Dodaj do ulubionych

Wytłumaczcie mi coś

IP: *.bojarski.lublin.pl 02.02.05, 18:04
Ostatnio na różnych forach ( radom, olsztyn, białystok) pojawiło się sporo
wątków w stylu "znacie Lublin? Jak wam siępodoba?" w tych wątkach mieszkańcy
wyżej wymienionych miast rozpływają się wręcz w komplementach na temat
naszego Lublina. Zachwycająsię piękną starówką, urodą miasta, jego
nowoczesnością i studenckim klimatem. Wszystkim tym jednym słowem na co my tu
na naszym forum narzekamy. jak to siędzieje. Oni nic nie wiedzą czy my
przesadzamy?
zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • Gość: mały Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 18:25
      Nie zauważyłem ,żeby na tym forum ktoś narzekął na piękną starówkę,urodę miasta
      i studenckie klimaty! Z nowoczesnością Lublina już trochę gorzej ale za to z
      oceną władz lokalnych i perspektyw rozwoju.... to już kaplica! Pozdrawiam!
      • Gość: Wielgibolo Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.bojarski.lublin.pl 02.02.05, 19:02
        Na studencki klimat panuje na tym forum permanentne narzkanie, a raczej na fakt
        ze zekomo go nie ma. Starówka dla wiekszości jest niczym w porównaniu z cntrami
        handlowymi których tu wszystkim brakuje, a uroda lublina jet stawiana gzies
        między radomiem a stalową wolą
        pzdr.
    • Gość: lublinek przyslowiowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 18:50
      cudze chwalicie swego nie znacie

      wszedzie dobrze gdzie nas nie ma
      • Gość: bosman Re: przyslowiowo IP: *.lublin.mm.pl 02.02.05, 19:03
        malkontent będzie zawsze malkontentem i nie ma na to lekarstwa.
        • Gość: Wielgibolo Re: przyslowiowo IP: *.bojarski.lublin.pl 02.02.05, 19:06
          ot mały przykładzik:


          studiwoalam tam przez dwa latabw lublinie-konczylam swoje studia na Placu
          Litewskim,nie ma porownania-Starowka itp, zasciankiem wieje u nas i to
          mocno,Lublin jets piekniejszym miastem pelnym zycia dzieki tylu uczelniom-w
          Bialym tez sa uczelnie ale co z tego klimatu studenckiegio zero zer..starowak
          knajpu na starowce miasteckzo akademickie, nawte banalan rzecz -hinpermarketow
          maja wiecej a nie bialostocki super auchan, blisko do kazimeirza, rozwiniety
          transport busow itp wiecje polaczen do warszawy zarowno pociagiem busme jak i
          pksem anie to co kot naplakal u nas.a przeciez podroz pociagiem trwa tyle
          samoo..brakuje mi Lublina...tam jest moja dusza...

          kolega z białegostoku
          • Gość: mały Re: przyslowiowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 19:12
            Wielgibolu nie czytaj wszystkiego bo albo zwątpisz albo się szybko wykończysz!
            Na poprawę samopoczucia polecam wątek LUBLIN JEST PIĘKNY BO.. który na razie
            gdzieś odpłynął ale może wrócić. Pozdrawiam!
    • Gość: syn troglodyty Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.it-net.pl 02.02.05, 20:23
      Myślę że to jest jeden z wątków typu: "chcemy...", "jaki jest wasz ulubiony
      numer butów?", "co zmienilibyście gdybyście?", itd. Może to oznaczać, że: albo
      ktoś pisze doktorat, albo ktoś pisze artykuł, albo ktoś robi jakiś sondaż, albo
      ktoś robi sobie jaja... W sumie, nie ma się czym przejmować!:-)
      • Gość: Wielgibolo Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.bojarski.lublin.pl 02.02.05, 21:13
        Co za różnica po co ktoś zaczął ten wątek ważne jakie wypowiedzi się na nim
        pojawiają.
        • sonnenkinder Re: Wytłumaczcie mi coś 02.02.05, 23:18
          ja mam taka ..kompromisowa konkluzje...lublin jest jak kobiety...po prostu
          czasem wina brak:)
          • Gość: poczatkujący Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.05, 13:31
            sonnenkinder napisał:

            "ja mam taka ..kompromisowa konkluzje...lublin jest jak kobiety...po prostu
            czasem wina brak:)"

            A może odwagi, śmiałości sonny?
            • sonnenkinder Re: Wytłumaczcie mi coś 03.02.05, 17:27
              hm to o mnie czy ogolnie?:)
    • Gość: warszawiak Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.chello.pl 03.02.05, 13:27
      Wielgibolo, jeszcze nie zauważyłeś?
      Jest kilka takich prostych testów na to, czy ktoś jest rodowitym Lubelakiem.
      Oto parę z nich:

      1. Czy Lublin to prowincja?
      odpowiedż tak -> rodowity Lublinianin
      odpowiedź nie -> przyjezdny

      2. Czy w Lublinie są ważne zdarzenia kulturalne?
      odpowiedź nie -> rodowity Lublinianin
      odpowiedż tak -> przyjezdny

      3. Jakie znasz lubelskie teatry?
      ehh.. hmm.. Osterwy -> rodowity Lublinianin
      lista kilku znanych wsród koneserów na całym świecie teatrów -> przyjezdny

      4. Gdzie można pójść na piwo?
      propozycja jednego z plastikowych ogródków na Krakowskim -> rodowity Lublinianin
      propozycja jednej z klimatycznych knajpek na Starówce -> przyjezdny

      5. Najładniejsze starówki w Polsce?
      Warszawa (sic!!!), Kraków, Wrocław, Gdańsk itd. -> rodowity Lublinianin
      Kraków, Lublin, Wrocław -> przyjezdny

      Pozdrowienia z Warszawy! :-)))
      • Gość: Wielgibolo Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.bojarski.lublin.pl 03.02.05, 13:28
        Sama Prawda
      • sonnenkinder Re: Wytłumaczcie mi coś 03.02.05, 17:29
        A moze to jest tak, ze miejscowi zawsze maja jakies ale do wlasnego miejsca
        zamieszkania, a przyjezdni beda doszukiwac sie pkusow....niewazne czy to Lublin
        czy Wawa...
        • Gość: Wielgibolo Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.bojarski.lublin.pl 03.02.05, 17:53
          W pewnym sensie masz rację ale w Lublinie to narzekactwo na własne miasto
          przekracza wszelkie granice
          • sonnenkinder Re: Wytłumaczcie mi coś 03.02.05, 21:54
            Byc moze. Tylko czy nie jest sluszne? Zgadzam sie, ze Lublin ma stosunkowo
            bogata historie, ze posiada zabytki i miejsca warte odwiedzenia. Ale sa to
            atuty zwiazane z przeszloscia. Natomiast wielkim minusem jest brak nowoczesnej
            innfrastruktury, brak inwestycji zewnetrznych. Brak rowniez zainteresowania
            wladz naszych rodzimych samym miastem, poprawa jego wizerunku, standardu zycia.
            Rzeczpospolita czy Polityka raobila ranking miast wyznaczaja pewne
            wspolczynniki atrakcyjnosci. I zdaje sie, ze w tym rankingu Krosno wyprzedzilo
            Lublin. Dlatego wspanialosci historii na niewiele sie zdadza, jesli nie dolozy
            sie do nich inwestycji w nowoczesnosc.
            • Gość: Wielgibolo Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.bojarski.lublin.pl 03.02.05, 22:02
              Ale tu nie chodzi o to czy władze lublina są dobre czynie, czy lubln jest
              niedoinwestowany czy ipiący nowoczesnością, tylko dlaczego ludzie z miast które
              w Lublinie uważane są a dużo atrakcyjniejsze stawiają nas za przykład i na
              dzwię k słowa Lublin do głowy przychodzą im same pozytywy. Rozumiem że oni tu
              nie mieszkają i wele nie widzą ale to chyba o czymś świadczy jak Polska
              postrzega naze miasto.
              czyż nie?
              • Gość: wroclawiak Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:39
                Zgadzam sie z warszawiakiem. Sam jestem z Wroclawia, ale dlugo juz mieszkam
                Lublinie. Zawsze dziwilo mnie, ze musze naszego miasta bronic przed jego
                mieszkancami. Ale poniekd ich rozumiem. Tez szlag mnie trafia na rozne
                idiotyzmy i marazm wladz miasta. Lublin to diament,ale w troche zardzewialej
                oprawie. Jak ktos przyjezdza pociagiem i wychodzi na ten staszny, obskurny
                plac z odrapanym "hotelem" posrodku i czuje do tego zapach wyslodkow z
                pobliskiej cukrowni, a mimo to zakochuje sie w miescie, to chyba to o czyms
                swiadczy.
        • Gość: warszawiak Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.chello.pl 04.02.05, 00:03
          W W-wie raczej na odwrót:
          przyjezdni narzekają na Warszawę, co nie przeszkadza im się tu zjeżdżać z całej
          Polski. A rodowici Warszawiacy oceniają swoje miasto raczej pozytywnie.

          I - odwrotnie niż w Lublinie - rodowici Warszawiacy znają wiele ciekawych,
          takich magicznych miejsc. Przyjezdni raczej ograniczają się do swojego
          blokowiska i ew. ścisłego centrum, tudzież najbardziej tandetnych fragmentów
          starówki.

          W Lublinie odwrotnie. Widziałeś kiedyś rodowitego Lubelaka, który zachwycałby
          się uliczką Ku Farze albo Żmigród? Albo Kalinowszczyzną? Albo który kiedykolwiek
          w życiu był w Teatrze NN? Nie wspominając już o Galerii Białej albo pubie
          Centrala? W Lublinie jest multum wspaniałych zakątków, które mają swój klimat.
          Jak miałem wolną chwilę, to po prostu wychodziłem sobie gdzieś się poszwendać;
          jak kilka godzin, to jechałem gdziekowliek pod Lublin, często w ślepo. W którym
          miejscu byś nie opuszczał granic miasta (poza dużymi drogami) znajdziesz ciekawe
          miejsca. Kiedyś - całkiem przypadkowo - "odkryłem" cmentarzyk wojenny z I wojny
          światowej w środku jakiejś wioski pod Jastkowem. Szok. W Warszawie też było
          sporo takich miejsc, jest ich coraz mniej, wszędzie wdziera się nieubłaganie
          plastik i tandeta. A szkoda.
          • Gość: Wielgibolo Re: Wytłumaczcie mi coś IP: 212.182.97.* 04.02.05, 00:13
            Dzięki Ci warszawiaku. przywracasz mi wiare w człowieka. Szkoda że lublinianie
            nie potrafią tak pięknie mówićo naszym mieście.
          • Gość: mały Re: Wytłumaczcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:47
            Warszawiaku szwendający się po Lubline realnym i forumowym, jesteś zdrowo
            zainfekowany urokiem tego miasta! To widać ,słychać i czuć!
            Zaręczam, że bardzo wielu lublinian robi to samo ,szwendają się po różnych
            zakamarkach, podwórkach , uliczkach i próbują nie zauważać jak ilość tych
            magicznych miejsc boleśnie się zmniejsza z roku na rok wskutek
            bezmyślnego "poprawiania" i "ulepszania" naszego miasta przez niedouczonych i
            niekompetentnych planistów śniących o potędze przyszłej metropolii największej
            i najważniejszej na rubieżach Europy.
            Stary Lublin jest piękny i zazdroszczą go nam nie tylko w Polsce ale i za
            granicami. Kiedy już zamieni się w większości w to coś co już dziś można
            zobaczyć na przykład na ul. Zana, skrzyżowaniu Okopowej i Narutowicza czy na
            tzw. Klinie przy Fabrycznej to magia pryśnie... bezpowrotnie. Czy ktoś może nam
            zazdrościć tych miejsc? Czy wyobrażasz sobie zakochanych spacerujących
            wzdłuż "uliczek" nowego centrum Lublina na Zana?
            (Czy miałeś okazję widzieć np. Aleje Racławickie kiedy wyglądały jeszcze tak
            jak je zaprojektowano przed wojną pyszniące się szpalerami drzew po obu
            stronach? Za komuny topole zaczęto zamieniać na kolumnowe dęby ale potem
            zamiast to dokończyć wycięto resztę w pień i posadzono jak popadło i co
            popadło. Ulicę Lipową z lipami po obu stronach i po środku już niewielu
            pamięta. Lip na tej ulicy zostało może kilkanaście i to w stanie agonii.
            Resztka koło cmentarza wkrótce ma być wycięta bo będą przeszkadzały przy
            wjeżdzie na parking-gigant przy planowanej galerii handlowej. itd. itp)
            Takich lublinian którzy myślą i czują podobnie jest naprawdę bardzo wielu i
            jestem pewien, że boli ich każda zniszczona cząstka tej magii.
            A wieczorami czasem zaszwendają się na to forum by się tym bólem z kimś
            podzielić.
            Czy to są malkontenci, chyba nie. Łatwo ich odróżnić od malkontentów - nie
            wołają: ja chcę, a raczej pytają: dlaczego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka