły o aborcji natychmiast po rozpoczęciu ciąży; ten projekt wysadza w kosmos badania prenatalne, in vitro, antykoncepcję… To nie tylko mentalne średniowiecze – ten projekt dosłownie zagraża życiu i zdrowiu kobiet…


      wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/agnieszka-kozlowska-rajewicz-cena-glosowania-w-sejmie-moze-byc-bardzo-wysoka/sp0yxq
    • s.monte.z.uma Re: Dylemat 03.10.16, 14:58
      ...na żywo i bez dylematu... czyli - wszystko jest możliwe, gdy za plecami już tylko ściana... dobrze o tym pamiętać... :-)... /\ /\ /\


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114871,20780326.html?entry=1850615#MT
    • s.monte.z.uma Re: Dylemat 03.10.16, 17:16
      ...warto uważnie przeczytać... dlatego warto, że ustawa aborcyjna to tylko wierzchołek góry lodowej... prędzej czy później, dopadną nas inne problemy... do przemyślenia dla tych z sukcesem i dla tych z klęską... skala sukcesu i klęski - nieistotna... dla każdego na jego miarę... \/ \/ \/

      WOJCIECH ORLIŃSKI Prawica zrobiła z naszym krajem, co chciała. Ktoś za to odpowiada


      wyborcza.pl/7,75968,20783900,prawica-zrobila-z-naszym-krajem-co-chciala-ktos-za-to-odpowiada.html#BoxGWImg
    • ryza_malpa1 Re: Dylemat 04.10.16, 11:39
      ". Jestem przeciwnikiem aborcji, ale takim który pozwala innym mieć swoją własną wrażliwość w tym temacie."
      Ot, kuriozum....nie wiedziałam, że tacy istnieją.
      • empi Re: Dylemat 04.10.16, 11:54
        > Ot, kuriozum....nie wiedziałam, że tacy istnieją.
        wreszcie się odezwałaś, po latach :). Jestem przeciwnikiem aborcji, zwłaszcza gdy ona zastępuje antykoncepcję, ale taki pogląd ma chyba większość. W innych przypadkach powinniśmy opierać się na zdaniu autorytetów. Wielu z nich chce być nimi, ale trudno posądzić ich o wiarygodność intencji i rzeczywistą znajomość rzeczy.
        pzdr.
        • ryza_malpa1 Re: Dylemat 04.10.16, 12:17
          Jakoś tak przypadkiem tu weszłam i zobaczyłam stare, dobre "twarze" :)
          Przypadki kiedy aborcja zastępuje antykoncpecję są chyba w naszych czasach rzadkie - zwłaszcza w krajach gdzia ntykoncpecja jest łatwiej dostępna niż Polsce.
          Przeważnie sa to życiowe dramaty.
          Dla mnie kluczowy jest brak wspracia Państwa w opiece nad chorymi dziećmi a raczej nad ich opiekunami. Zwłaszcza wkontekście, że 8 na 10 opuszcza roddzinę po narodzinach chorego dziecka wymagajacego stałej opieki. Zasiłki pielęgnacyjne nie wystarczają na przeżycie zdrowego człowieka a co dopiero chorego? Plus sytuacja w słuzbie zdrowia. CAły problem spada na barki kobiety, która musi zazwyczaj zrezygnować z pracy i poświęcić się choremu dziecku. Bez środków do życia, perspektyw, opieki, wsparcia.
          A już Kosciół nie jest dla mnie żadnym autorytetem.

          Byłam wczoraj na "czarnym proteście". Była moc. Żarty się skończyły :)
          • ryza_malpa1 Re: Dylemat 04.10.16, 12:18
            Cholera, muszę chyba zmienić sygnaturkę. Optymizm mnie na starość opuścił....
            • dociek Re: Dylemat 04.10.16, 20:29
              Nie całkiem uwierzę Ryża w ten brak optymizmu. Chociaż są liczne powody by popaść w ciężką depresję. Pozdrawiam Cię serdecznie.
          • empi Re: Dylemat 04.10.16, 13:36
            > Dla mnie kluczowy jest brak wspracia Państwa w opiece nad chorymi dziećmi a raczej
            > nad ich opiekunami.
            To problem z którym stykam się bezpośrednio. Obłuda państwa bezmierna, bez względu na opcję polityczną. Gęby polityków i hierarchów pełne frazesów, narzucanych wzorców moralnych, i nic więcej, żadnej konkretnej systemowej pomocy.
            Dobrze, że jeszcze pamiętają o koniach.
            pzdr.
    • s.monte.z.uma ...Kadłubek... ?... \/ 06.10.16, 08:06
      ...to stara prawda, że bezmyślnie najokrutniejsi bywają "starzy grzesznicy", którzy - być może - w ten sposób (...deprecjonując bliźnich...), chcą odkupić swoje winy... bo gdyby żal był szczery, winę odkupiliby w inny sposób - np. adoptując niechciane dzieci... nauczać ubliżając i smagając, potrafi każdy wątpliwy autorytet... \/ \/ \/

      ...Aktor dodał również, że sam nosi w sobie "bolesne doświadczenie aborcji" i być może właśnie dlatego jest tak surowy. Zelnik zaznacza, że do końca życia będzie z tego powodu cierpiał oraz że nie umie się z tego wyspowiadać... może powinien więcej ćwiczyć (...wyznając swoje naganne postępki...)... albo - zamilknąć... \/
      ... ... ...Ostatnio przy okazji premiery filmu "Smoleńsk" przekonywał, że wierzy w wersję o wybuchu na pokładzie samolotu. – Wybuch na pewno był – za taką wersję mogę sobie dać obciąć niektóre członki...

      film.onet.pl/wiadomosci/jerzy-zelnik-o-bioracych-udzial-w-czarnym-protescie-mozna-chyba-mowic-o-jakims/0edjxj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka