ratatatam
09.02.06, 22:47
Prezydent Aleksander Kwaśniewski przygotował sobie w ostatnich dniach
urzędowania miękkie lądowanie za pieniądze podatników. Sam sobie i swoim
fundacjom wynajął państwowy budynek. Za grosze i na pięć lat, czyli całą
kadencję Lecha Kaczyńskiego. Luksusów prywatnemu obywatelowi Kwaśniewskiego
nie zabraknie, bo w 2005 r. jego kancelaria przeznaczyła na remont budynku
prawie milion złotych.
/.../
Kiedy Kaczyński składał przysięgę...
23 grudnia 2005 r. Polacy oglądali w telewizji zaprzysiężenie prezydenta Lecha
Kaczyńskiego. W tym samym czasie będący na wylocie urzędnicy Kwaśniewskiego
nie próżnowali. Właśnie podpisywali umowę najmu części willi przy
Bacciarellego dla biura byłego prezydenta. Dlaczego tylko części? Bo reszta
budynku była w prywatnych rękach już od miesiąca.
17 listopada i 21 listopada inne części kamienicy trafiły w ręce Fundacji
Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier” i nowej fundacji samego
Kwaśniewskiego – Amicus Europae (niewielki fragment budynku wynajmował też
jeden z urzędników). Umowy podpisano na pięć lat. Tyle, ile trwać będzie
kadencja prezydenta Kaczyńskiego.
Wyremontowaną willę wynajęto po 5,50 zł za m kw. Oznacza to, że za wynajem
mającej ogółem ponad 300 m kw. willi trzy instytucje zapłacą grosze. Biuro
Aleksandra Kwaśniewskiego – 856,90 zł miesięcznie, Fundacja Amicus Europae –
470,25 zł miesięcznie, Fundacja „Porozumienie bez barier” – 530,59 zł
miesięcznie. Umowy podpisali dyrektorzy Biura Administracyjno-Gospodarczego
oraz Finansowego po akceptacji kierownictwa Kancelarii.
calosc tutaj:
tinyurl.com/8fe4u
milej lektury