dociek
05.10.06, 15:05
W naszym kraju są tylko dwie możliwości. Albo dzieci przynosi bocian, albo
znajduje się je w kapuście i to dotyczy wyłącznie par małżeńskich
zaślubionych przed ołtarzem. Pozostałe, wszystkie przypadki seksualności
ludzkiej i zachowań z tym związanych są niezgodne z oficjalną linią państwa,
a tym bardziej z obecnym programem szkolnym LPR/PiS i jako takie winny być
karane zgodnie z zaostrzonym rygorem karnym pozbawieniem wolności od 25 lat
po dożywocie, kastracją lub zaszyciem. ;p A wszystko przez to że kiedyś,
kiedyś ograniczeni czarnoksiężnicy wymyślili sobie dogmat o niepokalanym
poczęciu.
wiadomosci.onet.pl/1363447,2677,1,kioskart.html
Władza wstydzi się seksu
Gdyby przeprowadzono narodowy test wiedzy o seksie, fatalnie wypadłyby nie
tylko nastolatki, lecz także dorośli.
Rodzicu! Nie licz, że szkoła uświadomi twoje dziecko! Musisz to zrobić sam!
Prostytucja wśród dzieci, rodzinne tragedie i wysoki odsetek nastoletnich
matek to efekt wieloletniej ignorancji państwa i oporu Kościoła przed
wprowadzeniem do szkół edukacji seksualnej.
...
O edukacji seksualnej mówiło się w Polsce zawsze w kategoriach politycznych,
a nie zdrowotnych. Niechęć rządów prawicowych do wprowadzenia nowoczesnej
edukacji seksualnej jest zrozumiała. Dlaczego jednak zajęć, które mówiłyby o
seksie w sposób otwarty, bez hipokryzji, nie wprowadziły rządy SLD?
- Lewica nie chciała wprowadzać edukacji seksualnej, bo bała się, że Kościół
nie poprze w referendum wejścia do Unii Europejskiej - mówi Piotr Kalbarczyk
z Towarzystwa Rozwoju Rodziny.