Dodaj do ulubionych

Czy byłe siostry są zagrożone?

18.06.07, 20:48
Byłem roizmawiałem 02.01.2007 r. 11.30 Byli bardzo uduchowione.
Obserwuj wątek
    • robertw18 Będzie łatwiej wejść? 18.06.07, 21:13
      Takie pogłoski o samobójstwie mogą wzmóc chęć, żeby obronić "zagrożone dziewczęta" przed śmiercią poprzez wkroczenie do zakonu sił porządkowych.

      Pozdr.
    • Gość: ef Re: Czy byłe siostry są zagrożone? IP: *.it-net.pl 18.06.07, 21:28
      widzialem w tv krotka migawke z tego uduchowienia ;), najpierw polewaly
      natreta z tv szlaufem przez okno, a pozniej krzyczaly do niego , ze jest
      szatanem z tego co pamietam, no i jeszcze to potluczone szklo na murze
      klasztornym, to przypadek psychiatryczny, jak wiekszosc tego typu przybytków z
      tym , ze ten i intensywniejszy i bardziej widowiskowy

      --

      koślawym oczkiem ;)
      • robertw18 Re: Czy byłe siostry są zagrożone? 18.06.07, 21:52
        To szukanie w innych ludziach szatana to nie tylko przypadłość tych byłych zakonnic, ale też np. p. Nowaka, który doprowadził do rozsyłania po urzędach list zespołów muzycznych, którym nie wolno zezwalać na występy, bo są satanistyczne. Inny niedawny przypadek to zarąbanie dziewczynki siekierą przez "opłaconego opiekuna", bo zdawało mu się, że jest ona szatanem.

        Pozdr.
        • robertw18 PS. Odcięli im prąd, ale wody nie? 18.06.07, 21:56
          Już widać, że jeśli mają wodę, to długo wytrzymają. Bo i "bronić się" sikawkę mogą. NB. zastanawiające, że jeśli odcinano im prąd, to nie odcięto wody? Zapomniano? "Zapomniano"?

          Pozdr.
          • edico Re: PS. Odcięli im prąd, ale wody nie? 18.06.07, 22:09
            Sugerujesz możliwość zastosowania do tych wewnętrznych rozgrywek kościelnych
            zastosowanie metod papieża Urbana II?

            W końcu duchowi moraliści wiedzą najlepiej, co robić ;))
            Dla czego do tych celów mają jeszcze wykorzystywać Państwo?
            • robertw18 Re: PS. Odcięli im prąd, ale wody nie? 19.06.07, 21:31
              Mniejsza o tego Urbana (może zaciekawi p. Barską).

              Chodzi tylko o to, że odcięcie wody byłoby o wiele skuteczniejsze niż odcięcie prądu, więc dziwne, że właśnie tego nie zarządzono.

              Dodatkowo można się odnieść (choć już o tym była mowa w innym wątku), o "wewnętrznych rozgrywkach". Otóż nie są to rogrywki wewnętrzne z chwilą, gdy idzie o sprawę między KK a BYŁYMI zakonnicami, które zamykają się w pomieszczeniach należących do KK.

              Sprawa zaś zajęcia czyjejś własności to chyba jednak sprawa władz państwowych odpowiedniego szczebla.
              Pozdr.
              • libraa100 Betanki z Kazimierza 20.06.07, 09:19
                Musimy wspólnymi siłami dojść do tego porozumienia żeby nie stało się nie
                szczęście, odpowiedzialny za zaistniała sytuację jest abp. Życiński. A może to
                On chce zagarnąć ten dom. Betanki nie dajcie się. Libraa100
                • robertw18 Re: Betanki z Kazimierza 21.06.07, 20:39
                  Można by się założyć, że w żadnej księdze wieczystej nie będzie nigdy wpisane, że posiadaczem tego domu jest ob. Życiński. Natomiast słusznie domaga się, żeby osoby dokonujące zaboru mienia KK opuściły pomieszczenie nie należące do nich.

                  Byłe betanki - idźcie do domu rodzinnego, a nie zajmujcie tego, co nie wasze!
                  Pozdr.
    • edico Jest to tragedia wewnętrzna praktyk Kościoła 18.06.07, 22:05
      Próbowali tradycyjnie sprawę rozegrać w białych rękawiczkach cedując egzekucję
      własnych potrzeb na orzecznictwo sądowe i komornika angażując w to państwo z
      mocy końkordatu nie mające prawa ingerować w sprawy wewnętrzne kościoła
      dysponującego własną administracją i sądownictwem. Takie uzasadnienie znajdziemy
      w analizie podpisanego przez Suchocką końkordatu. Problem zaczął się w momencie,
      gdy objawienia tak łaskawie przyjmowane przez Kościół stały się dla niego raptem
      niewygodne. W tej konkretnej sytuacji nie pomogły żadne wewnętrzne struktury
      kościelne na ocenę tego zjawiska wewnątrz Kościoła łącznie z "moherową
      samopomocą" a prowincjonalny sąd dał się wmanewrować w tego rodzaju zbuka chcąc
      dogodzić kościółkowym.
      Czekam na dalsze objawy miłości swego bliźniego ze strony Krk :))

      Podkreślam, że zgodnie z końkordatem w moim przekonaniu tzw. waadze państwowe
      nie mają prawa ingerować w sprawy wewnętrzne Kościoła, co zresztą wydaje się
      potwierdzać konstytucyjne oddzielenie (hi) Państwa od Kościoła.
    • libraa100 Re: Czy byłe siostry są zagrożone? 19.06.07, 10:39
      Czy siostry zakonne przebywające wewnątrz klasztoru są bezpieczne, myślę że
      tak. Ale ja się zastanawiam kto tak naprawdę jest odpowiedzialny za tak przykrą
      sytuację w kosciele katolickim. uważam że nie wyczerpano wszystkich
      srodków,ażeby w sposób pokojowy sprawę rozwiazać. mimo że jestem osoba
      wierzącą, mimo że nie jestem zwolennikiem tego co robia siostry, bo dla mnie
      zawsze będą siostrami, bo ślub posłuszeństwa nad tym bym dyskutował, to staram
      się je zrozumieć. musimy tym biedny dziewczynom pomóc, pioszcie w jaki sposób
      co uważacie na ten temat. bo jesli w porę nie znajdziemy rozwiązania, to może
      jednak stac się trgedia, i wszyscy bedziemy za nią odpowiedzialny na czele z
      hierarchią kościelna, pozdrawiam z modlitwą człowiek wierzący libraa100
      • robertw18 Re: Czy byłe siostry są zagrożone? 21.06.07, 20:41
        Niech wyjdą i wspólnie z psychologiem/psychiatrą znajdą te "rozwiązania".

        Pozdr.
    • Gość: grant Nie z nami te numery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:01
      To rzekome zagrożenie to pewnie "przykrywka" czyli stopniowe budowanie
      pretekstu do siłowego wejścia na teren klasztoru pod pozorem zapewnienia
      kobietom bezpieczeństwa.
      Znamy takie numery bardzo dobrze. Amerykanie też (dla wyzwolenia swojej
      ukochanej ropy naftowej) pojechali do Iraku ratować społeczeństwo przed bandytą
      Husajnem.
    • Gość: rada parafialna Re: Czy byłe siostry są zagrożone? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:21
      Jakby nie patrzeć-to siostry (zakonnice?,byłe zakonnice?) są na swoim.To one wybudowały sobie ten przybytek.One,ze składek ludności i sponsorów których sobie pozyskały.
      Jak powszechnie wiadomo (choćby ze zdjęc i innych publikacji)-obiektjest dosyć atrakcyjny i jest łakomym kąskiem dla krk i kościół zrobi wszystko,aby tego budyneczku,który może przynieść wcale niezłe dochody,nie wypuścić ze swych rąk.
      Znamy wszyscy pazerność kościoła i jego urzędników czyli kleru.
      Zakonnice polewajac intruzów wodą czy też rzucając butelkami (skąd tyle tam butelek),bronią swojej posiadłości,którą jeszcze zajmują
      Należy dodać,że kościół zrobi wszystko (a władza im pomoże)aby wszelkjimi środkami wyrzucić zamieszkują ce tam kobiety (wiadomo już że sfiksowały).Wtargnięcie tam sił porządkowych doprowadzi do szrpaniny,być może do rozlewu krwi.Zakonniczki tak łatwo się nie poddadzą.
      Obawiam się więc tego najgorszego,a mianowicie pacyfikacji.A za pacyfikację Jaruzelskiemu stawia się ogromny zarzut.Czy w takim razie dzisiejsza "władza" będzie miała zgodę na użycie siły wobiec bezbronnych przecież kobiet?
      Ale chyba dzisiejszej władzy WSZYSTKO wolno.Nie wolno tylko poprzednikom czyli sldowcom,którzy byli spadkobiercami układów PRLowskich.
      Ale to już osobny temat
      • Gość: jasio Re: Oczywiście że są IP: *.chello.pl 19.06.07, 11:30
        Jakby scie się czuli gdyby was caąły czas ktoś nachodził, śledził i pomawiał.
        Czy pamiętacie książkęlub film Utracona cześć Kararzyny Blum?
        Czy już w IV RP nie można być prawdziwym katolikiem? Nie każdy myśli o kasie.
        Najbardziej mi się podobało jak ksiądz mówił z wyrzutem że zakonnice mja
        widzenia. Ja go rozumiem jako ateista od zbierania kasy że nie ma widzeń i u
        innych go one śmieszą.
        • dociek Re: Oczywiście że są 19.06.07, 11:46
          Po prawdzie, mam to gdzieś. To sprawa Klechistanu, a nie moja.
          • Gość: wiejska baba nie idzie o te niewiasty...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 19:07
            idzie o tę zaj.... kasę którą jest wart ten przybytek w Kazimierzu.Pewnie
            Kwasniewsy go kupią od koscioła.No ale oni nie są rodziną księdza z
            Nałkowskich ....no to jak my to zrobimy?
            • Gość: b(r)etanka Re: nie idzie o te niewiasty...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 19:18
              Ten przybytek nie jest przewidziany na sprzedaż.Po wypędzeniu sfiksowanych bab (chyba nieprędko się to uda),budyneczek kur(w)ia przerobi na hotelik lub zajazd.
              Księża też potrzebują rozrywki.A może dla rozrywki zamiast zajazdu lepszy efektzrobi granat,którym też można się rozerwać.
    • 4gwiazdki Re: Czy byłe siostry są zagrożone? 20.06.07, 09:19
      NIe,pacyfikacji nie będzie (w/g policji).Chyba,że nakaże prokuraura (która jest na usługach krk)
      www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070620/LUBLIN/70619034
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka