Dodaj do ulubionych

Komendant Rodak stanie przed sądem

21.12.06, 08:23

Przypadkiem ,przejeżdżałem koło tego wypadku, może i jest winien i na to
wygląda, ale najtragiczniejsze jest to że w miejscu tym prezynajmniej raz na
miesiąc dochodzi do podobnego zdarzenia,może do odpowiedzialnosci pociągnąć
też jakiegoś pacana z zarządu drug aby coś zrobili z oznakowaniem.
Obserwuj wątek
    • j.brzuszkiewic Re: Komendant Rodak stanie przed sądem 21.12.06, 08:49
      No coś Ty :)
      Jeszcze zrobią tam porządne oznakowanie i Brzuszkiewicz nie będzie miał więcej
      o czym pisać, bo żadna inna "osoba publiczna" już tam nie ulegnie wypadkowi.
      Puściliby go z torbami, a sama GW by splajtowała :DDD
      • Gość: 9 Re: Komendant Rodak stanie przed sądem IP: 195.117.192.* 21.12.06, 08:54
        Ile można pisac o tym wypadku?!To już sie robi nudne
        • Gość: X Re: Komendant Rodak stanie przed sądem IP: *.vlan127.shrike.lubman.net.pl 21.12.06, 14:54
          Tajemnica zbrodni sprzed 23 lat rozwiązana (wideo)
          Mieszkaniec podzamojskiej miejscowości Lipsko Polesie zaginął 23 lata temu.
          Policja właśnie zatrzymała mordercę.


          Przez ostatnie dwie doby policjanci pod nadzorem prokuratora przeszukiwali
          gospodarstwo Elżbiety C. (KWP) MULTIMEDIA

          (1,13 MB) 38-letnia Elżbieta C. zgłosiła zaginięcie męża w styczniu 1985 roku.
          Zeznała, że mąż kilka miesięcy wcześniej wyjechał w poszukiwaniu pracy na Śląsk
          i ślad po nim zaginął. Nie kontaktował się z rodziną, nie reagował na telegramy
          rozsyłane po całej Polsce. 41-letni Ryszard C. - miejscowy grabarz - nigdy do
          domu nie wrócił.

          Milicjanci z Zamościa rozpoczęli poszukiwania. Już wtedy zakładano kilka różnych
          wersji śledczych. Nie znaleziono jednak nic, co naprowadziłby poszukiwania na
          właściwe tory. Aż do ostatniego wtorku.

          Ta sprawa, podobnie jak ponad 180 innych niewykrytych zabójstw trafiła do
          policjantów ze specjalnego zespołu zwanego "Archiwum X” przy Komendzie
          Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Policjanci ponownie przeanalizowali sprawę,
          dotarli do świadków i ustalili, że zabójstwa Ryszarda C. dokonała jego żona.

          Przez ostatnie dwie doby policjanci pod nadzorem prokuratora przeszukali całe
          gospodarstwo. W kurniku pod stertą odchodów, zakopane pod
          kilkudziesięciocentymetrową warstwą ziemi znaleźli ludzkie zwłoki. Oprócz
          ludzkich kości widoczne były ślady ubrań i innych rzeczy osobistych.

          Elżbieta C. zaplanowała tę zbrodnię dużo wcześniej. Ryszard C. znęcał się nad
          rodziną. Bił ich i upokarzał. W końcu kobieta zdecydowała się zabić męża. W nocy
          z 11 na 12 września 1983 roku gdy spał poraziła go prądem. Nie była pewna czy
          żyje więc kilka razy zadała mu ciosy tępym narzędziem (rozbita czaszka). W
          kurniku wykopała dół i tam umieściła zwłoki. Razem ze zwłokami zakopała jego
          rzeczy osobiste męża, m.in. ubrania i buty. Wszystko to miało odwrócić uwagę
          milicjantów i upozorować jego wyjazd.

          Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Elżbieta C. nie
          przyznała się do winy. Dzisiaj kobieta stanie przed sądem, który zdecyduje o jej
          tymczasowym aresztowaniu. Grozi jej kara pozbawienia wolności do lat 25. (am)

          Wiecej jutro w Dzienniku Wschodnim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka