Dodaj do ulubionych

13 grudnia 1981

11.12.05, 17:40
Czy powinniśmy i co pamiętać?
Obserwuj wątek
    • hortor Re: 13 grudnia 1981 11.12.05, 17:46
      naród nie powinien zapominać o swojej historii. jakakolwiek by ona nie była...
    • Gość: Anka Re: 13 grudnia 1981 IP: *.chello.pl 11.12.05, 18:56
      Pamiętam nieprzyjemne - strach, lęk, obawa. Wszystkie DWA programy tv
      nieczynne, radiowe /ile ich było? chyba tez ze dwa?/ też, grobowy głos
      Jaruzelskiego.
      Przyjemne - ferie /nie pamiętam ile trwały, ale cieszyliśmy się, że dostaliśmy
      wolne od szkoły/, przystojni mundurowi sprawdzający samochody i dokumenty.
      Śmieszyła mnie godzina policyjna, na przekór zaczęłam chodzić na roraty /na 6
      rano/. Śmieszyły mnie komunikaty "Rozmowa kontrolowana" w telefonie. Mieszkałam
      w małym miasteczku i prawdę mówiąc nie było źle. Rodzice panikowali, dziadkowie
      też, a my - dzieci - mieliśmy namiastkę filmów sensacyjnych.

      Zdecydowanie - pamiętać. I cieszyć się,że nie wszyscy muszą pamiętać.
    • w_pis_du Re: 13 grudnia 1981 12.12.05, 07:53
      Decyzje o wprowadzeniu Stanu Wojennego 51% Polakow uwaza za sluszna, 30%
      pozytywnie ocenia wpływ Gen. Wojciecha Jaruzelskiego na historie Polski w XX
      w. Oczywiscie komabatanci solidarnosci mogliby dylematy wiazace zdarzenia i
      problemy formulowac inaczej, poswojemu. Zeby jednak ogol rozumial np.
      dzisiejsza gre o konstytucje i jej zakres albo budżet UE, musialby byc cwiczony
      w takim mysleniu politycznym o przyczynach, skutkach, ich splataniu. Nie jest
      do tego zdolne spoleczenstwo zapedzone do obchodow skamienialych symboli
      podzielonych (w kazdej epoce inaczej) na te do czczenia i na te do opluwania.
      Alienacja Gen. Jaruzelskiego jest samotonoscia myslacego meza stanu
      otoczonego zgraja malp. Nazwano go Generalem ze skaza. Stanowi ja (skaze)
      niespotykana u politykow wrazliwosc, nie zas stan wojenny - jak chcialyby
      solidaruchy kombatanci.!!!!!
      • empi Re: 13 grudnia 1981 12.12.05, 08:01
        www.wprost.pl/ar/?O=82970
        bez komentarza.
        pzdr.
        • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 12.12.05, 09:22
          Większość może mieć swoje zdanie,a po wyborach władzę,ale to dzięki
          tzw.solidaruchom ma prawo wyrażać swoje zdanie i nie obrywa pałką.
          Jaruzelski działał jak normalny komuch,przedtem,w 1956,cyrankiewicz groził
          odrąbaniem rąk podniesionych na władzę ludową.Na czyją rzecz działał jaruzelski
          ujawniają akta układu warszawskiego.
          Nigdy nie twierdziłem,że jestem kombatantem,robiłem swoje,to moje koleżanki i
          moji koledzy byli internowani,wsadzani do więzień,zmuszani do emigracji.Ja byłem
          tylko "wrogiem ludu" bez prawa pracy na etacie.
          Teraz każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania,a stan wojenny był przeciw
          wolności i demokracji.
          I o tym proszę pamiętać
          • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 12.12.05, 22:22
            Może naiwnie,ale myślałem,że to temat,który jest naszym tematem obywatelskim
            • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 12.12.05, 22:38
              Ty, Sawa, jak zwykle - z toporem. Cóż są ludzie, którym z trudem idzie
              myslenie.I pewnych przełomowych momentow nigdy nie zrozumieją. Mozna tylko
              wyrazic z tego powodu współczucie. A w Chelmie było tylu mądrych ludzi przed
              wojną...Wymarli, niestety, czasami pozostało ich dzieło lub tabliczki z
              nazwiskami. Dobrze,ze choc władze miasta, chyba te dawne, pamiętały o nich
              przy "chrzczeniu" nowych ulic!
              • Gość: 2811 Re: 13 grudnia 1981 IP: *.lublin.mm.pl 13.12.05, 00:00
                www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/Cytaty.html
                • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 00:04
                  Są sprawy,które traktuję b.poważnie i dziekuję tym,którzy podzielają moje zdanie
                  • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 00:26
                    andrzej.sawa napisał:

                    > Są sprawy,które traktuję b.poważnie i dziekuję tym,którzy podzielają moje
                    zdani
                    > ewww.satyryczny.com/kaczynski.htm
                    DLA ODMIANY MNIEJ POWAZNIE. A SADURSKI TO B.LUBLINIANI DLA JASNOSCI.
                    • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 00:57
                      Co nie przeszkadza,że pamiętam wiele śmiesznostek z okresu wojny polsko-jaruzelskiej
                • Gość: 1383 Re: 13 grudnia 1981 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 01:32
                  Partia ponosi szczególną odpowiedzialność za edukację historyczną
                  społeczeństwa, zwłaszcza młodzieży.
                  www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/13plenum83.htm
                  • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 12:01
                    13 grudnia....któz by nie pamiętał...Czytam bibułę wydawaną naonczas...
                    Tyle lat minęło, a dzisiaj staje przed oczami to wszystko jak żywe.


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=9647451
                  • Gość: emerytka Re: 13 grudnia 1981 IP: *.lublin.mm.pl 13.12.05, 12:09
                    Mieszkałam sama. Wracając późnym wieczorem do domu stwierdziłam z przerażeniem,
                    że na drzwiach mego mieszkania ktoś wydrapał gwoździem krzyż. Ktoś mnie
                    naznaczył. Dlaczego? Nikogo nie skrzywdziłam. Raczej przeciwnie. Radio i
                    telewizja milczały.Telefonu nie miałam. Zresztą, jak później dowiedziałam się,
                    telefony też milczały Na ulicy jakiś o tej porze niespotykany ruch, niepokój.
                    Nie mogłam zasnąć. Bałam się. Czekałam że coś się zdarzy, bo czasy były
                    niespokojne i własciwie nikt nie panował nad sytuacją. Wyobraźnia skojarzyła
                    obserwowaną rzeczywistość z rewolucją francuską. Niespodziewanie zaświecił
                    ekran telewizora. Pokazał się się Generał Jaruzelski. Spokojnym głosem ogłosił
                    stan wojenny i to co najwazniejsze, że bierze na siebie odpowiedzialność za
                    ustalenie porządku w Państwie. Zasnęłam.
                    • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 12:30
                      Mnie widok tego łobuza wystraszył.Miałem rację.Potem były
                      trupy,rewizje,przesłuchania,prześladowania
                    • barbares Re: 13 grudnia 1981(do emerytki) 13.12.05, 16:26
                      Mieszkałem z rodziną, żona, dwoje kilkuletnich dzieci. Wracając późnym
                      wieczorem z pracy do domu stwierdziłam z przerażeniem,
                      że na drzwiach mego mieszkania ktoś wydrapał gwoździem krzyż. Ktoś mnie
                      naznaczył. Dlaczego? Pomyślałem znowu dzieciarnia psikusy robi.Byłem tak
                      zmęczony po pracy, że nawet radia i telewizji nie chciało mi się
                      oglądać.Telefonu nie miałem.Przydzielili takiej jednej aktywistce, sąsiadce.
                      Zresztą, jak później dowiedziałem się, telefony już milczały.Nadeszła północ.
                      Na ulicy zrobił się jakiś o tej porze niespotykany ruch, niepokój.
                      Nie mogłem zasnąć. Bałem się. Bałem się, że coś się zdarzy, bo czasy były
                      niespokojne i komuchy coś kombinowały. Wyobraźnia skojarzyła
                      obserwowaną rzeczywistość z interwncją sowiecką, zsyłkami, gułagami.
                      Niespodziewanie łomot do drzwi, okrzyki-Otwierać!!!. Przez moment wydawało mi
                      się, że to gdzieś po sąsiedzku w telewizji film ogladają i gestapo woła -
                      Aufmachen!!!. Nie, to moje drzwi, żona otwiera, poychają ją, dzieci zbudzone
                      płaczą. Sbek zdejmuje moją kurtkę z wieszaka i każe wkładać na pizamę,
                      pozostałych czterech szarpie się z moją żoną która domaga się wyjaśnień.
                      Dostaje w twarz, mnie zaś wypychają za drzwi, bezsilnego. Nie mogę obronić Jej,
                      może dzieciom coś zrobią!!!. Do nyski wloką mnie, nikt na klatce nawet drzwi
                      nie uchyla.Potem komenda, przesłuchania, jakieś głupie formalności i do
                      Włodawy.Rano podobno pokazał się się Jaruzelski w telewizji i spokojnym głosem
                      ogłosił stan wojenny i to co najwazniejsze, że bierze na siebie
                      odpowiedzialność za ustalenie porządku w Państwie. Tak mi później
                      powiedziano.Wróciłem po 5 miesiącach, chory. Dowiedziałem się, że cały czas
                      kablowała na mnie ta moja sąsiadka, dlatego poza kolejnością dostała przydział
                      na telefon. Sama zresztą pochwaliła się tym przed moja żoną by jej dokuczyć.Ta
                      sasiadka dziś jest tzw. emerytką "mundurową", tzn. ma prawie trzy razy większa
                      emeryturę niż ja rentę.Teraz działa w parafii w jakimś kółku wielbicielek
                      rydzyka, i donosi na mnie tam. Taka tradycja. Zaś jej wnuczka złapałem na tym
                      jak mi na drzwiach wydrapywał duży krzyż.
                      • Gość: historyczka Re: 13 grudnia 1981 IP: *.lublin.mm.pl 13.12.05, 16:43
                        Człowieku,jesteż przewrażliwionym fantastą i mitomanem.Nasłuchałeś się pierdoł w które uwierzyłeś.
                        Kiedyś miałam koleżankę,żonę żołnierza zawodowego.Mieszkali w bloku wojskowym.Bardzo często odwiedzałyśmy się.Pewnego dnia,koleżanka pokazała mi na wielu drzwiach wydrapane krzyże na dsrzwiach i takie różne znaki.
                        Z początku na mieszkańców padł strach,bo różnie plotkowano na ten temat.
                        Dziś mi wiadomo,że ktoś sobie robił kawały.
                        A co do telefonu-dostawali działacze,to fakt.Ale w pierwszej kolejności otrzymywali ci,którzy mieli znajomości.
                        A na ten temat i inne mogła bym bardzo wiele opowiadać.A znam to z własnych obserwacji a nie z opowieści innych,którzy przerabiali sobie sytuacje w zależności od potrzeb.
                        • barbares Re: 13 grudnia 1981...do historyczki 13.12.05, 18:04
                          historyczko, większość faktów w moim poście jest rzeczywista i pochodzi z
                          mojego i mojej rodziny życia,zaś krzyżowy wątek jest reakcją na głupoty o
                          krzyżu pisane przez emerytkę w jej poście. Nigdy nie tworzyłem z moich przeżyć
                          tamtego okresu zmitologizowanej epopei. Takie były czasy, takie uwarunkowania.
                          Jestem dumny z faktu, że mogłem się zdeklarować w ten sposób. Teraz zaś nie
                          pluję na "solidaruchów" w jakimś odwecie. Za co?, że nie wszyscy okazali się
                          idealni?, że za wielu wielu musimy się teraz wstydzić?. Ja jestem w porządku i
                          staram się korzystać z demokracji pozwalającej eliminować takich. Tego właśnie
                          jeszcze musimy się długo uczyć.
                          p.s. w kwestii formalnej, telefonów. W pierwszej kolejności dostawali esbecy,
                          aktywiści. Dopiero potem znajomości. Było tak na nowych osiedlach, powiedz mi
                          kto ma już telefon a powiem ci kim jest.
        • verbaveritatis Re: 13 grudnia 1981 14.12.05, 10:47
          Wskakuje reklama i trudno dojść do tekstu z "Wprost", ale ja przypominam, że w
          końcówce PRL naczelny "Wprost", red. Marek Król ,był sekretarzem KC
          PZPR. "Empi" wie o tym?
          • empi Re: 13 grudnia 1981 14.12.05, 12:54
            co ma do tego sekretarzowanie Króla? Może nie wiesz,że był on jednym z bardziej
            reformatorsko nastawionych sekretarzy (sekretarzował pół roku).Lecz jeśli Cię
            drażni "Wprost" to proszę:

            www.radio.com.pl/news/iar/default.asp?newsID=2063238
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62266,3010387.htmlpzdr.
            -----------------------------------------------------------
            Jeśli mędrcy zawodzą, to nie znaczy, że głupcy zbawią świat.
    • Gość: ten dziad Re: 13 grudnia 1981 IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.05, 12:34
      W przeddzień nieźle popiłem,m.in. z jednym red.Kameny,potem jeszcze gdzieś,tak
      że do pracy (wezwany już przez specjalnego kuriera) stawiłem się grubo po
      ósmej.Mieli mnie nasjpierw wyrzucić,potem wlepić naganę,ostatecznie
      szef,porządny człek, zapomniał.Dzięki spóźnieniu ktoś inny grzebał w betach i
      szafach czy rozwalał drzwi - komuś tam.Nie ja.Stan wojenny śmieszył mniue i
      rozśmiesza do dziś bom istota ugodowa.Ci co go wprowadzili mniej, bo to już
      grupa na wymarciu,a ja szanuję starych.Ale gdy go wprowadzali, pamiętam, nieźle
      ich obrzucaliśmy błotem.Mój szef(ponoć był w AL) pod koniec życia brał udział w
      każdej już AL-owskiej bitwie z Niemcami.To samo obserwuję u
      solidaruchów.Dorabiają sobie do marnych często życiorysów legendy.Niewiele
      uczynili w sprawie bezrobocia,likwidacji zakładów pracy itp.Od paru lat zajmują
      się sobą.Martwi ich nie przyszłość lecz przeszłość.Kto kogo prześladował,kto
      donosił,dlaczego,za co...Minie jeszcze parę lat, a okaże się że pociągi z
      esbekami pod Bychawą wysadzali..I znów staną się modne JAJAKOBYŁY...
      • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 12:44
        Widzisz ja jestem chyba dziwny,bo nic do życiorysu sobie nie doklejam.Robiłem to
        co trzeba,kolaborantem nie byłem,choć chcieli mnie kupić.Normalka,nic
        wielkiego.Miałem szczęście,żadna świnia nie doniosła.
        • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 13:27
          andrzej.sawa napisał:

          > Widzisz ja jestem chyba dziwny,bo nic do życiorysu sobie nie doklejam.Robiłem
          t
          > o
          > co trzeba,kolaborantem nie byłem,choć chcieli mnie kupić.Normalka,nic
          > wielkiego.Miałem szczęście,żadna świnia nie doniosła.
          ======================Ja bym Cię nie kupiła, gdyby cokolwiek ode mnie
          zależało...Ciekawa jestem,jaka świnia i co miała na Ciebie donieść? Nie
          dorabiasz sobie, jak wielu innych, kombatanckiej legendy,Sawa?
          • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 13:45
            www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/wav.html
            www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/demokratyzacja.html
            (głośniki)
          • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 13:49
            A po co mam dorabiać.A chwalić się nie będę,bo robiłem to samo co tysiące
            członków Solidarności.Nic wielkiego.
      • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 13:24
        "Ten dziad" pracował w niedzielę 13 grudnia? Wezwał go do pracy specjalny
        kurier? Przepraszam, ale jaka to była praca? W SB na Narutowicza na pewno
        nie, bo tam już popołudniu była pełna mobilizacja. A wiem o tym ,bo "tajnie"
        zatelefonował do mnie znajomy, sympatyczny SBek, inżynier z zawodu, stary
        znajomy, pytając, czy ja przypadkiem czegos nie wiem, bo wszystkich trzymają w
        gmachu i niczego nie mowią. Niestety, "przypadkiem " byłam ciemna jak tabaka w
        rogu, chociaż czułam przez skórę, że cos musi sie szykować.
    • Gość: ten dziad Re: 13 grudnia 1981 IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.05, 15:26
      Leszek Miller (którego zresztą nie cierpię,bo rozłożyć tak ogromną partię
      potrafi tylko głupek, lub na zamówienie np.tow.Króla,upraszczam
      oczywiście)powtarzał: nie zajmujcie się sobą,bo zginiecie.I prawie zniknęli.Ja
      mówię solidaruchom - zajmujcie się sobą,grzebcie w przeszłości,dorabiajcie sobie
      życiorysy,dowartościowujcie sie wymyślonymi sukcesami,obrzucajcie się
      teczkami,donosami,szukajcie agentów pośród siebie i wszędzie...Wtedy szybciej
      nastąpi spokój i pokój.Amen!
      • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 15:38
        Masz rację, jesteś dziad
        • Gość: babka Re: 13 grudnia 1981 IP: *.lublin.mm.pl 13.12.05, 15:49
          Dziad ma rację.Tak faktycznie było i co gorsze jest.Ilu to solidaruchów (choć nie tylko) dotabia sobie życiorysy itd....
          Ja kiedyś byłam w solidarności,organizowałam ją (wespół z innymi) w bardzo dużym zakładzie w Lublinie.I gdy dzisiaj widzę,jak "działacze" solidarności urządzili się na różnych stanowiskach państwowych,to wstydzę się,że byułąm w solidarności.A to,że brałam udział w jej powstawaniu,to chyba do końca życia sobie nie wybaczę.Taka plama.I taki wstyd przed ludźmi.
          • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 16:07
            Nie dam się namówić na wstyd i zapominanie.
            Solidarność to wielka rzecz,a że było nas prawie 10 milionów,to nic dziwnego,że
            i trochę miernot,karierowiczów,zwykłych łajdaków i konfidentów
            • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 17:13
              andrzej.sawa napisał:

              > Nie dam się namówić na wstyd i zapominanie.
              > Solidarność to wielka rzecz,a że było nas prawie 10 milionów,to nic
              dziwnego,że
              > i trochę miernot,karierowiczów,zwykłych łajdaków i konfidentów
              ===============Nikt Cię do tego nie namawia. Nie mniej jest duzo racji w tym,
              ze niektórzy z "S" "załapali się" na stanowiska, a inni klepią biedę.
              Spryciarze są wszędzie i barwy polityczne nie mają tu nic do rzeczy! Ja na
              szczeście do "S" nie należałam, a wszystko,co mam ,zawdzięczam własnej pracy.
            • Gość: Emerytka Re: 13 grudnia 1981 IP: *.lublin.mm.pl 13.12.05, 17:24
              To było juz później. Stan wojenny trwał. Wielu znajomych i nieznajomych
              zwłaszcza ze srodowisk uczelnianych zostało internowanych. Odwiedziłam
              znajomych. W tym samym bloku mieszkał i odwiedzał moich przyjaciół nie
              pierwszej młodości nauczyciel. Od szeregu dni czekał, że "przyjdą po niego".
              Byłam obecna podczas takiej jednej rozmowy. Bardzo przejęty opowiadał, że nie
              mógł zasnąć, bo spodziewał się nocnej wizyty i internowania bo... bo... i
              jeszcze bo.... Nie przyszli, nie niepokoili, nie zaaresztowali. Widać było że
              czuł się zawiedziony, bo umkneła mu szansa na bohatera.
          • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 17:17
            Mam nadzieję, że to co mówisz, to tylko prowokacja. Załosna zresztą. Nawet
            część postępowej fracji towarzyszy z PZPR rozumiała tę historyczną chwilę i
            za to zapłaciła wysoką cenę. I nie wstydzi się , bo nie ma czego. Jak ktoś
            był przyzwoity, to i jest przyzwoity nadal. I wie o co nam wtedy chodziło.
            • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 18:27
              ciupazka napisała:

              > Mam nadzieję, że to co mówisz, to tylko prowokacja. Załosna zresztą. Nawet
              > część postępowej fracji towarzyszy z PZPR rozumiała tę historyczną chwilę
              i
              >
              > za to zapłaciła wysoką cenę. I nie wstydzi się , bo nie ma czego. Jak
              ktoś
              > był przyzwoity, to i jest przyzwoity nadal. I wie o co nam wtedy chodziło.
              =================Wie,ale chyba w przeciwienstwie do Ciebie,ciupazka.
              • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 18:46
                A co Ty masz do mnie, ja nie byłam towarzyszką, ale był czas kiedy miałam
                odchyły lewicowe, gopoki nie przejrzałam na oczy. Nadal dobrze jeszcze widzę,
                i chwała Bogu i wiem co mówię, a na własnej skórze doświadczyłam
                szykanowania. "Wróg klasowy", hehe... A czas pokazał i nadal pokazuje, kto ma
                rację. Jeszcze mało dowodów?
                • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 19:15
                  ciupazka napisała:

                  > A co Ty masz do mnie, ja nie byłam towarzyszką, ale był czas kiedy miałam
                  > odchyły lewicowe, gopoki nie przejrzałam na oczy. Nadal dobrze jeszcze
                  widzę,
                  >
                  > i chwała Bogu i wiem co mówię, a na własnej skórze doświadczyłam
                  > szykanowania. "Wróg klasowy", hehe... A czas pokazał i nadal pokazuje, kto
                  ma
                  > rację. Jeszcze mało dowodów?
                  =======Zadne dowody. A ja, jak tu kiedys pisałam, towarzyszką, niestety ,nie
                  byłam. Gdybym była, moze zrobiłabym więcej dobrego. Papatki ,jak mawia dzis
                  nastolatka.
              • e_block Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 18:48
                100 zabitych w okresie 81/89 co to jest w porównaniu z weekendem na drogach
                podczas wakacji. I nie okłamujmy się że bonzowie z ,,S'' siedzieli w normalnych
                pierdlach bo przebywali w hotelikach. Już sobie wyobrażam tą władzę Szczygłow i
                innych działaczy z S kieujących FSC, WSK i prowadzących handel z Rosjanami :)
                Dyluś nieźzle wypadłeś w tv pozdro G7
                • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 19:03
                  Nie więcej?

                  www.polonica.net/Lista_smiertelnych_ofiar_komuny_1981-89.htm
                  • e_block Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 19:15
                    a ja ci wyjadę z listą ludzi zmarłych podczas zimy lub zabitych podczas
                    nieudanych interwencji polskiej policji podczas imprez masowych typu ligowe
                    mecze piłkarskie, juvenalia itp. Tamten świat się skończył i całe szczęście a
                    ja nie mam zamiaru modlić się o niepodległość czy kariery i kasę dawnych
                    działaczy z ,,S''.
                    Zamiast PZPR jest Tede Rydzyk w pewnym stopniu niewiele się zmieniło, nawet
                    kapele heavy metalowe maja w takim PiS przerąbane :)
                    • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 19:23
                      No jeżeli Ty porównujesz zadyy na meczach piłkarskich i wypadki śmiertelne
                      w własnej winy pijanych kierowców i pieszych z tymi, którzy przypłacili
                      swoim życiem za niepodległość Polski, to wybacz, ale nie wychylaj się z tym
                      tu i teraz na tym wątku. Skutek ten sam, ale nie usprawiedliwia przyczyny.
                  • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 19:17
                    ciupazka napisała:

                    > Nie więcej?
                    >
                    > www.polonica.net/Lista_smiertelnych_ofiar_komuny_1981-89.htm

                    =====================Jedna piata tego, co przyniósł ze soba zamach majowy
                    Piłsudskiego. Ale to temat tabu.
                    • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 19:28
                      Lektura także na czasie, jak to rynsztoki są źródłem smutku:


                      www.kurczeblade.pl/wp-content/AdamMichnikSmutekrynsztokw.pdf
                  • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 19:23
                    ciupazka napisała:

                    > Nie więcej?
                    >
                    > www.polonica.net/Lista_smiertelnych_ofiar_komuny_1981-89.htm

                    =====Obejrzałam listę. 93. Ale, jak wiem, przeważnie dowodów w wielu sprawach
                    nie ma zadnych i tylko "się przypuszcza". Przy okazji - chwalimy sie
                    rozwiniętą dzis motoryzacją, czego nie było w czasach ,gdy rządzil generał. OK.
                    Ale w czasie JEDNEGO miesiaca ginie zwykle ponad 100 osób. Umiemy liczyc i
                    porownywac?
                  • Gość: emerytka-kombatant Re: 13 grudnia 1981 IP: *.lublin.mm.pl 13.12.05, 19:28
                    Fakt , który opisałam, to nie zadna bezsensowna prowokacja, tylko naiwne
                    poczucie solidarności z kolegami należącymi do Solidarności. Gość był
                    zaskoczony, ze jego znajomi zostali ocenieni przez ówczesne wladze jako
                    niebezpieczni dla rezimu i będą sie mieli w przyszłosci czym pochwalić, a on
                    nie. Wykorzystując bezprawnie powstańczy emblemat "Polska Walczy" działacze
                    Solidarności stawiali jakiś znak równości między bohaterstwem okupacyjnego
                    podziemia AK a swoimi zasługami. Wynika z tego, ze kazde pokolenie ma
                    zapotrzebowanie na mniej lub więcej uzasadnione bohaterstwo, po to by później
                    chwalić się : "Jajakobyły"
                    • e_block Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 19:42
                      Powiem tyle mam dość zycia w kraju wiecznych kombatantów tłumaczących swą
                      niudolność komuną, represjami, brakiem Teleranka w tv. Nie ma drugiego tak
                      nawiedzonego narodu w Europie, weź pojedź do Pragi oni się na nas patrzą z
                      prawdziwym politowaniem.
                      • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 20:01
                        Każdy odpowiada za swoją historię,i osobistą,i narodową i opinie Pepików mnie
                        nie interesują,szczególnie dlatego,że oni swoją aksamitną rewolucję wygrali za
                        darmo,bo ci naiwni Polacy rozmontowali system
                        • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 20:23
                          andrzej.sawa napisał:

                          > Każdy odpowiada za swoją historię,i osobistą,i narodową i opinie Pepików mnie
                          > nie interesują,szczególnie dlatego,że oni swoją aksamitną rewolucję wygrali za
                          > darmo,bo ci naiwni Polacy rozmontowali system
                          ================================================== Wygrali za darmo,jak
                          powiadasz, ale w 1968 roku swoje przeżyli. I mów po prostu: Czech. Pepik brzmi
                          jak Polaczek! Po to chamstwo przy okazji?
                          • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 20:35
                            Oj,z grubej rury strzeliłaś
                          • Gość: Yonk Re: 13 grudnia 1981 IP: *.n.net.pl 13.12.05, 20:39
                            Watpliwości mam co do samego ,,uczczenia'' 13.12 stawiania skotów pod domem
                            Jaruzela a gdzie katolickie miłosierdzie?
                            Zresztą na siłę historii do głów nie wtłoczysz, przykład chłopaka z VII LO
                            robiącego sobie jaja w stylu 13.12.81 pewnie jakiś sprawdzian z matematyki.
                            • blood_free Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 20:54
                              Porywając sie na osobe Prezydenta Jaruzelskiego, zostanie zlamana nieformalna
                              umowa okraglostolowa o przemilczeniu i wzajemnym szacunku do
                              przeszlosci.Szacunku wszystkich jego uczestnikow, niezaleznie od
                              reprezentowanej opcji.Polityka przemian i demokratyzowania panstwa po 1989 okaze
                              sie podwoczas fikcja.Pisiunki podnoszac reke na Prezydenta Jaruzelskiego moga
                              byc pewnie, ze nie ujdzie im to na sucho.W ten sposob umocnia zarazem pozycje
                              lewicowe na scenie politycznej.
                              • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 20:58
                                Piszesz teksty do nowego kabaretu?Poczekamy,zobaczymy
                                • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 21:53
                                  andrzej.sawa napisał:

                                  > Piszesz teksty do nowego kabaretu?Poczekamy,zobaczymy

                                  ============Sawa,wez troche na wstrzymanie...Jaka pogoda w Chełmie?
    • Gość: ten dziad Re: 13 grudnia 1981 IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.05, 20:53
      Nie ma powodów aby bronić Solidarności.To że jesteśmy wolni,to tylko proces
      historyczny który na nasze szczęście przyśpieszył.Nic jej nie wyszło,nicsię jej
      nie udało.Wyszło i udało się jej przywódcom,działaczom założycielom.Są bogaci i
      wolni potrójnie.I o to im szło.Gdy dzisiaj Wałęsa mówi o robotnikach jest
      żałosny,to samo dotyczy Frasyniuka i innych.Są bezideowi - potrafią tylko
      klęczeć,chodzić w procesjach,jeździć na Jasną Górę..I dlatego są śmieszni.To
      wzór dla moherowych beretów.Jeszcze.P.S. sawa czytam lubi obrażać.polaczek?!Sorry.
      • barbares Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 21:34
        jak dobrze by było by choć na tydzień wprowadzić taki stan wojenny teraz, a
        jeszcze lepiej poprzedzić go miesiącem komuny. Szybko wszyscy zatęsknili by za
        obecnymi czasami.
        • joannabarska Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 21:54
          "Ciupazka" szaleje tu i na forum Zakopane. Do roboty, chłopie!
        • Gość: emerytka Re: 13 grudnia 1981 IP: *.lublin.mm.pl 13.12.05, 22:03
          Za mało tego cofania się w historię. Moze jescze tydzień okupacji niemieckiej,
          miesiąc Drugiej RP i zachowując w przyblizeniu proporcję czasową dwa lata
          zaborów i tak dalej i tak dalej do Piastów, albo chociaż do chrztu Polski. A
          najlepiej dokładnie przestudiować całą historię polskiej państwowości.
          • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 22:12
            Jak widać warto przypominać,nawet emerytom
            • ciupazka Re: 13 grudnia 1981 15.12.05, 17:09
              O stanie wojennym dyskusja za i przeciw...:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=698175&a=703800
          • barbares Re: 13 grudnia 1981 13.12.05, 22:38
            A
            najlepiej dokładnie przestudiować całą historię polskiej państwowości.
            święte słowa!
            • Gość: Anka pamiętac - tak IP: *.chello.pl 13.12.05, 22:40
              pamiętac - tak. Gorączkowac się i obrażać nawzajem - NIE!
              Nam jest za dobrze, bo jak Polakom jest za dobrze, to stają przeciwko sobie.
              Dopiero jak jest źle - jednoczą się i stanowią jedną siłę.
    • Gość: cenzura wieczna [------] [Ustawa o Kontroli Publikacji i Widowisk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 23:30
      www.ilw.org.pl/galeria.html
      • andrzej.sawa 13 grudnia 14.12.05, 08:40
        Dziękuję za to,że pamiętacie.Niestety niektórzy dość krzywo,ale może przemyślą.
        Pozdrawiam
      • verbaveritatis Licytacja? 14.12.05, 10:41
        www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/
        • Gość: Emerytka Re: Licytacja? IP: *.lublin.mm.pl 14.12.05, 13:58
          Młodym ludziom kojarzy sie stan wojenny z pustymi półkami. Ale to mit.
          Tymczasem zupełnie puste półki poprzedzały stan wojenny. Puste półki na których
          stał ocet, musztarda i herbata "Ulung". Brak zaopatrzenia tłomaczono pustymi
          magazynami. Tak samo poprzedzały stan wojenny całodobowe kolejki po mięso z
          żelaznego zapasu, gromadzonego w chłodni o ile sobie przypominam do dyspozycji
          władz. W czasie niepokojów i haosu praktycnie nikt nie panował nad sytuacją i
          oczywiście zaopatrzeniem. Wszyscy byli zajeci. Jedni strajkowaniem, a drudzy
          tłumieniem strajków. Wieś nie była skora do pozbywania się nielicznych zwierząt
          hodowlanych. Nie prowadziła hodowli przemysłowej, nie dostarczała zwierząt na
          ubój. Czekała.
          Jeszcze w okresie propagandy sukcesu wszyscy wiedzieli, że przed zapowiadanemi
          w PGR-ach wizytami Gierka zapełniano zabudowania gospodarskie reprezentacyjnymi
          zwierzetami przewozonymi z reprezentacyjnych gospodarstw. Gierek sie cieszył z
          sukcesów gospodarczych, a dla nikogo poza nim ta mistyfikacja nie była
          tajemnicą. Nic więc dziwnego, że mięsa brakowała, a jak nie było komu raądzić,
          to zaopatrzenie szwankowało dramatycznie.Nie było przecież gospodarki rynkowej,
          tylko centralnie sterowana. A gdy staliśmy przed pustymi sklepami żartowano
          że przed wojną na szyldach widniał napis "Rzeźnik" w środku było mięso.A dzis
          na szldzie widnieje napis "Mięso" a w środku był tylko rzeźnik i nagie haki.
          W stanie wojennym dolegliwości zaopatrzeniowe złagodzono wprowadzeniem kartek
          na niektóre produkty pierwszej potrzeby. Każdy mógł sie zaopatrzyć, oczywiście
          nie bez trudu w przydzieloną mu urzedowo porcję mięsa. Zazwyczaj wykupywano
          dla całej rodziny, a niekiedy i sąsiadów jednorazowo cały miesięczny przydział.
          żeby nie tracić czasu w kolejkach. Dobrze, że były już w uzyciu lodówki.
          Własnie w tym czasie powstał zawód "stacza"z ktorego usług korzystali ci co nie
          mieli czasu, a mieli czym zapłacić. Osobiście, ale nie zawodowo stałam przez
          wiele godzin dla trzypokoleniowej rodziny.
          • Gość: też emeryt Re: Licytacja? IP: *.lublin.mm.pl 14.12.05, 14:27
            Dużo w tym wszystkim prawdy.Z zaopatrzeniem były trudnościJedni mówili,że wszystko wysyłane jest do ruskich,inni natomiast twierdzili,że jest dużo towaru lecz jest problem ze zbytem,dlatego też wprowadzono kartki na artykuły pierwszej potrzeby.A mentalność Polaka jest taka,aby się nic nie zmarnowało.Więc ludzie na siłę wykupywali cały kartkowy przydział.
            O ile dobrze pamiętam,nie mieliśmy wielkiego problemu z nabyciem papierosów (dużo paliliśmy).Nie było również większego problemu ze słodyczami,kawą czy nawet alkoholem.
            To prawda,że ludzie stali w kolejkach nawet przez całą noc,aby tylko wykupić kartki.Ale ja zaopatrywałem się w większych sklepach,w których składało się zamówienie i w godzinach popołudniowych odbierało się "przydział".Usługa taka oczywiście była płatna.Kwota niezbyt wysoka.Ale lepiej było opłacić w sklepie niż stać w kolejce.
            Przez taki stan rzeczy,sprzedano zalegające magazyny zamrażarki (ruskie),lodówki(również ruskie),pralki automatyczne (również ruskie).Były rodziny,które ten towar miały w podwójnych ilościch.Są rodziny,które telewizory kolorowe (RUBIN) mają do dzisiaj
            A komu dziś potrzebne zamrażarki?Ale relikt przeszłości w mieszkaniach jeszcze się zachował.
            I takpamiętam stan wojenny.
            Aby nie było niejasności,to informuję,że byłem zwykłym pracownikiem (skrobipiórkiem),a moja żona pracowała w szpitalu (jako tzw.personel)
            Należałem do solidarności i z tego powodu nie byłem prześladowany przez ówczesne władze,nie byłem internowany ani nachodzony przez policję.
            Ponieważ krzywo patrzono na tych co chodzą do kościoła - ja wraz z rodziną uczęszczałem co niedzielę.A dzisiaj - kościół robi wszystko,aby odepchnąć ludzi od wiary.Szcególnie kościół źle postępuje z młodzieżą,a przez to młodzi ludzie odsunęli się od kościoła.
            Polak jest przekkorny i robi wszystko na odwrót.
            • Gość: gosc 3. Re: Licytacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 17:22
              Nie licytuje sie, lecz zastanawiam sie, czy pracowales na ul. 22 lipca. Tam
              szynke i ... karpie dostawalo sie z przydzialu sluzbowego na swieta!!!!
              A kto dostawal talony na samochody? Ja pracuje w szkole , nie bylem
              czlonkiem, talonow ani karpi nie dostawalem. A pamietacie kto to poil swe
              dzieci i siebie w pierwszej kolejnosci plynem LUGOLA by uodpornic tarczyce od
              jodu promieniotworczego, po wybuchu Czarnobyla???
              • Gość: też emeryt Re: Licytacja? IP: *.lublin.mm.pl 14.12.05, 21:47
                Nie mam zamiaru się tłmaczyć,ale tak dla wyjaśnienia.Wyraźnie napisałem,że byłem zwykłym urzędniczyną,zakupy robiłem w normalnych sklepach (tych dla motłochu)
                Ten kto pracował przy 22-go Lipca to wogóle do kościoła nie chodził.
                Samochodu nie miałem.Ale tłumaczył się nie będę.Nie widzę potrzeby
    • Gość: guest Re: 13 grudnia 1981 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 17:08
      PAMIETAMY! I opowiadamy dzieciom , wnukom swoim i ... na zajeciach na Uczelni -
      studentom. Powinni troche sie zastanowic, nad soba, nad Polska, nad draniami-
      komunistami. Ale rozdygotani na dyskotekach , odciagani przez Gazete od
      patriotyzmu nic nie wiedza. A na czytanie powaznych pozycji nie maja czasu!
      To wszystko celowa robota. Od roku nie kupuje GW i do niej nie pisze!
      Badzmy ostrozni , posluchajmy np. rodzicow, co mowia, co wspominaja.
      A "kotku" (jak pisal Kisiel) pamietasz, co to puste sklepy, a wiecie, ze nie
      bylo papieru toaletowego?, chleba, juz nie pisze o ochlapach miesnych. A kartki
      na cukier? papierosy?, MYDLO!!!!, ze o kielbasie nie wspomne. Guest.
      • Gość: gosc nr 2 Re: 13 grudnia 1981 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 17:14
        Guest. Zapomniales o wyrobach CZEKOLADOPODOBNYCH. A wiecie po czym
        poznawalismy, ze idzie ZOMO: po czarnych butach. Wojsko - to widzielismy z
        ulga, ze idzie wojsko- wojsko: buty brazowe. A smierdzacy przez dwa dni Plac
        Litewski po gazach lzawiacych? A internowanych? A smierc ponad 100 osob
        (ZANOTOWANE dane)? Nic nie pamietacie?! Gosc 2.
    • edico Re: 13 grudnia minęła już 460 rocznica........ 14.12.05, 17:17
      rozpoczęcia soboru Trydenckiego - zwany też soborem masowego rażenia, który
      zgromadził aż... 66 uczestników reformujących Kościół.

      Przypomina to sobory tworzące Kościół z czasów Konstantyna Wielkiego, gdzie
      stosunkowo niewielka część dostojników kościelnych chciała sobie tym zawracać
      głowę konfuzją religijnego zjednoczenia z kasą pańsatwową.

      Na synodzie aleksandryjskim (320), w którym wzięło udział około 100 biskupów
      egipskich i libijskich, potępiono naukę Ariusza i wykluczono z jedności
      kościelnej jego samego, dwóch innych biskupów.

      Sobór nicejski będący konstytucyjnym dla katolicyzmu (325) skupił - jak ustalają
      jedni historycy - na 318 uczestników, inni tylko na 220, a wg jego uczestnika
      biskupa Atanazego 300 na ponad 1800 biskupów ogółem. Proporcja zupełnie
      schizmatyczna. Z zachodniej części cesarstwa przybyło az... 7 (słownie: siedmiu)
      uczestników. Czy dziwić się, że katolicyzm rozwijał się tam, gdzie było najmniej
      chrześcijaństwa? Tym bardziej, że szerzony był przy pomocy pieniędzy i
      przywilejów cesarskich oraz metod wypracowanych w Waticanum :)).

      Kolejny, gadgetowy kąsek dla kontestatorów Soboru Watykańskiego II.
      W amerykańskim sklepie internetowym dla tradycjonalistów pojawiły się nowe
      produkty: misie pluszowe z napisem "Przez Marię do Jezusa", torba na zakupy z
      napisem IHS lub ubranka dla czworonogów z nadrukiem "pro life". Na tym jednak
      nie koniec. Przebojem sezonu jest bowiem atomowy grzyb, który ma symbolizować
      "destrukcję Soboru Watykańskiego II".

      Pozdrowienia dla forumowych kontestatorów jedynie słusznej racji, która nie
      pochodzi z innych ust, niż ze złotych ust ojca boksera ;))
      • joannabarska Pierwsza fala inflacji 14.12.05, 18:45
        Obliczyliśmy dokładnie: w domu jadamy teraz mniej mięsa niz jadalismy wowczas,
        gdy było ono na kartki, chociaz z wiekiem inne nachodzą pragnienia smakowe.
        Fakt, że pogorszenie zaopatrzenia nastapilo własnie po powstaniu "Solidarnosci"
        chocby z uwagi na nadmierny druk pieniedzy i podwyzki nie mające pokrycia na
        rynku, ale władza za wszelką cenę chciała utrzymania spokoju. Wtedy zaczęła
        się pierwsza fala inflacji. Gospodarka rynkowa,jaka mamy teraz, ma swoje plusy
        i minusy. Plusy znamy, ale minusy? Jesli młody człowie nie ma w kieszeni
        złotówek, a chce cos koniecznie kupic, wówczas kradnie na potegę, nawet
        wyrywając na ulicy torebki. Nie mowię juz o kradziezy telefonow komórkowych, bo
        to normalnosc. Cokolwiek tu napiszecie, wiem jedno: za tzw. komuny mozna bylo
        spokojnie chodzic ulicami Lublina. Dzis, niestety, nie.
        • joannabarska Jak nos rosnie Ciupazce 14.12.05, 21:33
          Tak łże na forum "GW" Zakopane Ciupazka. "Wszyscy członkowie PZPR UMCS" itd.
          Nosek Ci urósł. Piszesz bzdury!

          "Dość przypomnieć, że 10 grudnia , tuż przed stanem wojennym wszyscy
          członkowie PZPR UMCS w Lublinie zebrali legitymacje członkowskie w worek ,
          który odnieśli do Gmachu Wojewódzkiej Organizacji PZPR z podziękowaniem za
          członkostwo. Wypowiedzieli także posłuszeństwo. Nie dziwota, że potem ich w
          różny sposób dręczono i szykanowano po wprowadzeniu stanu wojennego. To się
          do dzisiaj nie może w głowie pomieścić, jak można było wprowadzić stan
          wojemmy i upadlać człowieka, za co? Ano za to, ze mieli otwarte uszy i
          oczy i nie popierali idiotycznych pomysłów."
        • Gość: standartenfuhrer S Re: Pierwsza fala inflacji IP: *.lublin.mm.pl 14.12.05, 21:58
          Dlaczego w sklepach były puste półki?A bo ludziom spod znaku S nie chciało się pracować.Woleli strajkować.Pamiętam jak wówczas były modne strajki głodowe.
          Towarzycho leżało sobie w jakimś pokoju i udawali że głodują.A zwykli robole niczego nie swiadomi,przynosilistrajkującym soki,papierosy,kawę,czekoladę.Gdy pracownicy szli do domów,biorący udział w strajku glodowym przystępowali do sutej konsumpcji.Alkohol lał się strumieniami,popielniczki pełne niedopałków.
          Taki strajkujący wolał "strajkować".Przynajmniej zjadł trochę dobrych rzeczy.A i miał spokój od dzieci.Ale po co ja to piszę.Mało kto chce się przyznać,że tak było.
          A dzisiaj wielcy organizatorzy strajków usadowili swoje d.... na porządnych państwowych posadkach.
          • andrzej.sawa Re: Pierwsza fala inflacji 14.12.05, 22:20
            Powiem prosto,gó.. komunistyczne gada bzury,ale mamy demokrację i niestety tego
            bydła musimy słuchać
            • Gość: Anka 2 Re: Pierwsza fala inflacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 22:32
              Jedrusiu -sawo zdecyduj sie czy gowno mowi a ty sluchasz czy bydla
              sluchac wolisz.Bo wprowadzasz w oglupienie swoje swoleczenstwo. A sobie
              wystawiasz marke zadufanegow swoja madrosc debilka
            • joannabarska Re: Pierwsza fala inflacji 14.12.05, 22:48
              andrzej.sawa napisał:

              > Powiem prosto,gó.. komunistyczne gada bzury,ale mamy demokrację i niestety
              tego
              > bydła musimy słuchać
              ===================Ciebie tez musimy czytac. Kultura? I to jest
              miasto "Kameny" dzisiaj? Co za chwasty wyrosły na tej dobrej glebie, człowieku!
              • andrzej.sawa Re: Pierwsza fala inflacji 14.12.05, 22:58
                Na szczęście komuchy mogą pisać,ale nie doceniają tego prawa,które my ludzie
                Solidarności dla społeczeństwa i niestety dla komuszego gówna uzyskaliśmy
                • edico Re: Pierwsza fala głupoty 15.12.05, 01:09
                  Spamujesz chłopcze po całym kraju z tym samym niezbyt przemyślanym wątkiem.
                  Wszak treść zaindoktrynowanych wątków nie jest zupełnie twoją winą, jednak
                  myślenia nikt ci nie zabraniał.
          • Gość: facet z Lublina Re: Pierwsza fala inflacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 23:57
            O tej pierwszej fali inflacji to dopiero ci sie wymsklo. Pewnie pamietasz to
            z "Trybuny Ludu"! A moze przechowujesz stare numery tej gazety i podczytujesz
            sobie. Juz dawno takich bredni nie czytalem. A co powiesz madralo o zabitych? A
            znasz kawal rysunkowy:koscielny mowi do proboszcza: prosze ksiedza, nieznani
            sprawcy ida" a co za oknem to juz wiesz!. Facet.
          • Gość: Facet z Lubl. Re: Pierwsza fala inflacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 00:02
            A wiesz co to znaczy fuhrer? Wnioskuje, ze jestes mlody i nie rozumiesz, jak
            straszne to bylo i jest to slowo! Wiecej nauki (samonauki), bo w szkolach,
            wiadomo!!!!!
            • Gość: sztandarowy S Re: Pierwsza fala inflacji IP: *.lublin.mm.pl 15.12.05, 17:23
              standartenfuhrer S to inaczej "dowdca" pocztu sztandarowego S (czyt.Solidarność-nie mylić z lubelskim zakładem wyrabiającym cukierki)
              • Gość: 2811 Re: Pierwsza fala inflacji IP: *.lublin.mm.pl 15.12.05, 20:26
                Andrzejku sawa Ty chyba jestes kolejnym kombatantem? Przestalbys sie wygłupiac,
                bo sam siebie osmieszasz!
                • andrzej.sawa Re: Pierwsza fala inflacji 15.12.05, 21:00
                  Wszystko zależy jak rozumiesz słowo kombatant.A poza tym na tematy osobiste nie
                  dyskutuję z anonimami.Nie masz odwagi, to nie pisz do mnie.
                  • janbezziemi Chełmianin z bożej łaski 15.12.05, 21:07
                    andrzej.sawa napisał:

                    > Wszystko zależy jak rozumiesz słowo kombatant.A poza tym na tematy osobiste
                    nie
                    > dyskutuję z anonimami.Nie masz odwagi, to nie pisz do mnie.

                    ========Jestes Andrzej Sawa? Ok .Podaj telefon. Zadzwonie. Jakie tam,sprawy
                    osobiste? Juz Ci ktos z Tym Chelmem dopiekl,ze guzik wiesz o historii.
                    • janbezziemi Re: Chełmianin z bożej łaski 15.12.05, 21:09
                      Sorki 2811,ale ten facet mnie wnerwia...
                      • andrzej.sawa Re: Chełmianin z bożej łaski 15.12.05, 21:26
                        janbezziemi napisał:

                        > Sorki 2811,ale ten facet mnie wnerwia...

                        Naprawdę jesteś do kabaretu.Ale pracuj nad tekstami,może zrobisz karierę.
                        A o mnie się nie martw.Nadmiar łaski
    • Gość: awer Re: 13 grudnia 1981 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 21:25
      www.opcja.pop.pl/
      • Gość: 2811 Re: 13 grudnia 1981 IP: *.lublin.mm.pl 15.12.05, 21:50
        obejrzalem,wole opcje lewicowe...
        • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 15.12.05, 21:53
          Gość portalu: 2811 napisał(a):

          > obejrzalem,wole opcje lewicowe...

          Współczuję,ale może kiedyś znajdą szczepionkę na Twoją chorobę.
          Nie trać nadzieji.
          • janbezziemi Re: 13 grudnia 1981 15.12.05, 22:25
            sawa, jestemy zalogowani,wyslij mi swoj numer telefonu,zadzwonie i chetnie
            poslucham o Twym kombatancwie, chyba nie chodzi o chełmskie podziemia?
            • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 15.12.05, 22:39
              janbezziemi napisał:

              > sawa, jestemy zalogowani,wyslij mi swoj numer telefonu,zadzwonie i chetnie
              > poslucham o Twym kombatancwie, chyba nie chodzi o chełmskie podziemia?

              Chyba nie rozumiesz,albo niechcesz.Trudno,niestety
              • janbezziemi Re: 13 grudnia 1981 15.12.05, 23:07
                andrzej.sawa napisał:

                > janbezziemi napisał:
                >
                > > sawa, jestemy zalogowani,wyslij mi swoj numer telefonu,zadzwonie i chetni
                > e
                > > poslucham o Twym kombatancwie, chyba nie chodzi o chełmskie podziemia?
                >
                > Chyba nie rozumiesz,albo niechcesz.Trudno,niestety

                ========== Po pierwsze jestes tchorzem. Po drugie nie niechcesz, ale nie
                chcesz( osobno!).Chodziłeś do Czarnieckiego?
                • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 15.12.05, 23:09
                  Napisz na moją skrzynkę.Takie trudne?
                  • barbares Re: 13 grudnia 1981 16.12.05, 00:24
                    andrzej.sawa napisał:

                    > Napisz na moją skrzynkę.Takie trudne?

                    Andrzeju, czy nie czujesz, że janbezziemi i joannabarska to ta sama osoba? Ta
                    znajomość Chełma i inne rzeczy. Sztuczny tłok! Ideologiczna potęga. Często
                    nawet dyskutują ze sobą.
                    • andrzej.sawa Re: 13 grudnia 1981 16.12.05, 00:29
                      barbares napisała:

                      > andrzej.sawa napisał:
                      >
                      > > Napisz na moją skrzynkę.Takie trudne?
                      >
                      > Andrzeju, czy nie czujesz, że janbezziemi i joannabarska to ta sama osoba? Ta
                      > znajomość Chełma i inne rzeczy. Sztuczny tłok! Ideologiczna potęga. Często
                      > nawet dyskutują ze sobą.
                      >
                      Niestety,jeżeli masz rację,to dałem się wpuścić.
                      O,święta naiwności!
                      • edico Re: Kto z kim dyskutuje 16.12.05, 03:05
                        wystarczy przegląd tego spamu na forach krajowych. Dziwnym trafem nawet IP się
                        nie zmienia, czego o nickach powiedzieć nie można ;))
                    • janbezziemi Chełm - miasto nikomu nie znane... 16.12.05, 11:48
                      barbares napisała:

                      > andrzej.sawa napisał:
                      >
                      > > Napisz na moją skrzynkę.Takie trudne?
                      >
                      > Andrzeju, czy nie czujesz, że janbezziemi i joannabarska to ta sama osoba? Ta
                      > znajomość Chełma i inne rzeczy. Sztuczny tłok! Ideologiczna potęga. Często
                      > nawet dyskutują ze sobą.
                      >
                      > Służę Ci informacjami o Chełmie, choc dodaniem mi aż tylu lat, co ma
                      p.Barska, zachwycony nie jestem.
                      www.google.pl/search?hl=pl&q=%22Che%C5%82m%22&btnG=Szukaj+w+Google&lr=lang_pl
                      • e_block Wolność słowa to.... 17.12.05, 19:58
                        Ilość spamu nie przeszkadza PiS i innym LPR iść drogą PZPR i SLD, przykład
                        ostatni piątek w sejmie i skok na tvp, niedługo Szymon Majewski będzie musiał
                        chodzić ze swoimi tekstami do Kurskiego, jak dawniej chodziło się na Mysią
                        • Gość: makaron Re: Wolność słowa to.... IP: *.lublin.mm.pl 17.12.05, 21:20
                          Kto wie? Może nawet Kupa Wojewódzki też będzie musiał - o zgrozo !
                          Zamach na wolność używania słowa !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka