Dodaj do ulubionych

Naprawdę jeździcie "busami śmierci"?

29.12.06, 00:01
Oto tylko kilka artykułów o pojazdach ciężarowych przerabianych na autobusy,
które są bardzo niebezpieczne, nie tylko z powodu małych rozmiarów, ale także
brawury kierowców przekraczających kilkakrotnie dozwoloną prędkość! Naprawdę
chcecie zginąć w busie, w tych nieludzkich warunkach? opamiętajcie się i nie
korzystajcie z tego typu wiejskiej przyjemności jazdy!

Te nagłówki mówią same za siebie: "Busy śmierci", "Karambol busa", "O krok od
masakry", "Czy wsiadając do mikrobusu prywatnej komunikacji ryzykujemy
życiem?", "Pasażer jak śledź w beczce", "Żółtkiem na wyścigi", "Ciężarówka
staranowała busa", "Groźny wypadek w Jastkowie".

Sami przekonajcie się, do czego namawia Was busiarz aron! Zapewne jest to
człowiek (a może zorganizowana grupa psychopatów, podająca się za jedną
osobę?), który sam przerobił ściągniętego z Niemiec szrota, wyciął otwory na
szyby, wstawił stare siedzenia autobusowe i jeździ w myśl zasady "tato kupili
busa, bedziem hulać po wsi"!



Kilka artykułów z prasy:


Kurier z 20.12.2006
WIADOMOŚCI: Groźny wypadek w Jastkowie
kurier.lublin.pl/index.php?name=News&file=article&sid=33496
[WCZORAJSZY WYPADEK NA DRODZE NR 17 Aż trudno uwierzyć, że nikt nie zginął.
Fot. MM] REGION

Dwa busy zderzyły się wczoraj późnym wieczorem na drodze krajowej nr 17 w
Jastkowie. W jednym z nich jechało kilkunastu pasażerów. Osiem osób trafiło do
szpitala. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wszystko wydarzyło się kilkanaście minut po godz. 20. Dostawczy fiat ducato
jechał w kierunku Lublina. Nagle znajdujący się przed nim samochód osobowy
zaczął skręcać w prawo. Kierowca fiata nie zdążył wyhamować. Zjechał na
przeciwny pas ruchu i czołowo uderzył w jadącego od strony Lublina mercedesa
sprintera, który wiózł kilkunastu pasażerów. Siła uderzenia była tak duża, że
w obydwu samochodach wystrzeliły poduszki powietrzne. Części z rozbitych aut
rozsypały się w promieniu kilkudziesięciu metrów. Na miejscu natychmiast
pojawiło się kilka karetek pogotowia. Osiem osób trafiło do szpitala. Wśród
nich siedmioro pasażerów busa i kierowca fiata ducato, który spowodował
wypadek. Obaj mężczyźni prowadzący busy byli trzeźwi. To już trzeci poważny
wypadek na drodze krajowej nr 17 w okolicach Jastkowa w ciągu ostatnich
tygodni. CHOM


Kurier z 01.09.2006
WIADOMOŚCI: Ciężarówka staranowała busa
kurier.lublin.pl/index.php?name=News&file=article&sid=29641
[Fot. LASK] REGION

Zderzenie tira z busem pełnym pasażerów cudem nie zakończyło się masakrą. 11
osób trafiło do szpitala. Najpoważniejsze obrażenia odniósł 26-letni kierowca
tira.

Wypadek wydarzył się wczoraj około godz. 8 w Nieszawie na trasie z Annopola do
Józefowa. Busem komunikacji prywatnej jechało 9 osób. Pojazd zatrzymał się na
przystanku, gdzie nie ma zatoki. Nagle w tył auta z dużą prędkością uderzyła
ciężarówka. Kolos zdmuchnął samochód z drogi na pobocze i przewrócił na bok. Z
tira odpadła cała kabina razem z szoferem oraz 13-letnim pasażerem – bratem
kierowcy.
26-letni szofer został zabrany do szpitala śmigłowcem. Lekarze walczą o jego
życie. Chłopcu nic poważnego się nie stało. W szpitalu zostało jeszcze 5
pasażerów busa.
Najprawdopodobniej przyczyną wypadku była nadmierna prędkość, nieuwaga lub
zaśnięcie kierowcy ciężarówki. LASK



Kurier
WIADOMOŚCI: Żółtkiem na wyścigi
kurier.lublin.pl/index.php?name=News&file=article&sid=7005
Ceny nie spadły, pogorszyło się bezpieczeństwo. Tak można podsumować sytuację
po zalegalizowaniu kursów Lubelskiej Korporacji Komunikacyjnej na trasie
Lublin – Świdnik. Popularne żółtki muszą gnać jak szalone, by wypełnić rozkład.

Busy Lubelskiej Korporacji Komunikacyjnej mają tylko dwie minuty na dojechanie
z ul. Wolskiej do placu Dworcowego. Po drodze muszą jeszcze wyprzedzić pojazd
konkurencji.
– To niemal niewykonalne. Jadą jak na wyścigach, więc o wypadek nietrudno –
mówi Andrzej Karp, szef konkurencyjnej dla LKK firmy Świd Trans. – Mamy opinię
biegłego sądowego. Wynika z niej jasno, że na przejechanie tej trasy trzeba
dwa razy więcej czasu. Żółtki nie mogą więc normalnie obsłużyć wszystkich
kursów, które im przyznano.
Pojechaliśmy autem Świd Trans. Środek dnia, na ul. Wolskiej nie ma dużego
ruchu. Na liczniku auto ma 50 km/h. Po 2 minutach mijamy dopiero pierwsze
skrzyżowanie. Po blisko pięciu dojeżdżamy na końcowy przystanek. W
międzyczasie wyprzedza nas bus LKK. Pędzi dalej i robi niezgodny z rozkładem
skrót przez ul. Pocztową. Mimo to nie mógł zmieścić się w dwóch minutach.
– Z tego nic nie wynika – mówi Jan Kiciak, zastępca dyrektora Departamentu
Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego. – Niech jedzie i pięć minut, co to
zmienia?
– To, że kierowcy próbując wypełnić rozkład muszą łamać przepisy. Dzieje się
tak zarówno w Lublinie, jak i Świdniku. Poza tym urzędnicy, zatwierdzając
rozkład muszą uwzględniać bezpieczeństwo ruchu – odpowiadamy.
– To się robi teoretycznie, nie można tego przecież dokładnie wymierzyć –
ripostuje dyrektor. – Co do skracania trasy, to możliwe, że podejmiemy jakieś
kroki. Moim zdaniem cała sprawa to efekt walki konkurencyjnej.
Walka prowadzi zwykle do obniżki cen. Taki argument podnosił świdnicki
starosta, broniąc nowego rozkładu LKK. Niestety, rewolucji nie ma. Bilet do
Świdnika nadal kosztuje 2 zł, tylko młodzież korzystająca z żółtków jeździ za
1,5 zł. Podobno tylko do końca września.
– Ceny nie spadły, ale i nie wzrosły – zauważa Kiciak.
Tymczasem konkurenci żółtków zaskarżyli nowy rozkład do Samorządowego Kolegium
Odwoławczego. Powołują się na ekspertyzę biegłego, w myśl której rozkład
należy zmodyfikować.

Jacek Szydłowski




Kurier
TEMAT DNIA: Pasażer jak śledź w beczce
kurier.lublin.pl/index.php?name=News&file=article&sid=4331
Fot. archiwumWEDŁUG POLICJI PRZEWOŹNICY UPYCHAJĄ PASAŻERÓW KOSZTEM BEZPIECZEŃSTWA

Czy wsiadając do mikrobusu prywatnej komunikacji ryzykujemy życiem? Zdaniem
kraśnickiej policji tak. Funkcjonariusze wykryli, że aż 200 kursujących na ich
terenie samochodów w „dziwny” sposób przystosowano do przewozu większej liczby
pasażerów niż przewidują normy. W efekcie pojazdy jeżdżą przeciążone i
zagrażają bezpieczeństwu.

Podejrzenia nasunęły się po wypadkach drogowych, do których doszło na terenie
naszego województwa. W każdym z nich busy były zapełnione do ostatniego
miejsca i za każdym razem przewracały się lub dachowały. I tak w sierpniu
ubiegłego roku na ul. Janowskiej w Kraśniku tir uderzył w busa stojącego na
przystanku. Do szpitala trafiło 18 osób. Jedna z rannych zmarła. Wypadek z
udziałem mikrobusu powtórzył się w Kraśniku dwa miesiące temu. Tym razem
pojazd wypełniony pasażerami wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. 5 najbardziej
poszkodowanych podróżnych trafiło do szpitala, w tym jeden w ciężkim stanie. W
miniony piątek bus z 17 osobami przewrócił się na al. Warszawskiej w Lublinie.
13 osób karetki przewiozły do szpitali.

Według kraśnickich policjantów skutki i rozmiary tych wypadków, niezależnie od
ich przyczyn, mogłyby być dużo mniejsze, gdyby pojazdy spełniały wymagane
normy. Funkcjonariusze postanowili dokładniej przyjrzeć się działalności firm
transportowych. W powiecie kraśnickim zarejestrowanych jest ponad 300 busów. Z
prywatnego transportu korzystają tam praktycznie wszyscy. To główny środek
komunikacji nie tylko w samym mieście, ale także na trasach do Lublina i
innych miejscowości.
– Aż dwieście pojazdów wzbudzało nasze wątpliwości – mówi asp. sztabo
Obserwuj wątek
    • monsterr Re: Naprawdę jeździcie "busami śmierci"? 29.12.06, 00:02
      wy Andrzej Kawczyński, szef Zespołu do walki z Przestępczością Gospodarczą,
      zajmujący się sprawą. – Wszystkie zostały przerobione z typowych aut dostawczych
      na mikrobusy. Co ciekawe, przeróbki w każdym przypadku zalegalizowała ta sama
      stacja diagnostyczna w Lublinie! To na podstawie jej zaświadczeń można było
      potem bez problemu rejestrować samochody w wydziale komunikacji.

      Według policjantów, właścicieli aut interesowało tylko jedno: załadować do
      pojazdu jak największą liczbę pasażerów. Montowali więc dużo więcej foteli oraz
      poręczy dla osób podróżujących na stojąco. Podpis diagnosty to zatwierdzał,
      dzięki czemu dane widniejące w dowodach rejestracyjnych drastycznie przewyższały
      normy.

      Przykład? Mercedes sprinter serii 300 o masie całkowitej 3,5 tony według
      autoryzowanej firmy – polecanej przez dilera tej marki – żeby spełniał wszelkie
      standardy, może być wyposażony maksymalnie w 13 miejsc siedzących plus dwa
      stojące. U przewoźników skontrolowanych przez policję to samo auto miało w
      kabinie 18 miejsc siedzących oraz 6, a niekiedy nawet 8 stojących.
      – Pomijając, że pojazdy po załadowaniu takiej liczby pasażerów są przeciążone i
      przewyższają nawet jego masę, brakuje w nich innych, wymaganych przez przepisy
      elementów, na przykład dodatkowej pary drzwi – dodają funkcjonariusze.
      W kraśnickiej komendzie trwa postępowanie w sprawie busów. Funkcjonariusze
      czekają jeszcze na opinię biegłego, która ma ostatecznie potwierdzić ich
      podejrzenia. Policjanci wkrótce rozpoczną ważenie pojazdów i będą badać, czy
      dane w dowodzie rejestracyjnym odpowiadają faktycznemu stanowi danego modelu.
      Jeśli okażą się niezgodne, auta zostaną wycofane z ruchu, a ich właściciele,
      jeśli zechcą dalej nimi wozić ludzi, będą musieli je ponownie przerobić.
      Komenda Wojewódzka Policji zamierza rozszerzyć akcję na inne powiaty. Pretensji
      funkcjonariuszy nie rozumieją przewoźnicy: – Skoro stacje diagnostyczne wydają
      zaświadczenia, to chyba wiedzą co robią. Mam podpis, ważny dowód rejestracyjny,
      więc wszystko jest OK – powiedział nam anonimowo jeden z kierowców.

      Lubelska stacja diagnostyczna, która zatwierdzała przeróbki w zbadanych przez
      policję autach, także ma zostać dokładnie prześwietlona.


      Wyślij e-mail do autoraWojciech Łaskarzewski







      MÓWI SPECJALISTA

      Nie każdy może dokonywać przeróbek

      Można modernizować samochody i zmieniać ich przeznaczenie, ale wszystko musi
      odbywać się zgodnie z przepisami, które w szczegółach określają, jak ma wyglądać
      taka przeróbka. W przypadku busów normy musi spełniać nie tylko jakość
      wykorzystanych materiałów, ale także funkcjonalność pojazdu, w tym niezbędna
      przestrzeń dla pasażerów. Nie możemy w wozie zamontować dowolnej liczby foteli,
      bo tak nam się podoba. Przede wszystkim w aucie nie wolno przekroczyć jego masy
      całkowitej, którą określił producent. Przeciążone auto ma wpływ na
      bezpieczeństwo jazdy. W takim samochodzie inaczej pracuje zawieszenie, układ
      kierowniczy, mniej skuteczne są hamulce.
      Przepisy dotyczące przeróbek zmieniają się. Od tego roku obowiązują nowe zasady.
      Obecnie, jeśli chcemy zmodernizować pojazd, musimy zlecić to zakładowi
      posiadającemu homologację na konkretny model i potem uzyskać zaświadczenie w
      stacji diagnostycznej. Dopiero wówczas takie auto można zarejestrować.
      Marcin Krysiak, przedstawiciel AMZ KUTNO jednej z najbardziej znanych w kraju
      firm specjalizujących się w przeróbkach specjalnych samochodów

      LASK




      Kurier
      TEMAT DNIA: O krok od masakry
      kurier.lublin.pl/index.php?name=News&file=article&sid=1475
      Fot. Jacek BabiczW KRAŚNIKU TIR STARANOWAŁ BUSA NA PRZYSTANKU. 17 OSÓB TRAFIŁO
      DO SZPITALA

      – Najpierw był potężny huk, a potem przeszywający jęk rannych – opowiadają
      świadkowie katastrofy w Kraśniku. Wczoraj po południu ciężarówka uderzyła w busa
      pełnego pasażerów. Staranowane auto przewróciło się na ludzi stojących na
      przystanku. Do szpitala trafiło 17 osób.

      Dochodziła godzina 14. Prywatny bus iveco przewożący ludzi jechał do Kraśnika z
      Janowa Lubelskiego. Na ul. Janowskiej, obok kraśnickiej mleczarni, zjechał na
      przystanek.
      – Właśnie wjeżdżaliśmy w zatokę – opowiada jedna z pasażerek. – Nagle poczuliśmy
      gwałtowny wstrząs. Bus przewrócił się na bok. To trwało sekundę. Wszędzie było
      pełno szkła. Poczułam ostry ból i zobaczyłam krew na rękach. Zaczęliśmy się
      ratować. Udało mi się wydostać z pojazdu o własnych siłach.

      ODBLOKOWANIE DROGI Zastęp strażaków podnosi busa staranowanego przez tira. Fot.
      Jacek Babicz
      Busem podróżowało 15 osób. Na tył pojazdu z impetem najechała ciężarówka na
      estońskich numerach rejestracyjnych. Siła uderzenia była tak duża, że iveco
      zostało wypchnięte z ulicy i przewracając się na bok staranowało przystanek. W
      tym czasie na chodniku stała grupka osób. Kilku udało się w porę odskoczyć, dwie
      nie zdążyły. Wrak samochodu przygniótł je do konstrukcji wiaty.
      – Usłyszałam huk. Myślałam, że to eksplozja w mleczarni – opowiada Halina Boś,
      sprzedawczyni z pobliskiego sklepu. – Wybiegłam na drogę. Zobaczyłam wielu
      zakrwawionych ludzi. Pierwsi na ratunek pośpieszyli przechodnie i kierowcy.
      Udało się uwolnić przygniecione osoby. Okazało się, że jedna z nich to moja
      znajoma. Wracała właśnie do domu. Wyglądała najgorzej, była nieprzytomna.

      Natychmiast na miejscu wypadku zaroiło się od karetek pogotowia, radiowozów
      policji i straży pożarnej. Do szpitala zabrano 17 osób, w tym kilkuletnie
      dziecko. Najpoważniej ranna jest kobieta, która nie zdążyła uciec z przystanku.
      Ranna, po trepanacji czaszki, walczy o życie.
      Większość z poszkodowanych odniosła niegroźne obrażenia i po opatrzeniu została
      zwolniona do domów.
      – To chyba cud, że tak się to skończyło – mówili nam pasażerowie busa, których
      opatrywano w szpitalu. – Przecież mogło dojść do masakry.
      Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną katastrofy.
      – Na pewno obaj kierowcy byli trzeźwi. Wszystko wyjaśni nasze dochodzenie – mówi
      Krzysztof Latos, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku.
      Z powodu wypadku droga nr 19 z Kraśnika do Rzeszowa na odcinku Kraśnik – Stróża
      była przez prawie dwie godziny nieprzejezdna. Policja zorganizowała objazdy.


      Wyślij e-mail do autora

      Wojciech Łaskarzewski







      W OCENIE POLICJI

      Szukamy przyczyn katastrofy

      Wypadek wyglądał bardzo groźnie, niewiele brakowało, żeby doszło do masakry.
      Wyjaśniamy, co mogło być przyczyną zdarzenia. Na pewno obaj kierowcy byli
      trzeźwi. Być może kierowca tira nie dość dokładnie obserwował drogę albo
      zaszwankował jego pojazd.
      Krzysztof Latos, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku



      Wypadek busa
      gp

      miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,1201109.html
      Nieprawidłowe zachowanie kierowcy busa wiozącego pasażerów z Warszawy do Lublina
      było przyczyną poważnego wypadku
      W sobotę wieczorem mercedes sprinter jadący z pasażerami z Warszawy do Lublina
      zderzył się czołowo z fiatem 126p. Do zdarzenia doszło w Lublinie na al.
      Warszawskiej. Dwie 22-letnie kobiety, które jechały w maluchu, zostały poważnie
      ranne. Nie ucierpiał żaden z pasażerów busa.

      Policjanci ustalili, że przyczyną wypadku było złamanie przepisów przez
      23-letniego kierowcę busa, który nieprawidłowo wyprzedzał.




      Wypadek busa w Kraśniku
      jb
      miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,1273959.html
      Pięć osób zostało rannych w wypadku prywatnego busa, który uderzył w drzewo przy
      ulicy Urzędowskiej w Kraśniku. Do tragedii doszło na śliskiej nawierzchni
      Około godziny 7.30 w czwartek bus komunikacji prywatnej z Kraśnika do Kraśnika
      Fabrycznego, którym jechało 11 osób (głównie uczniów kraśnickich szkół) na
      ś
      • monsterr Re: Naprawdę jeździcie "busami śmierci"? 29.12.06, 00:03
        liskiej nawierzchni wpadł w poślizg, przewrócił się i uderzył w drzewo. Pięć
        osób trafiło do szpitala. Najciężej ranny pasażer, z połamanymi nogami i rękami,
        został przetransportowany śmigłowcem do lubelskiego szpitala.

