Dodaj do ulubionych

Danuta Filipiak

28.03.26, 21:08
Co o niej myślicie?
Pozerka, blagierka, bananowe dziecko zepsute pieniędzmi? Czy naprawdę zlekceważona przez majętnych rodziców córka, pozbawiona autentycznego zainteresowania? Inteligentna, zdolna, ale leniwa, czy skołowana niestabilną sytuacją domową?
Obserwuj wątek
    • ako17 Re: Danuta Filipiak 28.03.26, 21:10
      ako17 napisała:

      > Co o niej myślicie?
      > Pozerka, blagierka, bananowe dziecko zepsute pieniędzmi? Czy naprawdę zlekceważ
      > ona przez majętnych rodziców córka, pozbawiona autentycznego zainteresowania? I
      > nteligentna, zdolna, ale leniwa, czy skołowana niestabilną sytuacją domową?
      >
      >
      A! Przepraszam, zapomniała dodać stosowny cytat: "Żegnaj mi życie, brudna czerni i kałużo,
      tego to już naprawdę za dużo!"
    • tt-tka Re: Danuta Filipiak 28.03.26, 21:39
      na pewno nie jest zlekcewazona przez rodzicow - nad Loare z nimi pojechala, sonetem od Pawelka chwali sie matce (i matka ja uswiadamia, ze Pawelek zywcem z Szekspira odpisal)
      imo - nastolatka w glupim wieku
      • mackakisa Re: Danuta Filipiak 29.03.26, 00:22
        tt-tka napisała:

        > na pewno nie jest zlekcewazona przez rodzicow - nad Loare z nimi pojechala, son
        > etem od Pawelka chwali sie matce (i matka ja uswiadamia, ze Pawelek zywcem z Sz
        > ekspira odpisal)
        > imo - nastolatka w glupim wieku
        >
        Zgadzam się. Plus korzystająca z dobroci i poczucia obowiązku u Cesi, szukająca sobie w niej widowni dla swojej „wyjątkowości”. A jednocześnie bardzo niepewna i zakochana w Pawełku raczej jedynie z racji jego wyglądu.
    • bupu Re: Danuta Filipiak 29.03.26, 07:36
      Danusia mocno przypomina mi Natalię. Z wierzchu uduchowiona i wiotka, pod spodem żelazny charakterek zmierzający bez skrupułów do uwicia sobie wygodnego gniazdka w życiu.
    • przymrozki Re: Danuta Filipiak 29.03.26, 12:25
      Z tekstu wynikało, że tak, bananowe dziecko (dosyć wyraźnie dawano nam do zrozumienia, że jest z zamożnego domu), przyzwyczajone do bycia w centrum uwagi. No i widać, że Danka była bardzo mocno zdecydowana na karierę eleganckiej, zamożnej żony przy mężu z górnych szczebli drabiny społecznego prestiżu. Takiej matrony co to z innymi, podobnymi do siebie rozmawia o literaturze, a nie cenach masła (zgaduję, że w ten sposób Danka kopiuje styl życia własnych rodziców).

      I tutaj konsekwencja Danusi okazała się żelazna. Dmuchawiec śmiał się, że taka leniwa panna jak ona najwyżej może zaraz po maturze wyjść za mąż za jakiegoś nieuczka, a Danusia ostentacyjnie odwiedziła go w BBB jako żona profesora wykładającego w Monachium.
      • tt-tka Re: Danuta Filipiak 29.03.26, 16:44
        Danka byla bardzo zdecydowana na kariere artystyczna, poetycko-aktorska :)

        a w BBB, w 1988, Pawelek mogl byc co najwyzej magistrem, bo nawet na doktorat za wczesnie, od SK minelo 12 lat, w tym cztery licealne i piec studenckich :P
        • przymrozki Re: Danuta Filipiak 29.03.26, 16:54
          tt-tka napisała:

          > a w BBB, w 1988, Pawelek mogl byc co najwyzej magistrem, bo nawet na doktorat z
          > a wczesnie

          Miał 27 lat, mógł być świeżo po doktoracie, o ile zabrał się do tego zaraz po studiach magisterskich i był konsekwentny oraz pracowity. Może nie bardzo się nam to kojarzy z Pawłem Nowackim, budyniem Casanovą, ale może on bardzo dorósł w czasach studenckich. Może dzięki żonie, która nim umiejętnie zarządzała i pilnowała.
        • kocynder Re: Danuta Filipiak 03.04.26, 07:51
          Jakoś nie do końca wierzę w magistra a nawet doktora wykładającego na uniwersytecie w Monachium?
          • mackakisa Re: Danuta Filipiak 03.04.26, 10:00
            kocynder napisała:

            > Jakoś nie do końca wierzę w magistra a nawet doktora wykładającego na uniwersyt
            > ecie w Monachium?
            >
            Też nie do końca wierzę. Obstawiam koloryzowanie Danusi, żeby odpłacić Dumachowcowi za te teksty, że wyjdzie za jakiegoś matołka.
            • mackakisa Re: Danuta Filipiak 03.04.26, 10:00
              mackakisa napisał(a):

              > kocynder napisała:
              >
              > > Jakoś nie do końca wierzę w magistra a nawet doktora wykładającego na uni
              > wersyt
              > > ecie w Monachium?
              > >
              > Też nie do końca wierzę. Obstawiam koloryzowanie Danusi, żeby odpłacić Dmuchawcowi
              > cowi za te teksty, że wyjdzie za jakiegoś matołka.
            • tygrys_dziure_wygryzl Re: Danuta Filipiak 03.04.26, 12:38
              mackakisa napisał(a):

              > kocynder napisała:
              >
              > > Jakoś nie do końca wierzę w magistra a nawet doktora wykładającego na uni
              > wersyt
              > > ecie w Monachium?
              > >
              > Też nie do końca wierzę. Obstawiam koloryzowanie Danusi, żeby odpłacić Dumachow
              > cowi za te teksty, że wyjdzie za jakiegoś matołka.

              Może Pawełek wykładał w Monachium, ale towar na półki ;-)
              A serio to życzę Pawełkowi dobrze, lubię go. Mam nadzieję, że jemu i Dance się powiodło.
              • mackakisa Re: Danuta Filipiak 03.04.26, 12:44
                tygrys_dziure_wygryzl napisała:

                > mackakisa napisał(a):
                >
                > > kocynder napisała:
                > >
                > > > Jakoś nie do końca wierzę w magistra a nawet doktora wykładającego
                > na uni
                > > wersyt
                > > > ecie w Monachium?
                > > >
                > > Też nie do końca wierzę. Obstawiam koloryzowanie Danusi, żeby odpłacić Du
                > machow
                > > cowi za te teksty, że wyjdzie za jakiegoś matołka.
                >
                > Może Pawełek wykładał w Monachium, ale towar na półki ;-)
                > A serio to życzę Pawełkowi dobrze, lubię go. Mam nadzieję, że jemu i Dance się
                > powiodło.

                Też mi coś takiego przez myśl przeszło. 😁
                Ani Pawełka ani Danki nie lubię, ona to cwaniara, on ptyś bez ikry, ale niech im się wiedzie.
              • kocynder Re: Danuta Filipiak 06.04.26, 11:33
                Nie, no było wzmiankowane, że wykłada na uniwersytecie.
                Oczywiście możemy gdybać, że pewnie kafelki w toaletach, ale dla mnie to wątpliwe. Tatuś - dyrektor zadbałby chyba, żeby syn cokolwiek więcej niż prosta budowlanka...
            • tt-tka Re: Danuta Filipiak 03.04.26, 13:49
              mackakisa napisał(a):

              > kocynder napisała:
              >
              > > Jakoś nie do końca wierzę w magistra a nawet doktora wykładającego na uni
              > wersyt
              > > ecie w Monachium?
              > >
              > Też nie do końca wierzę. Obstawiam koloryzowanie Danusi, żeby odpłacić Dumachow
              > cowi za te teksty, że wyjdzie za jakiegoś matołka.

              Moze byl tam stypendysta albo doktorat robil ? choc nie wiem, czy akurat Monachium jest jakies wybitne w polprzewodnikach...
              oboje zamozni z domu, to mogl Pawelek stawac sie naukowcem bez pospiechu, nie troszczac sie o dochody na (niepracujaca chyba ?) zone i dwoje dzieci, a zdenerwowac Dmucha sama mialabym ochote, wiec wybaczam Danusi, jesli zelgala
              • przymrozki Re: Danuta Filipiak 06.04.26, 17:33
                tt-tka napisała:

                > zdene
                > rwowac Dmucha sama mialabym ochote, wiec wybaczam Danusi, jesli zelgala

                Nawiasem pisząc, ten tekst Dmucha był nie tylko niezbyt taktowny, ale też wyrażał pogląd sprzeczny z doświadczeniem życiowym. Ładna, elegancka i stylowa, bogata z domu i niegłupia młoda kobieta miałaby być skazana na małżeństwo z byle kim i z łapanki, tylko dlatego że często nie miała odrobionej pracy domowej z polskiego w drugiej klasie liceum? Kandydaci na dobrych mężów zwyczajowo sprawdzali wtedy dzienniczki kandydatek na żony, czy jak?
              • kocynder Re: Danuta Filipiak 07.04.26, 08:33
                Też wybaczam Danusi, ale mnie męczy CO on tam wykładał... Bo z tego co pamiętam, to tam było wprost, że wykłada. Nie że pojechał na zajęcia (w sensie że sam się douczać, a uczyć innych).
                A, i dla jasności. Intryguje nie w sensie jak taki ptyś cokolwiek wtłoczył go bitej śmietany pod fryzurą, tylko czy poszedł w elektronikę? Czy raczej w coś typu zarządzanie, ekonomia?
                • bupu Re: Danuta Filipiak 07.04.26, 09:19
                  kocynder napisała:

                  > Też wybaczam Danusi, ale mnie męczy CO on tam wykładał... Bo z tego co pamiętam
                  > , to tam było wprost, że wykłada. Nie że pojechał na zajęcia (w sensie że sam s
                  > ię douczać, a uczyć innych).


                  Służę cycatą:

                  – Paweł jest w Monachium – pochwaliła się pani Nowacka. – Już od miesiąca. Wykłada tam na uniwersytecie.

                  Przy okazji, BBB to jest pierwszy tom w którym zaznacza się fatfobia autorki. Oprócz nieszczęsnej Izabeli, żabiookiej grubaski, mamy też dzieci Danki i Pawełka, określane jako spasione do niemożliwości, tłuścioszki, oraz mające tłuste kiełbaski łapek. Brrr.

                  > A, i dla jasności. Intryguje nie w sensie jak taki ptyś cokolwiek wtłoczył go b
                  > itej śmietany pod fryzurą, tylko czy poszedł w elektronikę? Czy raczej w coś ty
                  > pu zarządzanie, ekonomia?
                  >
                  • kocynder Re: Danuta Filipiak 07.04.26, 09:46
                    Wykłady na uniwersytecie to chyba raczej nie elektroniczne coś. Byłaby raczej politechnika? Ale może w niemieckim nie ma rozróżnienia? Ja się nie znam. Ale typowałabym raczej coś z zarządzania, szeroko pojętej ekonomii itp.
                    • tt-tka Re: Danuta Filipiak 07.04.26, 12:01
                      Jest rozroznienie, ale, ciekawostka, w Monachium poza uniwersytetem w naszym rozumieniu (nb z wydzialem matematyki, informatyki i statystyki oraz z odrebnym wydzialem fizyki, tam Pawelek, o ile zachowal swoje szkolne zainteresowania moglby sie odnalezc) jest rowniez uczelnia, odpowiednik naszej politechniki, o nazwie Uniwersytet Techniczny (nb z wydzialem lesnictwa, ktory u nas jest, albo byl, na Akademii Rolniczej), wiec nie wiadomo, o ktorym z nich Danka mowi.
                      Inna sprawa, ze w 1988 27-latek z innego kraju i osrodka naukowego to moze moglby tam ewentualnie cwiczenia prowadzic jako asystent, i to tez po sporych staraniach. Noale. Byc moze Danka nie ma pojecia, co robi jej maz. a moze slusznie zaklada, ze Dmuch nie ma pojecia i zamiast skromnie brzmiacego "pracuje na uczelni monachijskiej" wali "wyklada tam !", bo lepiej brzmi :)

                      nb oba te uniwerki to instytucje stare i szacowne, z bardzo liczacym sie dorobkiem i zalapac sie tam na pracownika naukowego to nie w kij dmuchal ani wtedy, ani teraz
      • subskrybcja Re: Danuta Filipiak 12.04.26, 12:54
        przymrozki napisała:


        > I tutaj konsekwencja Danusi okazała się żelazna. Dmuchawiec śmiał się, że taka
        > leniwa panna jak ona najwyżej może zaraz po maturze wyjść za mąż za jakiegoś ni
        > euczka, a Danusia ostentacyjnie odwiedziła go w BBB jako żona profesora wykłada
        > jącego w Monachium.


        Jakby nie mogła wyjść za maż, a potem dorobili by się z mężem na sprzątaniu w RFN, albo, jakby mąz nie mógl być pracownikiem zwykłeo sklepu z akcesoriami ogrodniczymi, albo nauczycielem wueFu w pobliskiej podstawówce.
        Od razu profesor w Monachium.
        Z resztą nie on jeden.
        Hajduk został dyrektorem szkoły, Milicja sławnym dramatopisarzem w międzyczasie lepiącym kluski, Józinek budował szklane domy i sufity, Gaba została profesorem, Pulpa założyła wielki folwark wiejski, Fryderyk robił kariere astronomiczną w Oxford i Usa, Aniela została znaną aktorką, Maciek Ogorzałka i Kreska Architektami i z wnętrza 30m2 potrafili zrobić 100m2 - sami geniusze.
        Rózy tylko nie wyszło, bo została nikim zawodowo, ale za to dostała wypełnione ramiona i niedobrego męża.
        • mackakisa Re: Danuta Filipiak 12.04.26, 18:30
          subskrybcja napisała:

          > Jakby nie mogła wyjść za maż, a potem dorobili by się z mężem na sprzątaniu w R
          > FN, albo, jakby mąz nie mógl być pracownikiem zwykłeo sklepu z akcesoriami ogro
          > dniczymi, albo nauczycielem wueFu w pobliskiej podstawówce.
          > Od razu profesor w Monachium.
          > Z resztą nie on jeden.
          > Hajduk został dyrektorem szkoły, Milicja sławnym dramatopisarzem w międzyczasie
          > lepiącym kluski, Józinek budował szklane domy i sufity, Gaba została profesor
          > em, Pulpa założyła wielki folwark wiejski, Fryderyk robił kariere astronomiczn
          > ą w Oxford i Usa, Aniela została znaną aktorką, Maciek Ogorzałka i Kreska Arch
          > itektami i z wnętrza 30m2 potrafili zrobić 100m2 - sami geniusze.
          > Rózy tylko nie wyszło, bo została nikim zawodowo, ale za to dostała wypełnione
          > ramiona i niedobrego męża.

          A to swoją drogą- dla pani MM zwyczajne życie jest widać niefajne i nieciekawe.
          Ech, gdzie te czasy gdy Mama Żakowa zachwycała się dziełami swoich małych podopiecznych, przypalała obiadowy bigos i bez żenady podawała makaronik w sosie mediolańskim trzy razy w tygodniu.
        • przymrozki Re: Danuta Filipiak 12.04.26, 22:11
          subskrybcja napisała:

          > Jakby nie mogła wyjść za maż, a potem dorobili by się z mężem na sprzątaniu w R
          > FN, albo, jakby mąz nie mógl być pracownikiem zwykłeo sklepu z akcesoriami ogro
          > dniczymi, albo nauczycielem wueFu w pobliskiej podstawówce.
          > Od razu profesor w Monachium.

          Co do reszty się zgadzam, bo życie zawodowe w Borejkowersum jest bardzo odklejone od realiów, ale akurat Danka i Paweł nie mieli powodu dorabiać się na sprzątaniu. Oni oboje z domu byli zamożni i pewnie mieli rodziców z dobrymi znajomościami.
    • catwoman21 Re: Danuta Filipiak 29.03.26, 19:36
      Cwaniara i drama queen. No i wydaje mi się, że to taki typ osoby, który woli rozwijać swoje zainteresowania i talenta niż wkuwać według niej niepotrzebne rzeczy.
      • mackakisa Re: Danuta Filipiak 29.03.26, 20:07
        catwoman21 napisała:

        > Cwaniara i drama queen. No i wydaje mi się, że to taki typ osoby, który woli ro
        > zwijać swoje zainteresowania i talenta niż wkuwać według niej niepotrzebne rzec
        > zy.
        Tak, też mi pachnie taką cwaniarą, co to patrzy jak się dobrze ustawić. I drama queen również, ale to pewnie z braku uwagi od rodziców - sami Żakowie zauważyli, że Danka przesiaduje u nich do późnego wieczora niekiedy i nikt się tym nie interesuje.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Danuta Filipiak 10.04.26, 00:00
      Mnie jedna rzecz intryguje - dlaczego Danka jest nazywana zaborczą? Przecież zachowuje się wręcz odwrotnie i na potęgę toleruje ptysiowe skoki na boki.
      • mackakisa Re: Danuta Filipiak 10.04.26, 20:13
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        > Mnie jedna rzecz intryguje - dlaczego Danka jest nazywana zaborczą? Przecież za
        > chowuje się wręcz odwrotnie i na potęgę toleruje ptysiowe skoki na boki.
        >
        Pytanie, czy Danusia serio o nich wiedziała? Bo jeśli Aniela Danusi nie powiedziała, że Pawełek do niej startował, to chyba nie.
        A o zaborczość, to chyba chodziło o te wszystkie razy, gdy mówiła Pawełkowi, że ma się nią zainteresować, typu „Pawełku, przytul mnie, bo mi zimno” czy jej pretensje, że nie poświęca jej uwagi, gdy ESD trafiło na moment zamurowywania dziury za piecem przez Pyziaka.
        Albo, gdy szykowała dla Pawełka ten ser smażony. W sumie to nie zaborczość tylko takie gorączkowe pilnowanie, żeby nie czmychnął raczej.
    • uroczy_fenek Re: Danuta Filipiak 10.04.26, 05:13
      Ciężko powiedzieć, mojej sympatii nie wzbudzała, ale może jest w niej coś więcej.
    • subskrybcja Re: Danuta Filipiak 12.04.26, 12:48
      ako17 napisała:

      > Co o niej myślicie?
      > Pozerka, blagierka, bananowe dziecko zepsute pieniędzmi? Czy naprawdę zlekceważ
      > ona przez majętnych rodziców córka, pozbawiona autentycznego zainteresowania? I
      > nteligentna, zdolna, ale leniwa, czy skołowana niestabilną sytuacją domową?

      W SzK: bardzo ładna i świadoma ego, że jest ładna, wrażliwa na tyle, ze pisała wiersze, teraz pewnie publikowałaby treści na SM. Miała chłopaka, na bakier z nauką, leniwa. Troche tez zblazowana.
      Więcej nie dało się wyczytać.
      Po prostu taka była, potem wyszła za mąż za Budyniowego Pawełka, mieli 2 dzieci w marynarskich ubrankach.
      Nie dopatrywałabym sie u niej zaniedbania przez rodziców , którzy robili kariery i nie interesowali sie dziecmi.

      Zaniedbana to była Cesia, zakompleksiona i bez poczucia własnej wartosci, które wyniosła z domu.
      Bez kąta do nauki i wrobiona w opieke nad cudzym noworodkiem.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka