Dodaj do ulubionych

Palikot, Pouczanie, Polmos, Prawie Prawo

21.05.07, 15:37
2006-02-22 06:25 Źródło: manager magazin
manager magazin


.... Polmos Lublin w lutym 2005 r. pozyskał 75 mln zł ze sprzedaży akcji.
Kolejne 50 mln zł zasiliło kasę spółki Jabłonna, należącej do Janusza Palikota
(zbyła część posiadanych walorów Polmosu). Dwa miesiące po debiucie władze
lubelskiego producenta alkoholi oświadczyły, że jego główny dystrybutor i
zarazem rywal w wyścigu o większościowy pakiet prywatyzowanego Polmosu
Białystok – Central European Distribution Corporation – między kwietniem i
lutym zmniejszył zamówienia 56-krotnie. Mimo że prezes spółki Wiesław
Skrobowski zapewnił inwestorów o „skutecznym utrzymaniu sprzedaży dzięki
kanałom alternatywnym”, po pierwszym półroczu 2005 r. Polmos Lublin
poinformował o stracie 4 mln złotych. Spadły także, prawie o 14 proc., jego
obroty.

Co interesujące, CEDC (który ostatecznie wygrał walkę o przejęcie producenta
Żubrówki) ujawnił, że Polmos Lublin przed giełdowym debiutem poprosił o zakup
zwiększonej partii towaru. To dlatego CEDC pod koniec lutego miał w magazynach
nadwyżki produktów lubelskiej spółki. Wystarczyłoby ich do zaopatrywania
sklepów przez dwa miesiące. I stąd właśnie (a nie z czyjejś złej woli) wziął
się spadek zamówień w kwietniu i kolejnych miesiącach 2005 roku.



W czerwcu Polmos Lublin przedstawił nowych członków zarządu, w tym nowego
prezesa Marka Malinowskiego. Trzeci kwartał 2005 r. okazał się lepszy pod
względem sprzedaży od poprzedniego o 25 procent. Mimo tej poprawy wyników,
zarząd zdecydował się na początku października na ogłoszenie skorygowanej w
dół – aż o 90 proc. – prognozy zysku netto na 2005 rok. 10 dni po publikacji
fatalnego komunikatu walory Polmosu kupił na giełdzie jego prezes Marek
Malinowski (za 50 tys. zł), a w grudniu 3 proc. akcji odkupiła (od Skarbu
Państwa) Jabłonna, rzecz jasna po cenie niższej od tej, po której sama
sprzedawała je w ofercie publicznej. Niemal w tym samym czasie spółka ogłosiła
(jakże krótko po obniżeniu prognoz!), że czwarty kwartał 2005 r. będzie dla
niej najlepszy w historii, a dopiero co skorygowany wynik zostanie
przekroczony! Od momentu, gdy papiery kupował prezes Malinowski, ich kurs
wzrósł z 32 do 42 złotych.

Co za wyczucie rynku… Jak na jedną spółkę zbyt dużo tu „przypadkowych” splotów
okoliczności, ale – oczywiście – każdy może interpretować fakty na swój własny
sposób....
Obserwuj wątek
    • Gość: wiejska baba jakie przypadkowe? jakie przypadkowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 17:18
      masz tę wiedzę obróć w pieniądz :)
      • joannabarska Re: jakie przypadkowe? jakie przypadkowe? 21.05.07, 18:31
        Palikot jest chociaz dowcipny, a od "żołądkowej" wolę stargardzką "ziołową na
        trawienie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka