s.monte.z.uma
17.04.17, 22:03
...czyli "świat nieoswojony"... w tub(p)tinie... czyli kultur przenikanie... czas - późne popołudnie po śniadaniu wielkanocnym... miejsce - u mnie za płotem... :-)... dramatis personae - tata z gromadką dorastających córek... obserwator, czyli prawie uczestnik, czyli grupa spacerowa (...trzy w jednym: kobieta, dziecko i pies...)... akcja: córki stoją "przy karecie", czekając aż tata "zatnie konie" i do dom, "na wioskę" wrócom... a tata?... a tata - tuż obok, w miejscu publicznym, na maksa 10 metrów od kibelka, "leje jak z cebra"... grupa spacerowa "umkła" przed "opluskaniem"... bo wiatr dął w inną stronę... a jak dziecku wytłumaczyć Konopielkę?... jak?... trudno wytłumaczyć... ... ...czy to jeszcze etnografia, czy już - zwykłe chamstwo?... a może jednak - kultur przenikanie?... będą bisy?... niebawem kozienalia - też za moim płotem... \/ \/ \/