et11
17.08.06, 15:15
Osiem osób rannych w wypadku lubelskiego przewoźnika
Ford transit z lubelskiej firmy Antrans jechał z Warszawy do Krasnegostawu.
Do wypadku doszło wczoraj po godzinie 18 w miejscowości Potaszniki, ok. 10 km
za Garwolinem. Bus z impetem uderzył w tył osobowego forda escorta, który
skręcał w lewo na stację benzynową.
Rannych zostało 8 osób z pasażerskiego busa. Jedna z nich ma złamaną rękę.
Wszyscy trafili do szpitala w Garwolinie. – Na szczęście nie mieli ciężkich
obrażeń, tylko stłuczenia, złamania nosa. Dwie osoby skierowaliśmy na ostry
dyżur, żeby sprawdzić, czy w gałkach ocznych nie mają przypadkiem odłamków
szkła – mówi Mariusz Kropp ze Szpitala Rejonowego w Garwolinie.
Przyczyny wypadku bada policja. Na drodze panowały dobre warunki,
nawierzchnia była sucha. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego kierowca busa nie
wyhamował przed escortem. Policyjne dochodzenie ma wykazać, czy kierowca auta
skręcającego na stację benzynową sygnalizował skręt w lewo. – Przebadaliśmy
obu prowadzących. Byli trzeźwi – informuje policja.
Przez ponad dwie godziny utrudniony był przejazd drogą krajową nr 17. Policja
wahadłowo kierowała ruchem. Pasażerowie dotarli w końcu do domów. Według
szefa przewozów Antransu bus wyruszył z Warszawy o godz. 16. W rozkładzie
jazdy dostępnym w Internecie nie ma takiego kursu. Są o godz. 11 i 17.30.
Zgłoszenie o wypadku policja otrzymała o godz. 18.04. Z Warszawy do miejsca
zdarzenia jest ponad 70 km.