clavi
23.11.06, 08:07
Film Milosa Formana jest swietny, przybliza Mozarta lepiej niz niejeden
pieczolowicie skonstruowany program koncertowy, ale wiele prawd o Mozarcie
przedstawiono w nim z fantazja. Chwilami boki mozna zrwac.
Znakomite sa zas fragmenty muzyczne, wokalne, wspaniala gra aktorska.
Tu zadnego "oszustwa" nie ma.
Lubelski "Amadeusz" w swej pierwszej wersji obejrzalem z ciekawoscia,
potegowana szeptaniem w kulisach, ze rezyser Machulski z powodu choroby
wogole nie uczestniczyl w lubelskich probach.
Szykujaca sie "odgrzewana" premiera - jaka bedzie zobaczymy.
Sadzac z rozmachu (srodki, nazwiska) cena za jej realizacje moze byc rowniez
XXI-wieczna. Ale moze warto, odgrzewane dania niekiedy wybornie smakuja...