Dodaj do ulubionych

Polecam "Kamienie".

IP: *.it-net.pl 09.09.06, 22:12
Nie wiem, czy wiecie, ale aktor z Lublina, jego przyjaciel- reżyser oraz ich
jeszcze jeden kumpel, znany szerzej jko Wojtek Płaska z "Magdy M" zrobili w
Lublinie naprawdę niezły spektakl- "Kamienie w kieszeniach". Predpremierowe
pokazy już za nami, ale chłopaki będą grali dalej, w ciągu roku, w
poniedziałki. Polecam szczególnie młodym ludziom, udręczonym skrajnie fatalnym
repertuarem Osterwy.
Energia, świeżość, talent i chęć robienia Teatru.
:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: heja a gdzie wystepuja?? IP: *.lublin.mm.pl 23.09.06, 22:19
      jw
    • dorota.be Re: Polecam "Kamienie". 27.09.06, 23:16
      Julka,prosze,napisz cos wiecej.

      Ktory to lubelski aktor?
      Ktory rezyser?
      I gdzie? Mała scena?
      • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.225.121.1.bait.pl 04.10.06, 12:04
        Już piszę.
        Aktor: Szymon Sędrowski (Caligula w "Caliguli", "Don Juan" w Don Juanie...)
        Reżyser: Łukasz Witt-Michałowski (po reżyserii we Frankfurcie)

        Premiera lublelska odbyła się 2 października w Graffiti i tam będą dalej grać, z
        tego co wiem. Nie wiem, ile trzeba zapłacić w Lublinie za bilet, w Warszawie to
        było 35zł.
        Co więcej?
        Wybierzcie się :-)
    • dorota.be Re: Polecam "Kamienie". 15.10.06, 20:25
      www.graffiti.lublin.pl/wiecej2-teatr.php
      Dzisiaj przeczytalam odpowiedz Julki,a jutro grają...
      Repertuar zamieszczony na stronie Graffiti milczy kiedy pojawia sie znow w
      Lublinie.Szkoda.
      • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.it-net.pl 01.11.06, 13:44
        I co, był ktoś?
        Wiem, że przedwczoraj grali (tzn 30 listopada)
        Grają zawsze w poniedziałki.
        Nie wiem, czemu tego repertuaru nie ma na stronie Graffiti. trzeba się chyba
        trochę namęczyć z tym dowiadywaniem się, kiedy jest spektakl... ;-)
        Ale warto !!!
        • Gość: fanka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 13:09
          Witam, chcialam rzec ze jest info na stronie Graffiti! Spektakl jest grany w
          każdy poniedzialek o 19.00 no chyba że chłopaki grają na wyjezdzie. Wczoraj
          byłam i widzowie urządzili kilkuminutową owację na stojąco - całkowicie
          zasłużenie! polecam tak gorąco jak sie tylko da!
          • Gość: ula Re: Polecam "Kamienie". IP: 83.238.166.* 21.11.06, 13:44
            polecam
            • Gość: sabrina Re: Polecam "Kamienie". IP: 83.238.166.* 21.11.06, 13:45
              rewelacja!!!
              ja bylam zachwycona.
        • Gość: Ryszard Re: Polecam "Kamienie". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 17:55
          oj Pani Julko chyba pani kiepsko szuka bo repertuar jest
          www.graffiti.lublin.pl/index.php

          tez polecam bo czegoś takiego w tym naszym miasteczku nie było i długo nie
          bedzie
          • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.it-net.pl 22.11.06, 14:34
            Panie Ruyszardzie- teraz jest, ale wcześniej nie było :-)
            Pojawił się po interwencjach.
    • Gość: ja Re: Polecam "Kamienie". IP: 62.233.131.* 21.11.06, 14:19
      super przedstawienie :)polecam i zapraszam
    • Gość: Kamieniec Podolski Re: Polecam "Kamienie". IP: *.gddp.lublin.pl 21.11.06, 15:03
      Zupełnie przypadkowo miałem okazję obejrzeć ten spektakl i szczerze mówiąc,
      byłem zachwycony. To cudowne, porywające świeżością i zapierające dech w
      piersiach nowatorstwem widowisko. Brakuje mi słów na opisanie wrażeń, których
      doznałem.
    • Gość: mietek_purchawek Re: Polecam "Kamienie". IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 15:45
      Super przedstawienie! Można wręcz rzec że jest to objawienie tchnące świeżość i
      nową wizję w zatęchłe miasto jakim jest Lublin. Szczerze polecam. To po prostu
      nie da się opisać - TRZEBA ZOBACZYĆ!
    • Gość: degan Re: Polecam "Kamienie". IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 16:33
      POLECAM !!!
    • Gość: Wafel Re: Polecam "Kamienie". IP: *.marsoft.net 21.11.06, 17:02
      hehe nie dziwie sie ze po wczorajszym przedstawieniu zaroiło sie od postów ;-)
      ja widzialem Kamienie w kieszeniach już 3 raz i za każdym razem wychodzę w
      coraz większym szoku jak można cos tak świetnego zrobić! Nie przegapcie
      następnego poniedzialku w Graffiti!
    • Gość: fan Re: Polecam "Kamienie". IP: *.pronet.lublin.pl 22.11.06, 08:29
      Świętna rzecz. Polecam wszystkim a w szczególności tym, którzy są nieprzekonani
      do teatru - po tym spektaklu na pewno zmienicie zdanie. Przykre jest tylko to,
      że niewiele innych spektakli będzie w stanie dorównać temu.

      PS. Co może mieć znaczenie nie trzeba odstawiać eleganta w garniaku -
      przychodzisz tak jak chodzisz na codzień (no jak chodzisz w dresach to może
      nie, ale w dżinsach) a spotyka cię niecodzienne przeżycie :)
    • Gość: oliffka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.pronet.lublin.pl 22.11.06, 12:27
      Polecam gorąco widzom w każdym wieku spędzanie poniedziałkowych wieczorów w
      Graffiti.Gwarantuję, że długo nie zapomnicie tego spektaklu. Scenografia wyrywa
      z butów, świetna muzyka a aktorzy są po prostu wspaniali. Coś niesamowitego:-)
      • Gość: Pawel Re: Polecam "Kamienie". IP: *.pronet.lublin.pl 22.11.06, 14:21
        Po prostu świetne... od kilku lat nie widzialem tak dobrego przedstawienia,
        przede wszystkim jest dla każdego i z miłą chęcią wybrałbym się ponownie.
        Doskonali aktorzy i ciekawy scenariusz połączony w całość dają nam świetne
        show. Polecam naprawde każdemu kto ma w sobie chociaż odrobinke kultury ;)
        Następne przedstawienie już 27 listopada... :)
        • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.it-net.pl 22.11.06, 14:37
          Oszzz kurcze, tyle postów?>
          Jestem zdumiona wobec tego, a zadowolona jeszcze bardziej :-) Lublin się
          rozruszał? Wspaniale.
          Następne terminy:
          27 listopada, 4 grudnia.
          A 11 i 14 grudnia w Warszawie :-)
          19, Graffiti.
    • Gość: Wafel Re: Polecam "Kamienie". IP: *.marsoft.net 22.11.06, 17:03
      A 28 listopada we Włocławku, jakby komuś było bardziej po drodze;)))
      • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.it-net.pl 22.11.06, 17:45
        We Włocławku? o. hehe. Aż tam ich wywiało?!
        ;-)
        • Gość: ja Re: Polecam "Kamienie". IP: *.pronet.lublin.pl 22.11.06, 20:14
          Tak, tam jest profesjonalny teatr impresaryjny. Dajmy też włocławianom szansę
          na chwilę świetnej zabawy, hehe ;-)
    • Gość: ja Re: Polecam "Kamienie". IP: *.pronet.lublin.pl 22.11.06, 21:24
      www.e-teatr.pl/pl/artykuly/29929.html
    • Gość: fanka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.06, 13:49
      Chciałam Was poinformować, ze w ten poniedziałek tj. 27 listopada
      spektakl "Kamienie w kieszeniach" niestety nie odbędzie się. zapraszam na 4
      grudnia.
      • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.it-net.pl 23.11.06, 18:19
        O, ja właśnie też chciałam poinformować, że się nie odbędzie 27 listopada.
        Spowodowane jest to przeniesieniem terminu p[remiery studenckiej "Wesela" w
        Teatrze Osterwy- w związku z żałobą narodową. Szymon tam gra Pana Młodego, więc
        nie może go zabraknąć. No i "Kamienie" w ten poniedziałek odwołane ... :-(
    • agdobrucka Re: Polecam "Kamienie". 24.11.06, 16:12
      W poniedziałek biegnę po bilety! Mam radochę bo zrobię komuś prezent na
      Mikołajki, a chciałam właśnie coś takiego dla ducha. Dzięki Julka za info!
      • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.it-net.pl 24.11.06, 19:14
        Nie ma sprawy i cieszę się, że taki fajny prezent komuś zrobisz :-)
        POzdrawiam i życzę milutkich mikołajek :-)
        • Gość: oliffka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.pronet.lublin.pl 24.11.06, 19:57
          Ja strasznie załuję ze nie będzie przedstawiania w ten poniedziałek, bo już
          namówiłam sporo opornych na teatr znajomych... ale do zobaczenia 4 grudnia!
          • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.it-net.pl 24.11.06, 22:54
            Ooooo, brawo!!!
            To działaj w tym duchu dalej!!!
            Jak dobrze pójdzie, to przestaną być oporni :-)
            A co do tego, że spektaklu w tym tygodniu nie ma- cóż, tak trzeba.
    • Gość: oliffka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.pronet.lublin.pl 25.11.06, 10:36
      Obejrzyjcie sobie "Syzyfowe prace" tam jedna z głównych ról gra Bartek
      Kasprzykowski. Można tam również zobaczyć Łukasza (reżysera Kamieni) i Szymona.
      Hehe, fajna rozrywka takie 3 szczypiorki sprzed paru lat;-)
      • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.it-net.pl 25.11.06, 13:50
        A oni właśnie podczas kręcenia "Syzyfowych" poznali się- i zaprzyjaźnili :-)
    • Gość: oliffka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.pronet.lublin.pl 30.11.06, 17:35
      Przypominam o najbliższym poniedziałku! Spotkajmy się w Graffiti i spędzmy
      wspaniały wieczór z bohaterami "Kamieni w kieszeniach!"
    • Gość: Muszkieter Niespodzianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 19:35
      A ja byłem na wszystkich razach kiedy " KAmienie były grane"- zgadnijcie kim
      być mogę ? :)
      • Gość: ja Re: Niespodzianka IP: *.pronet.lublin.pl 30.11.06, 19:44
        A jest jakaś nagroda w tym konkursie?
        • dorota.be Re: Niespodzianka 30.11.06, 22:01
          Pan od swiatła? Pan od dźwieku? Pan od biletów? Pan inspicjent?Pan sufler?
          Wiecej grzechów nie pamietam :-)
          W poniedziałek Cie poszukam............!
      • Gość: stempien Re: Niespodzianka IP: *.pronet.lublin.pl 30.11.06, 23:53
        Ja zgadnę ale chcę nagrodę :-P
        • Gość: Julka Re: Niespodzianka IP: *.121.225.195.static.bait.pl 01.12.06, 08:36
          Jak Muszkieter, to zgodnie z artykułem w "Kurierze lubelskim
          jeden z trzech, hehe??

          No czekamy na ujawnienie się.
          Tymczasem pozdrawiam
    • agdobrucka Re: Polecam "Kamienie". 01.12.06, 16:44
      Bilety kupione! Nie mogę się doczekać :). Do zobaczenia w poniedziałek, mam
      nadzieję że spędzimy fajny wieczór. Cześć, czołem, kluski z rosołem.
      • Gość: Wafel Re: Polecam "Kamienie". IP: *.marsoft.net 01.12.06, 18:28
        No to się spotkamy bo i ja tam będe! Mi się podoba to, że w przeciwieństwie do
        tradycyjnego teatru mogę sobie sączyć browarek;-) i tak wyluzowany i
        odstresowany będe podziwiał sobie "Kamienie w kieszeniach". Do zobaczenia w
        poniedziałek w Graffiti!
        • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.121.225.195.static.bait.pl 02.12.06, 20:31
          Aaaa browarek na "Kamieniach" dobra rzecz :-)

          No i co z tym Muszkietrem?????? !!!!!!!!!
          • Gość: Elzbieta Re: Polecam "Kamienie". IP: 62.233.130.* 04.12.06, 00:54
            Prosze mi powiedzieć po ile są bilety w Lublinie na "Kamienie" i czy sa ulgowe.
            Dzieki.
            • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.121.225.195.static.bait.pl 04.12.06, 08:12
              Już mówię.
              W Lublinie bilety są po 25 zł i po 20 zł studenckie (ulgowe)
    • Gość: Julka Re: Polecam "Kamienie". IP: *.121.225.195.static.bait.pl 04.12.06, 22:30
      I jak dziś było, kochani????????????????????????????????????????/
      • dorota.be Julka.....dziękuję ! 04.12.06, 22:46
        Dzieki Julka.
        Wreszcie udało mi się zgrac chęci z czasowymi mozliwosciami i terminem
        wystawienia Kamieni.
        To jest cos niesamowitego,doprawdy brak mi słow aby okeslic mój zachwyt.
        Jak ochłone moze cos napisze bardziej sensownego.Obaj aktorzy i nasz Szymon i
        Bartek wzniesli sie na sam szczyt aktorskich mozliwości.Zastanawiam sie jak
        długo mozna wytrzymac takie tempo,skakac,mówic ,mówić ,mówic i nawet tanczyć.
        Ilośc potu na podkoszulce Bartka swiadzcy,ze to jest ciężka praca.
        Sa rewelacyjni. Tak jak i pomysły na wykorzystanie rekwizytów z wyposażenia
        łazienkowo -toaletowego-hydraulicznego.
        Prosze mnie uswiadomic czy casting odbywa sie przed kazdym spektaklem?
        I dlaczego wystawiaja to w tak małej salce ?
        Powinien to obejrzec cały Lublin!
        W grudniu juz nie graja,ale w styczniu ide znowu.
        • dorota.be Re: Julka.....dziękuję ! 04.12.06, 22:48
          Nie napisałam dlaczego dziekuje.
          Obejrzałam to dzięi Twoim zachętom :-)
          • Gość: Julka Re: Julka.....dziękuję ! IP: *.121.225.195.static.bait.pl 05.12.06, 07:51
            Jest mi szalenie miło, że się podobało. Jak widać warto czasem szperać po
            forach, hehe, bo satysfakcja obopólna :-)
            Co do próśb o uświadamianie, już to z zapałem czynię....
            Taak, casting to stały element spektaklu i świetna zabawa :D :D :D
            Czemu tak mała salka? Widzisz, może i powinien to obejrzeć cały Lublin, ale cały
            Lublin jest niestety dość oporny..Po prostu kiepską mamy w tym naszym mieście
            publiczność. Smutne to i przykre i kompletnie niezrozumiałe dla mnie...
            A zagranie "Kamieni" rzeczywiście wymaga mnóstwa siły i energii :-)

            Nioooo tak, w grudniu nie grają już, bo teraz szturm na Warsaw city. Trzymajmy
            więc za chłopaków kciuki :-)

            Bardzo serdecznie pozdrawiam !!!
            • julka_mmm Re: Julka.....dziękuję ! 05.12.06, 08:05
              Założyłam sobie konto i od teraz nie jestem Julka, tylko julka_mmm

              Hehe. Trzeba iść z duchem czasu.... i techniki ;-) Ale dobra, bez dygresji. :-)
            • dorota.be Re: Julka.....dziękuję ! 05.12.06, 18:49
              Smutna jest Twoja odpowiedź niestety.
              Piszesz..."cały
              Lublin jest niestety dość oporny..Po prostu kiepską mamy w tym naszym mieście
              publiczność"
              Tak sobie mysle,czy to jest wina publicznosci czy doboru repertuaru i kadry
              aktorskiej....mocno juz wysłuzonej ?
              Praktycznie "jedna nasza Osterwa" to jeden tylko komplet aktorów ,sorry ale
              mnie oni sie juz przejedli.Pani A.Ś.z przyklejonym sztucznym
              usmiechem ,pokazujaca wszystkie zęby trzonowe czy pan JR stale taki
              sam ,niezaleznie od "kostiumu.O innych nie wspominam (ktorych np nie słychac z
              balkonu jak pani N.S.)
              Wiekszośc jest tylko poprawna.
              Ilośc spektakli w miesiącu okropnie okrojona,jakby aktorzy byli rozchwytywani
              Bog wie gdzie.

              Wiekszośc znajomych,których namawialam na Kamienie nie słyszała nic o tym
              spektaklu,więc moze reklama niezbyt okazała i nie dociera do "całego Lublina"?
              To,że na widowni sami studenci ,świadczy o czyms prawda?
              Albo niedostateczna reklama spektaklu,albo wybitnie młodzieżowy klub odstrasza
              dorosłych,nie wiem....
              Szymona widziałam w Kaliguli i w kilku mniej waznych rolach,ale swoj talent dla
              mnie odkrył dopiero w Kamieniach.

              Wiem,ze w WA-wie w graja w Teatrze Nowym na Pradze od września.
              Czy szturm na stolYcę oznacza,że nie pokaża się juz u nas?
              Bo ja juz zmontowałam nową ekipę chętnych i obiecałam zakrzatnąć sie koło
              biletów w styczniu,czyzbym obiecywała gruszki na wierzbie?

              A poza tym strasznie martwię sie,że Warszawa zgarnie nam Szymona na zawsze.
              Napisz,ze nie muszę sie bać.....co? ;-)
              • julka_mmm Re: Julka.....dziękuję ! 05.12.06, 20:47
                Hehe ja studiuję w Warszawie, więc nie wiem, czy by mnie to zagarnięcie tak
                bardzo zmartwiło, ale uspokajam Cię, bo myślę, ze nie zagarnie. Szymon jest
                bardzo związany z Osterwą i nikt tego póki co zmienić nie potrafi, mimo starań ;-)
                Poza tym... nie tak to łatwo.
                Ale naprawdę możesz być spokojna.

                Też mówiłam Wittowi, że reklama jest niedostateczna, ale podobno w radiu
                studenckim reklamowali non stop...?
                Według mnie trzeba by to jakoś lepiej rozprowadzić, super fajnie, że montujesz
                ekipę, bo szturm na stolicę oznacza tylko dwa spektakle w grudniu w Trzcinie i
                nie wiadomo kiedy następne. Premiera w Trzcinie była :-)

                Co do publiczności... właśnie Witt powiedział, że następnego spektaklu już nie
                zrobi w Lublinie.. :-( :-( :-(

                Co do Osterwy nie wydaje mi się, żeby coś się zmieniło, bo pan dyrektor
                artystyczny zachwycony jest frekwencją (rzeczywiście statystycznie niezłą jak na
                teatry repertuarowe) oraz tym, że rzekomo robi spektakle dla wszystkich.. (???)
                Wszyscy wiemy jak jest, natomiast ktoś jednak na "Dożywocie" i "Żołnierza
                królowej Madagaskarku" chodzi.Inna sprawa, że podobno jak z ust aktora padnie na
                scenie przekleństwo, do Teatru przychodzą anonimy z pretensjami od
                zbulwersowanych widzów... Taką mamy publiczność :-)

                Nie wiem, w czym jest problem, tak na dobrą sprawę.
                Bardzo bym chciała zmiany.

                Może się coś ruszy???

                Pozdrawiaaaam i donoś jak kolejne "Kamienie" lubelskie !!!!

                :-)


                P.S. A pani A. Ś. rzeczywiście jest koszmarna, szczególnie jej przekonanie o
                własnym nieustającym uroku i talencie. Mnie osobiście jeszcze bardzo działa na
                nerwy Pani Beztalencie Anna Z.

                • Gość: Aga Re: Julka.....dziękuję ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 21:08
                  Julka!!!! No coś Ty!!! Nie będzie już więcej spektaklu Kamieni w Lublinie??? To
                  straszna szkoda!! Chłopaki fenomenalni, chylę czoła przed ich przeogromniastą
                  pracą, przed ich aktorstwem, przed.... chylę czoła przed nimi, bo wywołali we
                  mnie burzę emocji. Zachwycili mnie bardzo. Dziś, po wczorajszym spektaklu, kiedy
                  przetrawiłam już to i owo, stwierdzam z całym przekonaniem, że długo mnie tak
                  nic nie poruszy jak ich występ. A o to chyba chodzi, aby już "po wszytkim" to
                  coś utkwiło nam w pamięci. Czwórka moich znajomych aż piszczy żeby ich obejrzeć,
                  a tu taki klops :---(.
                  P.S. Julka, raz jeszcze dzięki za info o ich występie, dzięki Tobie zobaczyłam
                  coś naprawdę fajnego. I polecam się pamięci na przyszłość. 3m się ciepło.
                  • julka_mmm Będą grali w Lublinie !!!!!!!!!!!!! 05.12.06, 22:50
                    Jejku, a gdzie ja napisałam, że nie będą??
                    Nic absolutnie z tych rzeczy.
                    Będą grać i.... bierzcie znajomych, skoro chcą iść :-)
                    • julka_mmm Re: Będą grali w Lublinie !!!!!!!!!!!!! 05.12.06, 22:53
                      Już widzę, czemu mogłaś błędnie zinterpretować moje słowa. Chodziło mi o to, że
                      następny spektakl reżyserowany przez Witta raczej nie w Lublinie powstanie.
                      Ale " Kamienie" są i będą :-)
                      Pozdrróóóówki.
                • dorota.be Re: Julka.....dziękuję ! 06.12.06, 00:24
                  Dzięki dobra kobieto za uspokojenie mnie w kwestii Szymona.

                  "...podobno w radiu
                  studenckim reklamowali non stop...? "
                  Radio Centrum to za mało,jesli ma sie dowiedzieć o wydarzeniu cały Lublin.
                  Wiedza studenci i koniec.Reszta to poczta pantoflowa i internetowi szperacze.

                  ...."anonimy z pretensjami od
                  zbulwersowanych widzów... Taką mamy publiczność :-)

                  Koszmarna rzeczywistośc.Odważni anonimowo,ale jak na ulicy dzierlatki z
                  ogólniaka klną gorzej od pijanego szewca to nikt im nie zwróci uwagi,bo
                  przecież od wychowywania sa rodzice.

                  MOja paczka zwiększy frekwencje na 2 sztukach,nie widzieliśmy jeszcze Szymona
                  w "Pieknej Lucyndzie" Hemara i w "Opowieści o zwyczajnym szaleństwie" Zelenki.

                  Ja nie przestraszyłam sie jak Aga,bo napisałas,aby donosic jak kolejne Kamienie
                  w Lublinie.
                  Zazdroszczę Ci Warszawy ze wzgledu na możliwość wyboru sztuk teatralnych.Mozesz
                  chodzic na autora,na aktora,na reżysera i na całóść w końcu.
                  Przed kilkoma laty zdarzały sie gościnne wystepy warszawskich teatrów.Byłam
                  na "Skizie" w doskonałej obsadzie i na "Tancu śmierci" w/g A.Strindberga.
                  Trzy osoby w obsadzie,ale jakie nazwiska...Hanuszkiewicz,Chodakowska i
                  Kolberger.
                  A co mi Lublin oferuje? Z przyjemnościa patrzę tylko na Szymona i na Anetę
                  Stasinską.....

                  Nie jestem pewna czy dobrze kojarzę panią A.Z..jesli ma w środku "ś" to wiem
                  kto zacz ;-D.

                  Julka jeszcze raz dziękuję za wszystko,a dodatkowo za pewne zakulisowe
                  wiadomości,do ktorych normalny widz jak ja nie ma dostępu.
                  Na koniec wielka lubelska buźka...:-)

                  • julka_mmm Re: Julka.....dziękuję ! 06.12.06, 01:31
                    :-)

                    Hmmm radio Centrum mało, mówisz....? Myślę tak sobie i nie wiem, co by tu
                    jeszcze zrobić można. Liczyć na skuteczność tej pantoflowej chyba ;-)

                    No to w "Pięknej Lucyndzie" już nie zobaczycie, bo dawno nie grają. :-(
                    Ale z całego serca wysyłam na "Opowieści...", bo są świetne i są współczesne i
                    trafią :-) Poza tym mnóstwo zabawy. Ale do myślenia też dają, a tego mi trochę w
                    "Kamieniach" brakowało.

                    Też bardzo lubiłam Anetkę, ale już u nas nie pracuje (wyjechała)
                    A zamiast niej... (szkoda słów.)



                    W Warszawie wbrew pozorom trudno z tego zalewu coś wybrać, coś cennego.


                    Taaaaaaaaaaa pani A.Z. ma w środku ś ;-)
                    Nie ma natomiast predyspozycji do zawodu.



                    Dzięki za podziękowania i za buziaki z mego kochanego miasta, a co do
                    zakulisowych plotek to polecam się na przyszłość, to jest strasznie plotkarskie,
                    to teatralne środowisko ;-)
                    • dorota.be Re: Julka.....dziękuję ! 06.12.06, 14:09
                      Nocna Julko (godz.1.31 / :-) a jednak mnie martwisz....Aneta Stasińska
                      odeszła,a wielu wybitnych aktorów
                      zostało.........
                      Jesteś tak na bieżąco,że aż mi wstyd,bo to ja na stałe jestem w L-n.
                      Nawet nie wiem czy fakt,że jestem kobietą pracująca mnie usprawiedliwia ?
                      W przypadku niektórych aktorów żałuję,że nie ma w teatrze zwyczaju
                      przechodzenia w pewnym wieku na emeryturę.Nawet wcześniejsza byłaby
                      dobrodziejstwem.Wiem,jestem jędzą.

                      Aneta odeszła....ostatni raz widziałam ją w "Europa? Mikrodramaty albo
                      w "Kapielisku Ostrów" P.Huelle z gościnnie występujacą w Lublinie Olgą Borys.
                      Raz jeden udało mi się widzieć w naszym teatrze Anitę Sokołowską,rodowitą
                      lublinianke z Czechowa.Dlatego tak mnie martwi możliwość porwania nam Szymona.
                      Z niewątpliwą korzyścia dla niego samego i dla Ciebie na okres studiów (czy
                      bedziesz aktorką - to nie pytanie,tylko tak sie zastanawiam,nie oczekując
                      odpowiedzi ;-).
                      O radiu Centrum nie napisałam,że za mało,tylko że to za mało.Z akcentem na TO.
                      W mnogości stacji radiowych,ludzie po studiach często wybieraja inne stacje i
                      nie dociera do nich reklama.
                      Ja widziałabym coś na wzór naszego Osterwy,oszklone witryny ze zdjęciami
                      aktorów.A jeszcze lepiej wykupienie jednego z okien Osterwy na ten cel.Zdjęcia
                      plus informacja,że w Graffiti lub na innej małej scenie.Nie znam sie na
                      możliwościach organizatorów,ani na kosztach takiego przedsięwzięcia,ale to
                      dopiero byłaby prawdziwa reklama w dobrym miejscu.
                      Duży tytuł "Kamienie" nad kwiaciarnią ogladaja głownie ludzie z okien
                      komunikacji miejskiej,bo tamtędy niewiele osób spaceruje na nóżkach,co innego
                      okolice teatru w centrum miasta.
                      Ale sie rozpisałam ,zajmując czas studentce.Masz jednak zawsze możliwość
                      ignorowania mnie :-).
                      MNie jak zapewne i Ciebie nie interesują typowe plotki,kto z kim,a nawet
                      dlaczego.(:-)
                      Raczej roszady wsród aktorów ( na kogo trzeba się spieszyć np.)reakcje aktorów
                      i reżysera na naszą publiczność.Dlaczego pan Witt już nigdy więcej w Lublinie ?
                      Po obejrzeniu Kamieni nurtuje mnie pytanie jak oni są w stanie zapamiętac taki
                      ogrom tekstu.Ja wiem,że są techniki szybkiego czytania i zapamiętywania,ale
                      mimo wszystko.Wielkie tempo i fakt,ze graja tylko raz na tydzień i rzadziej
                      jest dodatkowym utrudnieniem.
                      Świerzbi mnie też pytanie czy Londyn,Paryż,N.Y.Sydney i Berlin to ta sama
                      scenografia i rekwizyty?
                      Jeśli znajdziesz chwilkę czasu,będzie mi bardzo miło,jeśli nie to i tak Cie
                      lubię ;-)

                      Pozdrawiam ogladajac za oknem zielone trawniki w słońcu.


                      • julka_mmm Re: Julka.....dziękuję ! 06.12.06, 22:41
                        Cześć dzienna Dorotko,
                        Hehe czasu mam sporo, bo bardzo przyjemne i na razie lekkie studia :-) Aktorką
                        nie będę, studiuję wiedzę o teatrze (nie mam zapędów do grania, absolutnie !!!)
                        Tak więc nie przejmuj się zupełnie, z przyjemnością Ci odpiszę.

                        Z Anetą to były jakieś problemy rodzinne czy cuś, nie wiem dokładnie.

                        Nie jesteś jędzą. Tylko świadomym widzem :-)
                        To budujące.


                        Wiesz, oni sami szukali sponsorów i nie sądzę, by oszklone witryny w samym
                        centrum miasta wchodziły w grę. Niestety...
                        A okna Osterwy to już na pewno nie można wykupić.
                        To jest spektakl od początku do końca ich, sami te kible montują, przenoszą i
                        przewożą z miejsca na miejsce :-) Dużo energii, podkreślam to setny raz. I
                        poświęcone wakacje, całe. (całe lato dzień w dzień trwały próby)
                        Już choćby to jest warte zauważenia, taka radość tworzenia, mnie to rusza i
                        porusza nawet bardzo :-)

                        Hm. Nurtuje Cię jak można opanować taki ogrom tekstu akurat po "Kamieniach"??
                        Ale tam aż tyle znowu tekstu to nie było... w ogóle powiem Ci, że opanowanie
                        tekstu to jest wbrew pozorom najmniejszy problem. To wchodzi samo jakoś tak. I w
                        trakcie prób. Jak się sto razy to samo powtarza, nie sposób nie zapamiętać !!
                        Założę się, że Bartek zna tekst Szymona i na odwrót.

                        "zielone trawniki w słońcu"???
                        No właśnie, a mamy kurcze grudzień....
                        A gdzie urokliwy śnieg i klimacik?! Echhhhhhh


                        Jeśli mogę Cię jeszcze na coś wysłać, to zobacz "Opowieści o zwyczajnym
                        szaleństwie" w Osterwie. jestem prawie pewna, że będziesz zadowolona.

                        Hmmmm to Ty się wybrałaś na "Kamienie" jeszcze raz?
                        Jeśli tak, to nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś po spektaklu poszła zamienić z
                        nimi parę słów. I powiedzieć, co myślisz o spektaklu. Na pewno będzie im miło :-)


                        Pozdrawiam, z okna widząc tylko ciemne brzozy.












                        • julka_mmm Re: Julka.....dziękuję ! 07.12.06, 00:50
                          * tam nie miało być, czy Ty się wybrałaś jeszcze raz na spektakl, tylko czy się
                          wybierasz (wrrrrredne literówki. Bo ktoś tu pisał a tym forum, nawet parę osób,
                          że leci jeszcze raz i w tym momencie to już nie wiem kto :-)
                          • Gość: Aga Kamienie 11.12.06! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 09:58
                            Informuję wszem i wobec, że Jake i Charli znowu wystąpią w Graffiti
                            11.12.2006r, tj. w poniedziałek. Spotkajmy się znowu! A w styczniu też
                            zagrają :)!
                            • Gość: Frooza Re: Kamienie 11.12.06! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 11:45
                              Uwaga! Nie wiem, skąd Aga ma takie informacje, ale 11 i 14 grudnia na pewno
                              grają w Fabryce Trzciny w Wawie! Zapraszam do Graffiti na 18 grudnia i bedzie
                              to prawdopodobnie ostatni spektakl w tym roku! Jeśli macie pytania lub
                              wątpliwości podaję swoje gg - 1887036. Pozdrawiam.
                              • Gość: Aga Re: Kamienie 11.12.06! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 11:54
                                A wiesz że mi dziś tak powiedzieli w Graffiti?? Na www znalazłam info, że mają
                                grać grać Wa-wie, tak jak mówisz 11 i 14, więc gdzieś powstał błąd w
                                komunikacji :(.
                                • Gość: Frooza Re: Kamienie 11.12.06! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 12:04
                                  To na pewno niechcacy sie pomylili, przyzwyczajeni do poniedziałków:-)

                                  Zapraszam na 18 grudnia, w styczniu będą na pewno tez jakieś spektakle.
                                  • julka_mmm Re: Kamienie 11.12.06! 07.12.06, 22:43
                                    Bo oni są ogólnie wszyscy kiepsko zorientowani co do terminów, hehe
                                    W każdym razie 11 i 14 grudnia to na pewno Trzcina.
                        • dorota.be Re: Julka.....dziękuję ! 07.12.06, 21:24
                          Przyznam szczerze,że speszyłam się czytając co studiujesz....
                          Ja jestem najnormalniejszym w świecie widzem. Oceniam w najprostszy z mozliwych
                          sposób czy sztuka sie podobała czy nie,zupełnie inaczej niż expert teatralny
                          jakim sie stajesz w trakcie studiów.
                          Jesli w drodze do szatni wzruszam ramionami i wyginam usta w podkowe,to wiadomo.
                          Dobry spektakl to dla mnie taki,o ktorym chce mi sie gadać pomimo poźnej pory.

                          Tak było po Kamieniach,ale nie jestem na tyle odważna,aby zakłócać ich prywatny
                          czas w kulisach ( tak mi się wydaje,że oni marza tylko o kapieli i odpoczynku).
                          Łatwiej byłoby mi,gdyby cała trójka na zamierających oklaskach została na
                          skraju sceny z opuszczonymi w dól nogami i dała do zrozumienia,że sa ciekawi
                          naszej reakcji.
                          Sadząc jednak po tym ile trwaja brawa- oni doskonale wiedza co mysli widownia o
                          ich wystepie,prawda?
                          Poza tym myślę,że jak większośc młodych ludzi zaglądaja do internetu i czytając
                          te nasze dyskusje wiedzą juz wszystko.

                          Barzdo podobało mi się,że pierwszy raz na żywo widziałam reżysera.Pierwsze
                          skojarzenie...to jakby na pokazie mody,gdzie na koniec wychodzi projektant
                          i wspólnie odbieraja dowody uznania.
                          Pan Witt "plątał" sie przed spektaklem wśród oczekujących,jak kilku innych
                          ludzi z obsługi w koszulce z tytułem sztuki.
                          A potem,na koniec aktorzy wywołali reżysera na scenę i pełne zaskoczenie.
                          Bardzo miłe zreszta.
                          Jak juz pisałam jestem zwykłym widzem,mało zorientowanym w tym co się dzieje
                          poza sceną,stąd moje naiwne pytania i pomysły.
                          Pełnym zaskoczeniem była dla mnie informacja,że oni te kible....po i przed
                          kazdym przedstawieniem.Jejku.
                          Zwykły widz myśli,że aktor ma tylko pamiętać tekst i nieźle wyglądać.......

                          Nie,nie ja dopiero byłam jeden raz.Trzy razy to był "Wafel" (do 21.11.06)
                          Zmontowałam już grupe trzech nowych osób na styczeń ( bo miało już nie być
                          przedstawień w tym miesiącu)i chcę gonić Wafla....;-)

                          Przy okazji gratulacje dla Ciebie,założyłas najdłuższy temat na podforum Po
                          godzinach.
                          Pisałam o zielonych trawnikach...dzisiaj dołożę krzak bzu pod oknami mojej
                          pracy, który chyba zgłupiał ,bo wypuszcza pączki...za kilka dni może się mocno
                          zdziwić.
                          I tym pesymistycznym dla bzu akcentem pożegnam się,pa Julko :-D

                          • julka_mmm Re: Julka.....dziękuję ! 07.12.06, 22:51
                            Hmmm no papa :-)
                            Miło było powymieniać opinie, Dorotko.

                            A z tym zaglądaniem do Internetu i przede wszystkim czytaniem recenzji
                            przynajmniej u jednego z aktorów to raczej średnio. ;-)

                            Oczywiście zrobisz jak zechcesz, ale taka chwilka po spektaklu jest wyłącznie miła.
                            I budująca.

                            Heh heh a temat rzeczywiście się zrobił długaśny.
                            A ja chciałam tylko spektakl polecić.
                            I poskutkowało, i się podobało- i to się liczy1!!!!

                            Buziaki dla wszystkich, zachęcam jeszcze raz,
                            to nie był, kto był,
                            czekamy na opisy nowych wrażeń ;-)
                            • dorota.be Re: Julka.....dziękuję ! 08.12.06, 03:46
                              Moje pa pa dotyczyło tylko dnia dzisiejszego,ja sie nie pożegnałam jeszcze z
                              wątkiem....... ;-)
                              • julka_mmm Re: Julka.....dziękuję ! 10.12.06, 15:34
                                Ooooo to tym cudowniej :-)
                                Jak trawa zielona???

                                W warszawie pogoda rzekłabym wakacyjna, a jutro idę na "Kamienie", powyciągałam
                                mój rok i jestem ciekawa opinii przyszłych znawców ;-)
                                • julka_mmm Re: Julka.....dziękuję ! 10.12.06, 15:37
                                  Jeszcze odnosząc się do wypowiedzi poprzedniej Dorotko, to fakt, że reżyser jest
                                  z nimi na każdym spektaklu mi też się podoba :-)
                                  Takie czuwanie nad całością... :-)
                                  Widzowie na ogół nie doceniają pracy reżysera, koncentrując się na kwiecie
                                  aktorstwa..

                                  Pozdrawiam gorąco, analogicznie do pogody!
                                • dorota.be Re: Julka.....dziękuję ! 10.12.06, 21:05
                                  Tak,trawa zielona,tyle,że dzisiaj tuż nad nią szaro,smutno i deszczowo.

                                  Wracając do tematu wątku mam pytanie.
                                  Swoje "polecające macki" wypuściłam z Lublina i zareklamowalam "Kamienie" moim
                                  znajomym,mieszkajacym dosyc daleko od Lublina.Gdyby im nie pasowały terminy
                                  lubelskie,maja tę samą odległość do Warszawy.Wkleiłam im tę
                                  wiadomość,znalezioną gdzieś w necie:

                                  ...."Tytuł realizacji: "Kamienie w kieszeniach" miejsce premiery: Teatr Nowy
                                  Praga Warszawa data premiery: 18-09-2006 reżyseria: Łukasz Witt-Michałowski
                                  tłumaczenie: Krystyna Podleska, Anna Wołek scenografia: Marek Braun muzyka: Max
                                  Kowalski Obsada: - Bartłomiej Kasprzykowski- Szymon Sędrowski
                                  Teatr Nowy Praga, ul. Otwocka 14, tel. 022 818 60 39, premiera: 18.09, godz. 19"

                                  Teraz w postach czytam,że wystawia to "Trzcina"
                                  Jednocześnie w jakiejś reklamie tv widzialam ten adres Fabryka Trzciny,ul
                                  Otwocka 14.
                                  Czy Teatr Nowy Praga to dawna nazwa Fabryki Trzciny ? - (nie znam Wa-wy).

                                  Julko który raz obejrzysz jutro "Kamienie" ?
                                  Piszesz: "jestem ciekawa opinii przyszłych znawców "
                                  Czyżbyś znała kogoś kto wyszedł zawiedziony ?

                                  10 grudnia - imieniny Bogdana i Julii - nawet jeśli to tylko nick
                                  to i tak życzę Ci,aby studia nadal były lekkie łatwe i przyjemne i na
                                  przyszłość,abyś stale miała pod ręką sztuki godne polecenia.

                                  Uśmiecham się.....:-)
                                  • Gość: Frooza Re: Julka.....dziękuję ! IP: *.pronet.lublin.pl 10.12.06, 21:36
                                    Na ulicy Otwockiej 14 jest Fabryka Trzciny, przy której znajduje się Teatr Nowy
                                    Praga. To jest tak jakby całość:-)
                                    Spektakle zaczynają sie o 19, zarówno jutro, jak i w czwartek. Pozdrawiam.
                                    • dorota.be Re: Frooza.....dziękuję ! 10.12.06, 21:51
                                      Dzieki za pomoc :)
                                      • julka_mmm w stolicy ;-) 12.12.06, 12:18
                                        Oooo to już mnie Frooza wyręczyła :-)
                                        Wobec tego nie będę się nad Trzciną rozwodzić, powiem tylko, że hmmm publiczność
                                        była wczoraj jakaś nie bardzo, niestety, gdy oglądałam spektakl w Lublinie było
                                        o wiele klimatyczniej. Ot, chociażby w castingu brać udziału nie chcieli =/ =/

                                        I w ogóle teraz to zaczęłam chwilowo za Lublinkiem tęsknić ;-)

                                        A widziałam "Kamienie"- odpowiadając na Twe pytanie Dorotko- w całości drugi
                                        raz, a pierwszy akt trzeci raz.

                                        mmm "polecające macki" ???
                                        hehehe

                                        Dziękuję ślicznie za życzenia imieninowe,
                                        patrząc na brzozy, a coraz mniej zielonej trawy, bo przykrywa ją śnieg..
                                        • dorota.be Re: w Lublinie ;-) 13.12.06, 12:15
                                          Marnie wyglada mozliwość wystawienia "Kamieni" 18 grudnia.Podobno mało jest
                                          sprzedanych biletów,jesli ludzie nagle się nie rzucą,dla garstki entuzjastów
                                          termin spektaklu oddali się do nastepnego roku.
                                          Pani w kasie prosi o numery telefonów aby ew,odwołać.
                                          MYślę,że przyczyną małego zainteresowania jest fakt,że wcześniej nie był ten
                                          termin uwzglęniany i drugi - to bliskość świąt + troszkę obowiązków.
                                          Na pytanie skąd ludziska mają się dowiedzieć o nadprogramowym spektaklu,pani
                                          dpowiada,ze ....tylko z internetu.
                                          I tu jest pies pogrzebany,o ktorym juz nieraz rozmawiałysmy.

                                          "polecające macki".....czasem sobie wymyślę takiego dziwoląga,tak już mam.

                                          A może Ci,którzy nie chcieli stanąć przed kamerą byli kolejny raz? Ja na drugim
                                          spektaklu pewnie też się wywinę...no chyba,ze będą brać siłą...;-)

                                          Zima zdechła,trawniki znów zielone,ale niebo smutnoszare :( .
                                          Pozdrawiam przedświątecznie.
                                          • Gość: Frooza Re: w Lublinie ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 09:16
                                            No i w Wawie nastąpila lipa bo z powodu pewnego nieporozumienia trzeba było
                                            odwolac dzisiejsze przedstawienie... A W PONIEDZIAŁEK PUBLICZNOŚĆ BYLA
                                            FAKTYCZNIE DRETWA OKRUTNIE, chociaż moim zdaniem był to najlepszy do tej pory
                                            spektakl, zagrali fantastycznie i oblędnie...
                                            Co do poniedzialku to jeszcze nie mozna rzec nic pewnego, ale myslę ze
                                            jeszcze jest dosyć wczesnie moze coś sie wyklaruje :-)

                                            pozdrawiam
                                            • Gość: w Warszawie i w Lu Re: w Lublinie ;-) IP: *.121.225.195.static.bait.pl 14.12.06, 10:11
                                              No właśnie, nie ma to jak kompetencja niektórych osób...
                                              Co do poniedziałku- cholera.
                                              Co do "polecających macek"- obłędne określenie :-)

                                              • julka_mmm w Warszawie i w Lu 14.12.06, 10:57
                                                kurcze, zapomnialam sie zalogowac przy okazji ostatniej wypowiedzi :-)
                                              • Gość: Frooza Re: w Lublinie ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 14:07
                                                Hm kompetencje których osób masz na mysli, Julka? nie zawinił nikt z ekipy
                                                Kamieni, tak czasem sie pechowo zdarza niestety... Będa prawdopodobnie
                                                spektakle w Trzcinie w styczniu i lutym, jeśli terminy sie zgrają :-)

                                                Pozdrawiam już z Lublina.
                                                • julka_mmm Frooza 14.12.06, 20:07
                                                  Froozuś, wiem !!!
                                                  Nic takiego nie napisałam...
                                                  Myślę, że wiesz o kogo chodzi przecież.
                                                  Nikt z ekipy "Kamieni" plamy nie dał, absoluuutnie!

                                                  Przy okazji mam pytanie, "osobiste"
                                                  Frooza Ty się zajmujesz organizacją i promocją "Kamieni", tak?
                                                  A przypadkiem nie masz na imię Ania?

                                                  Pozdrawiam i przepraszam za to nieporozumienie

                                                  :-)
                                            • dorota.be Re: w Lublinie ;-) 14.12.06, 11:23
                                              Frooza i Julka - z każdym nowym postem wzbudzacie we mnie coraz większą
                                              ciekawość.
                                              "Najlepszy do tej pory spektakl".."Zagrali fantastycznie i obłędnie..."

                                              Jejku nie bywam po kilka razy na jednej sztuce w tej samej obsadzie,więc nie
                                              miałam pojęcia ,że tak można.
                                              JUż sobie wyobrażam jak wyciągaja serca na wierzch,biegaja 2 razy szybciej i
                                              wyżej podskakują.
                                              Jestem coraz bardziej niecierpliwa...dziękuję.
                                              • julka_mmm Re: w Lublinie ;-) 14.12.06, 20:32
                                                To niezwykle ciekawe zobaczyć jeden spektakl kilkakrotnie, przecież aktor to
                                                żywy człowiek, teatr też żyje... To jego moc. :-)
                                                Spektakl ewoluuje, a jeśli oglądasz go po raz drugi, trzeci i nie nudzi, to
                                                znaczy, że jest naprawdę dobry.
                                                Wczoraj byłam na "Duszyczce" Grzegorzewskiego, nie otrząsnęłam się jeszcze i
                                                mogłabym to oglądać milion razy. A poszczególne sceny nachodziły mnie dziś
                                                nieustannie :-)

                                                Co do wypowiedzi Froozy, że 11 grudnia to był najlepszy dotąd spektakl, to
                                                powiem, że mi się mimo wszystko lepiej ogląda w Lublinie.
                                                Ale zauważyłam parę niuansów..
                                                Frooza, czy ja mam wrażenie, czy ręcznik spada Bartkowi na krócej?
                                                Strasznie mnie męczy ten fakt ;-)

                                                Pozdrawiam, wysyłam na spektakl jeszcze jeden i jeszcze raz i bądźmy w
                                                kontakcie, forumowiczki !!!!

                                                (Ja chcę wiedzieć, kiedy będą znów w Warszawie, będę wdzięczna za info przy
                                                stosownej okazji :-)

                                                • frooza Re: w Lublinie ;-) 14.12.06, 23:02
                                                  Tak, to ja, Ania ;-)
                                                  wiesz, masz rację z tym ręcznikiem! coś w tym jest, faktycznie. a co do
                                                  oglądania w Lublinie to oczywiscie ze jest lepiej - tu jest o wiele lepsza
                                                  publiczność! I w mniejszej sali jest lepszy kontakt, w Trzcinie niepotrzebnie
                                                  tyle miejsca zostawili pod sceną. Mam nadzieję że w styczniu lub lutym będa
                                                  spektakle w Wawie, to zależy od zgrania terminów. Pozdrawiam, gdzies tam
                                                  wczesniej podałam swoje gg jakby co!
                                                  • dorota.be Re: w Lublinie ;-) 15.12.06, 00:12
                                                    To jeszcze proszę mnie uświadomic czy Bartkowi marznie pupa dłużej w Lublinie
                                                    czy w stolicy i jakie to ma znaczenie?
                                                  • julka_mmm I tu, i tam... :-) 15.12.06, 01:49
                                                    Hej Froozo, hej Doroto.
                                                    Taak Froozo, ja Ciebie pamiętam, masz czarne włosy :-)
                                                    Pamiętasz może dziewczynę, która w poniedziałek w Trzcinie była w garderobie?
                                                    Mówiłam o dwóch facetach, którym podobał się Szymon, a Ty o facecie, który
                                                    siedział obok Ciebie i spał... :-)
                                                    Julka to moje trzecie imię. :-)

                                                    A propos ręcznika i jego opadania, to hehe zbiegło się to w czasie z moim
                                                    stwierdzeniem, że ta nagość jest w ogóle niepotrzebna, hihihihi

                                                    Słuchaj, gg wywaliłam szmat czasu temu, ale podaje mój mail: azwald@buziaczek.pl
                                                    I jeśli mogłabym w jakikolwiek sposób pomóc, w Lublinie albo w Warszawie, to ja
                                                    baaardzo chętnie :-)
                                                    Ze wskazaniem na Warszawę, bo tu studiuję ;-)


                                                    Czekam wobec tego na spektakle w Trzcinie i pozdrawiam gorąco,
                                                    Marta
                                                  • frooza Re: I tu, i tam... :-) 15.12.06, 09:43
                                                    Aaaa no to juz Cie kojarze. Dam znać jak coś sie wyjaśni w sprawie Wawy to sie
                                                    na pewno przydasz, hehe. Na razie rzezbie coś dalej w kraj. Eh, a z tym
                                                    epatowaniem nagością wszędzie czy nie wszędzie to zlożona sprawa ja tam wole
                                                    damskie pośladki od meskich ale to jest oczywiście kwestia gustu ;-D
                                                    pozdro.
                                                  • julka_mmm Re: I tu, i tam... :-) 15.12.06, 10:36
                                                    Noo widzisz, hehe zabawne to, jakoś się tak domyśliłam w trakcie, że to Ty.
                                                    Nagość jest ok, jeśli uzasadniona i konieczna, albo przynajmniej potrzebna, a
                                                    tam nic nie wnosi. Ale nie żeby mnie jakoś bardzo raziła ;-)

                                                    To odezwij się koniecznie wobec tego, obiecuję się całkowicie zaangażować :-)

                                                    W kraj, mówisz? Trzeba, trzeba...
                                                    Słyszałam coś o Krakowie i "Kontakcie" w Toruniu w dalszych planach, ale nie
                                                    wiem, na ile to sprawdzone.
                                                    Życzę entuzjazmu, energii i nieustannie trzymam kciuki.


                                                  • julka_mmm Re: I tu, i tam... :-) 15.12.06, 23:33
                                                    A są już jakieś przypuszczalne terminy???
                                                  • frooza Re: I tu, i tam... :-) 16.12.06, 10:48
                                                    W trakcie negocjacji:-)

                                                    Aha i nic się nie zmieniło, będą Kamienie w poniedziałek 18 grudnia o 19 w
                                                    Graffiti niech moze w koncu jakies świeżaki przyjda, co? pozdro.
                                                  • dorota.be ReW Lublinie.. :-) 16.12.06, 13:59
                                                    Będą na pewno trzy świeżaki,maja kupione bilety i jak na razie,Graffiti nie
                                                    odwołuje.Wczoraj śnił mi się ksiądz w klo (czyli Bartek na jasnożółto).....może
                                                    to dobry znak i faktycznie poniedziałkowy wieczór będzie udany ?
                                                • frooza Re: w Lublinie ;-) 14.12.06, 23:12
                                                  AAAAA Julka to Twoje prawdziwe imię? Widziałyśmy sie?
                                                  • julka_mmm Re: w Lublinie ;-) 16.12.06, 17:37
                                                    No ja nie przyjdę, bo z Warszawy na święta dopiero w środę wracam (o matkooooo
                                                    nareszcie)
                                                    Jeju, co Ci się śniło, Doroto ??!!!
                                                    Ja już od siebie powysyłałam naprawdę prawie wszystkich, ale cóż polecające
                                                    macki muszą przecież sięgać coraz dalej i dalej ;-)
                                                  • dorota.be Re: w Lublinie ;-) 16.12.06, 18:17
                                                    Jeju, co Ci się śniło, Doroto ??!!!

                                                    Dwa dni temu na cmentarzu widzialam pogrzeb.Szedł ksiądz na czarno jak zwykle
                                                    no i cały kondukt żałobny.
                                                    Natomiast we śnie widziałam tego księdza w jasnożółtych ręcznikach (tak jak
                                                    wystąpił Bartek w kabince Toy Toy w roli księdza).

                                                    Musze się spieszyć w podsyłaniu nowych ludzi,bo jak czytam wybieracie się ....
                                                    "W Polskę idziemy drodzy widzowie,w Polske idziemy...."
                                                  • julka_mmm Re: w Lublinie ;-) 17.12.06, 10:05
                                                    Yyyyyy hehe :-)
                                                    Warto by zinterpretować ten sen, ale chyba się nie podejmę ;-)

                                                    Napisz jutro, jak się Twoim znajomym podobało :-)
                                                  • dorota.be Re: w Lublinie ;-) 17.12.06, 15:06
                                                    Ja też idę..:-D .....jakżeby inaczej ?
                                                    Lubię sama ogladać reakcję na cos co sama polecam.Mogłabym już dzisiaj napisać
                                                    jakie będa opinie,bo : przyjaźnię się z ludźmi o podobnych gustachi
                                                    zainteresowaniach.
                                                    Bardziej jestem ciekawa czy ja wychwycę różnice miedzy dwoma spektaklami.
                                                    Ciekawa też jestem czy tym razem będzie standing ovation ( 4 grudnia niestety
                                                    nie było,ale rąk chyba nikt nie czuł po wyjściu).
                                                    Tyle roboty przed świetami ....a ja myk do teatru :)
                                                  • julka_mmm Re: w Lublinie ;-) 17.12.06, 23:29
                                                    Hmmm żeby była standing ovation, ktoś ją musi zainicjować :-)
                                                    Do dzieła, Dorotko !!
                                                    Eeee tam, do Wigilii jeszcze tydzień, pierożki zdążysz ulepić.
                                                    :-)
                                                    Pozdrawiam z okropnej warszawy i na relacyję czekam ;-)
                                                  • dorota.be Re: Była,w Lublinie była ;-) 18.12.06, 22:55
                                                    Julko wykrakałam sobie :-) hurra !
                                                    Były oklaski na stojąco.Nawet nie wiem w ktorym rzędzie to się zaczęło,jakoś
                                                    tak jakby wszyscy naraz wstali.Strasznie to musi byc przyjemne,to się widziało
                                                    w ich uśmiechach.Niby dziękowali tak samo jak w barbórke,ale jednak inaczej.
                                                    Tak,jakby mieli oczy szerzej otwarte( ze zdziwienia czy z radości ?).
                                                    Już jestem pewna ,że obejrzenie tej sztuki jeden raz to za mało.
                                                    Zbyt wiele szczegółów umyka przy jednorazowym ogladaniu. Wyjasniło mi się
                                                    kilkka fragmentów,które szybko powiedziane gdzieś mi umknęły,zobaczyłam
                                                    drobiazgi bardzo zabawne, ktorych wczesniej nie widziałam.
                                                    Dzisiaj było zdecydowanie mniej ludzi ok 40/45 osób,a jednak aktorzy nic nie
                                                    spuścili z tonu,grali jakby dla całej wielkiej widowni dużego teatru.
                                                    To się chyba nazywa profesjonalizm i poważne traktowanie widza.
                                                    Cała nasza czwórka jest ZACHWYCONA.
                                                    Jedyny feler to brak reżysera na koncowych brawach.Szkoda,bo to robi duże
                                                    wrażenie.
                                                    Relacyja niezbyt obszerna,ale jeszcze dzisiaj musze wypucować kafelki
                                                    łazienkowe.
                                                  • julka_mmm Re: Była,w Lublinie była ;-) 19.12.06, 00:53
                                                    A ja pranie zrobiłam :-) Nie ma to jak studencka pralka bez wirowania ;-)

                                                    Co do feleru to też nie wiem, co ten reżyser tak ostatnio przed brawami umyka ;-)

                                                    No to się cieszę jeszcze raz z zachwytu Twojego i Twoich przyjaciół.
                                                    40-45 osób?? A na ile jest sala w Graffiti? Jestem beznadziejna jeśli chodzi o
                                                    oszacowanie czegokolwiek :D :D :D

                                                    Mhmmm szerzej oczy otwarte wiem, o czym mówisz.

                                                    Drobiażdżki... Mmm taaak to cała frajda z ich odkrywania.
                                                    Mnie najbardziej śmieszyło za drugim razem.

                                                    A pchając naszą dyskusję na tory ogólnoteatralne, to za dwa dni jadę do Lublinka
                                                    i jak zwykle mam szaloną ochotę pójść do Osterwy i jak zwykle kurrrrde nie ma na
                                                    co =/ =/ =/

                                                    Kurcze, chyba się trochę uzależniłam od tego wątku ;-) ;-) ;-)

                                                    pozdrawiam, ja jak zwykle nocą i przygotowań do Świąt życzę bezbolesnych :-)

                                                    Aaaa łazienkę też myłam dziś !!!!

                                                    Buziaki. Świąteczne.



                                                  • frooza Re: Była,w Lublinie była ;-) 19.12.06, 10:52
                                                    Eh, ja wczoraj nie dotarlam bo nie miałam z kim dziecka zostawic, chociaz ono
                                                    mnie na siłe chciało wyciagnać na Teatr Bartka i Szymona(sic!) to jednak zbyt
                                                    pózna w zimie pora dla przedszkolaka. A rezyser wyjechal do Berlina tam
                                                    stworzyc coś niepowtarzalnego.
                                                  • julka_mmm Re: Była,w Lublinie była ;-) 19.12.06, 18:16
                                                    Masz dzieciaczka? O.
                                                    (młodo wyglądasz)
                                                    Chłopak czy dziewczynka??? :-)
                                                    A hehe no tak, od małego trzeba wdrażać w teatr !!!
                                                    Wychowanie przez sztukę itepe... ;-)

                                                    A Ty chodzisz na każdy spektakl, Frooza???

                                                    Mmmm słyszałam coś o berlińskich planach,a tu proszę- już realizowane.
                                                    Cóż.
                                                    Trzymam kciuki i myślę, że będzie dobrze :-)
                                                    Nie widziałam żadnego innego spektaklu Łukasza, może się to zmieni kiedyś... :-)


                                                    A jak rzeźbienie w kraj idzie i jak negocjacje trzcińskie?

                                                    Pozdraaawiam
                                                  • dorota.be Re: Była,w Lublinie była ;-) 19.12.06, 20:24
                                                    Ja też jestem kiepska w szacowaniu na oko.Porównuję po ilości ludzi przed
                                                    spektaklem,poprzednio kłębił sie tłum przed miską z bezami,wczoraj było cienko.
                                                    Wydaje mi się,że nie wstawiają wszystkich krzeseł przy mniejszej ilości
                                                    sprzedanych biletów.

                                                    Nałykasz się teatru po powrocie do Wa-wy,u nas po świetach tylko "Żołnierz
                                                    krolowej Madag." Mnie to nie kręci...:)

                                                    Czekam natomiast na nowy rok z nadzieją na więcej czasu,a wtedy trzy zadania
                                                    do wykonania:

                                                    a/"Opowieści o zwyczajnym szaleństwie'
                                                    b/ "Miłość na Krymie".... (ameryk.reżyser w Kamieniach powiedziałby
                                                    miło..si..ci :-)
                                                    c/ "Czajka"
                                                    Julko ja pisze chyba 99 post wątku, a dla inicjatorki tematu sprawiedliwie
                                                    przypadnie SETKA.
                                                    Tymczasem biorę się za zmysłową czynność nacierania przyprawami indyczej
                                                    piersi ;-)
                                                    Nie wiem czy obie będziemy miały czas w końcxówce tygodnia,więc pozdrawiam
                                                    serdecznie i życzę udanych fajnych świąt.Dla Froozy z przedszkolakiem zarażonym
                                                    teatrem - również.
                                                  • julka_mmm Setka... 19.12.06, 23:17
                                                    A w Warszawie w ogóle misek z bezami nie było =/ =/ =/
                                                    (nie to, żebym jakoś specjalnie żałowała, ich smak mnie nie powala ;-)

                                                    To fantastycznie o Tobie świadczy, że Cię "Żołnierz" nie porywa :-)

                                                    "Opowieści" zobacz koniecznie, "Miło-si-ci" nie widziałam, to się nie
                                                    wypowiadam, ale coś mi się nie wydaje (...), a "Czajkę"...
                                                    Ja chcęęęę na "Czajkę" !!! I nie mogę zgrać terminów, w ogóle mi nie pasuje. A
                                                    to jest podobno dobry spektakl, ja widziałam, ale przed zaczytaniem się
                                                    Czechowem. Teraz jak już jestem bardziej świadoma i zauroczona (Antonim ;-),
                                                    strasznie chciałabym zobaczyć jeszcze raz.

                                                    Ja piersi ptasiej nie nacierałam dziś, za to ugotowałam barszcz, i to aż dwa razy.

                                                    Odwzajemniam życzonka, buuuuziaaaaaaaki :*
                                                  • dorota.be Re: Setkę numer dwa otwieram 20.12.06, 22:51
                                                    Jak szaleć to szaleć,druga setka zaraz stanie się faktem.

                                                    Julko musisz mi wybaczyc " Miłosici".
                                                    Nie zapominaj ,że ja mam tylko jeden ogólniedostępny teatr w mieście.Jest ich
                                                    wszystkich kilkanaście,ale do teatru Gardzienice,NN czy na Mądzika zwykli
                                                    oglądacze sztuk nie chodzą.
                                                    Tak z rozpędu,w reakcji na Twój ptasi entuzjazm zajrzałam sobie na stronę
                                                    Osterwy i obejrzałam galerię zdjęć z "Czajki". Na zdjęciach jest jeszcze
                                                    Aneta Stasińska,chociaż w obsadzie faktycznie już jej nie ma.
                                                    Ja "Czajke" tylko czytałam i widziałam spektakl w teatrze TV.
                                                    Na żywo nie,więc muszę,prawda?

                                                    Jestem zmęczona,wszystko mnie boli i miałam od razu kicnąc w bety,ale.....
                                                    Byłam bardzo ciekawa czy wymusiłam na Tobie setny post i dlatego włączyłam na
                                                    kilka munut komputer.
                                                    Mam nadzieję,że nie ten sam barszcz gotowałaś dwa razy...bo po zagotowaniu
                                                    traci kolorek :)
                                                    Życzenia świąteczne już były wiec tym razem tylko malutkie dobranoc.
                                                  • frooza Re: Setkę numer dwa otwieram 21.12.06, 09:38
                                                    Hej laski, do dwustu moze dobijemy... Mam czteroletniego syna którego mi
                                                    chłopaki sprowadzili na złą drogę hehe bo pod ich wplywem i po obejrzeniu
                                                    Kamieni zapisal sie natychmiast do kółka teatralnego w przedszkolu... I
                                                    postanowił ze zostanie mimem. A na Kamienie móglby co tydzień chodzić, tylko w
                                                    zimie to juz za duza noc. Z kolei nudne spektakle dla dzieci przeciętnych
                                                    rezyserów ma w głębokim poważaniu, zna sie chłopakpo prostu. A z bezami w Wawie
                                                    nie bardzo zdązyliśmy. Co do planów to jeszcze nic nie powiem, bo nie chce
                                                    zapeszyć:-) No dobra, powiem tylko ze prawdopodobnie Kontrapunkt. Jejku, wiecie
                                                    co, mam szczerą nadzieje ze Nowy Rok bedzie rewelacyjny dla nas. pozdro.
                                                  • julka_mmm Re: Setkę numer dwa otwieram 21.12.06, 23:57
                                                    Jejku no oczywiście, że nie ten sam barszcz gotowałam ;-)
                                                    Po prostu jeden gar szybko poszedł i trzeba było za drugi się brać :D :D
                                                    Taki z grzybowym posmakiem, mmm no nieładnie się chwalić, ale mi też smakował ;-)

                                                    Ojj Dorotko, nie ma się co zabijać porządkami, Święta są po to, żeby odpocząć !!!!!

                                                    z tym "ptasim entuzjazmem" to Ci się udało trafić, kocham kocham kocham ptaki i
                                                    od czasu do czasu czuję się jak niespełniony ornitolog, takie zrywy, wdziera się
                                                    to, szczególnie jak mnie teatr zawiedzie =/ =/ =/

                                                    A Czechow jest wspaniały, "Czajka" świetna, a tę w Osterwie można zobaczyć... :-)

                                                    Mhmm Froozo ja co prawda syna nie mam, ale z kolei mój 14 letni brat postanowił,
                                                    co stwierdził z niezwykle inteligentnym spojrzeniem i błyskiem w oku "rozwijać
                                                    się kulturalnie".
                                                    I to właśnie po "Kamieniach" mu się tego rozwoju zachciało.
                                                    A potem zaciągnął na spektakl pół klasy i dwie panie nauczycielki, szczególnie
                                                    zachwycone, zwłaszcza Szymciem (ekkhm) a jeszcze bardziej Bartkiem (i ogólnie
                                                    pojętą "Magdą M.")

                                                    Ja też mam nadzieję, że się będzie wiodło spektaklowi.
                                                    Tymczasem daaaawaaaaj do dwusetki i jak coś będzie Froozo pewne lub mniej pewne,
                                                    pisz :-)

                                                    By the way, jak tam berlińskie podboje?

                                                    Pozdrawiam Was bardzo gorąco i pachnąco, piernikiem, choinką i herbatką zieloną
                                                    mmmmmm
                                                  • Gość: frooza Wesołych Świąt!!! IP: *.pronet.lublin.pl 24.12.06, 10:09
                                                    No własnie, jak wyzej:-)))
                                                  • julka_mmm Re: Wesołych Świąt!!! 25.12.06, 21:11
                                                    Wesoło będzie dopiero jutro :-)

                                                    Na razie jestem z lekka wynudzona i niezwykle przejedzona :-/
                                                    Ale dziękujemy ślicznie za życzonka :-)
                                                  • julka_mmm I po świętach... 28.12.06, 22:48
                                                    I jak tam, ile kilo utyte? ;-)
                                                    Ja to już jestem szafa ośmiodrzwiowa.

                                                    Ale nie o tym, ja, nie o tym chciała...
                                                    Dużo szczęścia w Nowym roku życzę, wielu spektakli udanych do obejrzenia i
                                                    przyjaciól wielu, żeby było gdzie polecające macki roztaczać i pociechy z synka-
                                                    aktora :-)

                                                    Buziaki. Idę sie uczyć do kolokwium.
                                                  • dorota.be Re: I po świętach... 29.12.06, 17:27
                                                    Oj Julka Julka ....fajna jesteś okrutnie :)

                                                    Dla zainteresowanych,ktorzy jeszcze nie mieli przyjemności (albo mieli tylko
                                                    jeden raz )....najbliższa kieszeń z kamieniami - 15 stycznia.

                                                    Również ode mnie życzenia wielu niezapomnianych przeżyć w Nowym Roku (nie
                                                    tylko teatralnych).
                                                    Aby Julka zdawała i zaliczała wszystko z palcem w ....kieszeni ;)
                                                    a Frooza donosiła nam różne takie sekrety ( w przerwach rodząc następców
                                                    Szymona,Bartka i Łukasza),(jesli sie zagalopowałam to przepraszam ).
                                                  • julka_mmm Po świętach. 29.12.06, 21:36
                                                    Hehe dzięki dzięki ;-)

                                                    Co za szczęście, że przez cały rok akademicki mam tylko JEDNO kolokwium ;-)

                                                    Ooo proszę i moja rola donoszenia o datach spektakli wypełniona rewelacyjnie
                                                    przez Dorotę, a o sekretach przez Froozę.. Czuję się bezrobotna ;-)

                                                    buziaki,

                                                    Hmm nie wiem, czy nasza ziemia lubelska zniosła by więcej szymonów ;-)
                                                    Ale to taka dygresja.

                                                    Buziaki, dziewczynki.
                                                  • julka_mmm Poniedziałkowo. 08.01.07, 23:25
                                                    Noooo to za tydzień w Graffiti, tak?
                                                    A co z zagranicznymi wojażami?? (tzn poza granicami Lublina) ???
                                                    Pierwsze kolokwium w historii Wydziału WOT yyyyyy chyba nie najlepiej =/
                                                    Co tam.
                                                    Buziaki dla Doroty, Froozy i tyle :P
                                                  • dorota.be Re: Poniedziałkowo. 09.01.07, 18:53
                                                    Ojjj Julko mam nadzieję,że sie pomyliłas we własnej ocenie kolo....
                                                    Żałuje,ale niestety ja 15 stycznia nie dopiszę,najchętniej 2 x rozciagnęłabym
                                                    ten dzień w czasie.
                                                    Ale mamy plany zaatakować Osterwę i sprawdzić jak sie spisze proletariacki
                                                    poeta Ilja Zubatyj w skórze Szymona Sędrowskiego.
                                                    Nie wiem czy juz mamy bilety na nastepny weekend bo to nie ja tym razem zajmuję
                                                    się biletowaniem.
                                                    W ramach rewanżu składam dziubka na kciuku i pstrykiem wysyłam go do Warszawy.
                                                  • dorota.be Szymon u Ostrwy 20.01.07, 18:16
                                                    Julko- byłam na Mrożku w Osterwie.
                                                    Uważam,ze zupełnie dobry spektakl jak na nasze lubelskie możliwości.
                                                    Nie przepadam za utworami Różewicza,Mrożka,Gombrowicza,ale "Miłość na Krymie"
                                                    zrozumie każdy bez problemu.Sztuka długa-2,50 min w 3 aktach,ale bez
                                                    wychodzenia z sali.Naprawde nie nudziłam się.
                                                    Aktorzy dobrze obsadzeni,jedyny (głupi zaznaczam) zarzut,to jak dla mnie za
                                                    dużo manierycznego pana Sobiecharta w pierwszym akcie ( w nastepnych aktach juz
                                                    o niebo lepiej).
                                                    Pierwszy raz wystapiła w Lublinie Agata Pruchniewska w jednej z głownych ról.
                                                    Drobniutka,delikatna i cichutka dobrze sobie radziła.Jednak dziwną rzezc
                                                    zaobserowałam "na brawach".Dostała bukiet róż i zamiast się odprężyć sprawiała
                                                    wrazenie kompletnie wystraszonej dziewczynki,wzrok jej latał góra dół i na boki.
                                                    A teraz Szymon.Dobry jak to Szymon,tylko w mini rólce poety-donosiciela,nie
                                                    miał możliwości sie wykazać.
                                                    Bardzo dobra rola Jerzego Rogalskiego.
                                                    Znając go z Kamieni widać,ze marnuje się w epizodach.
                                                    Niezła scenografia,bardzo dobra muzyka,kostiumy.Ogólnie dobra alternatywa na
                                                    piątkową zimę -nie zimę.
                                                  • dorota.be Re: Szymon u Ostrwy 20.01.07, 18:19
                                                    Bardzo dobra rola Jerzego Rogalskiego.
                                                    Znając go z Kamieni widać,ze marnuje się w epizodach.

                                                    te dwie linijki należy zamienić miejscami,bo wyszło idiotycznie.
                                                  • heure promocja (do F.)i zwykli widzowie (Do D.) 23.01.07, 22:31
                                                    Czesc
                                                    Nie widzialam Kamieni. Ale po przeczytaniu tego watku to sobie tak mysle ze
                                                    promocja spektaklu nieco szwankuje. Mało w prasie i na ulicach. Nie wiem do
                                                    jakiej grupy wiekowej adresowany jest spektakl, jesli do studentow to chyba nie
                                                    moge sie wypowiadac :-> Jesli do szerszej publicznosci to za malo jest info na
                                                    ten temat. Ja o spektaklu dowiedzialam sie z forum GW :-)
                                                    Co do innych teatrow w Lublinie. Dorota!!! a dlaczego zwykli widzowie nie mają
                                                    oglądać spektakli Mądzika, Staniewskiego czy Opryńskiego? (bo w L przeciez mamy
                                                    3 perełki: Scena Plastyczna KUL, Gardzienice, Provisorium). Bo NN to wlasciwie
                                                    tylko teatr z nazwy :-) Zupelnie nie rozumiem Twoich oporów! Powiedziałabym
                                                    raczej zgryźliwie że chodzenie do Osterwy to lekki obciach :-)Większość
                                                    spektakli jest żenująca :->
                                                    tymczasem pozdrawiam
                                                    PS
                                                    fajny ten Wasz długaśny wątek :-)
                                                  • dorota.be Hola chica (?) hembre(?) 24.01.07, 15:08
                                                    Wątek długi faktycznie ,ale już zdycha,bo na scenie zostałam tylko ja,a
                                                    solistka ze mnie żadna ;-)

                                                    Nie widziałaś "Kamieni",ale możesz to nadrobić już 29.01.,wtedy sie przekonasz
                                                    czy to jest obciach jak bywanie u Osterwy.Być może tak ocenisz i ten
                                                    spektakl,ale cóż,każdy z nas ma własne zapotrzebowania na kulturę i własne
                                                    kryteria oceny.
                                                    Nie mnie o tym dyskutować,bo teatry o których piszesz znam tylko z nazwy i
                                                    któtkich migawek w tivi.
                                                    I właśnie w stosunku to tych scen można postawić ten sam zarzut - promocja
                                                    szwankuje ( delikatnie mówiąc).
                                                    O braku funduszy na reklame "Kamieni" pisały juz dziewczyny - a powiedz mi heure
                                                    gdzie reklamują się teatry o których piszesz z należnym im niewątpliwie
                                                    entuzjazmem ?
                                                    O "Kamieniach " dowiedziałam się z netu od Julki i chwała jej za to.O
                                                    repertuarze Osterwy czytam na plakatach i w witrynach teatralnych przez okragły
                                                    rok.
                                                    Nie jestem studentką, nie obracam się w srodowisku kulturalnym naszych
                                                    uczelni,więc pozostaje mi korzystać z tego do czego sama potrafię dotrzeć.

                                                    Jeszcze jedna przeszkoda.....czy ja przeciętny,niewyedukowany kulturalnie widz
                                                    zrozumiałabym coś z pantomimy Mądzika lub z propozycji teatrów
                                                    eksperymentalnych? Dźwięk ,ruch,plastyka bez słowa to może być dla mnie za mało.
                                                    Unikam sytuacji w których muszę zadawać sobie znane głównie ze szkoły
                                                    pytanie "co autor chciał przez to powiedzieć?"
                                                    Odpowiesz,słusznie zresztą,że idę na łatwiznę......ale poweidz jaką mam
                                                    alternatywe?
                                                    Dlaczego nikt mnie nie zaszczepi Gardzienicami jak Julka spektaklem w Graffiti?
                                                    TYmczasem w lutym ,póki co,trwam w obciachu i idę na "Opowieści o zwyczajnym
                                                    szaleństwie.
                                                    Rownież pozdrawiam.

                                                    Aha,jeszcze jedno."Kamienie " są adresowane do wszystkich.
                                                    Do Ciebie też :-)
                                                  • Gość: frooza Re: promocja (do F.)i zwykli widzowie (Do D.) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 15:29
                                                    Zapraszam dzisiaj do Graffiti o godzinie 19...

                                                    A z promocją - kilka artykułów prasowych, radio, panorama - bez kupy kasy nie
                                                    da sie niestety nic wiecej zrobić... najlepiej dziala tzw polecenie - nowi
                                                    widzowie przychodzą z polecenia znajomych, którzy spektakl widzieli. Oprócz
                                                    tego są plakaty i informacja na stronie internetowej Graffiti. Przyjdz,
                                                    zobacz, baw sie dobrze! pozdrawiam. szczególnie Julkę, do ktorej nie mam czasu
                                                    wysłac maila... ale nic na razie się nie dzieje...
                                                  • julka_mmm Teatr. 30.01.07, 09:22
                                                    Nie zdycha, nie zdycha. :-)
                                                    Dzięki Frooza za pozdrowienia, no cóż, szkoda po prostu że się nie dzieje =/ =/ =/

                                                    Dorotko podjęłaś temat strasznie szeroki, w zasadzie będący impulsem do rozmowy
                                                    o teatrze w ogóle, o stanie sceny lubelskiej, o opozycji teatru
                                                    instytucjonalnego i alternatywngo...
                                                    To problem troszkę bardziej złożony niż promocja i możliwość dotarcia do spektaklu.
                                                    Ze swojej strony powiem, że hehe może powinnam, ale osobiście też nie przepadam
                                                    za teatrem Mądzika.Jestem pod tym względem tradycjonalistką zakochaną w SŁOWIE.
                                                    Co do Osterwy, to mam zrozumiały sentyment, ale nie obrażaj się, że ktoś tam
                                                    zgryźliwie napisze czasem czy powie, ze chodzenie tam to obciach, bo cóż....
                                                    "Dożywocie"...
                                                    "Szkarłatna wyspa"...
                                                    "Żołnierz królowej Madagaskaru.."
                                                    Ja doprawdy nie wiem, co decyduje o tak koszmarnym wyborze, przecież tym męczą
                                                    się wszyscy, widzowie, aktorzy, ehhhh nie będę dalej rozwijać, bo się zdenerwuje ;-)

                                                    Ale chodzenie na "Opowieści" bardzo popieram. Podoba mi się, lubię, naprawdę
                                                    niezłe i takie troszkę bardziej zabawne i postępowe od wszystkiego z Osterwy.

                                                    Napisz Dorotko, jak było.

                                                    A idziesz na "Opowieści lasku wiedeńskiego"? Też Szymon, w jakże zaskakującej
                                                    (żart, żart, ironiczny żart) roli uwodziciela i niewiernego podrywacza.

                                                    Buziakiiii i Froozo działaj !!!

                                                    :*
                                                  • dorota.be Re: Teatr. 30.01.07, 18:19
                                                    Cieszę się,że reanimacja okazała sie skuteczna i wątek przeżył.

                                                    Czuję się nieco podbudowana Twoją oceną teatrów alternatywnych.
                                                    Pamietam jak kilka miesięcy temu szukałam informacji o lubelskich
                                                    teatrach.Znalazłam jakąś stronę w necie i nie wiedziałam czy ja
                                                    śnię .....znalazłam bodajże 17 teatrów działajacych w Lublinie.Cżęść z nich
                                                    jest prowadzona przez aktorów działających do dzisiaj w Osterwie(jeden z nich
                                                    prowadzi Witold Kopeć).
                                                    TYlko czy ktoś kto nie grzebie w internecie wie o tym?
                                                    Skoro teatry te działaja tzn.mają publiczność.Powiem szczerze,że chętnie
                                                    obejrzałabym któryś ze spektakli tych "innych " teatrów,aby nie było tak jak ze
                                                    szpinakiem i zupa owocową - nie jadłam,ale wiem,że nie lubię.
                                                    TYlko kogo dam rade wyciągnąć na taki eksperyment?
                                                    Obawiam się,ze kolejek chętnych nie będzie.

                                                    Ja nie obrażam się za nazwanie obciachem moich wycieczek do Osterwy,bo chodzić
                                                    bedę i tak i tak,tylko próbowałam się bronić na miarę swoich możliwości.

                                                    Jak juz obejrzę wszystko co dają i będe na bieżąco,to pewnie pójde i na to do
                                                    czego wstyd się przyznać,( na zasadzie - jak sie nie ma co sie lubi....")
                                                    No chyba ,że pojawi się cos nowego na miare "Kamieni" .
                                                    A'propos "Kamieni" ~~15 stycznia wysłałam nową grupkę moich znajomych -
                                                    wiedziałam,że im sie będzie podobało,ale ,że będą piszczeć z zachwytu po
                                                    spektaklu.......było mi miło,że poleciłam coś dobrego.

                                                    Na "Szaleństwo " idę 16 lutego,oczywiście zdam sprawozdanie.
                                                    Czekam z utęsknieniem na "Czajkę",ale nie wiem ,albo na zime zmieniła
                                                    klimat,albo ma ferie...

                                                    W marcu są do wyboru :

                                                    II MIĘDZYNARODOWA PREMIERA TEATRU LUDZI NIEPEŁNOSPRAWNYCH DOMINO
                                                    OPOWIEŚCI LASKU WIEDEŃSKIEGO
                                                    NIEWOLNICE Z PIPIDÓWKI - PREMIERA

                                                    Skoro polecasz Szymona w lasku wiedeńskim to już wiem co wybiorę.
                                                    Wierzę specjalistom.

                                                    Fajnie,ze znalazłaś chwilke czasu.....dzięki
                                                  • julka_mmm Re: Teatr. 30.01.07, 20:54
                                                    Nie brak czasu był przyczyną mojej niebytności, a przeprowadzka - nie miałam dwa
                                                    tygodnie internetu :-)
                                                    Ale już mam!
                                                    (Hurra.)

                                                    Nie wiem, czy polecam, bo nie widziałam, wybieram się w przyszłym tygodniu.
                                                    Szymon się na pewno w swojej roli odnajdzie i tyle mogę powiedzieć ;-)
                                                    Poza tym gra tam też moja kumpela.
                                                    :-)

                                                    Mam nadzieję, że kolejne "Opowieści" okażą się dla teatru szczęśliwe.

                                                    Co do Kamieni to buuuu coś nie słychać o planach stołecznych, a szkoda, szkoda... =/

                                                    Hm. Tylko nie idź do Kameralnego. Grają tam aktorzy z Osterwy, ale to
                                                    straszliwa, okrutna chałtura. Produkcyjniaki dla szkół :-( Ble.

                                                    Ale Mądzika musisz zobaczyć! do mnie niespecjalnie trafia, ale to nie umniejsza
                                                    jego rangi i sławy, i talentu...
                                                    Wbrew pozorom raz na jakiś czas można na jakiś spektakl natrafić. :-)

                                                    Rozwijając temat...
                                                    Nie wiem, czy słyszałaś o Teatrze Provisorium?

                                                    Dorotko błagam nie oglądaj 'Żołnierza" i "Dożywocia". PO co?
                                                    Ja do tej pory źle czuję się z tym, że to widziałam ;-)

                                                    A na "Czajkę" też chcę, chcę bardzo! Ale wiesz to chyba chodzi o to, że była
                                                    zmiana w obsadzie (ze Stasińskiej) i teraz ta aktorka, co zastępowała Anetę też
                                                    jakoś nie bardzo już chyba w Osterwie pracuje.
                                                    A więc co ze spektaklem, nie wiadomo...

                                                    Nioo rozpisałam się, a tu sesja i ciężkawy egzamin..
                                                    Mity zdałam :-)
                                                    Uciekam, by wtopić się w klimat starożytnej Grecji
                                                    Buziaki :*
                                                  • dorota.be "Kamienie w kieszeniach" 26.04.07, 11:15
                                                    miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,4090625.html
                                                    Brawooooo !!!
                                                  • julka_mmm Re: "Kamienie w kieszeniach" 28.04.07, 18:38
                                                    Brawo, brawo :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka