Gość: eor IP: *.swipnet.se 18.11.01, 22:57 Koty sa cudowne. Ideal zwierzecia - w naturze i w domu. Zamruczy raz taki i wpadasz po uszy. Bez kota w mieszkaniu - ciezkawo na duszy. Taka jest moja teza. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
freon Re: Miau...... 19.11.01, 00:47 Nie wiem jaki to dzwiek wydaje, ale moj sasiad ma skorpiony. Trzy, czarne, duze skorpiony. I nawet jesli nie jestem milosniczka kotow, to wole od skorpionow.:) Powinno sie zakazac trzmania tego swinstwa w blokach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Miau...... IP: 212.244.252.* 19.11.01, 08:07 Gdy mój kot poszedł sobie w diabły w świat:(, to jeszcze przez rok słyszałam drgnięcia drzwi, kiedy kot bezszelestnie wsuwał się do pokoju... Takie przesunięcia rzeczywistości... Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Miau...... 19.11.01, 08:52 Gość portalu eor napisał Koty sa cudowne. Ideal zwierzecia - w naturze i w domu. Zamruczy raz taki i wpadasz po uszy. Bez kota w mieszkaniu - ciezkawo na duszy. Taka jest moja teza. ------------------------------------------------------------------------------- Ja też mam kotka:) Przybył do nas, jak zwykle to się dzieje, przypadkowo. Bardzo niedawno. Siedziało takie mizerne, malutkie nieszczęście przy bramie, później męczyły to dzieci i porzuciły na dworze, tam biegają psy i ......Decyzja była prawie natychmiastowa chociaż był problem bo w domu jest pies 7-letni. Nie było, wbrew obawom tragedii, pies był zdenerwowany ale więcej się bał tego czegoś malutkiego niż by wykazywał cień agresji. W tej chwili kotka tak urosła, że nikt by nie uwierzył . Przyjaźń z psem kwitnie tylko kocie strasznie dokucza mu więc pies się zmywa do innego pokoju, gdzie zamyka się przed nią drzwi.Strasznie rozrabia, to rzeczywiście indywidualista. Dzisiaj przyszła do mnie w nocy , polizała mnie po nosie, brodzie, przytuliła się na moment, pomruczała i sobie poszła. Eor:) Fajny jest taki kotek, a taki na dwóch nogach też, jak się da obłaskawić;))))))Pozdrawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eor Re: Miau...... IP: *.swipnet.se 19.11.01, 10:31 Doswiadczenia mam podobne, lucy. Zostawilem kota rodzicom na jakis czas i podporzadkowal sobie wielkiego dobermana, choc to malenstwo takie bylo.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaza mrrrrrrru...... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 10:52 Chciałabym mieć kotka, ale moja rodzina sie absolutnie nie zgadza. Szanuje więc ich poglądy, a w celu zaspokojenia potrzeby kociego przymilania i pomrukiwania odwiedzam częściej znajomych, którzy są właścicelami miłych kotków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eor Re: mrrrrrrru...... IP: *.swipnet.se 19.11.01, 11:53 Moi rodzice tez by sie nigdy nie zgodzili na kota, ale po tym jak moj kociak pomieszkal z nimi przez chwile, z duzyyyyyyyymi oporami mi go oddawali. Zauwazyli po prostu, ze kot nie musi smierdziec, nie musi niszczyc, nie musi wywolywac alergii i jest po prostu kochany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Miau...... IP: 212.244.252.* 19.11.01, 11:21 Portal mi coś skopał to napiszę jeszcze raz: Dzięki mojemu kotu prawie uwierzyłam, że otacza nas coś lub ktoś niewidzialny... Zdarzało się, że mój kot ruszał środkiem pokoju, jak to kot, z podniesionym do góry ogonkiem, pląsami i zakolami, pewny siebie, a potem nagle przypadał do ziemi i wyraźnie coś omijając (coś, czego nie widziałam, a innych zwierząt nie mieliśmy wtedy...) szedł bokiem prze regale lub wersalce... A mi włosy na całym ciele się jeżyły... Zwłaszcza jeśli to była noc... Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Miau...... 19.11.01, 11:46 Gość portalu: Ronja napisał(a): > A mi włosy na całym ciele się jeżyły... Zwłaszcza jeśli to była noc... Jest w tym coś........ One słyszą to czego my nie słyszymy, widzą pewno też to co my nie widzimy.... Mój kotek śpi mocno, na raz się zrywa i pędzi za zasłonę gdzie siedzi owad muchowaty z długimi skrzydłami. Ja go nie słyszałam, muchę bym usłyszała, komara chyba też ale to nie wydaje dźwięku, tak mi się wydaje.... Kot ogląda telewizję, szczególnie lubi mecze piłki nożnej:) Pies nic nie widzi w telewizji.Kot się przygląda w lustrze, pies nie. A może koty widzą, ha - duchy;) A może teraz przychodzi Ronju do Ciebie, żeby zobaczyć co u Ciebie słychać:)))))) Pozdrawiam Cię:))))) Byłaś w domu?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eor Re: Miau...... IP: *.swipnet.se 19.11.01, 11:56 Ciesze sie, ze nie tylko ja mialem takie wrazenie, Ronju. Koty maja jakis wewnetrzny zmysl i to pewnie on sprawia, ze to takie cudowne i tajemnicze zarazem zwierzatka. A jesli faktycznie maja kontakt z czyms..... Odpowiedz Link Zgłoś
freon Re: Miau...... 19.11.01, 12:43 Ale sie uparliscie na te koty. Eor! Koty nie smierdza???? Zapraszam do mnie do kamienicy. Widza zaswiaty????? Moj sasiad tez po paru glebszych. Sa kochane i tak dalej???? Kazda myszka (chi,chi) swoj ogonek chwali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Lucy! IP: 212.244.252.* 19.11.01, 12:48 No jasne że byłam w domu!!! Powłóczyłam się w oślepiającym słońcu po Krakowskim i Starym Mieście, wypiłam grzańca, a wieczorem wkurzyłam się, że w Smoku nie ma już miejsca, a fajnie grali!!! i poszłam do jakiejś kanjpy na Adampol. Pozdrawiam, Ronja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eor Re: Lucy! IP: *.swipnet.se 19.11.01, 12:50 A przepraszam czym jest Smok? Nie znam, a jesli dobrze graja, to moze warto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eor Kazda psota warta kota IP: *.swipnet.se 19.11.01, 12:54 Freon, jak sie nie sprzata to wszystko smierdzi..... Nie ma zwierzecia, ktore nie mialoby swoich potrzeb. Nawet skorpiony Twojego sasiada potrzebuja kogos dziabnac raz na jakis czas :) A swoja droga - ciekawych masz sasiadow.... Odpowiedz Link Zgłoś
alterego Re: Kazda psota warta kota 19.11.01, 13:09 Koty lubia byc kochane. Slyszalem o kocie, ktory znikal wlascicielom na kilka miesiecy a potem niespodziewanie wracal. Za kazdym razem witano go z radoscia. Stesknione dzieci i rodzice piescili go wtedy i rozpieszczali smakolykami. Niestety po kilku miesiacach kot znowu przepadal. Kiedys zaintrygowany wlasciciel postanowil go wysledzic gdzie on tak ucieka. Kiedy kot zaczynal czuc "Reise Fieber" i wiercic sie po calym domu wypuscil go i ruszyl za nim. Okazalo sie ze daleko kot nie znikal. Kilkanascie domow dalej kicius zatrzymal sie pod oknem i zaczal przerazliwie miauczec. W oknie pokazaly sie glowy dzieci i dal sie slyszec pisk radosci - "Mamo! Tato! Nasz kochany Mruczek wrocil! Znalazl sie nasz kochany kotek..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Dragon IP: 212.244.252.* 19.11.01, 13:53 Smok to knajpa w Świdniku. Grywają tam fajni ludzie. A mój kot zapędził się kiedyś w gonitwie za motylem i wyskoczył przez okno. Z trzeciego piętra. Zanim zdązyłam ryknąć płaczem, zamiauczał pod drzwiami... Odpowiedz Link Zgłoś
freon Re: Kazda psota warta kota 19.11.01, 13:56 I gdzie tu milosc, alterego? Wyrachowanie i nic wiecej. Pies by tak nie zrobil. Odpowiedz Link Zgłoś
alterego Re: Kazda psota warta kota 19.11.01, 15:15 Milosc musi byc u wlasciciela. Na kota nie ma co liczyc. Ale mimi wszystko lubie je... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eor Jedną łapą za kanapą IP: *.swipnet.se 19.11.01, 15:20 Alterego, zapewniam, ze koty potrafia kochac. W razie czego postaram sie przedstawic dowody. A poza tym - moi mili - na dworze jest u mnie przesliczne swiatlo. Cos niesamowitego. Sam sobie zazdroszcze tak ladnych widokow. Kota tez sobie zazdroszcze. I generalnie - swiat jest piekny!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Jedną łapą za kanapą 19.11.01, 17:32 Gość portalu: eor napisał(a): > A poza tym - moi mili - na dworze jest u mnie przesliczne swiatlo. Cos > niesamowitego. Sam sobie zazdroszcze tak ladnych widokow. Kota tez sobie > zazdroszcze. I generalnie - swiat jest piekny!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Świetnie, że masz piękne widoki i dobry humor czego i sobie życzymy;) Odpowiedz Link Zgłoś