        - Wypadek miał miejsce w zalesionym terenie. Kierowca prawdopodobnie nie
        spodziewał się tam oblodzonej jezdni - poinformował nas Krzysztof Latos,
        rzecznik prasowy kraśnickiej policji. Okoliczności wypadku wyjaśnia Prokuratura
        Rejonowa w Kraśniku, która przesłuchała kierowcę busa (w zderzeniu nie doznał
        obrażeń).

        To już kolejny wypadek przy ul. Urzędowskiej, która łączy dwie dzielnice
        Kraśnika. W listopadzie w wypadku samochodu osobowego zginęło tam dwóch młodych
        mężczyzn.

        Urząd Miejski w Kraśniku za zły stan ulicy obarcza odpowiedzialnością lubelski
        Zarząd Dróg Wojewódzkich. "Wypadki, które miały miejsce na ulicy Urzędowskiej
        dowodzą, że dotychczasowe działania Zarządu Dróg Wojewódzkich nie przynoszą
        oczekiwanych skutków. Czwartkowa tragedia wydarzyła się na oblodzonej,
        niezabezpieczonej nawierzchni" - pismo tej treści przesłał wczoraj do marszałka
        województwa lubelskiego burmistrz Kraśnika Piotr Czubiński.

        - Zajmiemy się tą sprawą - poinformował nas Tomasz Makowski, rzecznik prasowy
        Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.



        Wypadek busa z pasażerami
        dil
        miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,2573657.html
        Osiem osób w szpitalu przez pirata drogowego
        Dziewięć osób trafiło do szpitala z obrażeniami, jakich doznały w wyniku
        wypadku, do którego doszło w miejscowości Borki, powiat radzyński. Bus relacji
        Lublin-Biała Podlaska, którym jechało 16 osób, wjechał do rowu.

        - Do wypadku doszło około godziny 16:30. Ze wstępnych ustaleń wynika, ze
        nieustalony, jadący z naprzeciwka pojazd, wykonując nieprawidłowo manewr
        wyprzedzania zmusił kierującego fordem transitem do zjechania z drogi na pobocze.

        W szpitalu zostało ośmioro poszkodowanych, jedną osobę po opatrzeniu zwolniono
        do domu - informuje komisarz Barbara Wróblewska, z zespołu prasowego Komendy
        Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

        Jak poinformowano nas w szpitalu, trzy osoby trafiły na oddział chirurgiczny, a
        pozostałe pięć w lżejszym stanie zostały pozostawione w szpitalu na obserwacji.
        - Stan ogólny poszkodowanych jest zadawalający. Trafili na oddział przede
        wszystkim z urazami głowy i klatki piersiowej, dwie kobiety mają wstrząśnienie
        mózgu - poinformował Andrzej Palejko, lekarz dyżurny na oddziale chirurgicznym.




        Karambol busa
        pr
        miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,2167374.html
        14 osób zostało poszkodowanych we wtorkowym wypadku busa wiozącego pasażerów z
        Warszawy do Lublina. Kierowca był nietrzeźwy
        Wypadek wydarzył się ok. godz. 11. w miejscowości Mierzączka, siedem kilometrów
        od Garwolina. Mercedes sprinter wiozący trzynastu pasażerów uderzył w tył
        ciężarowej scani. Bus przewrócił się na drogę. Wtedy uderzył w niego, jadący z
        tyłu fiat ducato.

        - Poszkodowanych zostało 14 osób. Z urazami głowy, stłuczeniami, połamanymi
        kończynami, trafiły do szpitala w Garwolinie - relacjonuje podinsp. Adam Kondej,
        zastępca komendanta powiatowego policji w Garwolinie.

        W szpitalu zostało sześć osób. Stan żadnej z nich nie jest ciężki. Busem
        kierował 34-letni Wojciech K. Kiedy policjanci zbadali go alkomatem, okazało
        się, że w wydychanym powietrzu ma 0,54 promila alkoholu. Mężczyzna został
        zatrzymany.

        - Jest jeszcze zbyt wcześnie, by powiedzieć, jaka była przyczyna wypadku. Badamy
        jego okoliczności - dodaje Magdalena Siczek-Zalewska z zespołu prasowego
        mazowieckiej policji.

        Odcinek drogi, na którym wydarzył się karambol, przez ponad dwie godziny był
        zablokowany. Bus należy do jednej z firm przewozowych z województwa lubelskiego.



        Busy śmierci
        gp
        miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,1501193.html
        Pierwsze siedem busów komunikacji prywatnej, które postanowili sprawdzić
        policjanci z Kraśnika, nie nadaje się do jazdy.
        Oględziny samochodów przeprowadzone przez biegłych wykazały, że autobusy -
        poprzez wmontowanie zbyt wielu foteli dla pasażerów - miały znacznie zawyżoną
        masę całkowitą (od 455 do 733 kg).

        Policja wystąpi do starostwa w Kraśniku o unieważnienie dowodów rejestracyjnych
        skontrolowanych busów. Zapowiada też badanie dalszych pojazdów.

        Afera wybuchła w marcu. Po dwóch poważnych wypadkach (busy z pasażerami
        wywróciły się na bok) kraśnicka policja stwierdziła, że połowa zarejestrowanych
        w powiecie samochodów tego typu nie spełnia wymogów bezpieczeństwa. Okazało się,
        że wszystkie były przerabiane w jednej z lubelskich stacji obsługi samochodów, a
        w dowodach rejestracyjnych zawyżano dopuszczalną masę pojazdów. Sprawę, oprócz
        policji, bada też prokuratura.



        Trzynastu rannych pasażerów busa
        Jacek Brzuszkiewicz
        miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,1371208.html
        Stan zdrowia rannych w wypadku na al. Warszawskiej nie budzi obaw
        Trzynaście osób zostało rannych w wypadku busa, do którego doszło w czwartek po
        południu na al. Warszawskiej w Lublinie.

        Ofiary wypadku przewieziono do czterech lubelskich szpitali. Większość z rannych
        po opatrzeniu zwolniono do domu. Lekarze uspokajają: stan zdrowia
        hospitalizowanych nie budzi obaw.

        Pasażerski mercedes z kompletem 18 pasażerów relacji Lublin - Puławy wyjechał z
        Dworca Głównego PKS o godzinie 14.30. Pogoda była niepewna. Przy temperaturze
        zero stopni sypał gęsty śnieg, mocno wiało. Droga była śliska. Ok. godz. 14.40
        bus, którym do domów wracali przede wszystkim uczniowie lubelskich szkół,
        wyjeżdżał al. Warszawską z miasta.

        - Siedziałem przy kierowcy i patrzyłem przed siebie. W pewnej chwili poczułem,
        że samochód zaczyna tańczyć. Obróciliśmy się w jedną stronę, potem w drugą. Bus
        przechylił się na lewy bok, ściął znak drogowy i przewrócił się na dach -
        relacjonował reporterowi "Gazety" 20 minut po kraksie Michał Ostapowicz z Puław,
        który wracał ze szkoły.

        - Wszyscy powypadaliśmy z siedzeń. Jednej z kobiet z rozciętej głowy kapała
        krew, płakało jakieś dziecko. Młoda dziewczyna trzymała się za zwichnięty bark.
        Zanim przez wybite szyby wydostaliśmy się na zewnątrz, usłyszałam pierwsze
        karetki pogotowia - dodaje koleżanka Michała z Końskowoli, która - oprócz
        kierowcy i czterech pasażerów - nie odniosła w wypadku żadnych obrażeń.

        - W tym miejscu policja często stoi z radarem. Nie mogłem jechać szybciej niż
        60-70 km/h. Czując, że auto wpada w poślizg, próbowałem skontrować koła w drugą
        stronę. Niestety, zaczęło mnie znosić na przeciwległy pas ruchu. Później
        modliłem się, by nikomu nic się nie stało - opowiadał Robert Ch., kierowca
        mercedesa (trzeźwy, busem jeździł od lipca 2000 r.)

        - W godzinach szczytu al. Warszawską przejeżdża kilka tysięcy aut. Większość z
        nich to wielkie ciężarówki. To cud, że w chwili, gdy bus zjeżdżał na
        przeciwległy pas ruchu, droga była pusta. W przeciwnym razie doszłoby do masakry
        - mówił policjant z drogówki zabezpieczający akcję ratowniczą.

        Razem z drogówką na miejsce wypadku dotarł właściciel busa. - Samochód był
        sprawy: rocznik produkcji 1999, niedawno odbył przegląd. Najważniejsze, że nikt
        poważnie nie ucierpiał - skomentował roztrzęsiony.

        DLA GAZETY

        Komisarz Sławomir Grześ z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji
        w Lublinie

        - Przyczyny wypadku wyjaśni szczegółowe dochodzenie. Chcę jednak zwrócić uwagę,
        że pasażer kupując bilet, zawiera umowę na bezpieczny dowóz na miejsce. Jednak
        już na trasie wszystko jest w rękach kierowcy. To czy prowadzi on busa z
        prędkością dopuszczoną w obszarze zabudowanym, nie oznacza, że jedzie
        bezpiecznie. Przyznam, że niepokoi nas coraz większa liczba wypadków z udziałem
        prywatnych busów. Wkrótce ruch tych pojazdów będzie jeszcz
        • monsterr Re: Naprawdę jeździcie "busami śmierci"? 29.12.06, 00:05
          Oczywiście miejscowy półgłówek zaraz zacznie wymyślać jakieś kontrargumenty, ale
          nie zważajcie na niego i nie odpisujcie mu w myśl zasady bojkotowania arona na
          tym forum... on nie ma racji!
          • jacex77 Re: Naprawdę jeździcie "busami śmierci"? 13.02.07, 16:53
            A policzyłeś ilu ludzi ginie w busach a ilu zabijają pijani kierowcy?
            Albo gó..arze wracający po 8 osób w maluchu z wiejskiej zabawy?
            Albo niewyżyci przedstawiciele w służbowych Fabiach?

            Nie?

            Bo może by się okazało, że przeciętnie rzecz biorąc busy to bardzo dobry, szybki
            i niedrogi środek transportu?

            Szczegónie w porównaniu z rozłażącymi się Autosanami PKSu.
    • Gość: aron w wypadku PKSu w Gdańsku zginęło 30 osób IP: *.lublin.enterpol.pl 29.12.06, 16:54
      proszę bardzo

      pierwszy przypadek - to była wina kierowcy dostawczaka. Trudno winić busa za to
      że jakiś idiota w niego uderzył.

      drugi przypadek - to był bus PKS Ostrowiec. Znów nietrafiony zarzut.

      trzeci przypadek - akurat busy do Świdnika jeżdżą bardzo wolno. TO jest jakiś
      absurd, że ich się ktoś czepia. Poza tym nie wiem, jak można jeździć brawurowo
      na odcinku z ul. Wolskiej do pl. Dworcowego. 100 km/h przez plac Bychawski i
      Młyńską? Ciekawe jak.

      czwarty przypadek - bicie piany, prokurator już dawno umorzył śledztwo w
      sprawie niby przerabioanych busów. No i nikt nie upycha pasażerów na siłę w
      busie, nie ma obowiązku jeżdżenia busem jakby ktoś nie wiedział.


      natomiast w wypadku autobusu PKS w Gdańsku zginęło 30 osób, a jakoś nikt nie
      pisze "PKS śmierci". Ciekawe dlaczego? Może hrabia wytłumaczy? Aha, wypadek był
      z winy PKSu ( łyse opony).
    • Gość: gosc Re: Naprawdę jeździcie "busami śmierci"? IP: *.chello.pl 28.01.07, 02:18
      sa kierowcy ktorzy sa rozsadni i prowadza normalnie, kilka wypadkow na miliony
      kursow to miesci sie w statystyce, ale te wyscigi to fakt........
    • Gość: bena Re: Naprawdę jeździcie "busami śmierci"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 10:41
      wkurza mnie jak wszyscy narzekaja na jazde busami bo za szybko ,bo
      niebezpiecznie,bo gó..arze bez jakiejkolwiek praktyki nimi kieruja,to po jaka
      cholere nimi jezdzicie.Wsiadaj do autobusu jedno z drugim to bedzie duzo
      bezpieczniej,a ze troche wolniej...Jadac busem smierc jedzie z wami ale chyba
      tak do końca wam to nie przeszkadza.
      • aron2004 Re: Naprawdę jeździcie "busami śmierci"? 02.02.07, 19:20
        bo tak naprawdę w autobusie wcale nie jest bezpieczniej. Jak Autosan z PKS
        Gdańśk wpadł na drzewo to 30 osób zginęło. Jak bus w woj. małopolskim wpadł na
        drzewo to 3 osoby zostały ranne, nikt nie zginął.
        • sothink Re: Naprawdę jeździcie "busami śmierci"? 04.02.07, 12:24
          a wziales pod uwage kretynie warunki na drodze i predkosci poruszania sie obu
          pojazdow?
          • aron2004 Re: Naprawdę jeździcie "busami śmierci"? 04.02.07, 18:43
            warunki na drodze były takie

            Autosan PKS jechał 40, miał suchą jezdnię

            Bus jechał nie wiem ile, miał lód na jezdni
    • Gość: et11 RMF FM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 09:59
      Pt, 2007-03-09 09:03 (aktualizacja: 09:11)
      Cztery ofiary wypadku w Świecku
      Cztery osoby zginęły w wypadku, do którego doszło wczoraj na niemieckiej
      autostradzie Berlin-Świecko. Kierowany przez 22-letniego Polaka bus najechał na
      jeden z tirów czekających w kolejce do odprawy granicznej. Najprawdopodobniej
      winę ponosi kierowca busa.
      < fot. AF RMF
      • monsterr Re: RMF FM 20.03.07, 16:01
        Może ktoś widział, jak to bydło jeździ?
        www.czestochowa.kmp.gov.pl/serwis/index.php?option=com_content&task=view&id=1313&Itemid=63
        Wypadek 19 lutego 2007r Drukuj E-mail
        środa, 07.03.2007
        SRD KMP w Częstochowie poszukuje świadków wypadku drogowego jaki miał miejsce w
        dniu 19 lutego o godzinie 13.20 w Częstochowie na ulicy Jana Pawła / Jaskrowska
        gdzie n/n kierujący samochodem typu Bus wyjeżdżając z ulicy Jaskrowskiej
        zderzył sie z samochodem m-ki Mazda. W wyniku wypadku, kierujący Mazdą oraz
        pasażerka pojazdu doznali obrażeń ciała.
        Wszystkie osoby, które posiadają informacje na temat zdarzenia proszone są o
        kontakt z SRD KMP w Częstochowie ul.Popiełuszki 5 p. 23, tel. 0-34 369-1566.
        • monsterr Re: RMF FM 20.03.07, 16:03
          komunikacja.krakow.eurocity.pl/
          Dzisiaj około 18.30 doszło do poważnego w skutkach wypadku. Na przejeździe
          tramwajowym w al. Jana Pawła II na odcinku węzeł Rayskiego - R. Czyżyńskie
          został staranowany samochód VW bus przez skład pociągu trzy wagonowego 105Na
          482+483+484 linii 4 jadący w kierunku Wieczystej. Pierwszy wagon składu uderzył
          w samochód a nastepnie został wbity w słup sieci trakcyjnej. Auto zostało
          doszczętnie zniszczone. W wypadku ucierpiało 6 osób, ale nie było ofiar
          śmiertelnych. Wagon 482 wykoleił się. Przerwa w ruchu na odcinku R. Czyżyńskie -
          R. Mogilskie może potrwać nawet do dnia jutrzejszego z uwagi na zniszczenie
          słupa trakcyjnego.
          • monsterr uwaga - pijany kierowca busa 20.03.07, 16:07
            i jeszcze taka opowieść właściciela busa o pijanym kierowcy busiarskiej konkurencji
            grupy.scigacz.pl/pijany,sprawca,2,423398,2007_02.html
            • Gość: aron pijany kierowca PKS IP: 83.238.201.* 20.03.07, 20:13
              w ubiegłym tygodniu złapano pijanego kierowcę z PKS Puławy. Miał 3 promile i
              wiózł pasażerów.

              I co ty na to monster?
              • monsterr Re: pijany kierowca PKS 20.03.07, 20:45
                Z reguły nie rozmawiam z wieśniakami, ale co mi tam. Nie podałeś źródła
                wiadomości, więc się nie liczy.

                Hurrraaaa!! Jednego busiarza mniej!!!

                miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3998569.html
                W poniedziałek Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu skazał 29-letniego Artura C. na sześć
                lat więzienia i sześcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
                We wrześniu 2004 r. w Deszcznie koło Gorzowa Wlkp. mężczyzna spowodował
                tragiczny wypadek. Na drodze krajowej nr 3 bus prowadzony przez Artura C.
                zderzył się z tirem. Troje gimnazjalistów - 15-letni Michał oraz 14-letni Ilona
                i Darek - zginęło. Rannych zostało 12 uczniów, w tym troje ciężko.

                Sąd nakazał Arturowi C. zapłacić także odszkodowanie dla rodziców dzieci, które
                zginęły - po 5 tys. zł, a dla poszkodowanych w wypadku - nawiązki po 2 i 3 tys.
                zł (w zależności od stopnia obrażeń).

                Wobec drugiego z oskarżonych - kierowcy TIR-a, 50-letniego Zygmunta J. - sąd
                umorzył postępowanie.
                • Gość: aron Re: pijany kierowca PKS IP: 83.238.201.* 20.03.07, 20:58
                  oj ty durniu, wszystkie gazety i radia trąbiły o tym w zeszłym tygodniu.

                  A co powiesz o wypadku autobusu PKS Gdańsk, gdzie zginęło 30 osób?
                  • Gość: lbn Re: pijany kierowca PKS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 21:03
                    >A co powiesz o wypadku autobusu PKS Gdańsk, gdzie zginęło 30 osób?

                    Podparczewski wsioku, zmień już płytę.
                    • Gość: aron Re: pijany kierowca PKS IP: 83.238.201.* 20.03.07, 21:07
                      a czemu nie piszesz że to w busie zginęło w Gdańsku 30 osób? Niewygodne fakty?
                      • Gość: lbn w busie zginęło 30 osób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 23:55
                        >a czemu nie piszesz że to w busie zginęło w Gdańsku 30 osób? Niewygodne fakty?

                        Piszę, jak sobie życzysz: w busie, zwanym burakowozem zginęło 30 osób. Kierowcą był niejaki Henryk z Parczewa.
                        • aron2004 w PKSie zginęło 30 osób 21.03.07, 06:09
                          to w PKSie zginęło 30 osób. W podobnym wypadku busa z siatkarzami zginęły 3
                          osoby.
                          • monsterr Re: w PKSie zginęło 30 osób 21.03.07, 10:02
                            Tak, zgadza się, w busie z Parczewa zginęły 3 osoby, bo kierowca miał 5 promili.
                          • Gość: lbn Mijasz się z prawdą to były 303 osoby i to w busie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 10:13
                            Masz złe informacje. W tym busie zginęły 303 osoby. Za jednym razem. Trudno uwierzyć, ale jednak święta prawda. Ponoć spieszył się na dożynki do Parczewa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka