Dodaj do ulubionych

To był wypadek, a nie przestępstwo

06.06.06, 00:06
dopóki kryjesz się za immunitetem dla mnie jesteś winny i już.
żeby się poddać ocenie jakiej sam dokonujesz to brak ci odwagi?
ależ to jest właśnie moralność korporacji winny nie winny grunt że nasz i
nawet jakby był najgorszy to go nie damy - może Ci jednak zablokują
nominację, a może się odważysz co?
Obserwuj wątek
    • leniak Re: To był wypadek, a nie przestępstwo 06.06.06, 00:07
      zapraszam pana niskoszkodliwego na forum!
    • Gość: %%%%%%%%?????? mataczenie i tyle IP: *.resetnet.pl 06.06.06, 08:58
      takie mamy prawo - kto przy żłobie ten bezkarny!
      • Gość: wf Tylko upomnienie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 12:59
        Oczywiście, że upomnienie. Za taką błahostkę jak złamany kręgosłup? Jakby zabił
        5 osób, to moooże nagana.
        Ciekawe czy jakbym to np. ja tak kogoś stuknął, też bym dostał 'upomnienie'.

        Jak słyszę że Polska to państwo prawa to mnie pusty śmiech ogarnia. Np. ta
        sprawa: upadloscian.org.pl/

        • andrzej.sawa Re: Tylko upomnienie! 06.06.06, 13:19
          Problem nie w tym,tylko w tym jakim prawem korporacja utrudnia dostęp
          sprawiedliwości?
          • Gość: m Re: Tylko upomnienie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 12:36
            To nie korporacja a jeśli już to podległa wyłącznie pod Ministra Sprawiedliwości.
            Do takich nie należą radcowska, notarialna, adwokacka - ich członkowie nie mają
            takich immunitetów uniemożliwiających osądzenie za takie czyny.
    • Gość: niutek Re: To był wypadek, a nie przestępstwo IP: *.tochigi.ocn.ne.jp 06.06.06, 13:40
      i wlasnie na to licza wszyscy którzy sie pchaja wyzej.
      nie neguje piecia sie w gore;ale wliczaja w to; bezkarnosc w paletaniu sie po
      tym zyciu ktore sobie stwarzaja sami:-Leppery,Giertychy,nawet "szare myszy"
      Pawlaki i inne excelencje.nie mowiac o pierwszym bezkarnym -o.Rydzyku i jego
      zgraii w szarych beretach.(bo powinien przyklad dawac w przestrzeganiu prawa)!i
      to! poczytajcie sobie o rep.veneckiej,dodża ktory cos tam przekrecil-do tej pory
      wyryte jego uczynki na domu jego!!!:-)
    • Gość: jja Re: To był wypadek, a nie przestępstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 22:10
      Sędzia nie może sam się zrzec immunitetu!!!! Immunitet może uchylić tylko sąd
      dyscyplinarny.
      • leniak Re: To był wypadek, a nie przestępstwo 06.06.06, 22:20
        sorki ale po pierwsze to nie sędzia lecz asessor... znaczy póki co sądzi w
        ramach umocowania korporacyjnego a nie państwowego a po drugie dla chcącego nic
        trudnego nie ma, ale można udawać że wszystko jest ok i starać się o nominację
        by w imieniu państwa polskiego ferować wyroki samemu mając od tego prawa spokój
        Ani taki facet nie powinien zostać sędzią ani ci jego koledzy od niskiej
        szkodliwości nie powinni mieć prawa wypowiadać się w SWOJEJ sprawie - jeśli ma
        być immunitet jakikolwiek to nie po to przecież by dawać bezkarność
        jakiejkolwiek grupie, nie sądzisz? a może wymiar sprawiedliwości tfu tfu ma być
        oazą dla bandyctwa i itp.? bo czymże jest w tej chwili? to będzie dobry sędzia?
        czy może sędzia głęboko przekonany o tym że jak następnym razem przejedzie
        dziecko to też mu nic nie będzie wszak ma immunitet i się go nie może zrzec...
        na pewno się bardzo przejął... plama na karierce. Dupek i tyle!
        • Gość: ja Re: To był wypadek, a nie przestępstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 22:51
          sorki nie rozumiem Twojego wywodu.
          • leniak Re: To był wypadek, a nie przestępstwo 06.06.06, 23:37
            bo to nie jest właściwie wywód tylko wyraz głębokiej dezaprobaty, wstrętu i
            zarazem bezsilności...
            • bodo53 Re: To był wypadek, a nie przestępstwo 07.06.06, 00:13
              Uszczypnijcie mnie!!!

              Facet dopuszcza się PRZESTĘPSTWA przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, gdzie
              poszkodowany doznaje złamania kręgosłupa i wg. oświeconego redaktora, NIE JEST
              to przestępstwo!!!

              Otóż JEST!!! I to jak najbardziej, a konkretnie spenalizowane w art 177 Kodeksu
              Karnego, który nawiasem mówiąc nie zna takiego pojęcia jak "wypadek drogowy".

              A oto ściąga:
              Art. 177. § 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w
              ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym
              inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1,
              podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

              § 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek
              na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat
              8.


              Na koniec BEZPŁATNA porada dla autorów postanowienia o nie uchyleniu
              immunitetu: jedną z miar poziomu świadomości społecznej jest stopień
              powszechności przestrzegania prawa przez obywateli.

              Czegóż się więc spodziewać po obywatelach tego nieszczęsnego kraju w świetle
              waszej decyzji...?

              P.S. Ciekawym, w ilu jeszcze podobnie groteskowych krajach funkcjonuje tak
              rozbudowana instytucja immunitetów?
              • Gość: chochlik Re: To był wypadek, a nie przestępstwo IP: *.lublin.mm.pl 07.06.06, 08:47
                Kiedyś dawno temu bo chyba jeszcze koniec lat piećdziesiatych, czy poczatek
                sześcdziesiątych miałam podobny przypadek, który na szczeście nie skończył sie
                wypadkiem. Wtedy jescze nie było migaczy, tylko kierunkowskazy w formie
                strzałek. Jadąc na motorze (WSK) za ciężarówka nie widziałam wysunietego,
                świecacego kierunkowaskazu. Ciężarówka zwalniała wiec chciałam ja wyprzedzić.
                Na szczęscie szybko zorientowałam sie. Wypadku uniknełam skręcajac w lewo
                równosześnie z ciezarówką.
      • andrzej.sawa Re: To był wypadek, a nie przestępstwo 07.06.06, 09:09
        A powinna być to decyzja sądu powszechnego - może okręgowego,ale oczywiście
        innego niż okręg sprawcy.
        • leniak Re: To był wypadek, a nie przestępstwo 07.06.06, 13:52
          o właśnie albo nawet jeśli już mamy taką grupę co to za immunitetem musi bo aj
          waj to niech ta grupa ma własny publiczny sąd kryminalny - np. Trybunał Stanu
          (takie martwe coś obecnie) ale nie żeby grupka immmunitetowców "sądziła"
          koleżkę...
          • andrzej.sawa Re: To był wypadek, a nie przestępstwo 07.06.06, 13:56
            A może obywatele w celu ochrony przed chowanymi za immunitetem powinni powołać
            własnego sędziego Lyncha?
            • leniak Re: To był wypadek, a nie przestępstwo 07.06.06, 14:00
              to nie jest zła myśl, mnie przyszło do głowy zeby tych immunitetowców jakoś
              znakować - np. uwaga potencjalnie niebezpieczny i absolutnie bezkarny (może
              piętnować?)
              • andrzej.sawa Re: To był wypadek, a nie przestępstwo 07.06.06, 14:09
                Nie, to pomysł lewacki.
                • leniak Re: To był wypadek, a nie przestępstwo 07.06.06, 14:13
                  hi hi ;-) takie mieli już w średniowieczu ale masz racje lewicowość ma tradycje
                  długie...
                • nabucco4 ech sawciu, sawciu.... 07.06.06, 20:48
                  przywaliłeś jak pijany zając jajcami o sosnę...Jak zwykle.....:-)
                  • Gość: m Re: ech sawciu, sawciu.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.06, 12:43
                    heh, a jeszcze nie tak dawno pewna osoba, obecnie w randze podsekretarza w
                    pewnym ministerstwie, wypowiadając się niepochlebnie o sądownictwie
                    dyscyplinarnym pewnych korporacji za wzór stawiała sądownictwo dyscyplinarne
                    sądowe, i jak ktoś słusznie zauważył przy tejże okazji -
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka