silverstone
06.02.03, 17:49
Mam 100 lat i pewnie niedlugo umre.
Jestem tak stara, ze nawet wlasna skleroza zaczela mi
sprawiac frajde. Zreszta i tak wiekszosc dnia
przesypiam, o ile te wstretne bachory - moje prawnuki
zajete sa robieniem kasy, a nie zawracaniem mi glowy
swoimi rozterkami egzystencjalnymi czy tradzikiem!
Wczoraj w czasie drzemki (niestety ostatnio juz po
maluchu film mi sie urywa) mialam dziwny SEN...
Sen jak sen - tradycyjnie kataklizm, wojna, najazd
kosmitow i takie tam - typowe starcze zwidy.
Zazdziwily mnie jednak jablonie.
Czarno bialy sad pelen czarno bialych drzew, a na
szarych galeziach zielone rajskie jabluszka!!! Grzech
pierworodny - znaczy sie wracam do punktu wyjscia...
I nagle zrobilo mi sie ZAL....
Tak po prostu. Nie tego, co bylo, tylko tego, co juz
nie bedzie....
Czego najmocniej mi zal?
Zwierzat nie lubie odkad w TV powiedzieli, ze po
zjedzeniu psa mozna umrzec.
Ludzi nie lubie jeszcze bardziej - glownie za podawanie
takich informacji! Slyszal kto o zgonie na stadionie X
lecia po blizszym kontakcie z wietnamska buda???
No to czego mi zal?
Chyba tych ksiazek, ktorych nie zdaze juz przeczytac.
I tych filmow, ktorych juz nie obejrze.
Ale tak najbardziej, najmocniej na swiecie to zal
mi ............ CDN
No a Wam? :)))))
J.